wh


psie pbf
 
IndeksIndeks  WydarzeniaWydarzenia  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Issyvlier

Go down 
AutorWiadomość
Issyvlier
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 10
Join date : 18/05/2015

PisanieTemat: Issyvlier   Pon Maj 18, 2015 7:33 pm

Witaj. Mam do oddania swoje serce. Całkiem nowe, młode, żwawo bijące. Jest w miarę przytulne, w zasadzie na nie nigdy nie narzekałem, ale… Przydałby się ktoś, kto zechciałby w nim zamieszkać. Samotność coraz bardziej mi dokucza i staje się nie do zniesienia. Nie obiecuję, że kompletne umeblowanie takowego organu może się spodobać, ale jedyne co mogę zapewnić to to, że jest to najbardziej jasne i przejrzyste miejsce w całym moim organizmie. Chociaż tam potrafię określić rysy i przedmioty tak bardzo odległe ode mnie w teraźniejszości… 
Jeżeli chcesz wynająć moje serce, skontaktuj się proszę ze mną. Cena nie gra żadnej roli. 


Wydaje się, iż to najdelikatniejszy element układanki, jednakże nic bardziej mylnego. Choć Issyvlier został obdarowany bardzo subtelnym i niezwykle urodziwym wyglądem to wcale nie oznacza, iż jego charakter jest równie delikatny, co i rysy srebrzystego pyska. Od małego wykazywał wyraźne zainteresowanie otaczającym go światem. Zadawał wiele pytań, wcale nie takich głupich jak na szczeniaka. Chłonął wiedzę niczym gąbka, kiwając inteligentnie białą łepetyną. Uważnie analizował ruchy swej matki, jej mimikę, drżenie mięśni... Zazwyczaj był chętny do zabaw, aczkolwiek wiedział, kiedy przekraczał granicę zwyczajnych, braterskich potyczek, a zaczynał niebezpieczne bitwy, które mogły się skończyć nieprzyjemnie. Spoglądał na wszystkich swoimi wielkimi, lodowatymi ślepiami, wydającymi się być wyjątkowo nieprzyjemnymi i obojętnymi, aczkolwiek zawsze dało się w nich dojrzeć iskierkę sympatyczności i wielkiego uczucia, którym darzył rodziców, jak i rodzeństwo. Był odważny, choć cechowała go rozwaga. Słuchał poleceń matki, choć czasami udawało mu się sprzeciwić jej słowom i zrobić na przekór. 

Czas mija szybko. Zdecydowanie za szybko. Pamiętasz, jak jeszcze wił się pod Twoimi łapami, pragnąc mleka, matko? Aktualnie jest dużo większy od Ciebie, droga rodzicielko. Położył kwiaty na Twym grobie. Nigdy Cię nie zapomniał. Nigdy.

 Samiec wyrósł na wspaniałego syna, brata jak i towarzysza. Dopóki żyła, matka była dla niego autorytetem, na którą nie dał podnieść ręki. Zawsze ją bronił. Niestety nie udało mu się. Przepadła w nicości, a sam Issyvlier nie mógł sobie tego wybaczyć. Zawsze wychodził z założenia, że skoro podarowała mu pierwszy oddech to on również musi się za to odwdzięczyć. Za młodu zostały mu wpojone pewne prawdy, których będzie trzymał się do końca. Nie uznaje walki jako jedynego argumentu. Początkowo woli porozmawiać. Stanąć przed wrogiem i użyć siły argumentów, zawsze idealnie przemyślanych. Inteligentny, błyskotliwy. Uwielbia raczyć się rozmowami z innymi psowatymi. Zazwyczaj miło mu się gawędzi nawet z samotnikami. Z nadmiernej ciekawości się nie wyleczył, choć nieco przystopował, gdyż wie, że nie każdy życzy sobie, aby pytano o jego cały życiorys. Jest bardzo dobrze wychowany. Nigdy nie podniesie łapy na wilczycę. Matka nauczyła go szacunku do wader. Brzydzi się gwałtami oraz znęcaniem na nich w lochach. Jest niezwykle szlachetny. Odwaga oraz rozwaga nie opuściły go nawet teraz. Gotowy do poświęceń za stado- za członków stada i za najbliższych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Issyvlier
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
wh :: Postaciowo :: . :: Karty Postaci-
Skocz do: