wh


psie pbf
 
IndeksIndeks  WydarzeniaWydarzenia  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Śpiące Miasto

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Gry
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 29
Join date : 27/02/2015

PisanieTemat: Śpiące Miasto   Pon Maj 04, 2015 7:11 pm

Oddaliśmy pokłon tym, których nigdy nie było.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 29
Join date : 27/02/2015

PisanieTemat: Re: Śpiące Miasto   Pon Maj 04, 2015 7:11 pm

Cóż to było za miejsce?
Z pewnością niesamowicie dziwne, ale równie piękne - Kapitan znajdował się przed ogromnym pałacem jarzącym się na jadowicie zieloną barwę, która wręcz raziła w oczy; musiał je przymknąć bowiem przejście z kompletnych ciemności do tak jasnego światła mogło spowodować nieprzyjemne skutki. Wszystko, nawet droga było właśnie zabarwione na ów koloryt. Dziwne, aczkolwiek przyciągające uwagę ozdobne kamienie, przypominające szmaragdy oświetlały całą ścieżkę. Pałac znajdował się na wysepce, która wydawała się lewitować w powietrzu. Jedynym sposobem na dostanie się do niego było przejście przez most pilnowany przez dwa, ogromnej wielkości posągi - kobietę i mężczyznę o przeszywających spojrzeniach, które uważnie obserwowały osobę wilka. Znając jego ciekawość i chęć łamania granic - podszedł bliżej. Widział różne znaki i napisy, dziwne opary unoszące się w powietrzu, liczne pęknięcia na kamieniach. Figury ludzi kruszyły się w niektórych fragmentach. To musiało być naprawdę stare miejsce, jeszcze za czasów... przodków. Zanim powstało to wszystko, te wszystkie organizacje. 
Jego uwagę przykuł napis... 

O czym myślałeś kiedy dałeś nam rozum?
Nie myślałeś, że stworzymy bogów.

To miejsce z pewnością było stworzone dla jakiś niepojętych sił wyższych.
Bogowie. Zamek. Strażnicy. Fortuna. 
Z pewnością musi być jakiś ukryty skarb.
Jednak most nie wygląda zbyt bezpiecznie... co teraz?

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Steele
Beta Upadłuch
Beta Upadłuch
avatar

Liczba postów : 814
Join date : 14/12/2014

PisanieTemat: Re: Śpiące Miasto   Pon Maj 04, 2015 9:24 pm

Kiedy spojrzenie przyzwyczaiło się już do zielonkawego światła rozejrzał się z uwagą. Na piekło to nie wyglądało, ale jednak było równie interesujące. Wysunął różowy ozór, którym musnął swoje zębiska, podczas, gdy kąciki warg powędrowały odrobinę do góry. Czując na sobie przenikliwy wzrok potężnych monumentów, aż miało się ochotę pokazać im środkowy palec, albo odwrócić tyłem i podnieść ogon, aby wiedzieli, gdzie wszyscy mogą go pocałować. Jednak nasuwało się jedno pytanie; Co dalej? Trafił teraz do miejsca, które z całą pewnością widziało więcej niż wszystkie miejsca na powierzchni razem wzięte, ale czy kryje w sobie coś na tyle interesującego, aby wzbudzić w Kapitanie zainteresowanie ekspedycją tego tajemniczego miejsca? Pokręcił łbem na boki, powoli badając spojrzeniem uważnie całe podziemie, szukając jakieś jakieś drogi, którą dostanie się na powierzchnię, zaczynało mu już zasychać w gardle, a gdy temu Piracinie brakuje rumu, robi się naprawdę nieprzyjemny.
Charknął pod nosem i splunął na ziemię. Zdaje się, że jego jedyne wyjście to przedostanie się w jakiś sposób do tego lewitującego królestwa. Zbliżył się do krawędzi mostu, nieco sceptycznie określając jego stan użytku. Ale podczas niezliczonych przygód, które miał okazję niegdyś przeżyć podobne konstrukcje były niemal na porządku dziennym i nie raz prawie wpadało się w rzeki pełne wygłodniałych krokodyli, czy też wąwozy, w których dna nie dało się zauważyć. Poruszył uchem, stawiając jedną z łap na pierwszej desce. Nieprzyjemny zgrzyt spróchniałego drewna i starych lin zaatakował jego małżowiny. Może lepiej by się rozejrzeć za czymś innym, co pomogło by mu się przedostać? Może tak jakoś powalić jeden z posągów?
A pieprzyć to.
Zmrużywszy jedno ślepie, wszedł powoli na niebezpieczny most, starając się przesuwać powoli, aby jak najmniej obciążać pomost. Łapy stawiał w miejscu, gdzie deski wydawały się najbardziej trwałe.

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 29
Join date : 27/02/2015

PisanieTemat: Re: Śpiące Miasto   Wto Maj 05, 2015 3:42 pm

Steele z pewnością wiedział co nie co o piekielnych sprawach i wszystkim związanym właśnie z diabelskimi sprawami, przecież miał przyjemność (albo i nie) dowodzić elitą, Krukami Śmierci pochodzącymi właśnie z Głębi. Acz... nie wszystko złoto co się świeci, nie wszystko piekło co płonie. To miejsce mogło okazać się czymś całkiem podobnym i równie zdradzieckim. Niech czarny wilk nie da zwieść się pozorom - piękny widok, majestatyczny pałac, a także względny spokój nie gwarantują bezpieczeństwa. Wręcz przeciwnie; usypiają zmysły, przez co Kapitan może wpaść w bagno. 
Wszystko co związane jest z dawnymi czasami jest drogocenne. Nie chodzi tu już o bogactwa, skarbce pełne złota. Wiedza, którą można zdobyć wędrując po takich tajemniczych miejscach. A nuż ktoś zapragnie informacji o jednym z nich. Z pewnością będzie gotów zapłacić majątek za lokalizacje i ogólny opis miejsca. Materialiści - jeśli nagroda nie przyjdzie teraz to później.
Stan mostu nie był dobry. Ba, był makabryczny. Deski próchniały, często brakowało kilku pod rząd, sznur utrzymujący konstrukcję w niektórych miejscach wyraźnie się przecierał. Co jeśli takie bydle wejdzie na tak wadliwy pomost? Nawet jeśli Czarny Mrok myślał, że jest bezpieczny, bo już niejednokrotnie wychodził z podobnych sytuacji - starć z krokodylami, upadków w dół urwisk - to mylił się i to bardzo. Gady da się oszukać. Ale to nie były gady. Patrząc w dół przepaści można ujrzeć jedynie lawę (przecież był wewnątrz wulkanu), która też zabarwiona jest na lekko zielonkawy kolor. Dodatkowo unoszą się z niej jakieś opary. Nie te same co wcześniej, inne, gęstsze. Duszące.
Samiec mógł poczuć jak jego gardło ściska się pod wpływem nieznanej substancji. Odebrało mu dech, którego nie miał możliwości złapać. Oczy zaczęły piec i łzawić, a obraz powoli wirować. Musiał przejść na drugą stronę, szybko, bardzo szybko, uważając również aby nie spaść w dół przez jakąś szczelinę. Dwadzieścia dwie deski dzieliły go od celu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Steele
Beta Upadłuch
Beta Upadłuch
avatar

Liczba postów : 814
Join date : 14/12/2014

PisanieTemat: Re: Śpiące Miasto   Wto Maj 05, 2015 5:38 pm

Bez żadnych pułapek byłoby w końcu nudno. Zatrzymał się gwałtownie, próbując złapać oddech, który został mu odebrany przez te pieprzone opary. Ale niech sobie nikt nie myśli, że to w jakiś sposób zatrzyma Kapitana przed osiągnięciem swojego celu. Wstrzymując oddech i próbując jakoś uspokoić swój organizm, przymknął jedno ślepie. Ciemności, które go otoczyły niebyły mu obce czy straszne. Potrafił się posługiwać też innymi zmysłami na wypadek, gdyby w jakiś sposób został oślepiony całkowicie. W końcu trzeba być przygotowanym na każdą możliwość.
- Pomóc?
- Pocałuj mnie w rzyć teraz.
- Też Cię nienawidzę.
Zaczął powoli przesuwać łapy do przodu badając po przez lekki nacisk stabilność gruntu, aby w ten sposób zacząć posuwać się do końca pomostu. Skupienie umysłu i wypowiadanie w myślach słowa mantry pozwalały mu na wytrzymanie bez tlenu dłużej. Lata różnych praktyk w końcu nie mogły pójść na marne.

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 29
Join date : 27/02/2015

PisanieTemat: Re: Śpiące Miasto   Sro Maj 06, 2015 9:02 pm

To być może nie mogło go zatrzymać. Przecież dopiero się dusił, a jego pole widzenia było mocno ograniczone. Dopiero. Nie wiadomo czy opary nie mają jeszcze jakiejś dziwnej mocy, która mogłaby zranić w inny sposób Steela. Chociaż... pewnie i tak miałby to zupełnie gdzieś.
Gdyby ktoś widział jak Kapitan kłóci się ze swoim wewnętrznym kompanem doprawdy zaśmiałby się. Paradoksalna sytuacja, nie mógł przecież skupiać się na Azazelu i jego docinkach, a na jak najszybszym dotarciu do celu. Przecież nie chciał skończyć jako kawał upieczonego mięsa, oj nie.
Był dobry, naprawdę dobry w tym co robił. Rzeczywiście musiał mieć niezłe doświadczenie życiowe, ażeby tak sprawnie przemieszczać się po niestabilnym gruncie, z rozmazanym widokiem i nieprzyjemnym ściskaniem w gardle. Mistrz, ktoś mógłby by rzec. Ale nawet oni wpadają.
Brakowało tylko trochę, tak malutko, ale jednak. Pięć belek. Jednak w pewnym momencie przednia łapa wilka straciła pod sobą grunt i zaklinowała się pomiędzy deskami.
Nie dość, że musiał ją wyciągnąć to jeszcze pilnować, żeby się nie udusił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Steele
Beta Upadłuch
Beta Upadłuch
avatar

Liczba postów : 814
Join date : 14/12/2014

PisanieTemat: Re: Śpiące Miasto   Pią Maj 15, 2015 3:29 pm

// dobra, przydałoby się to przyśpieszyć xd


Kurwa.
Bo nic innego na myśl w takiej sytuacji nie przychodzi. Długo tak nie wytrzyma, a z całą pewnością nie zamierzał tu skończyć swojego żywota. Zaciskając szczęki i ślepia z całych sił skupił się na tym, aby powoli wyciągać swoją łapę. Gwałtowne działania mogły by przynieść skutki odwrotne do których chciał. Jeśli łapa została uwolniona teraz już nie bawił się w powolne przechodzenie; napiął wszystkie mięśnie uginając łapy. Zgromadzoną energię użył do wybicia się w powietrze i zrobienia potężnego susa, co by znaleźć się szybciej na drugiej stronie. Zachwiał się, acz ustawienie łap szeroko pozwoliło mu na zachowanie równowagi. Spróbował zaczerpnąć powietrza.

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 29
Join date : 27/02/2015

PisanieTemat: Re: Śpiące Miasto   Sob Maj 16, 2015 8:32 pm

Skupienie w tej chwili było istotne, ale równocześnie zgubne. Nie mógł zbyt dużo myśleć o tym co robi, bo po prostu czas go zabije. Teraz był jego najgorszym wrogiem - i miał znaczącą przewagę nad wilkiem. Pomagały mu inne czynniki. Wszystko działało na przekór Kapitanowi i nie kryło się z tym.
Uwolnił łapę, jednak stara drewniana deska mocno obdarła skórę na kończynie powodując ból i pieczenie. Coś jeszcze okazało się być nie tak. Ten dym, paskudny dym. Nie dość, że dusił czarnego to niekorzystnie wpływał na ranę. Steele mógł usłyszeć jakby... dźwięk skwierczącego mięsa. Z pewnością jedyną myślą w tym momencie było - o cholera.
Przeskoczył na drugą stronę i omal nie zachłysnął się powietrzem. Wszystko się uspokoiło. To było tak dziwne i niepokojące, że... ale czy warto się nad tym zastanawiać? Przecież przeżył.
Wejście do pałacu było szeroko otwarte, niepilnowane przez nikogo, jakby czekało na przybyłego gościa. Z wnętrza bił zielony blask, nie tak intensywny jak wcześniej. Mrok oświetlały pochodnie. Ale nie to najbardziej zainteresowało wilka. Trzy skrzynie. Zielona, granatowa i czerwona. Wszystkie stały na środku majestatycznego budynku. Czyżby mógł otworzyć jedną z nich i zdobyć skarby? Zdobyć nieznane i ukrywane przed światem?
Piękna wizja.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Steele
Beta Upadłuch
Beta Upadłuch
avatar

Liczba postów : 814
Join date : 14/12/2014

PisanieTemat: Re: Śpiące Miasto   Sob Maj 16, 2015 11:54 pm

Charknąwszy kilkakrotnie uzupełnił brakujący tlen, w duchu przeklinając ten cholerny dym. Ale skoro już znalazł się na drugim końcu to nie pozostało mu nic innego jak iść do przodu. Zerknął tylko przelotnie na swoją poranioną łapę, prychając cicho pod nosem. Będzie tylko przeszkadzać, ale nie ważne. Ruszył kulejąc przekraczając powoli wrota. Trójkątne uszyska z uwagą badały dźwięki otoczenia, a krwiste spojrzenie teraz z większą uwagą doszukiwało się kolejnych pułapek w postaci utrudniającego oddychanie dymu, czy też jeszcze coś innego. Jego uwaga jednak szybko została scentrowana na trzech skrzyniach, przeskoczył spojrzeniem od jednej do drugiej. Miał wybrać tak? A co jeśli otworzy wszystkie?
- Ene due rabe, zjadł głębianin żabę. Żaba w brzuchu skacze, a głębianin płacze ... - zarecytował, gestykulując przy tym poranioną łapą wskazując po kolei na każdą ze skrzyń, aby w ostateczności zatrzymać się na czerwonej. Oblizawszy krótko swe ryło, ruszył ku czerwonej skrzyni, otwierając ją czym prędzej.

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 29
Join date : 27/02/2015

PisanieTemat: Re: Śpiące Miasto   Nie Maj 17, 2015 4:22 pm

Gdy Steele otworzył czerwoną skrzynię cała reszta po prostu została wciągnięta pod ziemię. Ktoś chyba dobrze przemyślał cały system. Nie chciał aby skarb wpadł w niepowołane ręce.
W skrzyni znajdował się... świecący dysk. Steele czym prędzej pochwycił znalezisko, a gdy to zrobił po prostu znikł.

Znalazł się na powierzchni.



Podsumowanie; -25 HP, otwarta rana na łapie, którą wypadałoby opatrzyć.
Dysk, który znalazł Kapitan to prawie to samo co portal Zou - prawie bo jest znacznie potężniejszy. Jest barwy szkarłatu, a zwą go Bramą Światów. Dzięki niemu wilk może przenieść się do jakiegokolwiek miejsca i na ziemi, a także poza nią. Inny wymiar, świat, planeta. Użyć można cztery razy, a więc na dwie wycieczki tam i z powrotem. Gdziekolwiek. 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Steele
Beta Upadłuch
Beta Upadłuch
avatar

Liczba postów : 814
Join date : 14/12/2014

PisanieTemat: Re: Śpiące Miasto   Nie Maj 17, 2015 5:54 pm

- Co do ... - mruknął, gdy znalazł się nagle na powierzchni. Zmarszczył w brzydkim grymasie pysk, nie miał ochoty w żaden sposób się nad tym wszystkim zastanawiać; pochwycił więc dysk w zębiska i odmaszerował.

zt

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Śpiące Miasto   

Powrót do góry Go down
 
Śpiące Miasto
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» zapomniane miasto
» Miasto było z papieru, ale nie wspomnienia.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
wh :: Tereny Wolne :: .-
Skocz do: