wh


psie pbf
 
IndeksIndeks  WydarzeniaWydarzenia  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ukryty Wrak

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
White Fox
Beta Siewców
Beta Siewców
White Fox

Liczba postów : 721
Join date : 13/11/2014
Skąd : Pierwsza odsłona WH(Florida,Puma)

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne:: Mosiężny krzyż na którym wygrawerowane są przeróżne runy, zawieszony jest on na potężnym łańcuchu który znajduje się na szyi Fox, jest to naszyjnik zjawy Elope.
Wynagrodzenia stadne: Gniew potrafi wywołać w swojej ofierze olbrzymią nienawiść i gniew do samej siebie i swoich bliskich, miota się po podłodze, krzyczy, rani samą siebie lub atakuje bliskie jej osoby które znajdują się w pobliżu. Sam stan gniewu trwa 5 postów.

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Sob Sty 17, 2015 7:43 pm

Cóż, Elope również nie podzielała zdania Andromedy, zniszczyła jakiś świat i już ten brodaty menel zesłał ją na tą głupią planetę, co z kolei było jego błędem, właśnie, niby taki miłosierny, a nie pomyślał o milionach zabitych przez ziemską Elope, o wielu suczkach cierpiących przez jego chamskie i głupie decyzje ? Dlatego właśnie szkotka od urodzenia uczona przez matkę o bogu w jednej chwili o nim zapomniała oddając się bóstwom mglistym które dla niej były jedynymi jakie mają prawo istnieć.Sama Fox raczej nie była wyjątkowa, cierpiała i sprawiała cierpienie innym, czyli to była jej misja ? Czy Bóg chciał po prostu pokazać jak są beznadziejni i, że muszą cierpieć ? Skoro jest taki miłosierny to czemu Elope którą mógł zesłać do piekła by nie niszczyła kolejnego świata, nadal była wolna i krzywdziła kolejne pokolenia ? Szkotka była upartą i chłodną istotą, która jednak stawała się miękka widząc smutek czy też radość seterki która była teraz dla niej jedyną istotą którą kochała, właśnie poczuła coś innego, co nie gościło w jej sercu od śmierci jej dawnego partnera, coś w stylu miłości którą darzyła matkę, jednak inna, wypełniona poświęceniem, że tak powiem w atrakcyjnym pudełeczku wypełnionym chęcią bliskości i ochrony tej drugiej osoby. Kiedyś kochała matkę jednak to uczucie które odczuwała w obecności Andro było zupełnie inne, jakby nie z tego świata, boskie, zarezerwowane dla tego wysoko jak ambrozja w mitologii greckiej. Jednak ona tego doświadczała, przyjemnego ciepła, delikatnych motylków w brzuchu i szybkiego marsza wybijanego przez serce które częściowo rozgoniło mrok niszczący powoli psychikę White póki coś w niej nie pęknie, póki nie pęknie jej życie...póki nie zmieni się w kukiełkę zjawy, na szczęście nie udało się to Elope która odczuwała ogromną nienawiść do młodej anielicy.Cóż nie powiem, zdziwiła się reakcją Andro, która wydawała się śmiała i radosna, a tu proszę dziwi się z tak głupiego(jak dla Fox) powodu, przecież podziękowała jej, oczywiście nie były to puste słowa jednak mglista nie uważała je za coś niezwyczajnego.W sumie teraz jej umysł się wyłączył, pozwoliła sercu które na nowo się odrodziło działać, suczka wypuściła ją z uścisku ale tylko po to by złączyć je w delikatnym i stosunkowo krótkim pocałunku.-Jesteś moim ogniem anielico, nie pozwolę by ten płomień zgasł.-powiedziała delikatnym głosem spoglądając prosto w jej oczęta.-Twój wróg, jest moim wrogiem.-powiedziała, była blisko, za blisko.
//SPICYYYYYYYY!! xD

__________


The secret side of me
I'll never let you see
I keep it caged but I can´t control that
So stay away from me, the beast is ugly
I feel the rage and I just can´t hold that

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Andromeda
Zwykły Pies
Zwykły Pies
Andromeda

Liczba postów : 452
Join date : 05/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne: Znak Kappa; Fiolka pierwsza czerwona - Syberia, każdy zna tą nieprzyjemną krainę, gdzie temperatura zawsze oscyluje poniżej zera, prawda? Fiolka ta swemu posiadaczowi ofiaruje możliwość zamrożenia i wszystko i wszystkich na okres 3 postów. Prócz tego ciało właściciela staje się lodowate, wszędzie gdzie postawi swe łapy zostawia szron. Dodatkową zdolnością jest możliwość wytworzenia lodowych sopli, które boleśnie wbijają się w cielsko wroga odbierając mu nawet do 15 punktów życia.

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Sob Sty 17, 2015 7:55 pm

Być może rzeczywiście ją kochała, ale... Nie była gotowa? Młoda, całkowicie zielona w sprawie miłości odsunęła się gwałtownie od Fox. Nie miała zamiaru jej ranić po prostu... to działo się zbyt szybko, zbyt szybko. Walczyła ze sobą, to uczucie było tak niesamowite, rozpalające od środka, że chciał jeszcze raz poczuć ciepło ust White, ale... zwyciężył strach. Przygryzła dolną wargę jakby chciała sprawdzić czy to realne i speszona wybiegła, od tak.
Wybacz.

zt

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
White Fox
Beta Siewców
Beta Siewców
White Fox

Liczba postów : 721
Join date : 13/11/2014
Skąd : Pierwsza odsłona WH(Florida,Puma)

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne:: Mosiężny krzyż na którym wygrawerowane są przeróżne runy, zawieszony jest on na potężnym łańcuchu który znajduje się na szyi Fox, jest to naszyjnik zjawy Elope.
Wynagrodzenia stadne: Gniew potrafi wywołać w swojej ofierze olbrzymią nienawiść i gniew do samej siebie i swoich bliskich, miota się po podłodze, krzyczy, rani samą siebie lub atakuje bliskie jej osoby które znajdują się w pobliżu. Sam stan gniewu trwa 5 postów.

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Sob Sty 17, 2015 7:57 pm

-Andro..-nie zdążyła skończyć, suczka zniknęła.-Spierdoliłam, jak zawsze. ANDROMEDO!!-powiedziała wykrzykując ostatnie słowo po czym pobiegła za nią, nie, nie zostawi jej samej w takiej sytuacji.

zt./

__________


The secret side of me
I'll never let you see
I keep it caged but I can´t control that
So stay away from me, the beast is ugly
I feel the rage and I just can´t hold that

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leida
Zwykły Pies
Zwykły Pies
Leida

Liczba postów : 322
Join date : 17/10/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Nie Sty 25, 2015 3:10 pm

Trochę dawno Lejka nie było. Ale spokojnie. Właśnie wrócił! I wszyscy szczęśliwi.
Dobra, poważnie. Mały kurdupel szedł sobie ślimaczym tempem. Znaczy się szła w miarę żwawo, ale dla psa wielkości dębu był to i tak ślimacze tępo. Trzeba zainwestować w jakieś ferrari. Nie ma bata! I to w kolorze czerwonym. Tak czerwonym! Takim krwistym. He he he...
Dobrze. Lejek tak fantazjował o czerwonym ferrari, że nie zauważyła w oddali wraka. Znaczy się zauważyła dopiero wtedy gdy na niego wpadła... dosłownie. Cofnęła się do tyłu, jakby się odbiła od tego statku i wstrząsnęła głową. A potem to już zadarła ten łeb do góry spoglądając na wrak. "Orzesz.... jakie to cholerstwo duże." - powiedziała gdzieś tam w myślach.
I tak przyglądała się mu. Nie na pewno sama tam nie wejdzie do wnętrza. Nie ma bata. A co jak tam są kosmici, którzy ją zjedzą?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuki
Nowy
Nowy
Yuki

Liczba postów : 147
Join date : 15/12/2014

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Nie Sty 25, 2015 3:21 pm

Z zupełnie innej stron (od tzw. statku dupy stron) nadchodziła energiczna kulka. Dość szybkim tempem przedzierała się przez śnieg, a nosem ryła w śnieg fukając co i rusz z zainteresowaniem. Nie spodziewała się, że z dala od groty jest tyle interesujących zapachów i krajobrazów. Wcześniej chciała się trzymać w zasięgu wzroku Fabienne, acz teraz dusza poszukiwacza przygód panowała. Taki młody następca Indiany Jones nie może być ciągle na uwięzi.
Młoda podniosła spojrzenie w górę i wtem orzechowe ślepka zalśniły ciekawskim blaskiem. Yuki właśnie dostrzegła stary wrak. Uśmiechnęła się stawiając przy tym uszka.
- Wow!
Szybko zerwała się z miejsca i pognała w stronę statku. Udało jej się wślizgnąć do środka przez jakąś szczelinę w kadłubie. Zwinnie pokonała różne przeszkody, wskakiwała na skrzynie pokryte mchem, aż wreszcie dotarła do schodków. Po nich dostała się na pokład. Statek nie stał prosto, więc szczenię musiało uważać. Mimo to zaczęła dość szybko przemieszczać się na dziób w efekcie czego raz po raz ześlizgiwała się na oszronionym drewnie. To ją jednak nie powstrzymało. Wreszcie dotarła na sam koniec i oparła się przednimi łapami o barierkę. Wiatr delikatnie muskał jej policzki. Zamerdała zadowolona ogonkiem. Świetne widoki. Warto było wejść na statek. Wzrokiem wodziła po dalszych elementach krajobrazu, więc nie dostrzegła drobnej suczki na samym dole.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leida
Zwykły Pies
Zwykły Pies
Leida

Liczba postów : 322
Join date : 17/10/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Nie Sty 25, 2015 3:36 pm

No wiadomo, że nie dostrzegła. Przecież toż to mikroskopijne bydle a nie pies. Legendy głoszą, że ktoś kiedyś ekspresowo Lejka dostrzegł. Ale to tylko Legendy.
Lejek cofnął się do tyłu, by lepiej widzieć te wielką kupę drewna. Jakby chciała się upewnić, że nie ma w niej kosmitów. Ta jasne Lejku z zewnątrz dostrzegniesz prawdopodobnych kosmitów. Wiadomo. Może się ich roić w środku. A wiadomo środek z zewnątrz nie dostrzeżesz. No chyba że jesteś Asasynem i masz ten hardcorowy "wzrok orła". Ale nie Lejek, ty to zwykła mała kupa sierści. Jakże mi przykro.  
Czyżby Lejek dosłyszał słowa "Wow"? Chyba powinna. Przecież cicho było więc powinna. Tak czy owak, wzięła się w garść i wparowała do tego wraka. Nosz kurde ciekawość górowała, wiec wparowała. Ostrożnie chodziła to tu to tam, aż w końcu dotarła na pokład. Lejek oczywiście zamiast się rozejrzeć czy rzeczywiście nie ma kosmitów, podbiegła do barierki po przeciwnej stronie niż Yuki. Po prostu pierwsze co chciała to ujrzeć widok z tej perspektywy. I ujrzała.
- Osz kurde. Ale z tej perspektywy pięknie to wszystko wygląda! - powiedziała do siebie. 
A Yuki nadal nie widziała. Pewnie sama Yuki też Lejka nie zauważyła do czasu aż się wydarła.
Lejek debilek. Na Ninja się nie nadaje. W sekundę by ją wykryli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuki
Nowy
Nowy
Yuki

Liczba postów : 147
Join date : 15/12/2014

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Nie Sty 25, 2015 3:50 pm

Młoda pociągnęła noskiem, gdy wiatr zaczął dmuchać w jej pyszczek. Nic tylko zapach natury. Piękne widoki, przyjemne wonie... Czemu aż tyle siedziała w grocie i jej okolicach? Ten świat jest taki cudowny i tylko czeka, aż zostanie w całości zwiedzony. Yuki zapragnęła zbadać najmniejsze zakamarki. Wszystko wzbudzało w niej nieposkromioną ciekawość. Nic tylko zwiedzać i odkrywać coraz to nowsze tereny.
Młoda lekko się zdziwiła i poruszyła uszkami, gdy dosłyszała czyiś podniesiony głos. Odchyliła łeb jak najmocniej w tył, ale prędzej złamałaby kark niż dostrzegła w oddali innego psa. Przez cały manewr zaczęła tracić równowagę. Dość gwałtownie oparła się klatką piersiową i łbem o barierkę. Odetchnęła cicho z ulgą. Odwróciła się w stronę tyłów statku. Ruszyła w tamtym kierunku, a jej łapki wydawały charakterystyczny odgłos, gdy stykały się z oszronionymi deskami, które były już spróchniałe i stare. Dostrzeżona chihuahua pewnie dosłyszała ten hałas. Yuki przystanęła wpatrzona w drobną suczkę. Wyciągnęła łeb jak najdalej mogła i lekko przechyliła go w bok. Znowu spotkała kogoś obcego. Cały proces socjalizacji nie został jeszcze przebyty, więc zamiast rzucić się wyszczerzona w stronę nowej wolała poczekać na reakcję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leida
Zwykły Pies
Zwykły Pies
Leida

Liczba postów : 322
Join date : 17/10/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Nie Sty 25, 2015 4:09 pm

Zbyt piękne były widoki, by je olać. Oglądała jakby nigdy nie widziała z tej perspektywy. Bo w sumie nie widziała. Większość widoków oglądała z dołu, a to już nie takie zapierające dech w piersiach niż z tej perspektywy jakiej jest. Nawet ogonkiem machała.
Lecz jej podziwianie widoków zostało przerwane. Usłyszała za sobą czyjeś kroki... "KOSMICI!" - pierwsze co wpadło Lejkowi do głowy. Momentalnie odwróciła się, by zobaczyć rzekomego kosmitę. A jako że u Leidy występują często przejawy niedorajdy, równowagi nie złapała i padła plackiem na deski. Jestem naleśnikiem!
Jednak po chwili powstała na równe nogi, otrzepując się. Spojrzała na młodą suczkę. Nie... zdecydowanie to nie jest kosmita.
- Emm... cześć! - powiedziała uśmiechając się szeroko.
He he. Pewnie ten uśmiech Lejka musiał być bardzo komiczny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuki
Nowy
Nowy
Yuki

Liczba postów : 147
Join date : 15/12/2014

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Nie Sty 25, 2015 4:33 pm

Młoda lekko przymknęła oczy i odchyliła łeb, gdy nieznajoma padła plackiem na statek. Wystraszyła ją? Możliwe. Yuki jest takim strasznym potworem. Małe, młode, o uszach mających własne życie. Jeszcze ten niewinny wyraz pyszczka. Samo zło.
Szczenię przyjrzało się suczce, a uszka drgnęły kiedy nieznajoma się przywitała. Yu podniosła łeb nieco wyżej i machnęła cienkim ogonkiem. Kolejny przyjazny pies. I weź w takich warunkach poznaj zło. W tym tempie młoda raz dwa wpakuje się prosto pod zębiska agresywnego bandziora. Po takim spotkaniu może jej zabraknąć.
- Hej! Jestem Yuki!
Ozwała się radośnie, a na jej mordkę wpełzł radosny uśmieszek. Wystarczyło kilka dłuższych susów i już znalazła się bliżej Leidy. O dziwo przerastała sukę w tak młodym wieku. Biedny Lejek. Nawet szczeniaki są od niej większe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leida
Zwykły Pies
Zwykły Pies
Leida

Liczba postów : 322
Join date : 17/10/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Nie Sty 25, 2015 4:51 pm

No nic dziwnego, że obecność Yuki mogło Lejka wystraszyć, skoro ta myślała, że statek został przejęty przez kosmitów. Oh Lejku, twoje wyobraźnia jest za bardzo bujna. Trzeba by przystrzyc. 
Racja kolejny przyjazny pies. Sam Lejek zbytnio nie znał określenia "zły pies". Tak to jest jak przez całe życie natrafiasz na dobre psy. Wtedy zła nie dostrzegasz i myślisz, że świat jest taki piękny. A szczerze... gówno prawda. Lejek nawet nie ma pojęcia, że na Płomiennych polują Mgliści i Krwiści w sojuszu. No Leida. Przygotuj się na to, że pewnego dnia będziesz martwa. Bo jak tu przeżyć, będąc takim kurduplem?
- A ja jestem Leida. - odpowiedziała równie radośnie co towarzyszka... po chwili dodała - Dla przyjaciół Lejek!
Sama chihuahua uważnie obserwowała idącą w jej stronę suczkę. Szjet. Nawet szczeniaki Lejka górują względem wzrostu. I weź tu żyj bez kompleksów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuki
Nowy
Nowy
Yuki

Liczba postów : 147
Join date : 15/12/2014

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Nie Sty 25, 2015 5:09 pm

Obie nie znają pojęcia zła, więc obie są teraz potencjalnymi ofiarami. Jak kaczki na łące do odstrzału. Zaraz pewnie wyskoczy zły niedźwiedź i jednym trzepnięciem łapy ukatrupi obie. Te pewnie nawet się nie skapną, że ten misiu jest zły.
Wysłuchała jej imienia z zaciekawieniem. Leida? Lejek? I weź tu wybierz jedno. Chyba Yu nie jest przyjaciółką, więc mówienie do suczki Lejek będzie raczej nie na miejscu i jeszcze się obrazi czy coś.
- Miło cię poznać Leida.
Wyszczerzyła się uroczo, a zza jej boków wyłaniał się ogon, którym zaczęła energicznie merdać na boki.

//Bo doggi i wenę zjadło. ;-;
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leida
Zwykły Pies
Zwykły Pies
Leida

Liczba postów : 322
Join date : 17/10/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Nie Sty 25, 2015 5:53 pm

/Aj doggi takie zUe ;-;/

Albo kosmici wylecą i je ukatrupią. A na serio to każde bydle może wyjść i ukatrupić. A one tego nie będą wiedziały. Bo nie wiedzą co to zło. Jakże pięknie.
Sama Leida raczej zbytnio nie zwracała uwagi, czy ktoś mówi na nią Leida czy też Lejek. To wyglądało tak samo, a jako że Płomienna nie dzierży wysoką inteligencją, to nie zauważy różnicy. Nie ukatrupiłaby za to Yuki, że nazwałaby ją Lejek, chociaż nie jest jej przyjaciółką.
- Mi również. - zgodziła się.
No tak. Rozmowa na poziomie. Tak bardzo czuć, że nie wiadomo o czym gadać. Ale trzeba jakiś temat zapodać, by rozmowa miała sens.
- Długo jesteś w tej kraine? - spytała.
Dobrze, ta rozmowa pewnie nie nabierze sensu, po tym pytaniu. Takie typowe stwierdzenie. Nic więcej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuki
Nowy
Nowy
Yuki

Liczba postów : 147
Join date : 15/12/2014

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Nie Sty 25, 2015 11:44 pm

Obie takie bezbronne, że szok. Nawet zwykły królik może je zagryźć... A może jeszcze szczur. Kij, że to mniejsze jest. W przypadku Yu to ona muchy nie skrzywdzi. To całe nie robienie drugiemu co tobie niemiłe i karma czy co. Oko za oko, ząb za ząb. Jeszcze jak Kuba bogu tak bóg Kubie. Ile tych zasad.
Yuki cieszyła się w głębi, że poznała kolejną przyjazną osóbkę z którą może radośnie pogadać. Najlepiej znała matkę. Z Leidą jest pewnie na wyższym poziomie znajomości niż ze Stellą i Bossem, a ich spotkała wcześniej.
- Urodziłam się w okolicach.
Odparła na zadanie pytanie. Jakoś tak nie przejęła roli reportera. Stała się jego ofiarą, czyli to Lejek pewnie zasypie ją pytaniami, a ona będzie odpowiadać. Nie takie złe stanowisko. Może Leida kiedyś spisze jej biografię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leida
Zwykły Pies
Zwykły Pies
Leida

Liczba postów : 322
Join date : 17/10/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Pon Sty 26, 2015 12:52 pm

Tak muchy nie skrzywdzi, jakże piękne. Ale niestety i tak nawet te dobre dusze zabijają. Pewnie miliony no nie wiem...mrówek o!...ginie pod łapami wędrujących psów.  Wiec aż się dziwie, że zła karma nie nadleciała z swoimi klątwami. Chyba, że zadanie śmierci nieświadomie nie jest karane. Zresztą, o czym to ja w sumie mówię?
Lejek doszedł w sumie do wniosku, że ostatnio coś same szczeniaki spotyka. Chyba udziela jej się ranga w Płomiennych he he. Ale lepsze to niż psy dorosłe które są wielkości dębu. Na szczeniaka przynajmniej nie musi zadzierać ryjka wysoko, by ujrzeć pysk swojego rozmówcy. W sumie... to w ogóle jeszcze jakieś kurduple istnieją? Leida wręcz zaczyna wierzyć, że jest tym jedynym niedopracowanym psem, w kwestii wzrostu, od natury.
Lejek biografie pisać. Po pierwsze to najpierw musi się pisać nauczyć. Ale w sumie... nie zawsze może rozpowiadać ustnie biografie Yuki. Jak to było w przypadku z Biblią zanim została spisana.
- To pewnie gdzieś w okolicach jest twoja mama, tak? - spytała.
Lejek reporter. Buahahahahah.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuki
Nowy
Nowy
Yuki

Liczba postów : 147
Join date : 15/12/2014

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Pon Sty 26, 2015 9:04 pm

Ustna biografia? Yuki już może pożegnać się z dobrą opinią. Kiedyś zwykła informacja o narodzinach w zwykłej grocie zamieni się na narodziny w śmierdzącym zaułku, o! Na pewno ktoś po drodze przekręci i jeśli Lejek już dawno będzie się rozkładać to biografia nie będzie poprawiona i kicha. Lepiej spisać! Leido, ucz się pisać!
Młoda uważnie przyglądała się rozmówczyni. Zbadała wzrokiem jej ciałko. Nie wyglądała jak szczeniak. Czemu jest taka mała? Ciekawsko poruszyła prawym uchem. Czy ona też będzie mała? Może teraz zatrzyma się w rozwoju i będzie drobna. No nie! A ona chciała, by jej ogon był ładniejszy. Taki cienki i chudy wygląda jak patyk z lekkim meszkiem. Ona chce mieć taki ładny jak Fabienne! Pokryty długą i miękką sierścią! Oby odziedziczała te geny... A nie. Młoda przecież nie wie, że jest adoptowana. Będzie żyć w kłamstwie jak na razie.
- Chyba trochę za bardzo się oddaliłam od groty. Ale wiem jak wrócić.
Odrzekła zadowolona z dobrego zmysłu orientacji. Nie no, istny potomek Indiana Jones'a. Jeszcze trochę i będzie popylać z cudnym kapelutkiem po jakiś ruinach z mnóstwem pułapek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yneus
Nowy
Nowy
Yneus

Liczba postów : 182
Join date : 20/12/2014

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Wto Sty 27, 2015 9:02 pm

- Oh, nie - jęknął spuszczając łeb. Zgubił się, znowu. Chyba tylko on potrafił powiedzieć idę do domu, być nieopodal niego, a następnie udać się w zupełnie innym kierunku. Z pewnością jego orientacja w terenie była mniej niż słaba.
Jego łapy kierowały się wzdłuż zamarzniętej rzeczki. Nie wyglądała na zbytnio głęboko, ale ucząc się na własnych błędach (trzeba to zapisać), tym razem nie zamierzał kusić losu i wchodzić na lód. Robiło się coraz ciemniej, a jego oczom ukazał się duży wrak statku, który niemalże wołał go. Nie był pewny, czy powinien tutaj być. Z drugiej strony, gdyby miał iść z powrotem na tereny Krwawej Pieśni zastałaby go noc. Nawet on wiedział, że to nie jest dobry czas dla szczeniąt. Tyle niebezpieczeństw!
Nieważne, w każdym razie postanowił zostać tutaj przynajmniej do rana. Będąc przy nim wdepnął przednią łapą w mech. Podniósł ją zirytowany i machnął kilka razy. Wytarł się o drewno i zaczął rozglądać się, szukając wejścia. Naprawdę, wejścia? Przecież nie znajdziesz tutaj drzwi jak w starej cytadeli! W końcu dostrzegł dziurę. Powinien się zmieścić, w końcu nie był taki duży. Gdy udało mu się przecisnąć, zaczął iść w tą samą stronę co Yuki. Nieco mniej zgrabnie, bowiem obijał się co chwilę o skrzynie i inne... rzeczy, które się tam znajdowały, z hukiem. Stanął przy schodach widząc dwa szczeniaki znajdujące się na pokładzie. Hej! Zapach jednego z nich już kiedyś czuł i to we własnym domu! Mimo wszystko nie podszedł, usiadł, tym razem zachowując ostrożność bowiem nie chciał być zauważony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuki
Nowy
Nowy
Yuki

Liczba postów : 147
Join date : 15/12/2014

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Wto Sty 27, 2015 9:11 pm

Nieokrzesane uszy drgnęły momentalnie, gdy zza jej pleców dobiegły stłumione odgłosy pod pokładem. Odwróciła się ze zdziwioną i zarazem zaciekawioną miną na pyszczku. Ogon stanął w miejscu na pewien czas, ale momentalnie się poruszył, a końcówka lekko się wygięła w górę. Bez słowa zrobiła kilka kroków wykonując dość ciasny obrót o 180 stopni. Zadarła wysoko łeb i przechyliła go na bok. Poruszyła nozdrzami w celu wyczucia jakiegoś zapachu, acz ten nie docierał na zewnątrz. Truchcikiem przemieściła się bliżej zejścia pod pokład. Przednie łapki usadowiła tuż przed krawędzią kwadratowego otworu i mocno wychyliła się przed siebie. Dobrze, że jeszcze nie było tak ciemno, bo młodej udało się dostrzec jakieś zarysy. Ponownie poruszyła uszami. Z tego miejsca wyczuła jakiś niezidentyfikowany dla niej zapach. Nigdy wcześniej nie spotkała krwistego, więc nie ma co się dziwić.
- Hej!
Palnęła wreszcie przyjaznym głosikiem. Zabawnie przechyliła łeb w prawo. Na jej pyszczek wstąpił szeroki uśmiech. Powoli coraz bardziej przystosowywała się do spotykania nowych osób i jak widać, dobrze sobie radziła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yneus
Nowy
Nowy
Yneus

Liczba postów : 182
Join date : 20/12/2014

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Wto Sty 27, 2015 9:34 pm

Nie chciał, ale został. Sylwetka jednego ze szczeniąt, które widział na pokładzie zaczęła się zbliżać. Tego mniejszego, bo ten większy nadal był tam dalej. Yneus natomiast rozważał, czy aby się nie oddalić. Nie lubił towarzystwa swoich rówieśników, nie znosił ich radości, tego jak się bawią, jak są beztroscy. Irytowali go. Nie był zbyt towarzyski - fakt , a rozmowa z kimś obcym była dla niego jak tortura.
Ale nie mógł uciec. Jak by to wyglądało? Że stchórzył? On niczego się nie boi (akurat!). Został zauważony, ale kto by nie usłyszał takiego huku? Miał w sobie za mało delikatności, ostrożności, tak sądzę. Jego duma była najważniejsza, nie wolno mu było się wycofać. Nie teraz.
I w końcu zobaczył ją - Yuki, która zaczęła się w niego wpatrywać. Gdy ją usłyszał uniósł brwi pytająco. To była najgłupsza "wypowiedź" jaką kiedykolwiek słyszał! A najgłupsza dlatego, że nie wiedział jak ma na takie krótkie hej! odpowiedzieć. Poza tym, suczka chyba za bardzo się wychyliła. Yneus miał wrażenie, że ta zaraz spadnie i nie dość, że zrobi krzywdę sobie, to na dodatek uszkodzi i jego - Cofnij się - nakazał nie przejmując się ani trochę tym, że samotniczka nie posłucha oraz tym, że nie powinien jej rozkazywać tak, jak to robił swojej rodzinie - Mówię poważnie! - dodał, ale jego ton już nie był taki twardy jak wcześniej, można było wyczuć trochę paniki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuki
Nowy
Nowy
Yuki

Liczba postów : 147
Join date : 15/12/2014

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Wto Sty 27, 2015 10:43 pm

Yu wpatrywała się w nieco niewyraźną postać szczeniaka skrytą w cieniu. Jej cienki ogon lekko chybotał się na boki z własnej woli. Wtem nieznajomy się odezwał, ale nie tak jak przewidywała młoda. Zniżyła łuki brwiowe z wyraźnym zdziwieniem malującym się na jej mordce. Zamrugała kilkakrotnie, a przy tym przechyliła łeb na drugą stronę. Uważnie wsłuchała się w ton szczeniaka. Przy drugim ostrzeżeniu jego głos jakby się zmienił. Yuki z cichym pomrukiem wypuściła z nozdrzy większy obłok pary. Opuściła zad w dół w efekcie czego usiadła na krawędzi zejścia. Lekko cofnęła głowę w tył i pozwoliła uszom na swobodne opadanie po bokach łba.
- Przecież cię nie zjem.
Odparła, a zdziwienie na jej licu momentalnie zostało zastąpione przez szeroki wyszczerz. Ukazała drobne, acz ostre kiełki. Tak wygięła kąciki warg, że odruchowo przymrużyła orzechowe ślepka. Chciała jakoś przekonać do siebie nieznajomego. Jedyny jej cel to poznanie go, nic więcej. Rozmowa aż tak straszna nie jest. Tamtemu nie powinno się nic stać jak trochę pogada z Yuki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yneus
Nowy
Nowy
Yneus

Liczba postów : 182
Join date : 20/12/2014

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Wto Sty 27, 2015 10:59 pm

Yneus nigdy by jej o to nie posądził. w końcu był od niej trochę większy, nie zmieściłaby go, ha! Na jego zdziwienie odpowiedziała zdziwieniem. I weź tu się dogadaj.
- Oh, oczywiście, że mnie nie zjesz - odparł, kręcąc łbem przy tym nie mogąc powstrzymać się od zaśmiania, które brzmiało dosyć kpiąco - Co najwyżej mogłabyś mi połamać kości spadając stamtąd - dodał. Husky należał do grona tych miłych psów, nie ma co. Być może trudno w to uwierzyć, ale traktował Yuki dosyć ulgowo ze względu na jej płeć. Gdyby była samcem jego reakcja na te słowa byłaby zupełnie inna.
Po raz kolejny podniósł brwi pytająco jakby nie mogąc zrozumieć, z czego suczka tak się cieszy. Wyglądało to dziwnie, a zarazem przerażająco. Musiał jej przerwać. Natychmiast - Odsuń się, idę na górę - powiedział nagle nie czekając na odzew ze strony samotniczki. Wszedł na schody kierując się ku górze. Choć nie był do końca przekonany co do słuszności tego. Znajdowała się tam, prawdopodobnie, jej trochę starsza siostra. Miały przewagę,a  ta druga wcale nie musiała być nastawiona tak "pokojowo".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuki
Nowy
Nowy
Yuki

Liczba postów : 147
Join date : 15/12/2014

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Wto Sty 27, 2015 11:11 pm

Gdy ten się zaśmiał kpiąco, Yu nadęła poliki jakby z oburzeniem.
- Tak się przecież mówi.
Mruknęła jak fochnięta panienka, acz długo tak nie wytrzymała. Udawała. Nie umiała się gniewać tak na poważnie. Nie widziała w tym sensu. Pewnie nawet przy ostrzejszym konflikcie pogodziłaby się bez oporów po jakimś czasie. Nie jej mocną stroną wieczne obrażanie się. Do gburów nie należy, o nie!
- Nie martw się. Nie spadnę.
Odparła radosnym głosem. Już trochę podrosła i umiała kontrolować mięśnie. Wyrosła z okresu, gdy jeszcze nad wszystkim nie panowała. Jednym z lepszych przykładów były różnice w przejściu między skrzyniami i innymi rzeczami pod pokładem. Yneus narobił trochę hałasu, a ona dość zwinnie przemknęła się przez szczeliny nie tykając bokami starych przedmiotów. Jedyny powód przez który mogłaby teraz spaść to załamanie deski pod jej przednimi łapami.
Nieco mocniej machnęła ogonem, gdy ten zdecydował się i ruszył w górę. Postawiła uszy na sztorc, acz niestety w połowie dalej się zginały i przez to wyglądała bardziej komicznie. Skierowała zad o jakieś 45 stopni w prawo i cofnęła się w tym samym momencie. Z uśmiechem obserwowała samczyka, który wchodził po schodach na pokład.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yneus
Nowy
Nowy
Yneus

Liczba postów : 182
Join date : 20/12/2014

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Wto Sty 27, 2015 11:32 pm

Za to śmiało można powiedzieć, że Yneus do gburów należy, haha.
Nie odpowiedział. Zignorował również jej oburzenie jakby nieświadomie wiedząc, że w takich sytuacjach nie powinien wdawać się w dyskusję - bo to dolanie oliwy do ognia - a po prostu taki damski foch przeczekać. Ah, te kobie... suczki! No tak, ale to, że zignorował wcale nie oznaczało, że nie widział. Bo widział, bardzo dobrze.
Wchodząc po schodach spuścił łeb i prychnął pod nosem cicho. Spojrzał na suczkę - Masz śmieszne uszy! - wypalił nagle, ale mimo wszystko nie zaśmiał się. Była to raczej niezbyt udana (?) próba dogryzienia jej. Gdy wszedł na górę, minął ją jakby w ogóle jej nie było patrząc z zaciekawieniem w dal - Oczywiście, że się nie martwię, księżniczko - odparł naciskając na ostatnie słowo, wywrócił oczyma po czym odwrócił się w jej stronę i wyszczerzył szeroko tak, jak ona wcześniej z tym, że bardziej nieudolnie. Aktorem był kiepskim, nie ma co. Ponownie zwrócił się ku horyzontowi szukając swojego domu, drogi do niego. Ale nigdzie nie było śladu po starej cytadeli. Najwyraźniej dzieliła ich bardzo duża odległość. Westchnął głośno - Ja o nikogo się nie martwię... - dodał, ale bez przekonania, ze zmęczeniem w głosie. Jedyne czego teraz chciał, to po prostu wrócić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuki
Nowy
Nowy
Yuki

Liczba postów : 147
Join date : 15/12/2014

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Wto Sty 27, 2015 11:48 pm

Młoda mogła się przyjrzeć Yneusowi, gdy ten stanął wszystkimi łapami na pokładzie. Nie sterczał w cieniu, więc jego sylwetka wyraźniej rysowała się na otwartej przestrzeni. Trochę przypominał Stelle z budowy, ale rodzeństwem na pewno nie są. Ten tutaj ma za dużo bieli i czerni. Tamta była bardziej szarawa.
Poruszyła uszami, gdy samiec je skomentował. Pozwoliła im lekko opaść, więc aż tak zabawnie nie wyglądała.
- Mogłyby już albo opadać, albo sterczeć. Najwyraźniej nie mogą się zdecydować i wolą być między tymi dwoma opcjami.
Zaśmiała się mrużąc ślepka. Dogryzienie jej? Młodemu coś nie wyszło. Yuki nie przejęła się tym komentarzem. W końcu nie ma wpływu na wygląd. Trzeba się z tym pogodzić.
- Księżniczko? Nie jestem żadną księżniczką. Jestem po prostu Yuki.
Zachichotała mimo lekkiego zdziwienia. Nie drążyła dalej tematu w celu dowiedzenia się, dlaczego akurat księżniczka. Królewskiej krwi nie miała. Zachowywała się jak księżniczka? Takie podobno dbają o wygląd, są delikatne i mają dobre maniery. Yu jest prędzej biednie urodzonym dzieckiem, które lubi się brudzić, nie przejmie się ranami i ma swoją własną kulturę.
Dosłyszała jego westchnięcie. Nie da się ukryć, iż się zaciekawiła. Jej ogon przystopował z chybotaniem na boki. Zrobiła kilka kroków w stronę Yneus'a.
- Czy stało się coś złego?
Spytała z lekką nutą troski w głosie. Do tej pory poznawała psy radosne i beztroskie. Samczyk jako pierwszy zaczął się wyróżniać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yneus
Nowy
Nowy
Yneus

Liczba postów : 182
Join date : 20/12/2014

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Sro Sty 28, 2015 12:14 am

No tak, te uszkowe problemy! Za małe, za duże, stoją, wiszą. Na szczęście Yneus takich zmartwień nie posiadał. Jego cały czas stały na baczność co mu odpowiadało. A propos uszu, niektórzy mogliby się nieźle zdziwić, gdyby wiedzieli, jak dobry słuch posiada. A to, że pewnych słów nie chce po prostu słyszeć, to zupełnie inna bajka.
Swoją drogą, samotniczka była nad wyraz dziwna. Starał się jej zepsuć humor, odepchnąć ją, ale jak widać - nic z tego. Yuki z uporem uśmiechała się. Może gdyby się bardziej postarał? Nie, to nie przejdzie. Mimo wszystko nie chciał jej potraktować źle, sprawić jej jakiejś większej przykrości. Płeć przeciwna wydawała mu się taka słaba i wrażliwa (ah, może prócz Nyks, bo ona jest silniejsza niż nie jeden samiec, a te szczęki...) i pomimo tego, że chociażby jego siostry go irytowały, należał im się szacunek. Co innego mastif, malamut i jego bracia.
Gdy Yuki zaczęła się zbliżać pies spoważniał i starał się zmienić swoje nastawienie. Chwilę się zamyślił, po czym pokręcił przecząco łbem - Oczywiście, że nie! - odparł. Nie chciał rozmawiać, zresztą nie było o czym - Robi się ciemno, rodzice cię nie szukają? - spytał odwracając się w jej stronę. I zimno, swoją drogą. Ziewnął cicho, zmęczony dzisiejszym dniem - Yneus - dodał w końcu, przedstawiając się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuki
Nowy
Nowy
Yuki

Liczba postów : 147
Join date : 15/12/2014

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Sro Sty 28, 2015 9:39 am

Niektórzy rodzą się wrażliwymi osobami, które raz urażone pamiętają to na zawsze i takie, które nie przejmują się tym, bo akceptują to jacy są. Nie można się wiecznie oceniać samemu. Zdanie innych też jest ważne. W ten sposób można poznać swoje wady i zalety, których normalnie się nie dostrzegało.
Yneus chyba coś ukrywał. Samotniczka zmarszczyła czarny nosek, ale trochę z tym przesadziła i musiała prychnąć dla ulgi. Przysiadła na oszronionych belkach, po czym przejechała łapą po końcówce kufy. Nos przestał się dawać we znaki, więc przestała przy nim kombinować. Słuchała samca, aż do momentu przedstawienia swojego imienia. Uśmiechnęła się wyraźniej. Jest krok do przodu.
- Jakby mama mnie szukała to już by tutaj była. Na pewno wie, że wrócę do groty. Jest w tamtym kierunku.
Podniosła łapkę i wskazała mniej więcej w stronę rufy. Stamtąd właśnie przywędrowała. Przez kilka chwil patrzyła w tamtą stronę, ale potem jej wzrok znowu utkwił na postaci szczeniaka.
- I miło cię poznać, Yneusie.
Uśmiechnęła się radośnie, a przy tym lekko przechyliła łeb w bok. Cienki ogonek zaszurał po podłodze pokładu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   

Powrót do góry Go down
 
Ukryty Wrak
Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
wh :: Offtop - Rozmowy NIEKONTROLOWANE :: Archiwum :: Mały Wodospad-
Skocz do: