wh


psie pbf
 
IndeksIndeks  WydarzeniaWydarzenia  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Restless

Go down 
AutorWiadomość
Restless
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 467
Join date : 02/01/2015

PisanieTemat: Restless   Pią Sty 02, 2015 9:08 pm

Nadejdzie czas, gdy Okeanos
rozerwie pęta swe i Ziemia
stanie otworem, gdy Tetyda
odsłoni nowe lądy - wtedy
Thule nie będzie kresem świata.
LUCJUSZ ANNEUSZ SENEKA

Imię:
    Bo tylko dziecko potrafi wbić patyk w ziemię, nadać mu imię i pokochać.
    Restless. Zwany również niespokojnym, niepokornym wysłannikiem dusz.


Płeć:
    Mówiła, że samce to słaba płeć. Ale to on miał siłę, aby walczyć o życie ich młodych, kiedy ona odeszła.
    Samiec, siedem zim.


Rasa:
    Egoizm w małych ilościach to dobra cecha- bez niej rasa psia wilcza już by dawno wyginęła.
    Coś. Dosłownie. Canis lupus. Wilk z krwi i kości.


Wygląd:
    Wyglądem możesz zdobyć inne oczy. Ale to duszą możesz zdobyć cały świat.
    Restless'a można nazwać czystym okazem zdrowia, nigdy się nie starzejącym, pełnym życia. Dużo samic uważa iż Restless jest jednym z piękniejszych i okazalszych samców. Pysk ma proporcjonalnie długi bez ani jednego białego włosia o czystej i gładkiej sierści, aksamitnej w dotyku. Całej czarnej. Kły ma dość długie, aby zadać dobre obrażenia, przy czym śnieżnobiałe. Jego oczy mają puste, białe tęczówki, nieprzepuszczające ani jednego uczucia. Dają one wrażenie stalowych oraz chłodnych, czasami przybierających kolor jasnego błękitu. Choć samiec może wydawać się bezuczuciowy, najczęściej okazuje coś, ale wewnątrz. Uszy ma dość długie, o tej samej barwie, wychwytujące ważne odgłosy. Łapy ma niezwykle wyćwiczone, zakończone ostrymi pazurami, które były nie raz używane. I właśnie z jasnego albo też i ciemnego powodu Restless uważany jest za niezwykle urodziwego wilka.


Charakter:
    Kochałem, a oni odpowiedzieli mi nienawiścią. Dałem im serce, a oni rzucili je na pożarcie. Nic dziwnego, że taki jestem. Miałem z kogo brać przykład.
    Niepokornego nie można tak łatwo opisać w charakterze. Najważniejsze jest to, że nigdy nie jest zmienny. Zazwyczaj pozostaje w cieniu, a gdy już z kimś rozmawia, zawsze jest oschły, nie ukazujący uczuć oraz nie mówiący zbyt dużo o sobie. Chociaż uwielbia gdy ktoś jest zainteresowany jego osobą. Cechuje się pychą, arogancją oraz nadmierną dumą. Przez całe życie żyje niepokojem, napięciem i chciwością. Wbrew pozorom nie jest pesymistą, raczej realistą, który chce mieć wszystko. Marzy mu się, aby zdobyć szczęście, sens życia oraz zdobycie najlepszego z miejsc w hierarchii. Oczywiście gdy ktoś okazuje się natrętny i nie może go się pozbyć, pokazuje porywczość i wredność. Nigdy nie jest leniwy, wbrew pozorom, głupi czy tchórzliwy. Stawia sprawy prosto i pewnie, jest odważny, ale niestety egoistyczny jeśli chodzi o innych poza jego rodziną. Nieugiętość i nieczułość, ale ambicja, logika i rozwaga cechują tą bestię. Zawsze jest szczery, czasami nawet do bólu. Jest stanowczy, a dla młodych czasami nazbyt troskliwy. Zawsze jest uważny, śpi słabym snem. Dlatego też większość nazwała go Wysłannikiem Dusz.


Historia:
    Ciemny, okazały wilk siadł na najwyższym kamieniu, spoglądając z góry na swe młode. Patrzył na nie z opiekuńczością, zadowolony, że ma dla kogo żyć. Wypiął dumnie pierś, unosząc wysoko łeb. Minęło parę minut, zanim zdecydował się im opowiedzieć wszystko. Całą historię.


    Urodził się w czasie zaćmienia księżyca, dokładnie o północy. W dużym stadzie obłąkanych psów, które żyły w tym miejscu od niepamiętnych czasów. Jego dwójka rodziców była biała, biała jak śnieg. Zresztą, całe stado było jasne. Beże, biel oraz ewentualny szary. Nic więcej. Gdy młody przyszedł na świat, nikt nie wiedział jak to jest możliwe, że jego sierść przybrała czarny odcień. Całe stado wpadło w dziwienie. Pillangó, matka była zadziwiona, ale nie tak jak ojciec, jeden z trzech samców stada. Trzeba zaznaczyć, że "rodziła" sama. Przez okres jednego tygodnia nie wychodziła z jaskini i nikt nie miał prawa do niej przyjść. Reszta rodziny samicy zawsze rodziła się taka jak ona. Jednym podejrzeniem było, że psica zdradziła Csendesa z innym pochodzącym od wrogiego stada, gdzie płeć męska była czarna. Samiec był wściekły, od razu zaplanował rozmowę z innym stadem, a w tym czasie Pillangó miała się wynieść. Samica jednak tego nie uczyniła. Była zbyt bardzo zatroskana o swoje młode. Pozostała. Jednak obawiała się, że to nie przejdzie. Gdy Csendes wyruszał w podróż, ona już tam była – w wrogim stadzie. Oddała swe dziecię tamtemu stadu, a ono, dziwnym przypadkiem zostało zaakceptowane. Tamte psy, choć pod żadnym calem nie czarne jak samce, zaakceptowały je i zaczęły wychowywać jak swoje. Pillangó nie wróciła do stada, a wieści o niej zaginęły. Choć Első, jeden z samców stada drugiego z czarnymi lwami, jej szukał, nie dało to skutków. Dlaczego jej szukał? Nikt tego nie wie. Także o jego rozmowie z Csendesem nic nie wiadomo, jedyna rzecz, która przeszła na jaw, było to, że te dwa stada nie mogą funkcjonować na tym samym tereni. Rozpętała się wojna o terytoria. Rzeczą pewną było to, że Első z całą resztą wygra. Mieli przewagę liczebną. Wraz z pierwszym uderzeniem skierowanym przez Első dla Csendesa, mały czarny "pies" otworzył swe ślepia, które okazały się... srebrne, wręcz białe, jakby młody był ślepy. Jednak to były tylko pozory, puste i zimne ślepia, były o wyostrzonych zmysłach i chociaż na pierwszy rzut oka innych mógł się wydawać bezbronny, był silniejszy niż ktokolwiek. W tej samej chwili jego opiekunka nazwała go Restless, wysłannik dusz. Z każdym dniem pokazywał, że jest prawdziwym dominatorem. Wdawał się w kłótnie z innymi, którzy zaczepiali go, jego przybraną matkę lub chcieli zagarnąć terytoria pod drzewami, które zabrał sobie pies. Nazwijmy go psem. Był większy i bardziej silny, nie można tego pominąć. Pomimo młodego wieku, nie brakowało także bójek, gdzie nie obyło się bez blizn oraz sporych ran. Z każdym dniem Restless stawał się coraz bardziej agresywny. Ale ich kochał. Całą swoją rodzinę. Bo oni byli rodziną. Pewnego dnia dotarły do niego wieści o morderstwie Másodika, którego ofiarą była Pillangó. Poniosły go emocje do tego stopnia, aby zaatakować drugiego z alf. Pies tłumaczył się, że był zły na nią, że ośmieliła wejść się na ich terytorium bez ich zgody przez to robiąc wiele kłopotów i wszczynając wojnę. Jednak Wysłannik zabił go – nie miał litości tak samo jak on. Kiedy chciał odejść Harmadik go zaczepił, chcąc się zemścić za zabicie jego brata. Przejechał mu pazurami po pysku zostawiając trzy długie rany. Nie mógł się pohamować. Harmadik pozostał sam, nikt mu nie chciał pomóc. Nikogo nie było. Nawet Első. Może i pierwszy alfa nadal próbował szukać matki Resta, ale na próżno. Może nie chciał być przy morderstwie. Jedyne jest pewne – nikt nie pomógł Harmadikowi, pies poległ. Odszedł pozostawiając po sobie głębokie rany w sercach każdego, kto go kiedyś kochał i kocha do dziś. Po długiej wędrówce na inne lądy spotkał Ráję. Biszkoptową sukę, młodszą o dwa lata, która podążała jego śladem. Wychowywała się wraz z nim. Choć czarny był przeciwny, zakolegowali się. Otworzyła jego serce. Zakochał się w niej, a ona w nim. Dostrzegli w sobie to, czego nikt inny nie mógł pojąć. Byli z sobą bardzo długo i było to coś niezwykłego. Zrodziło się z tego uczucia młode. Dokładniej trzy. Każde inne. Białe, czarne, biszkoptowe – wręcz kolorowe. Każde z nich niezwykle dzikie. Może to wzbudziło podejrzenia w Ráji. To oraz porywczość ojca. Zaraz po tym, gdy były wykarmione, Rája go opuściła. Go i małe. Nie tłumaczyła się. Uciekła, a on mając pod opieką młode, nie mógł za nią biec. Nie mógł ich zostawić na pastwę losu. Wychował swoje dzieci nawet gdy ona odeszła. Bo miał siłę, jakiej ona nie miała. Były dla niego skarbem. Młodsze psy, które były przy nim gdy ich potrzebował. Gdy wystarczająco podrosły i rozeszły się w inną stronę niż ojciec, samiec postanowił udać się do Első. Z czystej ciekawości. Kiedy tam dotarł, wszystko się zmieniło. Stada były połączone, a czarny pies był ich przywódcą. Kiedy dotarł do władcy, pies wiedział o co chodzi. Pies od razu poprosił o opuszczenie miejsca przez innych i porozmawiał z Első sam na sam. Pies ten był blisko z matką Restlessa. Samica ta nigdy nie kochała Csendesa. Była z nim tylko przez przysięgę jej matki, kiedy oddała ją dla księcia, który miał być przyszłym przywódcą. Opowiedział mu także, jak to było z jego "narodzinami". Pillangó urodziła jedno młode, martwe. Była załamana. Nie wpuszczała nikogo. Wtedy, kiedy poszła na przechadzkę, znalazła małe młode. Samego, czarnego wilczka. Schowany był w trawę, gdzie kawałek dalej leżał martwy wilczur. Przy nim leżała szara wadera, karmiąca go ostatnimi siłami. Była okropnie pokaleczona. Poprosiła matkę o pomoc, a ona się zgodziła. Przysięgła, że małe przeżyje. I zabrała je. Wadery nie dało się uratować. Ale małe tak. Po rozmowie Restless podziękował samcowi opowiedzenia wszystkiego. Spytał się o śmierć matki, a tamten rzekł, że chciał ją uratować. Ale nie dał rady. Miał dwóch przeciwko sobie. Ostatnim pytaniem Wysłannika była Rája. Első z wielkim smutkiem powiedział mu, jak przybiegła do niego i prosiła o pomoc. Domyśliła się, że jest on wilkiem i bała się. Jednak po rozmowie chciała wrócić do czarnego, ale go już tam nie było. Była załamana i szukała go wszędzie. Zmęczona długimi poszukiwaniami, nie mogła jeść ani pić. Umarła w wejściu do jaskini przywódcy. W nocy. Restless poczuł ukłucie. Nie myślał, że umarła. Podziękował i odszedł. A już po Ráji żadnej nie potrafił pokochać jak jej. Stał się o zimny, ostry i bezwzględny. Wcześniej tylko dla potomstwa był dobry. A jego życie straciło sens, żył tylko dla nich. Teraz ich nie miał. Musiał znaleźć nową drogę. A gdy spał, śniły mu się rzeczy straszne. Widział konającą matkę suczkę i Ráję. Noce spędzał nie śniąc, bezskutecznie na szukaniu nowych trzech gwiazd. Jednak żadnej nie znalazł.


Ostatnio zmieniony przez Restless dnia Pią Sty 02, 2015 9:37 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Restless
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 467
Join date : 02/01/2015

PisanieTemat: Re: Restless   Czw Kwi 23, 2015 9:42 pm

Przeszłość ma mniej więcej takie znaczenie co upuszczony przedmiot.
Nie cofniesz jego upadku, ale możesz go podnieść i postawić w odpowiednim miejscu.

Zanim doszło do rozłamu Restless poszedł w podróż, powołanie od Jedynego. Miał szukać od niego znaków i znajdować psy chcące dołączyć do jego wiary. Choć wszystkim z Mglistych i Płomiennych powiedział o swej nieobecności to wrócił za późno, choć na czas jaki zapowiedział. Przez ten czas psy po prostu znów się podzieliły. Na władzę objęły Cedrika. Nie widział sensu w ingerowaniu i bez słowa znikł, ot. Ruszył w dalsze poszukiwania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Restless
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
wh :: Postaciowo :: . :: Karty Postaci-
Skocz do: