wh


psie pbf
 
IndeksIndeks  WydarzeniaWydarzenia  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sklep z drobiazgami

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Winchester
Samotnik
Samotnik
avatar

Liczba postów : 1131
Join date : 21/09/2013

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Sklep z drobiazgami   Nie Lis 09, 2014 5:57 pm

Wybrałeś się na zakupy bez większego planu działania. Nie wiesz czego szukasz, jaką sumę chcesz wydać i czy jest to ci koniecznie potrzebne. Mimo to brniesz między budynkami, przypatrując się wystawom, jakby coś miało cię nagle zainteresować. Nagle przystajesz i mrugasz, wpatrując się w krzywy, drewniany szyld z zatartym napisem "Emporium". Sklepik nie wydaje się być uczęszczany, a gdy spoglądasz w jedną i w drugą stronę widzisz, że mijające go osoby w ogóle go nie widzą. Przez krótką chwilę ogarnia cię strach. A jeśli to nie jest miejsce dla ciebie? Przełykasz głośno ślinę i cofasz się o krok, jeszcze raz rozglądając się jakbyś szukał pomocy. Twoje uszy z nagła drgają pod wpływem czyjegoś, zachęcającego głosu;
"Nie bój się przybyszu, to miejsce dla takich jak ty..."
Zaskoczony, bo jesteś tu zupełnie sam, wpatrujesz się w wejście budynku jakby miało cię połknąć. Ale z jakiegoś powodu tu jesteś, prawda? Zebrawszy w sobie całą odwagę, bierzesz głęboki wdech i wchodzisz do środka...

Tatuaże:

* zwykłe, ozdobne, niemagiczne;
- tymczasowe, henną, wzór i miejsce do wyboru - 5 ps
- permanentne, tuszem, wzór i miejsce do wyboru - 12 ps
* magiczne, tymczasowe, miejsce do wyboru;
- tworzy dookoła psa tarczę, który chroni go przed atakiem fizycznym/magicznym na okres 5 postów - 7 ps
- odporność na dowolnie wybrany żywioł na okres 8 postów - 12 ps
- pozwala przybrać wygląd dowolnej, poznanej osoby na okres 24H - 35 ps
- przyśpieszenie regeneracji życia, w tym obrażeń, które nie są śmiertelne lub stałe przez okres 48H - 75 ps

Biżuteria:

~ ozdobna, zwykła;
* kolczyki
- uszy - 5 ps/para
* naszyjniki/bransolety
- rzemyk z dowolnie wybranym dodatkiem, zarówno na szyję jak i łapę - 4 ps/szt
- wyrób srebrny - 9 ps/szt
- wyrób złoty - 13 ps/szt
- wyrób z klejnotem (do wyboru) - 20 ps/szt

~ magiczna, tymczasowa
* bransolety/naszyjniki
- pozwala stać się niewidzialnym na okres 4 postów - 8 ps/szt
- pozwala kontrolować umysł przeciwnika przez okres 4 postów - 10 ps/szt
- pozwala kontrolować dowolnie wybrany żywioł przez 6 postów - 12 ps/szt
- możliwość przyzwania chowańca (nie większego od kota) na okres tygodnia - 150 ps/szt


Liny:
Jedna lina kosztuje 5 ps.

__________
Ro­zumiem fu­rie w twoich slowach, ale nie ro­zumiem słow.

Inni mówią, że nie mamy duszy.
Inni mówią, że nie znamy łez.
'Mglistego przecież nic nie wzruszy'.
'Mglisty nie ma serca'
Czy to prawdą jest?

Inni mówią nie znają czułości.
Inni mówią 'Mgliści nie kochają'.
'Są zimni, nie znają miłości.'
Inni mówią tak, czy rację mają?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hyde
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 592
Join date : 11/10/2014

PisanieTemat: Re: Sklep z drobiazgami   Sob Lis 15, 2014 10:02 pm

Wszedł nieco zdyszany odwracając łeb by zerknąć na Vixę. Wybrał chyba jedną z najdłuższych możliwych dróg by tu dojść. Powoli oblizał pysk robiąc parę kroków do przodu. Jego jasno-niebieskie oczy podążały szybko od jednego przedmiotu do drugiego. Co jakiś czas mamrotał coś w stylu 'ty patrz!' lub 'ale super' w dalszym ciągu kręcąc się po niewielkim sklepie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vixa
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 242
Join date : 15/10/2014
Skąd : Toruń; pierwsza odsłona WH(Vixa)

PisanieTemat: Re: Sklep z drobiazgami   Sob Lis 15, 2014 11:24 pm

Wlazła chwilę po płomiennym do sklepu. Siadła na progu, czekając, aż Finn skończy podziwiać rzeczy które się tu znajdowały. Skrzywiła się na połowę przedmiotów. Zastanawiało ją, co też jej towarzysz chce tu robić. Przekrzywiła łeb na bok, pytająco wpatrując się w płomiennego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hyde
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 592
Join date : 11/10/2014

PisanieTemat: Re: Sklep z drobiazgami   Nie Lis 16, 2014 10:12 am

-Za miesiąc będę dorosły. - szczeniak wyszczerzył się dumnie spoglądając na Vixę. Obrócił się, ale jego wzrok przykuł jakiś napis. -pozwala przybrać wygląd dowolnej, poznanej osoby na okres 24H - mruknął. -Niesamowite! - po tych słowach podbiegł bliżej przyglądając się. Tatuaż. Ale gdzie on by sobie taki tatuaż niby zrobił? -A może naszyjnik, który pozwala kontrolować dowolnie wybrany żywioł... - zaczął zerkając na prawo. -Albo przekuję sobie uszy. - zachichotał oglądając srebrne kolczyki. Ciekawe jak by wyglądał... Machnął ogonem. -Nie chcę żeby... to kim jestem się zmieniło. Będąc dorosłym, muszę być kimś nowym. Tak by to życie zostało już zamknięte; zakończone. Zacznie się coś nowego, rozumiesz? - dodał zerkając na towarzyszkę. W jego oczach pojawił się leciutki błysk.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vixa
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 242
Join date : 15/10/2014
Skąd : Toruń; pierwsza odsłona WH(Vixa)

PisanieTemat: Re: Sklep z drobiazgami   Nie Lis 16, 2014 11:47 am

Uniosła brew na podziwianie magicznych przedmiotów. - Mniej więcej tak - opowiedziała. - Hm.. mi się zdaje, że właśnie za miesiąc także będę dorosła.. - dodała ciszej. Zastrzygła uchem i spojrzała na Finn'. - Hm... - mruknęła zamyślając się. O co jej mogło chodzić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hyde
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 592
Join date : 11/10/2014

PisanieTemat: Re: Sklep z drobiazgami   Nie Lis 16, 2014 2:14 pm

Finn na chwilę zaczepił swój wzrok na Vixie. -Co? - odparł spoglądając na zastanawiającą się krwistą. Pies rozejrzał się jeszcze raz. Tatuaż, który pozwoliłby mu zmienić się w kogo innego jest dość kuszącym nabytkiem... Szczeniak oblizał pysk. Tylko co takiego mógłby sobie wytatuować? Chyba będzie musiał o to zapytać Vixę. Znów przestąpił z łapy na łapę robiąc parę kroków w stronę towarzyszki.

/sory coś mi wena padła xdd/
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vixa
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 242
Join date : 15/10/2014
Skąd : Toruń; pierwsza odsłona WH(Vixa)

PisanieTemat: Re: Sklep z drobiazgami   Nie Lis 16, 2014 5:24 pm

/ nie martw się, mi też xdd

Głos płomiennego wyrwał ją z rozmyślań. - Ee, co? - zapytała zmieszana, kiedy nie od razu do niej dotarło, że o to pytał Finn. - A, nic, nic.. - dodała po chwili. Omiotła cały sklep wzrokiem, a później przeniosła go na oczy towarzysza. Oblizała pysk i stwierdziła, że dosyć dawno nic nie jadła... Ee.. ona DAWNO nic nie jadła... Dziwne, czyż nie? Spojrzała przelotnie na wyjście ze sklepu, i powróciła wzrokiem na sylwetkę Finnegan'a. Czekała, cóż powie jej towarzysz, i co wykombinował, bo widziała po jego wyrazie pyska, że to właśnie zrobił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hyde
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 592
Join date : 11/10/2014

PisanieTemat: Re: Sklep z drobiazgami   Nie Lis 16, 2014 5:46 pm

Finn mruknął coś marszcząc czoło. -O czym myślałaś? - spytał. Podążając za nią wzrokiem, jednak zrozumiał o co chodzi. -Idź przodem, będę zaraz za tobą. - odparł robiąc parę kroków do przodu. Rozejrzał się oblizując pysk. On też był głodny i to nawet bardzo. Są już przecież dość dorośli by polować samemu prawda? Tak przynajmniej mu się wydawało. Stanął przy drzwiach czekając aż suczka wyjdzie. Miał zamiar coś jeszcze załatwić zanim znajdą się w lesie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vixa
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 242
Join date : 15/10/2014
Skąd : Toruń; pierwsza odsłona WH(Vixa)

PisanieTemat: Re: Sklep z drobiazgami   Nie Lis 16, 2014 6:09 pm

Z podejrzliwością ruszyła w stronę wyjścia, bacznie obserwując płomiennego. Jednak z chęcią wyszła ze sklepu. Nie odwracała się za siebie, kiedy przypomniały jej się czyjeś słowa. Nie martwiła się, że Finnegan się zgubi, gdyż szła dosyć wolno, że nawet za kilka minut dałoby się ją zobaczyć sprzed sklepu. Chociaż, że nie miała kompletnego pojęcia, gdzie jest miejsce do polowania, ruszyła w stronę, w którą ją ciągnęło. Miała nadzieję, że nie trafią na teren żadnego stada, a tym bardziej krwistych...

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hyde
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 592
Join date : 11/10/2014

PisanieTemat: Re: Sklep z drobiazgami   Nie Lis 16, 2014 6:16 pm

Gdy Vixa wyszła Finn szybko podszedł do lady prosząc o tatuaż o którym myślał wcześniej. Ostatecznie zadowolony z opcji zmiany w kogoś innego uśmiechnął się szeroko. o tak już sobie wyobrażał wiele osób, w które mógłby się zmienić. Rozmarzony o mało co nie uderzył w ścianę. Ostatecznie jednak wybiegł, doganiając Vixę.

z.t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Accalia
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 290
Join date : 18/12/2014
Skąd : Z domu.

PisanieTemat: Re: Sklep z drobiazgami   Nie Sty 18, 2015 6:40 pm

Wyłożyła ostatnie 10 PS za 1 linę.
z.t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Restless
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 467
Join date : 02/01/2015

PisanieTemat: Re: Sklep z drobiazgami   Czw Sty 22, 2015 5:50 pm

Wszedłem do sklepu z drobiazgami i od razu przeszedłem wzrokiem całe pomieszczenie. Od razu wypatrzyłem trzy rzeczy, które byłyby idealne. Uśmiechnąłem się pod nosem. Odwróciłem pysk, spoglądając na Falę:
- Wezmę trzy rzeczy dla trzech psów. Muszą czuć się bezpiecznie. Też coś weź - mruknąłem i złapałem dwie bransolety na niewidzialność za 8 PS oraz jedną na kontrolę umysłu za 10 PS. Wyłożyłem na blat 26 PS. Czekałem na poczynania Fali.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fala
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 205
Join date : 05/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Sklep z drobiazgami   Czw Sty 22, 2015 6:01 pm

Zmaterializował się u progu. Poprosił o trzy porcje mieszanki barwnika i nieznanych mu magicznych składników, którym mógł narysować [chcę to fabularnie zrobić xP] tatuaże, które tworzyły dookoła psa tarczę, chroniącą go przed atakami fizycznymi i magicznymi na okres pięć postów i o bransoletę pozwalającą kontrolować umysł przeciwnika przez okres czterech postów. Zapłacił grzecznie 31PS i wybiegł, bo mógł nie zdążyć. Był psem gończym, gonił czas. Cóż za wyrafinowana symbolika, haha?
[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Restless
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 467
Join date : 02/01/2015

PisanieTemat: Re: Sklep z drobiazgami   Czw Sty 22, 2015 6:05 pm

Wyszedłem za Falą, ale po chwili wyprzedziłem go idąc do drugiego sklepu.

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Winchester
Samotnik
Samotnik
avatar

Liczba postów : 1131
Join date : 21/09/2013

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Sklep z drobiazgami   Pią Sty 23, 2015 3:49 pm

Kod:
Kupuję 13 lin, zostawiam 130 PS. (100 zabrane ze skarbca stada)

__________
Ro­zumiem fu­rie w twoich slowach, ale nie ro­zumiem słow.

Inni mówią, że nie mamy duszy.
Inni mówią, że nie znamy łez.
'Mglistego przecież nic nie wzruszy'.
'Mglisty nie ma serca'
Czy to prawdą jest?

Inni mówią nie znają czułości.
Inni mówią 'Mgliści nie kochają'.
'Są zimni, nie znają miłości.'
Inni mówią tak, czy rację mają?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forneus
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 748
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Sklep z drobiazgami   Nie Lut 01, 2015 10:44 pm

Przybył do sklepu wziął 3 liny i pozostawił 30 PS. Wybył. NMMT
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Psyche
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 69
Join date : 26/11/2014

PisanieTemat: Re: Sklep z drobiazgami   Pon Lut 02, 2015 5:41 pm

2 liny - 20PS
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chikyu
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 112
Join date : 12/10/2014

PisanieTemat: Re: Sklep z drobiazgami   Sob Lut 07, 2015 3:50 pm

Przyszedł, wziął 4 liny, pozostawił 20ps i wyszedł.

Zt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Traffy
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 467
Join date : 19/01/2015

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Sklep z drobiazgami   Sro Lut 11, 2015 7:22 pm

Wybrał się na zakupy bez większego planu działania. Nie wiedział po co się udaje, a nawet po co idzie. Po prostu uznał, że ma uzbieraną jakąś tam sumkę, która byłaby adekwatna do wydania na coś ciekawego. Nigdy tu nie był. Przedtem zapytał się o drogę jakąś parkę, pochłoniętą rozmową. Uprzejma jamniczka wskazała mu dzielnicę handlową, toteż właśnie tędy się udał. Jak urzeczony słuchał stukania łap w marmurową drogę, która to przyjemnie łechtała swoim chłodem. Rozglądał się też miarowo, podniecając coraz to nowszymi stoiskami. Jednak dalej nie znalazł czegoś naprawdę wspaniałego, czegoś na co będzie mógł wydać zarobione pieniądze. Popatrzył na skórzaną sakiewkę, która teraz dyndała mu za apaszką. Uwiesił ją rzemyczkiem na szyi, żeby nie zgubić. Teraz z chusty wystawało zabawne wybrzuszenie. Krzątało się tu wiele psów. Jedne wychodziły z lokali, inne oglądały wystawy, a reszta po prostu spacerowała z pełnymi torbami. Żałował, że nie przyszedł tu z kimś znajomym z Płomiennych Dusz. Cóż, na pewno wybiorą się tu jeszcze. Tym razem zabrał ze sobą Płomienną Lisicę, może i ją coś zainteresuje? W końcu jest kobietą, więc chyba miała pojęcia o zakupach. Jaki z ciebie stereotypiarz panie łaciaku.. Wracając do miejsca, Ace nawet nie śmiała zamknąć oczu. Przyglądała się wszystkiemu, jakby widziała jakiś cud. Czasem waliła szary grzbiet ciepłą kitą, aby ten się zatrzymał i pozwolił obejrzeć coś choć przez dłuższą chwilkę. Wiele rzeczy zachwycało, poczynając od pięknej biżuterii, a kończąc na jakichś ziołowych budkach, nieprzyjemnie drażniących nosek pomieszaną wonią medykamentów. Szybko odchodzili od takich miejscówek, nie czując potrzeby wdychania woni dłużej niż jest to konieczne. Nadal jednak nie dostrzegli tego czegoś. A zresztą, nie mogli się zdecydować gdzie zajść. Przechodnie rzadko okazywali jakąś uwagę, skierowaną w stronę duetu. A jeżeli już ktoś to robił, zatrzymywał oko na samicy dość długą chwilę. Ta wtedy jedynie odwracała swoje płomienne oczy lub ignorowała te zachowanie. Możnaby myśleć, że taki spacero-marsz nie miałby sensu, bo jest nieskończony, jednak ich noskom ukazało się coś specjalnego. Budynek o silnie magicznej aurze. Border przystanął uporczywie mrugając powiekami. Odczytał powoli napis na drewnianym szyldzie- ''Emporium''. Tak brzmiała nazwa. Spojrzał przez szybę, starając się przyjrzeć zawartości. Jednak widoczność nie należała do wspaniałych. Jednak nie dostrzegł tam żadnej postaci, nie licząc kasjera. Zdawało się też, że inni czterołapni nie zdają sobie sprawy z istnienia placówki. Przechodzili doń z obojętną miną, nawet nie racząc spojrzeć. Mały dreszcz przebiegł po plecach samcowi. Lubił rzeczy niezwykłe, przygodowe, tajemnicze lub te z nutką adrenaliny. Już miał otworzyć drzwi, gdy nagle do jego uszu dobiegł słodki głos. Płomienny Chłoptaś wzdrygnął się lekko, gdy szept wypełnił jego umysł. Teraz nie miał wątpliwości. Sklep miał w sobie dozę magii. Bez kolejnego, zbędnego zachęcania po prostu pchnął mosiężne ''wrota''. Albo był nazbyt odważny albo głupi. Woreczek zafalował, a przybycie gościa obwieścił złoty dzwonek. Teraz też mógł dokładniej obejrzeć całe wyposażenie! Przywitał się ze sprzedawcą, by wodzić błękitnym wzrokiem po wiszących tu i ówdzie talizmanach czy wzorach tatuaży. Od wszystkiego emanowała silna magiczna aura. Uśmiechnął się do drugiego kudłacza, by pieczołowicie obejrzeć każdą rzecz. Czuł, że tu może coś pochwycić w swoje białe łapki.
Najpierw podszedł do wzorów ów malunków na ciele. Powoli wczytywał się w druk, widocznie Ace robiła to samo. ''Zwykłe, ozdobne, niemagiczne''. Te wyglądały na zwyczajne, choć niektóre naprawdę zachwycały swą dokładnością. Jednak większe zainteresowanie wzbudziły te magiczne. Tarcza... A to ci ciekawe! Ale przecież było ich więcej~ Odporność na żywioł... Czyżby broniła też przed jego ogniem? Podniósł łapkę. Och, ta z wyglądem również wyglądała na ciekawą. Ta z regeneracją wydała się naprawdę mocna i przydatna. Podszedł do kolejnego stoiska.
Tym razem z biżuterią. Bardzo podobała mu się ta chowańcowa, choć zapewne i tak nie dokonałby zakupu, bo ma już towarzyszkę. Plus, cena odstraszała, choć niewątpliwie wydawała się adekwatna. Rzucił jedno spojrzenie na nudnawe liny, by dokładniej obejrzeć błyskotki. Było ich tak wiele, że mógłby oglądać godzinami.

(Tu będzie sesja z Resiem, niedługo nadejdzie. ♥ Mru)

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Restless
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 467
Join date : 02/01/2015

PisanieTemat: Re: Sklep z drobiazgami   Sob Lut 14, 2015 3:40 pm

Nie mogłem się obijać, więc do sklepu zawitałem w ciężkim stanie, jeśli tak można to ująć. Byłem zmęczony nocną wędrówką, zdyszany i wycieńczony. Przy okazji zawitałem jeszcze na moje tereny, aby dowiedzieć się ile mniej więcej jest członków. Oszacowałem iż przeciętnie muszę kupić 20 bransoletek lub tatuaży. Każdy musiał być bezpieczny, nie mogłem pozwolić na panoszenie się Krwistych lub Mglistych. Otrzepałem się ze śniegu jeszcze przed wyjściem, aczkolwiek wewnątrz i tak kapała ze mnie woda. Oblizałem pysk, zbliżając się do lady. Ukłoniłem się sprzedawcy, zaraz po tym odzywając:
- Przepraszam, czy jest tu coś czym mógłbym się wytrzeć? - spytałem. Otrzymałem ręcznik, którym otarłem z góry swoje czarne futro. Oddałem ręcznik, zaraz po tym rozglądając się. Nadal było mi zimno, jednak choć trochę zabezpieczyłem się przed jakimś cholerstwem jak przeziębienie. Nic nowego nie zostało dostarczone do sklepu, więc nie było potrzeby, aby się rozglądać. Przyjrzałem się jednak każdej z przedmiotów, aby podjąć decyzję czego ile kupić. W pewnym momencie natknąłem się wzrokiem na bordera blue merle. Posłałem mu tylko delikatny uśmiech, siadając. Nie oderwałem wzroku od różnych błyskotek.
- Witaj. Jesteś może z Płomiennej Duszy? Potrzebuję rady - Uśmiechnąłem się. Ach, chciałem się poradzić pierwszego lepszego psa, żeby tylko wiedzieć co kupić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Traffy
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 467
Join date : 19/01/2015

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Sklep z drobiazgami   Sob Lut 14, 2015 4:14 pm

Nadal lustrował uważnym spojrzeniem cały asortyment, nie pomijając ni koralika. Chyba jednak coś zakupi. Wszystkie przedmioty wyglądały na przydatne, a przy tym magiczne i unikalne. Jednak decyzja nad kupnem czegoś wydawała się naprawdę trudna. W końcu jak ma wybrać spośród tylu cudownych rzeczy? Podrapał się delikatnie za uchem, pytając się Ace o radę. Ona też nie wiedziała. Westchnął tylko, znów wszystko dokładnie analizując.
Moment zadumy przerwał dźwięk dzwonka i otwieranych drzwi. A więc nie był jedynym, która widział ów miejsce? Uśmiechnął się delikatnie do przybysza, zdawało mu się, że kiedyś ujrzał go gdzieś przelotem. Mimo wszystko wrócił do swoich spraw, nie chcąc za bardzo na niego naciskać. Nie mógł dokładnie zidentyfikować zapachu, który wydzielał. Młode uszy ruszały się tylko na dźwięk tego melodyjnego tonu. Łapały kolejne słowa, będąc z siebie naprawdę dumnymi. Chłonęły też dźwięk materiału, wycierającego coś miękkiego i jakby lekkie kapanie wody. Blue Merle nadal zastanawiał się co wybrać, nie chcąc okazywać zbytniej ciekawości przybyszowi. W końcu to nieuprzejme. Chyba jednak Ognista Lisica nie podzielała tego zdania, bo sama po prostu wgapiała się w wilka.
Jednak, gdy głos nasilił się, jakby był nieco bliżej, to i pies postanowił odwrócić swe oblicze. Widząc uśmiech kierowany w swą stronę, odwdzięczył się tym samym. Teraz zobaczył tą majestatyczność bijącą z oblicza dużego. Przytłaczająca, ale jednak specjalna. Tak bardzo, że szarak nie śmiałby zwrócić się do niego inaczej niż per pan. Przynajmniej na razie. Nie znał go, ale taka szlachetność mówiła wiele. W końcu błękitnooki poświęcał ogromną uwagę aurze innych. Teraz odwrócił się w stronę bladookiego, otwierając pyszczek.
- Witam. Tak, z Płomiennej Duszy - zamerdał ogonem. Cieszył się, że poznaje kolejnego pobratymca. Jednak jego woń nie była tak wyraźna, jak innych poznanych Klanowiczów. Może miała coś w sobie z Płomiennych, ale jakby nikle. - Niestety jestem tu pierwszy raz, proszę pana, więc chyba nie nadaję się do udzielania rad. Coś się stało?
Uśmiechnął się promienniej. Mimo wszystko przez ów przytłaczającą aurę postanowił zwracać się do niego oficjalniej, obdarzać szacunkiem. Taka postawa nie przypominała mu zwykłego czworonoga. Coś bardziej wyniosłego, niby stworzenie boskie. Trochę głupio, że nie wie co zaproponować... Ale cóż, mówi się trudno i żyje dalej. I to wścibskie pytanie... Cały Traffy.

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Andromeda
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 452
Join date : 05/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne: Znak Kappa; Fiolka pierwsza czerwona - Syberia, każdy zna tą nieprzyjemną krainę, gdzie temperatura zawsze oscyluje poniżej zera, prawda? Fiolka ta swemu posiadaczowi ofiaruje możliwość zamrożenia i wszystko i wszystkich na okres 3 postów. Prócz tego ciało właściciela staje się lodowate, wszędzie gdzie postawi swe łapy zostawia szron. Dodatkową zdolnością jest możliwość wytworzenia lodowych sopli, które boleśnie wbijają się w cielsko wroga odbierając mu nawet do 15 punktów życia.

PisanieTemat: Re: Sklep z drobiazgami   Sob Lut 14, 2015 9:00 pm


Tam gdzie nie dotarł wcześniejszy Amorek, tam dotarł on - Kupidyn na pozór taki sam jak ten drugi. Pulchniutki, o dziecięcych rysach twarzy, blond włoskach i najważniejsze; w różowym ubraniu. Na głowie posiadał antenkę, do której przyczepione były dwa serduszka. Więcej miłości! Anioł leciał w stronę psów z łukiem w rączkach. Strzałę miał przygotowaną już od dawna. Strzelił - świetnie znał się na swym fachu, bo trafił prosto w serce czarnego psa. Restless prócz silnych zawrotów głowy i niegroźnych halucynacji, coby było śmiesznie, dostał również 30 płatów skóry. Niech wyda je mądrze! Na pewno przydadzą się. Wszystko dla dobra stada!

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Restless
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 467
Join date : 02/01/2015

PisanieTemat: Re: Sklep z drobiazgami   Nie Lut 15, 2015 7:25 pm


Chyba każdy wie jak wyglądają amorki. Jeden z nich, grubiutki, pulchniutki w różowym stroju z antenką-serduszkiem na czubku głowy właśnie leciał w stronę zbiorowiska psów.
Złapał w swe rączki strzałę. Wycelował ją w psa, która uderzyła w jego ciało. Zaraz po tym pod łapkami psiaka pojawił się prezent. Traffy dostał nową bandamę, która zmienia swój kolor w zależności od humoru bordera.

~~

- Ano coś się stało, mój drogi - powiedziałem, przeglądając jeszcze raz wszystkie błyskotki. Które wpadły mi w oko? Tatuaże wytwarzające tarczę oraz bransolety kontroli umysłu wraz z niewidzialnością. Droższe i bardziej ubezpieczające oczywiście dla słabszych psów. Słabsze, ale również dobre dla silniejszych psów. Nie chciałem dzielić ich na gorszych i lepszych, jednak chyba w tym wypadku było to konieczne. Spojrzałem na blue merle, oceniając go pod względem "nagrody". Wydawało się, że ten młodzieniec dałby sobie radę.
- Organizuję niedługo zebranie całej Płomiennej Duszy. Od teraz moim obowiązkiem jest bezpieczeństwo wszystkich psów. Wypadałoby kupić 20 albo bransoletek, albo tatuaży. Albo tego i tego. Chciałbym, abyś pomógł mi podjąć decyzję, które wybrać. I dla kogo - rzekłem do niego, zastanawiając się nad każdym słowem. Zaraz po tym rzuciłem wzrok na lisicę. Wyglądała na zwierzę oswojone. Tak samo jak mój wąż, który oplatał moją łapę. Tym razem wił się w stronę mojego karku, aby tam wygodnie wtulić się w sierść. Widać było jedynie jego jaskrawy pysk, który zwisał z mej szyi. Zasyczał ostrzegawczo w stronę ognistej, pokazując kły. Skarciłem go, lekko tykając palcem po nosie.
- Sebesült! - warknąłem cicho w jego stronę. Pokręciłem zrezygnowany łbem, lekko uśmiechając się do bordera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Traffy
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 467
Join date : 19/01/2015

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Sklep z drobiazgami   Nie Lut 15, 2015 8:12 pm

Mój drogi? Uśmiech poszerzył się, spowijając szary pysk jeszcze większą dawką ciepła. Jednak czasem ciekawość popłacała, bo można było wyciągnąć jakieś ciekawe czy istotne informacje. Choć czasem łaciak naprawdę mógł wgryźć się w ten długi jęzor i zamknąć paszczę, raz, a porządnie. Teraz jedynie nadstawiał uszy, zastanawiając się czemuż to czarny potrzebuje porady od takiego chłystka. Wtem jednak poczuł na tyłku jakieś ukłucie. Gwałtowny odwrót poskutkował zderzeniem z półką. Border zasyczał, lecz nikogo tam nie było. Dziwne, może mu się zdawało? Przeprosił jedynie sprzedawcę wzrokiem, by znów postąpić krok do przodu. Wtem łapa natrafiła na coś miękkiego. Ze zdziwieniem spojrzał na chustkę, naprawdę podobną do tej jego. Popatrzył zdezorientowany na wilka. To jego sprawka? Mimo wszystko coś kazało mu podnieść ów bandamkę, bo oto chęć zaświadczył błękitny ognik, robiący kółka nad materiałem. Niebieskooki podał materiał Ace, niech go przetrzyma.
Znów przeniósł uwagę na wypowiadającego się bladookiego. Organizuje zebranie? Zaraz, to przecież robi alfa prawda? Czyżby on był alfą?! Wprawdzie nie widział wcześniej lidera, więc nie wiedział dokładnie kto sprawuje ów miano. Dobrze, że zwracał się do niego per pan. Dobry wybór, aura sama mówiła za siebie. Z większym podziwem spoglądał teraz na wyższego, lekko rozdziawiając ryjek.
- Cz-czyli jest pan Alfą? - podniecony zaczął merdać ogonem szybciej. Rozmawia z alfą! - Jasne pomogę jak tylko mogę, proszę pana! Mogę też zaoferować od siebie trochę pieniędzy, w końcu bezpieczeństwo rodziny to priorytet.
Zaczął gorączkowo się rozglądać, gdzie on zostawił pieniądze?! W końcu jednak dostrzegł wybrzuszenie za swym dodatkiem, pośpiesznie zdjął sakiewkę. Westchnął z ulgą, wysypując z niej 50 Płatów Skóry. Przesunął je łapą ku przywódcy i usiadł na ziemi.
Teraz też dostrzegł małego węża, wędrującego po ciele ciemnego. Przechylił łepek. Wtem usadowił się na jego szyi, pokazując zęby w ich stronę. Nie, bardziej w stronę Ace. Ta jedynie prychnęła, mrucząc pod nosem coś w stylu 'niewychowany bahor', by zaraz obrócić się w drugą stronę. Blue merle przesłał jej mordercze spojrzenie, mówiące 'Ace, to alfa!'
Zaraz znów przymknął powieki, zastanawiając się co polecić...
-Ach, tak właściwie jestem Traffy. Łowca - z duma wypowiedział te ostatnie frazy. W końcu bardzo cieszył się, że sprawował już jakąś rangę w stadzie. - Nie wiem co polecić... Ja osobiście sam wiele nie potrzebuję, proszę pana. Potrafię sobie poradzić. Kontrolowanie żywiołu wygląda przydatnie. Niewidzialność też. A co do tatuaży to tarcza i chyba regeneracja życia. Nie znam tam jeszcze wszystkich.. Ale dla mniejszych słabszych słów proponuję coś droższego, ochronniejszego oczywiście, proszę pana. Na przykład dla Nyksik. Taka mała corgi.
To żeś pomógł, głupiutki, pff. Wiadomo przecie, że na pewno Restless już ów propozycje dawno przemyślał.
- Jak wiadomo wyżsi rangą, też pewno nie potrzebują czegoś lepszego, bo są doświadczeni i sprawniejsi - przytaknął, drapiąc się w brodę. Na nowo począł przeglądać towar. Co by tu wybrać...

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Restless
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 467
Join date : 02/01/2015

PisanieTemat: Re: Sklep z drobiazgami   Wto Lut 17, 2015 12:58 pm

- Tak, jestem alfą - powiedziałem do niego spokojnie, pozwalając, aby wąż wspiął się jeszcze wyżej, na sam czubek głowy. Tam zasyczał jeszcze raz, nastawiając kołnierz. Najwyraźniej obecność ognistej lisicy bardzo go niepokoiła, może nawet zdenerwowała. Chyba, że to chodziło o mnie i młody chciał jedynie mojego bezpieczeństwa. Zaśmiałem się ochryple, klepiąc po pysku Sebesülta. Jak wyglądał? Miał półtora metra, jeszcze nie podrosło mu się, ale nie wątpiłem w to, że będzie duży. Miał jaskrawe, pomarańczowe oraz białe zygzaki na złoto-żółtym tle. Mimo wszystko wąż jeszcze się nie wykurował. Co prawda krew zaschła na jego ranie po kłach Fali, ale to nie oznaczało, że było lepiej. Oczywiście jadowicie zielone oczy wpatrywały się z uwagą w moją łapę, która próbowała go uspokoić. Musiał nauczyć się dyscypliny, bo broń boże, kiedy zostanie sam jakiś pies go zeżre.
- Dziękuje za... pomoc stadu? Poza tym miło mi poznać łowcę Płomiennej Duszy. Mam nadzieję, że wykonujesz swoje obowiązki należycie - mrugnąłem do niego, zaraz po tym opierając łapy o blat. Jeszcze raz przyjrzałem się przedmiotom, wysłuchując uważnie tego co pies chciał przekazać. Zdecydowałem się kupić 20 magicznych rzeczy, a mianowicie:
- Poproszę pięć bransolet na niewidzialność, pięć tatuaży na tarczę, pięć bransolet panowania nad dowolnym żywiołem oraz pięć bransolet na kontrolowanie umysłu przeciwnika - powiedziałem, wyciągając dokładnie 185 PS. Sto płatów ze skarbca, pięćdziesiąt od dobroczynnego łowcy oraz trzydzieści płatów, które pojawiły się pod mymi łapami zaraz po dziwnym ukłuciu w bok. Mimowolnie zacząłem się przyglądać Traffy'emu jak czegoś szuka, drapiąc delikatnie węża po głowie.
- Restless - rzuciłem swoje imię w stronę psa blue-merle pytając się czy mogę jakoś pomóc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sklep z drobiazgami   

Powrót do góry Go down
 
Sklep z drobiazgami
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
wh :: Tereny Wolne :: . :: Chatka w głębi lasu-
Skocz do: