wh


psie pbf
 
IndeksIndeks  WydarzeniaWydarzenia  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Tajemnicze Drzewo

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Taiga
Nowy
Nowy
Taiga

Liczba postów : 108
Join date : 11/10/2014
Age : 20

PisanieTemat: Tajemnicze Drzewo   Sob Paź 11, 2014 10:36 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Uchiki
Nowy
Nowy
Uchiki

Liczba postów : 21
Join date : 14/10/2014

PisanieTemat: Re: Tajemnicze Drzewo   Sob Paź 18, 2014 1:29 am

Przybiegł. W jego główce aż roiło się od pytań i trosk. Uchiki nie chciał dłużej martwić Fab, dla tego tak nagle uciekł. Położył się pod drzewem. Nikt go nie widział, więc mógł sobie pozwolić na uronienie kilku łez rozpaczy. Gdyby Ganako widział go w tym stanie na pewno wymierzyłby mu srogą karę. On zabraniał szczeniakowi płakać ani okazywać uczuć. Jeszcze przed chwilą Uchiki zrobił coś czego nawet sam się po sobie nie spodziewał. Obronił słabszą i mimo, że skutek był jaki był to i tak nie było czego żałować. Poznał dwie nowe znajome. Cały czas jednak zadawał sobie pytanie o co mogło chodzić Levi. Nie pytał jej o to bo w stadzie panowała zasada ,,dzieci nie zadają głupich pytań’’. Poza tym… Ta obietnica… Uchiki nie wiedział co robić. Był zdezorientowany, smutny i zupełnie zagubiony. Leżał tak pod drzewem próbując zasnąć i w głębi duszy pragnąc już nigdy się nie obudzić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Persika
Nowy
Nowy
Persika

Liczba postów : 7
Join date : 15/10/2014

PisanieTemat: Re: Tajemnicze Drzewo   Sob Paź 18, 2014 1:52 am

Persika idąc, zobaczyła małego płaczącego szczeniaczka.
Chciał do niego podejść i zapytać co się stało, ale nie wiedziała jak on na to zaraguje.
Jeszcze zanim postanowiła czy podejdzie czy nie zaczeła się zastanawiać z kąt on jest i co się stało.
Bo dłuższej chwili zastanowienia postanowiła podejść i postarać się pomóc małemu szczeniaczkowi .
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Uchiki
Nowy
Nowy
Uchiki

Liczba postów : 21
Join date : 14/10/2014

PisanieTemat: Re: Tajemnicze Drzewo   Sob Paź 18, 2014 1:54 pm

W pewnym momencie Uchiki usłyszał kroki. Początkowo nie zwracał na nie uwagi i nadal leżał pod drzewem z miną męczennika. Dopiero kiedy odgłos kroków zbliżył się do niego na tyle, że ich właściciel musiał stać tuż przed nim szczeniak niechętnie podniósł głowę i obdarzył małą puchatą suczkę pustym spojrzeniem. Skinął jej głową. Nie chciał teraz z nikim rozmawiać, ale widocznie nie było od tego ucieczki.
-Czego chcesz? – Zapytał. Być może zabrzmiało to dość niekulturalnie, ale Uchikiego nie interesowało w tym momencie jak mogą zinterpretować go inni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Persika
Nowy
Nowy
Persika

Liczba postów : 7
Join date : 15/10/2014

PisanieTemat: Re: Tajemnicze Drzewo   Sob Paź 18, 2014 9:49 pm

Persika zdenerwowana odpowiada małemu szczeniakowi.
- Chciałam tylko pogadać bo widzę że coś się stało.
Widziała że szczeniak nie ma z nią ochoty rozmawiać, ale postanowiła się nie podawać.
Postanowiła że mu pomoże i więc, starała się to uczynić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Uchiki
Nowy
Nowy
Uchiki

Liczba postów : 21
Join date : 14/10/2014

PisanieTemat: Re: Tajemnicze Drzewo   Sob Paź 18, 2014 11:25 pm

Psiak westchnął. W normalnym stanie doceniłby fakt, że nieznajoma chce mu pomóc, ale to co teraz czół było dalekie od normalności.
-Po pierwsze, nawet Cię nie znam. Po drugie… Nie zrozumiesz tej historii. – Warknął na samiczkę. Był na nią zły za to, że wtrącała się w jego życie, z drugiej jednak strony podświadomie czół, że potrzebuje pomocy.
-Nie zrozumiesz tego… - Powtórzył, jakby chciał się upewnić, że tak właśnie myśli. – Sam tego nie rozumiem. – Dodał cicho.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Persika
Nowy
Nowy
Persika

Liczba postów : 7
Join date : 15/10/2014

PisanieTemat: Re: Tajemnicze Drzewo   Nie Paź 19, 2014 12:56 am

Persika się zakłopotała i prosiła szczeniaka żeby jej opowiedział, co się stało.
- Proszę powiedz mi postaram się zrozumieć.
Już nie wiedziała jak go może namówić na rozmowę, więc postanowiła że też mu opowie swoją historię,
nie lubiała o niej opowiadać, ale jak już musiała opowiedzieć to miała bardzo złe wspomnienia i wszystko się jej przypominało jak by to było wczoraj.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Uchiki
Nowy
Nowy
Uchiki

Liczba postów : 21
Join date : 14/10/2014

PisanieTemat: Re: Tajemnicze Drzewo   Nie Paź 19, 2014 1:43 am

Szczeniak westchnął. Raz już opowiadał o tym Fab i ie chciał przeżywać tego jeszcze raz, ale być może suczka mogłaby mu pomóc. Wyglądała na szczerą pod tym względem. Drugim argumentem było choćby to, że prawdopodobnie się od niego nie odczepi. Cóż, może czas zerwać z zasadami wpajanymi mu od lat przez Ganako i opowiedzieć swoją historię od deski do deski?
-Dobrze więc, ale to będzie bardzo długa opowieść. Urodziłem się w stadzie dzikich psów, którego przywódcą był podobno brat mojego dziadka. Nazywał się Ganako i często rozmawiał ze mną. Pewnego dnia mój tata Gurito wszedł do domu bardzo zły i podbiegł do mnie. Trudno mi było w to uwierzyć, ale on zaczął mnie gryźć. Mama rzuciła się na niego, ale po krótkiej walce tata ją zabił. Wtedy nie wiedziałem jeszcze co to takiego śmierć, ale uciekłem i zapytałem jednego z psów. Nie mówiłem mu co się stało, bo Ganako zawsze uczył mnie, żebym nie mówił nikomu co się dzieje w domu. Potem tata przybiegł do mnie i bez słowa wziął mnie w pysk i zabrał gdzieś poza granice naszych terenów. Przez miesiąc żyliśmy gdzieś na odludziu. Pewnego dnia spotkałem swoich kuzynów, którzy mieszkali z resztą rodziny w domu z ludźmi. To było trzech chłopaków Kyon, Shenki i Nazo oraz dziewczyna Hoiti. Wszyscy są mniej więcej w moim czy twoim wieku. Przechodząc jednak do sedna sprawy. Ich właściciel ma brata, z tym że on zaginął i oni go szukają. Wiadomo, dzikiemu psu łatwiej jest szukać niż domowemu, więc obiecałem im go znaleźć. Martwię się o niego bo ma dopiero 12-13 lat, czyli jest niewiele starszy od nas. Kiedy wróciłem do domu i opowiedziałem wszystko ojcu ten rozgniewał się, zaczął na mnie krzyczeć i powiedział, że nie należę już do jego rodziny. Rzucił się na mnie i byłby zabił mnie tak jak mamę, ale uciekłem. Dobiegłem do tej krainy, ale… Tutaj na pewno nie znajdę tego chłopaka. Nie wiem gdzie jestem, ani jak mogę wrócić do domu i wygląda na to, że już nigdy nie będę mógł dotrzymać tamtej obietnicy. Tamten chłopiec może… umrzeć i nikt nie będzie o tym wiedział. – Przy ostatnim zdaniu głos mu się załamał, a z oczy popłynęła kolejna łza. Uchiki nie chciał nawet wyobrażać sobie co może przeżywać ten dzieciak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Persika
Nowy
Nowy
Persika

Liczba postów : 7
Join date : 15/10/2014

PisanieTemat: Re: Tajemnicze Drzewo   Nie Paź 19, 2014 1:58 am

Persice też pojawiła się łezka w oku, ale postanowiła tego tak nie pokazywać.
Mówiła sobie wy myśli.
To jest straszne co mu się przydarzyło, tak jak moja historia, ale jego jest jeszcze bardziej straszna.
I Preskia mówi do szczeniaka.
- To straszne co się tobie przydarzyło, jak chcesz to mogę ci z miłą chęcią pomóc. A tak na chwilę zmieniając temat , jak ty masz na imię?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Uchiki
Nowy
Nowy
Uchiki

Liczba postów : 21
Join date : 14/10/2014

PisanieTemat: Re: Tajemnicze Drzewo   Nie Paź 19, 2014 2:13 am

Opowiedzenie suczce tego wszystkiego sprawiło Uchikiemu… ulgę. Czół się tak, jakby przekazał komuś część tego wszystkiego co go dręczyło. Psiakowi zrobiło się lżej na sercu.
-Mam na imię Uchiki., ale jeśli chcesz to możesz mi mówić po prostu Uchi. –Powiedział.-A Ty jak masz na imię? – Zapytał, żeby nie wyjść na egoistę. Przez myśl przemknęło mu pytanie jak suczka chce mu pomóc, ale nie chciał go zadawać. Być może kiedyś będzie jego pierwszą przyjaciółką, a może i kimś więcej? Nie, Uchiki nie myślał o tym, ale poczuł pewnego rodzaju koleżeńską sympatię do białej suczki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Persika
Nowy
Nowy
Persika

Liczba postów : 7
Join date : 15/10/2014

PisanieTemat: Re: Tajemnicze Drzewo   Nie Paź 19, 2014 11:34 pm

Persika była zadowolona że szczeniaczek a raczej Uchi zaufał jej i postanowił, opowiedzieć jej swoją historie.
- Ja mam na imię Persika.
Ale Persike cieszył jeden fakt, że Uchi nie zapytał ja o jej historie.
Bardzo ciężko było by jej ją opowiedzieć, i bała by się reakcji jak zaraguję Uchiki.
Nie chciała żeby szczeniak sobie pomyślał o niej co najgorsze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Andromeda
Zwykły Pies
Zwykły Pies
Andromeda

Liczba postów : 452
Join date : 05/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne: Znak Kappa; Fiolka pierwsza czerwona - Syberia, każdy zna tą nieprzyjemną krainę, gdzie temperatura zawsze oscyluje poniżej zera, prawda? Fiolka ta swemu posiadaczowi ofiaruje możliwość zamrożenia i wszystko i wszystkich na okres 3 postów. Prócz tego ciało właściciela staje się lodowate, wszędzie gdzie postawi swe łapy zostawia szron. Dodatkową zdolnością jest możliwość wytworzenia lodowych sopli, które boleśnie wbijają się w cielsko wroga odbierając mu nawet do 15 punktów życia.

PisanieTemat: Re: Tajemnicze Drzewo   Sro Sty 21, 2015 10:18 pm

Przybyła i spoczęła pod drzewem. Ułożyła rdzawy łebek na przednich łapkach obserwując teren. Cisza, spokój, piękny krajobraz - miała idealne warunki do myślenia, a miała nad czym. Ostatnio w jej życiu zaszło dużo zmian, głównie na lepsze, jednak pozostało parę nierozstrzygniętych spraw.
- Oh, Jasności.

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hamlet
Nowy
Nowy
Hamlet

Liczba postów : 291
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Tajemnicze Drzewo   Nie Sty 25, 2015 6:22 pm

Wiedział że nie zajdzie zbyt daleko. Nie teraz i nie w takim stanie. Szedł wolno utykając lekko na prawą łapę. A zaraz to wszystko stanie się jeszcze bardziej żenujące, jak zwymiotuje zginając się w pół obok jednego z krzaczków. Hikaru przełknął ślinę mrużąc oczy i rozglądając się dookoła.
Szybko zauważył seterkę, acz nie tak szybko jak by chciał. Umysł, choć niemal genialny pracował teraz na zwolnionych obrotach. Zapewne miały tu do mówienia rany na ciele i zawroty głowy. Mglisty ruszył ku towarzyszce oddalonej o parę metrów w prawo. Gdy w końcu stanął na przeciwko, pomimo stanu fizycznego wyprostowany, z lekkim drgającym w kąciku pyska uśmieszkiem.
- Miły. Miły. Miły. Po prostu nie zachowuj się jak psychopata, ostatni gbur i cham... Po prostu...
- Nie bądź sobą.
- Tak. To byłoby przydatne.

Tak też uśmiech powiększył się i wyglądał stosunkowo normalnie, wręcz przyjaźnie.
Myślisz, że te Twoje urocze oczęta zrobiły na mnie wrażenie? Nie, nie do końca. Nie znamy się, ale na wstępie chciałbym zaznaczyć że wystarczy jedno złe słowo, a obedrę cię żywcem ze skóry i spalę śmiejąc się. Umrzesz. UMRZESZ. Nawet jeżeli moim zdaniem pogrzeb celebrowanie tego, co iluzoryczne, irracjonalne i sentymentalne w tym chorym i niemoralnym świecie. Gdyby oczywiście Bóg nie był fantazją, dającą rodzinnemu idiocie szansę na zdobycie zawodu. Chcę powiedzieć, ze jestem najbardziej niesympatycznym, gburowatym i bezczelnym spośród wszystkich nieznośnych dupków, których miałaś nieszczęście spotkać.
-Cześć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Andromeda
Zwykły Pies
Zwykły Pies
Andromeda

Liczba postów : 452
Join date : 05/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne: Znak Kappa; Fiolka pierwsza czerwona - Syberia, każdy zna tą nieprzyjemną krainę, gdzie temperatura zawsze oscyluje poniżej zera, prawda? Fiolka ta swemu posiadaczowi ofiaruje możliwość zamrożenia i wszystko i wszystkich na okres 3 postów. Prócz tego ciało właściciela staje się lodowate, wszędzie gdzie postawi swe łapy zostawia szron. Dodatkową zdolnością jest możliwość wytworzenia lodowych sopli, które boleśnie wbijają się w cielsko wroga odbierając mu nawet do 15 punktów życia.

PisanieTemat: Re: Tajemnicze Drzewo   Nie Sty 25, 2015 6:53 pm

Nie chciała towarzystwa, nie teraz. Dlaczego więc ktoś musiał przyjść? Pokręciła łbem i leniwie uniosła łeb patrząc na zmierzającego w jej stronę psa. Usiadła i ogonem oplotła swoje przednie łapki. Jej wyraz pyska nie wskazywał nic. Jedynie obojętność i chłód - niepodobne do niej, ale prawdziwe. Niestety. Niestety? Powoli zaczynała widzieć, że jej charakter się zmienia, wszystko jest inne. Jej życie nabrało rozpędu i nie bardzo orientowała się o co chodzi. Była zbyt wolna by nadążyć za zmianami. Chciała wszystko przemyśleć, poukładać w głowie i wytłumaczyć niektóre sprawy, ale... no właśnie, kim on był? Z pewnością mglistym, wyraźnie to czuła.Nie spotkała go wcześniej. Wypadałoby się przywitać...
- Caligo. Andromeda, w naszych szeregach znana też jako Altruistka - przekręciła łeb delikatnie w prawo. Czuć było między nimi dystans. - Co ci się stało w łapę, hmm? - tym razem uśmiechnęła się podnosząc rdzawe uszko w górę.

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hamlet
Nowy
Nowy
Hamlet

Liczba postów : 291
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Tajemnicze Drzewo   Nie Sty 25, 2015 7:30 pm

Uśmiechnął się lekko. W taki sposób że sprawiał wrażenie przyjemnego, wręcz miłego. Uniósł łeb spoglądając na błyszczące się na niebie gwiazdy, układające się w najrozmaitsze konstelacje. Tak. Zauważył to. To że nie umie docenić piękna, nie oznacza że go nie widzi.
-Nig­dy nie dos­trze­gamy skarbów, które ma­my tuż przed oczy­ma. Dzieje się tak dla­tego - bo nie wierzymy w skarby. - szepnął oblizując krótko pysk. W ostatniej chwili powstrzymał się żeby nie powiedzieć o psach 'oni' zamiast 'my'.
Mglisty obniżył łeb znów zerkając na rudą. -Hikaru. Znany jako... pogromca smoków i przystojniak. - posłał jej zawadiacki uśmiech. Słysząc jej pytanie zmarszczył leciutko czoło i uniósł kończynę do góry. Śnieg pod nią był zabarwiony od czerwonej posoki, ale mglisty nawet nie drgnął. -Gdybym wiedział. - odparł stawiając lewą łapę na poprzednim miejscu. -Może jak pocałujesz to się zagoi? - zażartował błyskając białymi kiełkami.
Machnął ogonem roztrzepując wokoło biały puch. -Co taka pani robi tu sama, hm? - zmienił temat poruszając prawym uchem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Andromeda
Zwykły Pies
Zwykły Pies
Andromeda

Liczba postów : 452
Join date : 05/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne: Znak Kappa; Fiolka pierwsza czerwona - Syberia, każdy zna tą nieprzyjemną krainę, gdzie temperatura zawsze oscyluje poniżej zera, prawda? Fiolka ta swemu posiadaczowi ofiaruje możliwość zamrożenia i wszystko i wszystkich na okres 3 postów. Prócz tego ciało właściciela staje się lodowate, wszędzie gdzie postawi swe łapy zostawia szron. Dodatkową zdolnością jest możliwość wytworzenia lodowych sopli, które boleśnie wbijają się w cielsko wroga odbierając mu nawet do 15 punktów życia.

PisanieTemat: Re: Tajemnicze Drzewo   Sro Sty 28, 2015 12:01 pm

Oblizała pyszczek i uśmiechnęła się delikatnie. Obserwowała samca uważnie. Raczej chciała chyba wywnioskować coś z jego zachowania, bo z pewnością się go nie bała. Ba! Była wręcz święcie przekonana, że dałaby sobie z nim radę jeśli doszłoby do starcia. Tylko walka jest do niej nie podobna. Wolała mówić, choć podobno mowa jest źródłem nieporozumień. Nie wierzyła w to. Domnaya zyskał sojusz z Krwawą Pieśnią, dzięki czemu? Niczemu innemu jak spokojnej rozmowie.
Przekręciła oczami słysząc jak pięknie się przedstawia. - Przystojniak? - zmrużyła oczy i zachichotała pod noskiem. - Jeszcze ślepa nie jestem, nie widzę tu żadnego - machnęła swoją rudą, zamiatając śnieg. Właściwie droczenie się z innymi... ciekawa zabawa. Chciała pobawić się jeszcze. - Nie, dziękuję za propozycję. Nie wiadomo czym się zarażę...
Podniosła swoje rude ciałko z ziemi i otrzepała sierść z białego puchu, który powoli zaczął ją denerwować. - Myślę. Tylko taki jeden pan przeszkodził mi w tym - wymruczała i skierowała swoje spojrzenie na jego osobę.

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hamlet
Nowy
Nowy
Hamlet

Liczba postów : 291
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Tajemnicze Drzewo   Sro Sty 28, 2015 1:48 pm

Zaśmiał się i o dziwo brzmiało to dość realistycznie. Dawno nie robił tego w ten sposób, a własny sukces zadowolił go gdzieś w środku. Machnął łapą obsypując rudą śniegiem, którego o tej porze roku było nawet więcej niż 'pod dostatkiem'.
-Zarazisz? - widocznie udawana maska oburzenia pojawiła się na jego pysku. -Najwyżej wspaniałością. - dodał wstając z ziemi i robiąc krok w jej stronę. -Choć z tego co widzę ci jej nie brakuje. - zmrużył lekko oczy i uśmiechnął się błyskając białym rzędem kiełków.
-Och, możemy pomyśleć razem. O czym myślałaś, gołąbko? - rzucił zatrzymując się i znów siadając na ziemi. Futro miał mokre zarówno od puchu, który leżał na ziemi jak i od tego, który zaczął padać z nieba. Ciemna sierść opadła mu na czoło, przysłaniając nieco oczy. Fuknął cicho i odsunął 'grzywkę' na bok. Zmarszczył czoło nadymając poliki i zerkając na Andromedę - nie ukrywał zaciekawienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zaraza
Nowy
Nowy
Zaraza

Liczba postów : 45
Join date : 26/01/2015

PisanieTemat: Re: Tajemnicze Drzewo   Sro Sty 28, 2015 5:41 pm

Był pewny siebie. Zbyt pewny siebie. Andromeda raczej starała się to ignorować, czy jej to przeszkadzało? Raczej nie. Zamierzała jednak skończyć w odpowiednim momencie jego zabawę, kto wie jak daleko może zajść narcyzowaty, niepoprawny samczy umysł.
- Do czego zmierzasz, bo musisz mieć jakiś cel w tym obrzydliwie słodkim strzępieniu języka... - zmrużyła oczęta i przysunęła się bliżej niego, zmniejszając odległość między ich ciałami niebezpiecznie. Właściwie nie posunęłaby się do niczego dla własnych korzyści, prawdopodobnie. Cały czas myślała o White, wiedziała, że zraniłaby ją tym... właściwie dlaczego? Przecież nic ich nie łączyło, prócz przyjaźni oczywiście. Może to tylko kaprys szkotki? - O czym? O stadzie, rodzinie i uczuciach - nie miała pojęcia dlaczego mu to powiedziała. Chęć podzielenia się z kimś problemami? - A co kryje się w twoim łbie? Intencje?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hamlet
Nowy
Nowy
Hamlet

Liczba postów : 291
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Tajemnicze Drzewo   Sro Sty 28, 2015 9:59 pm

Uśmiechnął się delikatnie. -Nie wszystko musi mieć jakiś cel.
Zauważył jak suczka się do niego zbliżyła i nie ukrył zadowolenia. Wydał z siebie jedynie cichy pomruk, przełknął ślinę i uniósł wzrok na niebo. Czy tam właśnie mieszka ten, którego zwą Bogiem? Powstrzymał się od pełnego rozbawienia parsknięcia. Nie umiał wyobrazić sobie Boga nagradzającego i karzącego tych których stworzył, a którego cele wzorowane są na naszych wadach - krótko mówiąc, Boga, który jest jedynie odbiciem naszych słabości. Nie wierzył też w przeżycie przez jednostkę śmierci jej ciała, chociaż słabe dusze żywią takie myśli z powodu strachu lub absurdalnego egotyzmu.
Odwrócił wzrok na Andromedę. -Uczuciach? - powtórzył oblizując krótko pysk. Nie zdążył jednak wyciągnąć dalszych wniosków ani też zastanowić się nad jej słowami bo pytanie odbiło się od lustra i wróciło do niego. Nad czym myślał?
O morderstwach.
O gwałtach.
O psach, które zabił.
Planował.
Zastanawiał się.
Obmyślał.
Ale ona nie chciała tego wiedzieć.
I nie musiała.
-O tobie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Andromeda
Zwykły Pies
Zwykły Pies
Andromeda

Liczba postów : 452
Join date : 05/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne: Znak Kappa; Fiolka pierwsza czerwona - Syberia, każdy zna tą nieprzyjemną krainę, gdzie temperatura zawsze oscyluje poniżej zera, prawda? Fiolka ta swemu posiadaczowi ofiaruje możliwość zamrożenia i wszystko i wszystkich na okres 3 postów. Prócz tego ciało właściciela staje się lodowate, wszędzie gdzie postawi swe łapy zostawia szron. Dodatkową zdolnością jest możliwość wytworzenia lodowych sopli, które boleśnie wbijają się w cielsko wroga odbierając mu nawet do 15 punktów życia.

PisanieTemat: Re: Tajemnicze Drzewo   Czw Sty 29, 2015 4:06 pm

Czuła się niekomfortowo będąc tak blisko samca, jednak starała się tego nie okazywać, zignorować jego cwaniacki uśmiech. Też chciałaby być tak pewna siebie jak on... mógł osiągnąć dużo, kto wie, może nawet stanowił dla niej zagrożenie? Może to gra, której zasady zna tylko Hikaru - ta myśl napawała ją niepokojem. Przymknęła oczka i wypuściła powietrze nosem. Andromedo, dasz sobie radę, nie jesteś słaba. Doszłaś tak daleko. On jest tylko pionkiem. To zdecydowanie nie była jej myśl. Coś siedziało w jej głowie, starając się aby zapomniała o swojej bezradności i poczuła się jak... władca? Gdyby była inna, nie narzekałaby, ale w tym wypadku raczej bała się, że rzeczywiście zapomni kim jest i zbyt mocno pochłonie ją chęć ustawienia wszystkich do pionu.
Co było dziwnego w myśleniu o uczuciach? Niestałych, przelotnych, ale targających całym organizmem. Dali się ponosić chwili, emocjom, działali impulsywnie - zbyt często. Ona chciała wszystko przemyśleć, aby później nie żałować wyboru. Popatrzyła w ślepia samca; znacznie pewniej niż wcześniej, z błyskiem w oku.
- Łżesz.

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hamlet
Nowy
Nowy
Hamlet

Liczba postów : 291
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Tajemnicze Drzewo   Czw Sty 29, 2015 9:13 pm

Hikaru zaśmiał się. -To dość szybki wniosek, ale muszę przyznać że niezbyt trafny. - on był spokojny, myślał szybko; analitycznie.
- Nie martw się mam o czym myśleć. - odparł tylko oblizując krótko pysk. -A trudno nie myśleć o kimś z kim się aktualnie rozmawia, nie sądzisz? - zmarszczył łuki brwiowe. Nadal stali dość blisko, niemal stykając się bokami. Obrócił łeb opuszczając swoje ciemne, niemal czarne oczy na lico mglistej.
-Nad zwierciadłem przełomki, piękny i błyszczący
Jak anioł, w równi złote skrzydła trzymający —
Nawet ów ptak pięknością zaklęty i dziki
Zbłąkał się i nad domu zleciał gołębniki...

Przybliżył się do Andromedy dotykając nosem policzka suczki, a potem powoli przesuwając nim aż do ucha gdzie zatrzymał się i odsunął na chwilę łeb by spojrzeć w oczy towarzyszce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Andromeda
Zwykły Pies
Zwykły Pies
Andromeda

Liczba postów : 452
Join date : 05/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne: Znak Kappa; Fiolka pierwsza czerwona - Syberia, każdy zna tą nieprzyjemną krainę, gdzie temperatura zawsze oscyluje poniżej zera, prawda? Fiolka ta swemu posiadaczowi ofiaruje możliwość zamrożenia i wszystko i wszystkich na okres 3 postów. Prócz tego ciało właściciela staje się lodowate, wszędzie gdzie postawi swe łapy zostawia szron. Dodatkową zdolnością jest możliwość wytworzenia lodowych sopli, które boleśnie wbijają się w cielsko wroga odbierając mu nawet do 15 punktów życia.

PisanieTemat: Re: Tajemnicze Drzewo   Pią Sty 30, 2015 9:31 pm

Właściwie osoba Hikaru... fascynowała ją na swój sposób. Był taki... inny? Nie lubiła cwaniaczków, narcyzów i zbyt pewnych siebie, ale on w tym wszystkim wydawał się być ciekawy, można by rzec, ze stonowany. Wszystkiego po trochu, ale nie za dużo. Właściwie nie miała do czynienia z kimś takim, wiec mimo udawanej niechęci Andromeda chciała go bliżej poznać. Byleby nie za blisko.
Patrzyła na Hikaru uważnie, z lekko przymrużonymi oczkami gdy wygłaszał swoją 'przemowę'. Nadal zastanawiała się co siedzi w jego głowie. Jakoś nie mogła mu uwierzyć na słowo, wiedziała, że prawdziwe intencje są przez niego ukrywane; tylko nie mogła rozgryźć jego samczego toku myślenia. Do czynienia z płcią przeciwną miała naprawdę mało, świętoszka, nie zna bliskości i jest przesadnie ostrożna. Nigdy jej to nie przeszkadzało; nie chciałaby żeby zaczęło.
Wzdrygnęła się czując nos psa na swoim poliku. Chciała się odsunąć, ale nie potrafiła. Trwała jak zaczarowana. Strach? przyjemność? niepewność? Gdy znaczenie mokrego śladu się skończyło pacnęła psa ogonem... niekontrolowanie. Momentalnie cofnęła go speszona i odwróciła wzrok.
- Ja.. ja... u-um...

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hamlet
Nowy
Nowy
Hamlet

Liczba postów : 291
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Tajemnicze Drzewo   Pią Sty 30, 2015 9:37 pm

Zaśmiał się gdy dostał ogonem od Andromedy. -Ty co? - jego uśmiech był dziwnie szczery, a w oczach błyszczało rozbawienie. Tyle że nie tą sytuacją; nie, on nie był zwykłym psem. Rozbawienie było skupione na tym że tak naprawdę udaje mu się dobrze grać. Dla mglistej zapewne nie było czuć różnicy. Uśmiechnął się przekrzywiając lekko łeb na prawo. -Nie bój się, to tylko zabawa - z jego pyska dobyło się to proste zdanie. To takie dziwne... Określanie tego jako 'zabawa'. Tutaj zdecydowanie lepiej pasowało słowo gra. Gra, której zasady znał tylko on. Gra, która nigdy się nie kończy. Nie dla niego.
Hikaru uniósł ucho lekko do góry i znów zbliżył się powoli do mglistej. Jeżeli nie odsunęła się jeszcze dalej swoim pyskiem, przesunął jej w taki sposób by była zmuszona na niego spojrzeć. Błysnął rządkiem białych kiełków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Andromeda
Zwykły Pies
Zwykły Pies
Andromeda

Liczba postów : 452
Join date : 05/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne: Znak Kappa; Fiolka pierwsza czerwona - Syberia, każdy zna tą nieprzyjemną krainę, gdzie temperatura zawsze oscyluje poniżej zera, prawda? Fiolka ta swemu posiadaczowi ofiaruje możliwość zamrożenia i wszystko i wszystkich na okres 3 postów. Prócz tego ciało właściciela staje się lodowate, wszędzie gdzie postawi swe łapy zostawia szron. Dodatkową zdolnością jest możliwość wytworzenia lodowych sopli, które boleśnie wbijają się w cielsko wroga odbierając mu nawet do 15 punktów życia.

PisanieTemat: Re: Tajemnicze Drzewo   Sob Sty 31, 2015 1:43 pm

Uśmiechnął się... może nie był aż taki zły?
Przełknęła głośno ślinę... uważał to za zabawę? dla niej w cale nie było to zabawne, a krępujące i nowe. Nie mogła sobie wyobrazić, że bawi się z nim w ten sposób. Po prostu Anielica nie była przyzwyczajona do bliskości fizycznej, więc reagowała tak, a nie inaczej. Miała mieszane odczucia; bała się i wstydziła, jednakże chciała zobaczyć co będzie dalej. Ciekawość to pierwszy stopień do piekła; zakazany owoc smakuje najlepiej, więc zerwała go... dała zwyciężyć tej drugiej stronie.
Spojrzała na niego i uśmiechnęła się słabo. Ponownie obiła jego plecy ogonem, jednak tym razem nie odwróciła wzroku, tylko nadal patrzyła. Drżała delikatnie. Strach i ekscytacja mieszały się ze sobą, tworząc mieszankę wybuchową. Czy wiedziała czym się może skończyć to wszystko... ta zabawa? prawdopodobnie nie. Chyba nie dopuszczała do siebie myśli, że mógłby ją oszukać, że coś mogłoby się stać. Przecież wyglądał na rozsądnego. Mówił do niej w łagodny i prawdziwy sposób. Nie mógł aż tak dobrze grać uczuć, nie wykorzystałby rdzawej...
Szkoda, że ufała pozorom.

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hamlet
Nowy
Nowy
Hamlet

Liczba postów : 291
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Tajemnicze Drzewo   Sob Sty 31, 2015 5:04 pm

Nie odpowiedziała, ale Hikaru powstrzymał się od powtórzenia pytania. Mili ludzie tego nie robią.
Znów dostał ogonem, lecz tym razem ani on ani ona nie zerwali kontaktu wzrokowego. Mglisty nachylił się lekko obdarzając Andromedę miłym, szarmanckim uśmiechem.
-Ale wiesz... Żeby dobrze się bawić muszą uczestniczyć dwie osoby. - zmrużył oczy wyglądając przy tym na rozbawionego, a zarazem uroczego w tym dobrym sensie. - Zamknij oczy. - poinstruował. Siedzieli naprzeciwko siebie. Czarne, niczym dwa węgliki oczy psa spokojnie obserwowały towarzyszkę. Wahała się drżąc przy tym delikatnie. -Musisz mi zaufać. - powtórzył tak miękko i delikatnie jak tylko się dało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Tajemnicze Drzewo   

Powrót do góry Go down
 
Tajemnicze Drzewo
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
wh :: Offtop - Rozmowy NIEKONTROLOWANE :: Archiwum :: Mały Wodospad-
Skocz do: