wh


psie pbf
 
IndeksIndeks  WydarzeniaWydarzenia  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ukryty Wrak

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Yneus
Nowy
Nowy
Yneus

Liczba postów : 182
Join date : 20/12/2014

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Sro Sty 28, 2015 11:22 am

Cały czas obserwował mimikę suczki nie mogąc nadziwić się nad jej ekspresją, jednocześnie słuchając słów - A więc mieszka ze swoją matką tam... - przeszło mu przez myśl spoglądając w stronę wskazywaną przez Yuki. Szybko przyswoił sobie informacje o niej, choć tak naprawdę nie powinny mu się przydać w przyszłości. Mimo wszystko uważał, że samotniczka była za mała - nie to co on - na włóczenie się po krainie bez osoby dorosłej. W dodatku o tej porze... - Nieprawda - odparł - Po drodze może ci się coś stać. Chociażby lis może cię zaatakować... Nie wyglądają na przyjazne zwierzęta - dodał, przypominając sobie sytuację na cmentarzu i kiwnął potwierdzająco łbem - W nocy roi się od niebezpieczeństw. Skąd możesz mieć pewność, że ja nic ci nie zrobię? - oh, najmniej prawdopodobna wersja, ale Yuki nie mogła o tym wiedzieć.
Przygryzł wargę zastanawiając się, co teraz zrobić - nie wróżyło to dobrze. Zawsze zaczyna się tak samo - znudzenie, poszukanie jakiegoś zajęcia, a następnie wpakowanie się w kłopoty. Nie mógł iść spać - nie wypadało. Zabawa również nie wchodziła w rachubę - on się nie bawi. W ogóle. Z nikim. Był głodny - nie umiał polować. Rodzice nie nauczyli go jakichkolwiek podstaw i wypuścili w świat. Niedobrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuki
Nowy
Nowy
Yuki

Liczba postów : 147
Join date : 15/12/2014

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Sro Sty 28, 2015 11:52 am

Wsłuchała się w jego słowa z uwagą. Nic ją nie zaatakowało w drodze tutaj to i w drugą stronę będzie tak samo. Była ciągle w ruchu, nasłuchiwała otoczenie, węszyła i dała radę. Takiej kulki energii nikt nie dorwał. Na pewno też nikt jej nie śledził, bo już dawno powinien się ukazać ze złymi zamiarami, skoro Yu była aktualnie w potrzasku. Wystarczyłoby zablokować to jedno zejście pod pokład i nie ma drogi ucieczki. Łatwa ofiara, a nikt nie korzysta. Młoda w takim wypadku czuła się bezpiecznie. Brak doświadczenia i tyle. Jedyna ostrożność wynikała z instynktu. Dzicz, brak matki, zero wyszkolenia w obronie. Gdzieś tam w głębi coś nakazywało jej zachować czujność.
- Jestem za szybka na wszelkie lisy, borsuki czy dziki. Zwinnie im ucieknę.
Uderzyła ogonkiem o pokład z radosnym chichotem. Dla niej to było wszystko zabawą, acz w razie prawdziwego zagrożenia na pewno nie byłoby jej tak do śmiechu i stałaby się poważna. Zycie w ciągłym strachu jest bezsensowne. Równie dobrze mogła się teraz poślizgnąć i spaść do pod pokład, to za barierkę i przez niefortunny upadek połamać sobie kości, a może nawet kark. Nikt nie przewidzi takich wydarzeń. Trzeba im stawić czoło i korzystać z życia na sto procent.
- Gdybyś chciał mnie zaatakować to już byś to zrobił.
Odparła dość pewnie siebie. Samczyk ciągle nad czymś rozmyślał, a Yuki to przyuważyła. Nagle bez żadnego ostrzeżenia wybiła się w przód i ze śmiechem przewróciła Yneus'a. Z radosnym wyszczerzem zeszła z niego i stanęła nad nim. Czysta zabawa i ukazanie, że taka bezbronna nie jest. Do delikatnych panienek na pewno nie należy.
- Jak chcesz to mogę się zaprowadzić do groty. Mama nie będzie zła z twojej gościny. Będziesz mógł odpocząć i wyruszyć o poranku.
Zaproponowała mu bez żadnego oporu. Nic się przecież nie stanie jak spędzi noc w jej grocie w towarzystwie Fabienne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yneus
Nowy
Nowy
Yneus

Liczba postów : 182
Join date : 20/12/2014

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Sro Sty 28, 2015 12:35 pm

- Zbytnia pewność siebie może zgubić - mruknął cicho, bardziej do siebie. I kto to mówi? Gdyby był na jej miejscu prawdopodobnie również by się wypierał. Och, przecież nic złego nie może mu się stać, kto zaatakowałby szczeniaka? Różni wariaci przewijają się przez Wilde Hunde, istoty, którymi wcześniej straszono nieposłuszne dzieci. Okazywało się, że istnieją, zagrożenie jest realne. Co prawda, Yneus takowych jeszcze nie spotkał, ale w świecie magii chyba nie było to takie trudne?
Husky nie tyle, co bał się. Choć mogło się tak wydawać - życie pokazywało jak było naprawdę. Gdyby rzeczywiście był taki przestraszony świata zapewne nie opuszczałby starej cytadeli. Najpierw robił, a dopiero później myślał o ewentualnych konsekwencjach, a dzisiaj po raz kolejny się tym wykazał. Różne, dziwne pomysły przychodziły mu do łba. Lubił zwracać na siebie uwagę. Pomimo tego, że zgrywał najmądrzejszego i dorosłego psa, był jeszcze niedoświadczony i mały.
Spojrzał w dal. Nikogo tam nie było, choć bardzo chciał aby pojawiła się tu jego matka. Zawsze po niego wracała. Ale nie tym razem. Nie zdziwiło go to - napsuł jej wystarczająco krwi, sam dałby sobie ze sobą spokój na jej miejscu. Właśnie o tym rozmyślał gdy nagle Yuki wzbiła się w powietrze i nie zdążył nawet zareagować - upadł na deski pokładu grzbietem. Uchylił jedynie lekko pysk i ściągnął brwi ku dołowi. Obrócił się na brzuch i wyczołgał trochę dalej. Wstał i przesunął łapą po śniegu, który chwilę później wylądował na pyszczku i szyi samotniczki.
Nie był pewny co do przyjęcia jej propozycji. Teoretycznie nie wiedział, że jej mama jest z Mglistej Myśli. Nie wiedział nawet, że Krwawa Pieśń ma z nimi wrogie stosunki. Ale chyba nie czułby się zbyt komfortowo. Choć z drugiej strony, może po drodze dostrzeże swój dom? - To chyba nie jest dobry pomysł - odparł - Ja... po prostu cię odprowadzę - dodał czekając, aż suczka pójdzie przodem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuki
Nowy
Nowy
Yuki

Liczba postów : 147
Join date : 15/12/2014

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Sro Sty 28, 2015 12:55 pm

Uszy drgnęły w górę, kiedy głos Yneus'a stał się cichszy. Wieczór, zima - panowała przyjemna cisza przerywana szumem wiatru, więc Yuki dosłyszała jego słowa i je zrozumiała.
- Tak, tak. Masz rację.
Zaśmiała się cicho z radosnym uśmieszkiem. Chyba nie zabrzmiała tak, jakby przyznawała mu rację. Coś jej nie wyszło.
Przyjrzała się samcowi, gdy ten wstawał po przewróceniu przez nią. Nie zrozumiała sensu przesunięcia łapą po śniegu, ale zaraz się przekonała po co to było. Fuknęła zdezorientowana, kiedy puch znalazł się na jej pysku i szyi. Przymknęła oczy, po czym otrzepała się energicznie. Oddała mu dość delikatnie, gdyż jedynie pacnęła ośnieżoną łapą jego czarny nos.
- Dobrze obrońco. Będę się czuć bezpieczniej.
Znowu zaśmiała się radośnie, acz drugie zdanie nie było kłamstwem. Im więcej tym lepiej. W dwójkę poradzą sobie lepiej. Yuki zerknęła na Leidę, która obserwowała ich. Kiwnęła lekko łbem posyłając suczce uśmiech. Po tym skupiła się na Yneusie. Machnęła wysoko uniesionym ogonem i skocznym krokiem podeszła do zejścia pod pokład. Zeszła na dół i ruszyła do dziury przez którą wcześniej dostała się do wnętrza statku. Ponownie przemknęła zwinnie między przeszkodami i wyślizgnęła się przez otwór. Zerknęła na siebie w oczekiwaniu na samca. Gdy ten wyszedł, Yu ruszyła dość szybkim krokiem w drogę powrotną do groty.

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yneus
Nowy
Nowy
Yneus

Liczba postów : 182
Join date : 20/12/2014

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Sro Sty 28, 2015 1:36 pm

Oh, oczywiście, że miał rację! Zawsze ją ma, a jego towarzyszka przekona się o tym prędzej czy później. W końcu był najmądrzejszy - a przynajmniej za takiego się uważał. Gdy go pacnęła, skrzywił się i zmarszczył nos. Spojrzał na niewielką ilość śniegu pozostawioną przez łapę suczki po czym potrząsnął pyskiem zrzucając ją.
O nie. Obrońco? Przy Yuki jego łuki brwiowe miały naprawdę dużo roboty. Poważnie tak wyglądał? Jak obrońca? Niedobrze, ponieważ ani trochę nie chciał być widziany w takiej roli. Przecież miał w tym cel również dla samego siebie, więc to nie taka bezinteresowna pomoc... Nieważne. Po prostu zaproponował odprowadzenie i już. Koniec tematu! - Nie wyobrażaj sobie - odparł bardzo cicho, niewyraźnie gdy ta ruszyła, nie chciał wywołać burzy. Ruszył za nią, zbiegł po schodach i tym razem wszelkie przeszkody pokonał ostrożniej - skrzynie omijał szerokim łukiem aby się czasem nie uszkodzić. Wybiegł za Yuki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leida
Zwykły Pies
Zwykły Pies
Leida

Liczba postów : 322
Join date : 17/10/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Sob Sty 31, 2015 4:34 pm

Wyszła.

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xentharis
Nowy
Nowy
Xentharis

Liczba postów : 46
Join date : 20/12/2014

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Wto Lut 17, 2015 5:07 pm

Człapu człapu człapu. Mała łaciata kulka właśnie szła w stronę wraku. Pewnie taka wędrówka, była dla niej nie lada wyzwaniem. Ale nie narzekała, wręcz traktowała go jak taki trening wytrzymałość. W końcu nie raz będzie musiała w przyszłości przemierzać długie dystanse. Dodatkowo takie wycieczki nie są wcale nudne. Rozglądała się na różne strony, wdychając to nowe zapachy i poznając otoczenie. Ten świat był naprawdę ciekawy. A najlepsze, że wręcz się nie kończył. W końcu tyle już przeszła piechotą i nie dotarła do końca owego świata. W końcu stanęła przed wrakiem, który już z pewnej odległości wcześniej widziała. Usiadła na swoim zadzie i przekręciła łeb na bok, mając go ku górze. Po prostu zastanawiała się co to u licha jest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mayflower
Zwykły Pies
Zwykły Pies
Mayflower

Liczba postów : 291
Join date : 28/11/2014

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Sro Lut 18, 2015 5:04 pm

Szła, a właściwie do biegła jak zwykle wesoła i roześmiana bez jakiegoś konkretnego powodu. Bo świat był po prostu piękny - na każdym kroku odkrywała nowe rzeczy, nowe możliwości, a każda z nich z osobna ją zachwycała. W końcu gdybyśmy wszystko już wiedzieli, życie straciło mu sens.
Wiatr połączony ze śniegiem nieprzyjemnie uderzał o jej pysk zmuszając do zamknięcia go. Biały puch uginał się delikatnie pod łapami May, jednak nie oznaczało to że zupełnie zapomniała o mrozie.
- Nasza zima biała
Chustą się odziała.
Idzie, idzie do nas w gości
W srebrnych blaskach cała,
Gdzie stąpi, gdzie stanie,
Słychać narzekanie:
— Oj, biedne my kwiaty, trawy,
Co się z nami stanie! —

- recytowała poprawnie akcentując każde słowo i wczuwając się w nastrój wiersza.
Zamyślona nie zauważyła że na kogoś wpadła, wraz z towarzyszką przewracając się na ziemię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xentharis
Nowy
Nowy
Xentharis

Liczba postów : 46
Join date : 20/12/2014

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Sro Lut 18, 2015 5:16 pm

A Xena, nadal spoglądała na wielką kupę drewna, zastanawiając co to jest. Bo pewnie musi mieć to jakąś nazwę czyż nie? Jednak jej móżdżek i to jeszcze z braku doświadczenia nie odnalazł słowa, które oznaczało by to coś. Ale w sumie co tam się przejmować? Pewnie w przyszłości ktoś jej to zdradzi a ona musi tylko czekać.
Wręcz ciekawość obrała u niej inną drogę. A mianowicie to, co też w środku się znajduje. Ale z drugiej strony trochę się lękała, tym bardziej, że była samiutka jak palec. Bez rodzeństwa, bez taty, czy mamy. Była zdana na siebie, co jeszcze bardziej przerażało.
Jednak uznała, że jak nie wejdzie to się nigdy nie dowie. Już miała właśnie ruszać, a tu bum! Jakaś siła zadziałała na jej plecy i runęła na ziemie pokrytą śniegiem. Trochę do przodu poleciała robiąc podłużny ślad. Gdy było po wszystkim, wstała pospiesznie otrzepując się. Rozejrzała się. Zauważyła jakąś nieznajomą, mniej więcej w swoim wieku. 
- Wystraszyłaś mnie. - wydusiła z siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mayflower
Zwykły Pies
Zwykły Pies
Mayflower

Liczba postów : 291
Join date : 28/11/2014

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Sro Lut 18, 2015 9:20 pm

- Wybacz, nie chciałam. - zachichotała również unosząc łebek by wyjąć go z zaspy w którą wpadła. Prędko podniosła się na 4 łapy. Jej chude, wątłe ciało zachwiało się jeszcze raz nim dobitnie odzyskała równowagę.
Wzrok May podążył od swoich łap po białym śniegu, sięgając postaci nieznajomej. Krwista nie mogła być dużo młodsza od niej, może nawet były w tym samym wieku. Miała czarno-białe futro i nie przypominała nikogo, kogo Shalott widziała wcześniej. Odczekała chwilę. Właściwie malamutka przypominała jej trochę Jupitera. Nie wiedziała dlaczego i wcale nie chciała by tak było. Nie chciała znów wzbudzać w sobie gniewu, oburzenia, a zarazem smutku względem mglistego. Przypomniała sobie spojrzenie, jakie jej rzucił gdy odchodziła. May była rozdzielona na pół - dosłownie nie wiedziała co robić i czuła jakby ktoś wylał jej gorący olej prosto na twarz. A mimo to uśmiechnęła się szeroko postanawiając kontynuować rozmowę.
- Jestem Mayflower. Ale możesz mówić do mnie May... Tak jest ładniej, nie uważasz? Czyż to nie cudownie, że jutro następuje nowy dzień, w którym nie uczyniłam jeszcze żadnego głupstwa? - zaśmiała się przestępując z łapy na łapę. - Luty jest naprawdę piękny. - rozejrzała się dookoła, a jej zielone, zielone oczy przesunęły się delikatnie po wraku i okolicy by w końcu znów zatrzymać się na towarzyszce. Westchnęła. - Gdyby tylko moje futro byłoby innego koloru, zapewne byłabym najszczęśliwszą osobą na świecie! - wzięła oddech, zaraz jednak kontynuując. - Ciotka zawsze mi mówiła że nie powinnam tyle myśleć o swojej powierzchowności, bo to oznaka próżności. - suczka zmarszczyła czółko. - Ale czy mogę być próżną wiedząc, że jestem strasznie brzydka? Kocham piękno i cierpię, gdy patrząc w taflę wody widzę swoją brzydotę. Doznaję wtedy wielkiej przykrości... zupełnie jak wówczas, kiedy patrzę na coś szkaradnego. Żal mi tego, co jest brzydkie. - dodała z dużo mniejszą ilością entuzjazmu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Traffy
Nowy
Nowy
Traffy

Liczba postów : 467
Join date : 19/01/2015

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   Nie Mar 08, 2015 4:25 pm

Kto by się spodziewał, że takie święto jak Dzień Kobiet obowiązuje również w WildeHunde.

Xentharis, idealnie przed jej noskiem, ujrzała pięknego kwiatka. Był to goździk, dzięki któremu panienka mogła stać się niewidzialna na 2 posty.
~
Nawet po zerwaniu roślinka nie więdła - lepiej, zostawała na tak długo, aż właścicielka nie zdecyduje się jej użyć. Piękny prezent do ozdobienia legowiska i użycia w razie potrzeby.

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ukryty Wrak   

Powrót do góry Go down
 
Ukryty Wrak
Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
wh :: Offtop - Rozmowy NIEKONTROLOWANE :: Archiwum :: Mały Wodospad-
Skocz do: