wh


psie pbf
 
IndeksIndeks  WydarzeniaWydarzenia  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Czarna rzeka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Shevaritza
Alfa Upadłych
Alfa Upadłych
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 23/04/2015

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Czarna rzeka   Nie Maj 17, 2015 12:47 pm

Idąc za zamkiem ścieżką w dół prowadzącą przez krzaki, ma się wrażenie że wchodzi się do lasu. Po nie kąd tak właśnie jest, to mroczny las gdzie strach iść za dnia a co dopiero w nocy. Idąc dobre kilka chwil widać w końcu jaśniejsze światło na końcu alei gdy przekroczysz granicę dotrzesz do terenu gdzie jest mała polana na jej krańcu płynie rzeka. Rwąca, ciemna nie bezpieczna ile żywotów pochłonęła? A kto to wie.

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hope
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 42
Join date : 17/05/2015

PisanieTemat: Re: Czarna rzeka   Nie Maj 17, 2015 12:57 pm

Łapy belgijkę przyniosły teraz tu. Nadal szukała pary alfy, w końcu chciała przynależeć do jakiegoś stada by pokazać że potrafi. Dziwne było to że tak dumna istota raczył zaszczycić któreś ze stad swoją obecnością. Gdy opuściła krzaczaste tereny jej oczom ukazała się rzeka, praktycznie czarna. 
Hope skierowała się w jej stronę i spojrzała w taflę wody, coś podpowiadało jej by tego nie robiło, ale cóż suka nigdy nie słuchała swojej podświadomości tylko robiła jej na przekór no i nie bała się. 
Patrząc się w jej głąb na chwilkę wypadło jej z głowy po co tu przyszła. Oderwała się od rzeki i usiadła na chwilę pod nosem kląć jak to bardzo jest wkurzona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shevaritza
Alfa Upadłych
Alfa Upadłych
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 23/04/2015

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Czarna rzeka   Nie Maj 17, 2015 1:31 pm

Tak na dobrą sprawę jest tylko jedna alfa i jedna beta nie ma pary ani w tym ani w tym. Choć u nich podobnie jak u siewców sprawuje na obu stanowiskach jakby nie patrzeć para pies i suka. Z tym że u upadłych alfą jest suka a u siewców basior. Tak czy siak podążyła terenami stadnymi by wejść w las ciągnący się za zamkiem udając się nad rzekę. Wyczuła tu czyjąś obecność, po wyłonieniu się z lasu zauważyła sukę malinosa.
-Ave. - powiedziała chłodno do suki tasując jej postać wzrokiem.

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hope
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 42
Join date : 17/05/2015

PisanieTemat: Re: Czarna rzeka   Nie Maj 17, 2015 1:38 pm

Udało jej się rozpoznać alfę bez problemu. Przynajmniej wydawało jej się że to ona. 
Gdy ta powitała ją suka zawahała się czy użyć przywitania stadnego.
-Ave-wyjąkała cicho z wyraźną nie pewnością w głosie.
Wiedziała też że teraz powinna suce wyjaśnić co tutaj robi.
- A więc jesteś alfą Upadłych dusz ?-Spytała lustrując borderke wzrokiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shevaritza
Alfa Upadłych
Alfa Upadłych
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 23/04/2015

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Czarna rzeka   Nie Maj 17, 2015 3:36 pm

To zależy czy już ją poznała i dostała skrzydła wcześniej czy dopiero pozna i dostanie skrzydła bo jak to drugie to nie mogła jej rozpoznać. Zastrzygła na przemiennie czarno-białymi uszami wpatrując się w jedną z członkiń stada.
-Tak, a co? - odparła przysiadając na zadzie, bez namiętnym wzrokiem obserwowała sukę czekając na cdn.

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hope
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 42
Join date : 17/05/2015

PisanieTemat: Re: Czarna rzeka   Nie Maj 17, 2015 3:39 pm

Słysząc odpowiedź twierdzącą w głębi duszy odetchnęła głęboko.
-Chciałabym dołączyć do stada.-spokojnie rzekła, widziała w suce autorytet mimo że jej nie znała. Zachowywała się więc jak na swój dominujący charakter dość dobrze.
Wiedziała też że dołączenie do upadłych może nie być najłatwiejszym zadaniem. W końcu chciała być w jakiejś tam elicie a nie stadzie do którego przyjmują każdego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shevaritza
Alfa Upadłych
Alfa Upadłych
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 23/04/2015

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Czarna rzeka   Czw Maj 21, 2015 3:11 pm

Słysząc jej słowa tylko westchnęła, znała je prawie na wylot.
-Jak wszyscy którzy się tu ostatnio przewijają. - odparła, jej nie przeszkadzała obecność innych psów im ich więcej tym lepiej przynajmniej według collie.

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Siewca
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 164
Join date : 07/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Czarna rzeka   Czw Maj 21, 2015 4:52 pm

Z biblioteki przeniósł się na świeże powietrze. Chcąc nie chcąc - wolał otwarte przestrzenie, swobodę jaką dają. Znacznie łatwiej jest oddychać. Oh, nie, nie miał klaustrofobii. Czuł się po prostu lepiej na bardziej rozległym terenie. Łatwiej też było uciec, wypatrzeć zagrożenie z daleka. Sprzymierzeńców również. Tak było i tym razem - para bliżej nieznanych mu postaci rozmawiała nieopodal. Ich serca spokojnie uderzały w piersiach, a krew krążyła w żyłach. To go denerwowało, naprawdę. W głowie miał obrazy juchy, ziemi splamionej tą cieczą; wizje te rozpraszały go na tyle bardzo, że nie mógł się skupić na rozpoznaniu nieznajomych. Warknął cicho pod nosem i przyspieszył kroku.
Collie, Malinois. Dwie samice. Zmrużył oczy, które pociemniały delikatnie.
- Szukam Alfy Upadłych. Wiecie może gdzie mógłbym ją znaleźć?
Oczywiście. Żadnego przywitania, tylko beznamiętne pytanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hope
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 42
Join date : 17/05/2015

PisanieTemat: Re: Czarna rzeka   Czw Maj 21, 2015 7:16 pm

Nie wiedziała co może odpowiedzieć suce. Nie chciała by ta wzięła ją za osobę nudną, choć belgijka wcale taka nie była. Nie chciała też wyjść na osobę cichą, to taka też wcale nie była.
-Tak więc co musiałabym zrobić bym mogła służyć twemu stadu ?-mruknęła. Była miła na siłę, bo mimo że zależało jej na dołączeniu do stada jej dominujący charakter lekko utrudniał  sprawę. Nie dała jednak tego po sobie poznać.
Widząc na horyzoncie malamuta suka była przekonana że jest to ktoś równie ważny jak Shev. Pytanie które zadał mówi jednak co innego. 
Spojrzała nie niego obojętnym spojrzeniem po czym przerzuciła wzrok na collie jak by dając mu sygnał że to ona. Nie miała ochoty rozmawiać z kimś kogo nie znała, po za tym za towarzyska nie była.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shevaritza
Alfa Upadłych
Alfa Upadłych
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 23/04/2015

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Czarna rzeka   Czw Maj 21, 2015 7:23 pm

Nikt nie powiedział że uważa wszystkich od razu za nudnych czy nie użytecznych ale faktycznie lubiła sprawdzać umiejętności osób chętnych do dołączenia do stada.
-Może najpierw się przedstaw. - była od niej nie wiele młodsza a lekko nie wychowana? Chyba nie trzeba mówić takich podstaw, w końcu wypadałoby znać miano swoich pobratyńców. Słysząc kolejne kroki i ujrzawszy sylwetkę malamuta collie cicho westchnęła lustrując go wzrokiem.
-Ave, a czego dusza pragnie? - odpowiedziała na słowa tamtego, nie przejmując się jego gburowatą postawą wręcz oberwałoby mu się za inną. To ze oderwała na krótki moment wzrok od malinoski nie znaczy że ją ignorowała, obserwowała kątem oka.

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Siewca
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 164
Join date : 07/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Czarna rzeka   Czw Maj 21, 2015 8:18 pm

Belgijka go zignorowała. Być może to dobrze. Nie zamierzał wdawać się w zbędne rozmowy z nieznajomymi, którzy nie są dla niego istotni. Oczywiście nie urażając strony przeciwnej. Oh, a gdyby doszło do wymiany zdań za pomocą... siły? Nie chciał marnować energii. Interesowała go tylko i wyłącznie jedna osoba - Alfa. To do niej miał sprawę. Choć teoretycznie był przynależny do stada, to praktycznie nie był jego częścią. Nie czuł się jednym z Upadłych i nie zamierzał nim być jeśli nie znajdzie Władcy. Choć... nawet to nie przypieczętuje jego decyzji. 
Zastrzygł uchem i uśmiechnął się odsłaniając białe zębiska delikatnie.
- Pragnie wycenić stado. 
Jeszcze ciut zbliżył się do borderki. Westchnął i przeniósł ciężar ciała na jedną z przednich łap. Był niezwykle spokojny, a z jego lica nie dało się odczytać żadnych uczuć. No może prócz ogólnego rozbawienia i znudzenia. Czuł się też wyższy. Jak zawsze zresztą.
- Nie pójdę w płomienie za byle kim. 
Uśmiechnął się jeszcze szerzej.
- Wiem, że znasz jej położenie. Ba, znasz Alfę bliżej niż ktokolwiek inny. To spojrzenie, sposób wypowiadania słów, drobne odruchy, nawet sposób w jaki bije twoje serce. Wszystko wskazuje na jedno... - zagryzł wargę i odsunął się. - Siewca, gdzież moje maniery, Pani.
Nie nie kpił. Stwierdzał chłodne fakty w nieco luźniejszy sposób.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hope
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 42
Join date : 17/05/2015

PisanieTemat: Re: Czarna rzeka   Czw Maj 21, 2015 8:40 pm

Może i nie miała kultury, nikt nigdy jej tego nie uczył. Jeśli już to tylko doświadczenia wzięte z życia. Nie należała do specjalnie wychowanych i ułożonych osób. Nie przepadała też za swoim imieniem.
Dla alfy postanowiła jednak zachować chociaż trochę szacunku, bo na za dużo ją nie stać.
-Zwą mnie Hope-mruknęła swoim oschłym niezbyt przyjacielskim tonem.
Słowa kierowała bardziej do collie, choć jeśli malamut wyłapał te słowa, a wyłapał z całą pewnością to jej nie przeszkadzało. Jeśli malamut również miał być upadłym to nawet dobrze że ją kojarzył.
Słowa malamuta był jak najbardziej trafne. Belgijka również nie miała zamiaru dołączać byle gdzie. 
Zapamiętała też imię malamuta, coby potem wiedziała choć trochę kim jest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shevaritza
Alfa Upadłych
Alfa Upadłych
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 23/04/2015

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Czarna rzeka   Czw Maj 21, 2015 9:07 pm

W końcu od kiedy źli posiadali kulturę? Jednak pewne rzeczy rozumie się samo przez się, suka nie tolerowała nie subordynacji ani działania na własną łapę i w porównaniu do poprzedniego alfy zamierzała to dokładnie pokazać nawet kosztem wpierdolenia członkowi własnego stada. Podanie imienia było jednym z podstawowych reguł, nie musiało im się podobać ale powinni się przedstawić chyba że ma ich nazywać mało efektownie jak: suka, pies. Przerzuciła wzrok na malamuta słysząc jego stwierdzenie, uniosła kącik warg w uśmiechu.
-Wycenić stado powiadasz, a co my na targu stoimy? - odparła z chęcią przewrócenia dwu kolorowymi ślepiami ale się powstrzymała, kiedy on się przybliżył zmierzyła go dokładnie wzrokiem. Podobno psy które mają dwu jaką barwę oczu są nie widome? Podobno, słysząc jego kolejne słowa wbiła dosłownie wzrok w jego lico słuchając w skupieniu.
-Nikt nie każe wam skakać w ogień ani nikt was tu nie trzyma, jak się nie podoba to wiecie droga wolna. - odparła patrząc to na jednego to na drugiego, uniosła mocniej pierś przez co łańcuszek z skrzydełkami mignął w blasku słońca.
-Możecie dołączyć do nas, niszcząc wszystko i wszystkich na swojej drodze albo odejść do siewców i nie zawracać dupy. - odparła skądś ponownie wydobywając dwa łańcuszki które sama taszczyła na szyi, obróciła je w łapie.
-Jednakże jeśli chcecie u nas być podobnie jak wasi poprzednicy musicie udowodnić swoją wartość, jeden pogrzebał szczeniaka, drugi zabił nie udolnego sługę. A wy co możecie dać? - odparła jasno przedstawiając im reguły gry, coś za coś nic za darmo w obecnym kraju nie ma. Mogła im kazać zrobić wszystko, dopaść samotnika/siewcę i przynieść coś co należało do niego, dowiedzieć się czegoś o wrogu, a nawet bić się jeśli tylko chcieli tu być.

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Siewca
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 164
Join date : 07/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Czarna rzeka   Pią Maj 22, 2015 4:20 pm

Kulturę posiada każdy. Mniej lub bardziej rozwiniętą. Niektórzy źli, po prostu mieli ją na niskim poziomie i właściwie było to w jakiś sposób do przyjęcia - styl ich życia wymagał pewnych wyrzeczeń, formowań. Byli też tacy, co w każdej sprawie potrafili zachować swój urok i szyk. Widocznie Hope do nich nie należała, ale! - nie winił jej. Taki już los tych, którzy zwykli moczyć łapy w cudzej krwi. Powiedział najbardziej wychowany  z całego towarzystwa.
Wpierdolenia? Taka łada kobieta, a takie myśli. Gdyby mógł je zobaczyć, pewnie skrzywiłby się. Nie dlatego, że chciała podkreślić wagę swoich słów wulgaryzmem, a na sam widok znaczenia tej kupki wyrazów. Choć... spodziewałby się tego. Bo jak oczekiwać dyplomacji i spokoju od Upadłych?
- Przy Czarnej Rzece jak widzę, ale mogę się mylić - mruknął i usiadł na ziemi, zamiatając ogonem pył. Puchatą kitą zahaczył o swoją przednią łapę i skierował chłodne, acz pełne rozbawienia i znudzenia spojrzenie na Alfę. Jakby to już gdzieś słyszał.
- Dalej was nie rozumiem. Władców. Jeśli nam, zwyczajnym psom coś się nie podoba to możemy się stąd wynosić. Popełniacie błąd, który może was dużo kosztować, bo wiesz... to właśnie tobie powinno zależeć na tym, aby zrzeszać członków do grupy, budować ją. Mówiąc każdemu piękną kwestię - wyjdź jeśli nie chcesz - zdobywasz sobie wrogów. A to, przynajmniej tak sądzę, nie polega na tym. Poddani powinni nieść Władcę przez ogień, ufać mu i nie podważać jego decyzji. Jak tymczasem jest? 
Na sierści borderki coś błysnęło. Przyjrzał się dokładniej tajemniczemu przedmiotowi. Naszyjnik. Oblizał pysk i kontynuował swój wywód, bo nie sądził, że ktoś mu w tym przeszkodzi.
- Niszcząc wszystko? Błagam, nie bądźmy tępymi osiłkami. Bądźmy wyrafinowaną szlachtą, która dąży do zagłady w powolny, ale jakże bolesny sposób. Dokładnie wybierajmy spośród morza głów te, które mogą nam się przydać, wybijajmy tych, którzy stanowią zagrożenie. 
Podniósł się z podłoża i rozciągnął się, a po chwili dało się usłyszeć chrzęst kości. 
- A ty co możesz dać nam? Co takiego zrobiłaś, że weszłaś na stołek?

Czy chciał należeć do tego stada? Chciał, ale głównie po to by je zmienić. Trochę rozszerzyć horyzonty ich wszystkich; niech zobaczą co to chaos, niech zobaczą, a nie tylko mówią.
- Głowa jakiego potwora marzy ci się nad łóżkiem? Gryfa? Chimery? Czego pragniesz. Dalej... Co płonąć ma, wskaż tylko mi.
Brzmiał tak niebezpiecznie realnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hope
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 42
Join date : 17/05/2015

PisanieTemat: Re: Czarna rzeka   Pią Maj 22, 2015 4:51 pm

Faktycznie, kultura Hope była na niskim poziomie, może jeśli by się postarała była by na nieco większym. Nie dało się jednak ukryć że najzwyczajniej w świecie kultura nie była jej mocną stroną. 
Łapy w krwi moczyła nie raz, sprawiało jej to niemałą przyjemność.
Wizja zniszczenia wszystkiego i wszystkich była jednak niezbyt interesująca, Hope lubiła walki itd. lecz ruszanie dupy by zniszczyć wszystko było jednak zbyt ciężkie do zrobienia. Belgijka uśmiechnęła się w duchu, jednakże z zewnątrz nadal wyglądała tak samo ponuro jak zawsze.
Obojętność Siewcy bawiła a zarazem budziła podziw u Hope. Zdanie miała praktycznie identyczne jak on, milczała jednak. Było to dość dziwne, bowiem belgijka zawsze ma dużo do powiedzenia. 
W ostateczności zachowanie Siewcy może nieść za sobą nieprzyjęcie go do stada.
Mimo że malamut usiadł ona nadal stała praktycznie nieruchomo gapiąc się na władczynię, nie spuszczała z niej wzroku i pozostawała czujna.
-Sądzę tak samo jak Siewca. Jeśli każdemu tak mówisz to całkiem niedługo stado może po prostu upaść ze względu na brak członków. A władza chyba samymi sobą nie będzie rządzić. 
Jeśli mam skakać za kimś w ogień ta osoba nie może być mi obca.- powiedziała nadal pozostając w tej samej pozycji co chwilę wcześniej. W wielu kwestiach zgadzała się z malamutem. 
Nie należała raczej do person oddanych, wiernych. Chyba że ktoś umie wystarczająco pokazać że zasługuje na to by wobec niego taką właśnie być.
-Nie sądzę by zniszczenie wszystkiego i wszystkich było dobrym rozwiązaniem -mruknęła zgodnie z tym jak myślała. Wolała raczej atakować powoli ale efektownie.
By zachowywać się zgodnie z oczekiwaniami alfy musiała by lekko zmienić swoje poglądy.
Nie miała pojęcia jak narazie co może zaoferować, wolała najpierw wysłuchać jakiegoś przemówienia co suka oferuje im niż obiecywanie czegoś za nic w zamian. Przemilczała tę kwestie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shevaritza
Alfa Upadłych
Alfa Upadłych
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 23/04/2015

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Czarna rzeka   Pią Maj 22, 2015 5:11 pm

No tak kulturę w pewnym stopniu posiadał każdy, jej chyba jej brakowało bo nadal im nie powiedziała jak się nazywa. Kultura nie koniecznie była im do życia potrzebna, w końcu złe stado charakteryzowało się gwałtownością, bez litością i brakiem poszanowania wobec wroga. Ładna powiadasz? Przeciętna podobna do każdego collie jedynie większa i dwu kolorowe ślepia ma. A podobno była dyplomatą ale czasem potrzebowali wszyscy gwałtowniejszych działań.
-Zabawne. - odparła kręcąc nie znacznie pyskiem na boki, ta pewnie były alfa wciskał im niezłe kity ale nie znała go zbytnio więc nie jej oceniać.
-Wbrew pozorom nie wyganiam czy nie wyrzucam was, ale nie będę utrzymywać darmozjadów a sama obijać się także nie zamierzam. Już widać było po działaniach byłego alfy że zamiast wyciągnąć was na górę i żeby to wyście byli górą, to wojna się potoczyła a nadal nie zwyciężyliście. - odparła spokojnie na słowa malamuta, nikt nie powiedział że będzie proste ale ona nie zamierzała się ani poddawać ani odpuszczać.
-O ile pamiętam nie jesteście żadnymi poddanymi tylko członkami stada a to znacząca różnica. Szlachta też potrafi zniszczyć, pomału od środka wytępiając wrogów niczym natrętne muchy. - oczywiście zamierzała prześwietlić wszystkich członków swojego stada oceniając ich przydatność w stadzie. Słysząc jego kolejne uśmiechnęła się lekko szczerząc białe kiełki po prawdzie dobre pytanie.
-Sama bym chciała znać odpowiedź na to pytanie, jak spotkasz byłego władcę to się go spytaj. Nie zamierzam obiecywać wam gruszek na wierzbie, bo nikt nie wie co los nam przyniesie, za to każdy z nas może przyczynić się do jego rozwoju oraz swojego. - odparła wzruszając lekko przodami, skierowała swoje kroki na jeden z głazów leżący na ziemi na który wskoczyła. Na co ona wyglądała na proroczke że wie co będzie dalej i im tu na obiecuje gruszek? No jednak to nie tędy droga, oni też nie mają pewności co będzie i mogą obiecać jedno a będzie drugie.
-Skoro się zdecydowaliście to i zadanie już czeka. - odparła wpatrując się w jednego lub drugiego czekając na odpowiedź. Jak już się zdecydują to nawet ma dla nich zadanie gotowe.

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Siewca
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 164
Join date : 07/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Czarna rzeka   Pią Maj 22, 2015 5:21 pm

Zaśmiał się gardłowo. To musiało kiedyś nastąpić, po prostu nie mógł powstrzymać tego odruchu.
- Zaprzeczasz samej sobie, moja droga. 
Nabrał powietrza w płuca i odetchnął.
- Ale racja - poprzedni władca nie zrobił nic. Śmiem nawet twierdzić, że pogorszył sytuację. Mam jedynie nadzieję, że nie okażesz się kimś podobnym. Jeśli tak to lud nie popełni tego samego błędu. I wtedy dopiero będzie demokracja; na szafot! 
Przez jego lico przebłysnął uśmiech, który zaraz potem zniknął. Czy aby na pewno nie są poddanymi? NA pewno? Jeśli nie to czym. Pionkami?
- Mam nadzieję, że mówisz to co myślisz.

Na jej kolejne pytanie, które miało zadecydować o jego losie, przyszłości, celach - kiwnął głową twierdząco czekając na jakąkolwiek odpowiedź. To był czas aby się ustatkować, stawić się za którąś ze stron i zmieniać wszystko, robić rewolucję w krainie. Nadchodził czas chaosu i pogardy.
Wybrał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hope
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 42
Join date : 17/05/2015

PisanieTemat: Re: Czarna rzeka   Pią Maj 22, 2015 6:47 pm

Ona również odczuła że suka przeczy sama sobie, nie chciała jednak w to wnikać. Miała zamiar zacząć zwiedzać nie chciała spędzić wieczności na samym przyjęciu do stada. 
Nie wiedziała dokładnie o kim mówili-poprzedni władca. Więc to nie Shev jest założycielką, musiał być ktoś przed. Skoro nic nie robił to pewnie nie był zbyt dobrym władcą i malinois'ka wolała już chyba collie. Choć też nie do końca ją znała.
Jeśli Shev miała zadanie to belgijka gotowa była je wykonać. Wiedziała że dla niej nie ma rzeczy niemożliwych, toteż nie bała się tego. 
-No więc, jakie masz zadanie.-Spytała zupełnie nie przejęta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shevaritza
Alfa Upadłych
Alfa Upadłych
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 23/04/2015

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Czarna rzeka   Pią Maj 22, 2015 7:43 pm

-Może sprawdzam waszą czujność? - a może rzeczywiście tylko przeczyła samej sobie lub sprawdzała jak ją słuchają. Słysząc jego odpowiedź miała ochotę powiedzieć że każdy bunt będzie oznaczał karą, surową karę w końcu od czegoś pojawiły się profesję nie?
-Nie chce nikogo obrażać ale skoro tak było wam źle pod jego rządami dlaczego nic z tym nie zrobiliście? - te pytanie chyba kłębiło się jej w mózgu od początku, skoro mieli obiekcję to dawno mogli go odsunąć, zabić i posadzić kogoś nowego albo starego komu ufali. Poddany to określenie takie zbyt płytkie, relacją władca - poddany to przecież oznacza ślepo wykonywanie rozkazów tego kto stał wyżej bez szemrania a oni tacy nie byli. Nie nie woliła ich do końca, bo przecież nie mówiła im idź zabij tego czy tamtego sami szli i pozbawiali życia tego kogo chcieli. Widząc twierdzące reakcję dwójki tylko uśmiechnęła się zeskakując z kamienia podchodząc do nich, zadanie było łudząco proste jak 2x2.
-Jak pewnie dobrze wiecie, upadli nie tylko muszą umieć logicznie myśleć ale także walczyć. Wasze zadanie jest banalnie proste. - odparła wyciągając z kąciś fałszywki tego co sama dzierżyła na piesi, czemu fałszywki? Bo były z jakiegoś badziewia zrobione poza tym kolorem przypominało bardziej rdzę niż te stadne, zarzuciła jednemu i drugiemu na szyję.
-Każdy z was musi odebrać swojemu przeciwnikowi owy przedmiot, jeśli się wykażecie odpowiednią strategią oraz umiejętnością walki dostaniecie te prawdziwe. - odparła cofając się kilka kroków, uważnie obserwując teraz dwójkę psów.



Ode mnie jako MG:
Musicie napisanie minimum 3 posty na które będzie się składać walka jak i obrona, od was zależy czy napiszecie tylko 3 czy 5. Macie się oczywiście nie pozabijać ale ma to wyglądać realistycznie.

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Siewca
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 164
Join date : 07/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Czarna rzeka   Sob Maj 23, 2015 8:32 pm

Sprawdzała ich czujność? Czy to aby na pewno nie była tylko próba zachowania korony na głowie? Bo gdyby spadła, gdyby szaty się porwały... Co wtedy zostałoby z niesamowitego władcy? Miał jedynie nadzieję, że suka potrafi wprowadzić swój plan w życie, a nie tylko mówić - bo to sztuką nie jest. Alfa musi odpowiednio dobierać słowa. To niezwykle cenny dar. Mowa często zaginała największych osiłków, wystarczy tylko nauczyć się nią odpowiednio posługiwać.
- Dobre pytanie. - pokiwał głową i przestąpił z łapy na łapę. - Chyba nie potrafię na nie odpowiedzieć. Zagięłaś mnie - kąciki jego warg zadrżały i uniosły się lekko ku górze. Wpatrywał się w oblicze Alfy próbując rozszyfrować jej umysł. I wiecie co? Wydawało mu się, że przejrzał ją. Bardzo dobrze wczuł się w rolę Shev. Ale to już zasługa jego nadzwyczajnego daru empatii obserwacji i analizowania. Spotkał na swojej drodze już wielu różnych i naprawdę mógł powiedzieć, że widział już wszystko. Wampiry, wiedźmy, psychopatów, zombie. Dziwił się, że jeszcze nikt ich nie wybił. Potworów. Czy tak świetnie się ukrywają?
- Mięśnie bez mózgu nie stanowią nic. Sznurki, które umożliwiają poruszanie się. A umysł? Umysł to marionetkarz, znacznie potężniejszy od swoich lalek. 
Uniósł łeb do góry, obserwując Hope. Chyba już wiedział co się święci i szczerze mówiąc - spodziewał się.
- Jasne. - i zaczął się cofać. Ot, szedł do tyłu obserwując przeciwniczkę. Wariat? Nie, raczej jednostka, która lubi robić z wszystkiego dobre przedstawienie. Aktor, zdecydowanie.
Zatrzymał się w pewnej odległości i zaczął biec. Prosto na malinoiskę. Z każdym susem prędkość pędzącego ciała się zwiększała. Z pewnością skok jaki wykonałby w stronę suki mógłby przynieść fatalne skutki; oczywiście dla niej. Jego masa przygniótłby mniejszą istotę, może nawet pogruchotałby kości. Ale nie skoczył. Zrobił coś, czego nikt nie mógł się spodziewać. I o to chodziło. Hope miała mniej czasu na reakcję.
Gwałtownie zahamował, przekręcając ciało na bok. Stracił równowagę i z hukiem uderzył o podłoże. Nie zatrzymał się jednak. Rozpędził się na tyle mocno, aby nawet po upadku sunął dalej. Czuł jak jego bok pali, ściera się o ziemię. Wślizgnął się wprost pod łapy belgijki z zamiarem podcięcia ich. Musiało się udać, przecież nie spodziewała się takiego obrotu akcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hope
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 42
Join date : 17/05/2015

PisanieTemat: Re: Czarna rzeka   Sob Maj 23, 2015 9:42 pm

Lubiła walczyć, to było zdecydowanie coś co było jej mocną stroną. Umiała użyć i siły i logicznego myślenia. 
Pokiwała głową na znak alfy i w jednym momencie przygotowała się do ataku, sierść delikatnie się zjeżyła, uszy stały na sztorc. 
W pierwszym momencie cofanie się wydawało się jej próbą ucieczki, co lekko ją zdziwiło bo Siewca wydawał się być psem który potrafi całkiem dobrze używać mózgu. Pozostała jednak tak samo czujna jak chwilę wcześniej. 
Ale gdy ten biegł rozpędzony najrozsądniej z jej strony było by uciec, wagowo nie miała szans. Mimo swoich prawie 80 cm ważyła niecałe 30 kg. Co było jednak najdziwniejsze na jej ciele widać było jakieś mięśnie, chociaż wagę miała wieleeeee za małą.
Gdy malamut podkosił ją, owszem nie spodziewała się tego. Znalazła się teraz na malamucie, na niego upadła. Teraz mogła przyjrzeć się mu bliżej, uśmiechnęła się do niego swoim łobuzierskim uśmiechem którym miał wskazywać że nie ma zamiaru mu nic zrobić. Tym samym odsłoniła swoje kły, były tak długie że suka wyglądała jak wampir w zasadzie z wampirami łączą ją dwie rzeczy: kły i żądza krwi. Tylne łapy umieściła obok wiadomego miejsca(ja zboczuch xd ) przednie natomiast na szyi malamuta, lekko go podduszała jednak wiadomo że pozycja nie pozwalała jej na całkowite go uduszenie. Wbiła kły w jego szyję, poleciało kilka kropel krwi. Suka zlizała je z widocznym zadowoleniem a wręcz podnieceniem w oczach. Tak, krew to było coś co ją podniecało. 
Niewątpliwe było to że pies może ją z siebie zrzucić co może skończyć źle dla niej. ALe co tam, kto nie ryzykuje ten nie pije szampana. Plan działania miała przemyślany w głowie, i powoli go realizowała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Siewca
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 164
Join date : 07/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Czarna rzeka   Sob Maj 23, 2015 10:15 pm

Potęga umysłu łącząc się z siłą potrafi wytworzyć naprawdę niebezpieczną mieszankę wybuchową. To cenił w psach. Nie obchodził go fakt, czy ktoś potrafi wyrwać drzewo z ziemi wraz z korzeniami, a to czy umiejętnie je wykopie. Potrafił dobrze wybierać sojuszników i partnerów. Oh, tak - przebierał. Uważał się za... Za kogo, właśnie? Księcia, szlachtę? Zdecydowanie coś w ten deseń. Choć był nieumarłym, ponoć barbarzyńcą; miał bardzo wyrafinowane metody. Przekleństwo, które otrzymał w niektórych momentach wydawało się być darem.
On miał masę i mięśnie. To prawdopodobnie ze względu na rasę, pochodzenie, a może i nawet gatunek, bo zwyczajnym psem nie był. Tylko taka budowa nie zawsze sprawdzała się podczas walki. Znacznie trudniej było mu manewrować i skręcać. Widział plusy smukłych, szczupłych person. Malinoiska z pewnością miała nad nim jakąś przewagę, jak i on nad nią.
Poczuł jak ciało suki znajduje się na nim, aczkolwiek nie przejął się tym zbytnio. Na uśmiech odpowiedział cichym parsknięciem. Rozwarł szerzej oczy, które znacznie pociemniały pod wpływem adrenaliny. Słyszał jak serce Hope przyspiesza. Muzyka dla jego spragnionych uszu.
Skrzywił się gdy łapa belgijki wylądowała w okolice jego męskości. Był to jednak tylko instynktowny odruch, a nie reakcja na ból, przestrach, czy... ph, przyjemność.
Tu musiała się zdziwić. Gdy ugryzła go w szyję... krwi nie było. Zalety bycia umarłym.
- Skarbie... - wymruczał, śmiejąc się chrapliwie. - Już nie żyjesz.
W tym momencie gwałtownie odbił się od ziemi, napierając na jej ciało na tyle mocno aby odchyliła się do tyłu. Nie skupił się na przewróceniu jej. Od razu spróbował złapać zębami za sznurek od łańcuszka, który miał zdobyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hope
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 42
Join date : 17/05/2015

PisanieTemat: Re: Czarna rzeka   Sob Maj 23, 2015 10:46 pm

/A no faktycznie, nadal nie ogarniam że oni nie żyją xd 
Ona również miała lekko wyrafinowane metody postępowania z "ofiarą" zazwyczaj jej walki wyglądały jak zaloty, bowiem belgijka nieraz używała pieszczotliwych stwierdzeń. Czy tak jednak było ? nie do końca, przynajmniej nie w każdym przypadku. Bywała jednak wyjątkowo okrutna, swoją ofiarę zabijała powoli ale niezwykle efektownie. Czasem warto było pomyśleć przed atakiem, bez logicznego myślenia nie ma siły, nie, nie. To belgijka wiedziała z całą pewnością. Wiedziała też że tym razem musi rozegrać to inaczej niż zwykle, ponieważ nie chciała malamuta krzywdzić. Toteż postępowała z nim trochę inaczej.
Smukłość to rzeczywiście była dobra cecha, dodawała niemałego sprytu oraz zwinności. Dzięki temu belgijka radziła sobie w walce. Choć mimo nie za dużej masy miała jakąś tam siłę i nie za duże mięśnie.
Jego słowa wprowadziły ją na chwilkę w niekontrolowany uśmiech. Tak samo cwany i łobuzierski jak jej osoba. 
-Doprawdy ?- gdyby była człowiekiem uniosła by jeszcze brwi, ale niestety anatomia jej na to nie pozwoliła. 
Wiedziała że to tylko zabawa, nie powinna brać tego za bardzo na poważnie. Ale cofnęła się tak by pies nie dopadł jej wisiora i ponownie rzuciła mu swój osobliwy uśmieszek. Przejechała łapą po jego pysku.
-Oj nie tym razem kotku-warknęła ponownie odsuwając się tym razem na jeszcze większą odległość.
Nie miała zamiaru ciągnąć tego w nieskończoność, ale jednak utrudnianie mu zadania sprawiało jej niemałą radość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Siewca
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 164
Join date : 07/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Czarna rzeka   Nie Maj 24, 2015 2:28 pm

/Właściwie wszystko jest jak w normalnym świecie. On jest zombie - serce mu nie bije, więc nie ma krwi. Inni mają.

A nuż się dogadają? 
Ha, bardzo wątpliwe. Uważał, że nie potrzebuje współpracowników, pomocników, czy innych. Doskonale radził sobie sami - i być może taki tok myślenia go zgubi. Może bardziej opłacałoby mu się gdyby działał w większej grupie siejąc zamęt. Może. Nawet teraz, gdy próbował dostać się do stada... czy robił to głównie dla niego? Nie dla własnej, cholernej korzyści? Przecież dążył na szczyt. Bo jeśli się tam znajdzie to już nic go nie powstrzyma przed zawładnięciem tym wszystkim co ich otacza. Nawet Siewcy, nawet superbohaterowie, nikt.
Nie chciała go skrzywdzić? Szlachetnie, doprawdy. Więź, która łączy ze sobą sojuszników, członków stada często jest bardzo silna i nierozrywalna. Oby on myślał podobnie i również nie chciał zrobić jej krzywdy, bo wtedy nie byłoby za ciekawie. Hamulce mogłyby puścić, a psychopatyczna strona Siewcy zerwałaby się z krótkiej smyczy.
Powstrzymał się, aby nie chwycić w szczękę jej łapy, którą wodziła po jego pysku. Zabawa zabawą, ale lepiej nie igrać z ogniem i nie kusić losu. Jeszcze trochę i ta gra, bo istotnie grała, stanie się prawdziwą walką, gdzie już nie będzie się odróżniało swoich od wrogów.
Powoli się no niej zbliżał, obserwując ją spode łba. Aż w pewnym momencie po prostu wybił się w stronę jej gardła, chcąc złapać za sznur od wisiorka. Jeśli udało mu się zahaczyć o niego choć jednym zębem - pociągnął z niemałą siłą, aby zerwać łańcuszek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hope
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 42
Join date : 17/05/2015

PisanieTemat: Re: Czarna rzeka   Nie Maj 24, 2015 2:39 pm

Owszem może i grała, ale nie mogła inaczej tego rozegrać. Taka już była. Ale również miała swoją drugą stronę, też psychopatki którą gówno obchodzą uczucia. Jeśli ktoś ją zranił, lub miała ku temu powody nie znała granic i zabijała bez skrupułów. Na to by malinois'ka była spokojna, miła i towarzyska trzeba sobie było zasłużyć. A i tak były to tylko pozory, bowiem belgijka nie ufała w 100 % nikomu i prawdopodobnie nie zaufa.
Jako że walka nie mogła trwać w nieskończoność dała psu zerwać psu łańcuch, ale sama zrobiła to samo łapą. Wisiory zerwali praktycznie w tym samym czasie, więc jeśli chodziło by o to który był pierwszy obojgu udało się to równie szybko.
Wisior malamuta trzymała w paszczy, rzuciła tu tylko krótkie spojrzenie po czym ruszyła w stronę obecnej tu alfy. Podała jej wisior.
-Proszę.-mruknęła.
Myślała że zadanie będzie trudniejsze, nie ryzykowała jednak tylko przemilczała te kwestię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Czarna rzeka   

Powrót do góry Go down
 
Czarna rzeka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» ..."(6) Kto przelewa krew człowieka, tego krew przez człowieka będzie przelana, bo na obraz Boży uczynił człowieka."
» "Znów ta czarna kawa" - Vellard & Logan

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
wh :: Stado Upadłych Dusz :: . :: Dziedziniec-
Skocz do: