wh


psie pbf
 
IndeksIndeks  WydarzeniaWydarzenia  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Zamglony Las

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Katarina
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 695
Join date : 15/10/2014

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Nie Sty 25, 2015 11:45 pm

Dawno nie zaznała ciepła... nie miała nikogo... była zupełnie sama; dla normalnej osoby ten fakt byłby przerażająco-przytłaczający, ale ona? nie potrzebowała tego... Żyła sama... samotność była jej partnerem i dniem... i nocą... Inni pragnęli miłości, usłyszenia czułości głosu ukochanego, chociażby uderzenia serca... a ona? jedyne co mogła odczuć; to zimne łapy położone na własnej klatce piersiowej... i to swoje łapy. Zastanawiała się; jak to jest dotknąć ciepła? jak to jest czuć? była zimna... lodowata... Jak powinna się czuć? żadna zmora nie była jej już straszna... gdyż sama się stała jedną z nich. Porwiesz ją? posiniaczysz nadgarstki? to nic... po chwili powrócą do normalności... chcesz ją zgwałcić? przepraszam... ale wampir jakim ona jest, jest bezpłodnym. Nie czuła bólu... czyjeś marzenia? były dla niej koszmarem. Nie mogła odczuwać nic, zatem nie żałowała... czasami się jedynie zastanawiała ~ na sucho...
- Fabien... nie ma już ucieczki.
Oddaliła się nieco od niej... by pokazać co uczynił jej świat...
Teraz niech jej powie? jesteś normalna...
''Wampir: Nie wydziela żadnego zapachu, niepodatny na łamanie kości - [wszelkie rany bardzo szybko się goją]. Ciało: Zimne, twarde. Sierść nie wypada, ani też nie rośnie. Pazury, połyskujące, robiące wrażenie szklanych, nie łamią się. Oczy, mieniące się paletą błękitu. Górne kły dłuższe i ostrzejsze, niż reszta zębów, barwnika śnieżnobiałego. Wszelka wydzielina wydzielana przez niego, jest krwawego kolorytu. Głos jest w stanie roztrzaskać szkło. Doskonała pamięć. Potrzeba snu jest zbędna. Nie imają się go żadne choroby, prócz psychicznych. Idealny, wzrok, słuch, węch, smak, dotyk. Potrafi czytać w myślach. Wzrok i głos ma właściwości hipnotyczne. Aseksualny. Nie posiada odbicia. Wrażliwy na ból psychiczny. Porusza się jak cień, bezszelestny.,,
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fabienne Illyasviel
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 14/10/2014

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Pon Sty 26, 2015 4:50 pm

Zaczynasz mnie troszkę przerażać. — wymamrotała nieco drżącym głosikiem.
Od czego nie ma ucieczki?
Od czego nie ma ratunku?
Merveille ...! — wykonała desperacki krok do przodu, jakoby chciała chwycić wampirzycę i zatrzymać ją, ale jej łapy nie chciały posłuchać jej woli, stały się nagle zbyt ciężkie, aby unosić je wyżej niż parę centymetrów. Co miała robić? Nie chciała, aby charcica zniknęła. Na jej mordkę wpłynął obraz czystej rozpaczy.

__________
We are such stuff as dreams are ma­de on.


I've woken now to find myself in the
shadows of all I have created.



[/size]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forneus
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 748
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Pon Sty 26, 2015 7:50 pm

Przybył na te tereny wraz ze swoją uroczą gromadką szczeniąt. Nie ma co udane te ich dzieci. Położył nieopodal psów. Ku jego zdumieniu jednym psów, a raczej suczek była jego matka.
-Fab. - niemalże wykrzyczał uradowany na jego widok. Ciekawe jakby jego siostra zareagowała na widok uroczych malmucich mordek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shanatze
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 25
Join date : 24/01/2015

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Pon Sty 26, 2015 7:56 pm

Została przyniesiona a raczej przyjechała tutaj na grzbiecie ojca, po drodze rozglądała się z nie małą ciekawością dookoła. Kiedy została postawiona na ziemi, posadziła zadek na ziemi przyglądając się dwóm suczką które były nie daleko. Pachniały inaczej niż oni więc chyba nie byli z tego samego stada, co młodej nie szczególnie się spodobało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fabienne Illyasviel
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 14/10/2014

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Pon Sty 26, 2015 7:58 pm

Podskoczyła przestraszona, natychmiastowo zwracając się przodem, aby objąć spojrzeniem oblicze syna.
Forneusie, czy ty chcesz mnie do zawału doprowadzić? — wyrzekła, łapiąc kilka głębszych wdechów i wydechów, mając wrażenie, że jej serce jest teraz w połowie gardła. Po kilku sekundach, gdy jej nerwy - jakoś - się uspokoiły, przyozdobiła licko bladym uśmiechem, starając się wyglądać jak najbardziej naturalnie, chociaż zerkała zaniepokojona w miejscu, gdzie powinna stać Katarina.
Co tu robisz, synu? — spytała, dopiero teraz dostrzegając teraz niemała gromadkę szczeniaków. Jej łuk brwiowy powędrował do góry, a ślepka zaiskrzyły się. — Czyje te maleństwa, Forneusie? Ah, jakie słodkie! Oh, a ten wygląda jak niedźwiadek!
Wyrzekła zachwycona, patrząc na Tobiego. Był doprawdy urocze, co ona mówi! Wszystkie były urocze. I teraz przypomniała sobie też o Yuki, przecież zgubiła ją! Co jeśli coś jej się stało? Przecież tu czyha tyle niebezpieczeństw!


/um, ale one przecież nie widzą, że należą w ogóle do jakiegokolwiek stada, że tu są jakiekolwiek stada i co to jest w ogóle stado xdd

__________
We are such stuff as dreams are ma­de on.


I've woken now to find myself in the
shadows of all I have created.



[/size]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Katarina
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 695
Join date : 15/10/2014

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Pon Sty 26, 2015 8:07 pm

Pożegnała Fabienne skinieniem i wyszła...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forneus
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 748
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Pon Sty 26, 2015 8:13 pm

-Moją partnerką jest Accalia i ona jest matką tych maluchów. - wytłumaczył matce, która kocha wręcz szczenięta. Chyba jednak Forneus odziedziczył to po niej.
-Tobi jest zaadoptowany, ale i tak go kocham. Natomiast Inka powstała z gwałtu. - dodał ze spokojniem w kierunku Fabienne. Nadal kochał tą suczkę.
-A pozostałe to zrodzone z mojej ukochanej. Na zwą się Głód, Raizel i Shanatze. - dodał machając ogonem na boki. Zerknął z ukosa czy czasami partnerka nie przychodzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fabienne Illyasviel
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 14/10/2014

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Pon Sty 26, 2015 8:27 pm

Merv ... — wyszeptała, odprowadzając charcicę spojrzeniem. Przytuliła uszka jeszcze bardziej do łebka, jednak w momencie, gdy dotarły do niej słowa syna, powędrowały wręcz na sam czubek jej łebka. — Twoje?
Wymamrotała z niedowierzaniem. Pokręciła pyszczkiem zachichotawszy pod noskiem, zbliżywszy się bardziej ku rodzinie.
Nie wiedziałam, że masz partnerkę. — mruknęła jakby z wyrzutem, o braku poinformowania jej o tym. — Accalia, tak? Kim jest, dokładnie?
Spytała na moment poważniejszą, niemniej wyraz ten nie został na jej pysku na długo, bo nie potrafiła powstrzymywać ciepłego uśmiechu, który sam rozlewał się na jej smukłym pyszczku. Westchnęła cichutko pod nosem.
A więc zostałam babcią, tak? Szczerze spodziewałam się, że to Adirael pierwszy zrobi ze mnie babcię, on również ostatnio zdaje się, że znalazł sobie partnerkę. — ugięła swoją delikatną szyję, aby zniżyć pysk do poziomu brzdąców. — Witajcie maluszki, jestem Babcia Fabien.
Musnęła każdego noskiem delikatnie. Nie przejmowała się, że dwójka z maluchów nie jest z jego krwi; niemniej przy wspomnienie o gwałcie skrzywiła się delikatnie, utkwiwszy spojrzenie w postaci Inki.
Biedactwo. — szepnęła tylko, liznąwszy małą w łepek.
Wyprostowała się.
Babia Fabienne.
Ponownie z jej pyszczka wydobył się melodyjny chichot. Nie mogła w to uwierzyć.

/znikam na godzinę, idę film oglądać.

__________
We are such stuff as dreams are ma­de on.


I've woken now to find myself in the
shadows of all I have created.



[/size]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shanatze
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 25
Join date : 24/01/2015

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Pon Sty 26, 2015 8:53 pm

Suka przerzucała spojrzenie z ojca na charcicę, jedna z nich po chwili znikła. Młoda usłyszała nowe słowa, nie jako domyśliła się że mama zwie się Accalia. Słysząc coś o Adku spojrzała z zaciekawieniem, młoda za wolno myślała chyba by przetworzyć wszystkie widomości. Przeniosła wzrok na suczkę kiedy ta ją dotknęła. Miała ochotę przewrócić oczami kiedy użalała się nad siostrą ale pewnie z wiekiem zrozumie o czym mowa. Młoda podniosła się i podeszła Fab, przykucnęła by oprzeć swoje przody na jej przedniej nodze i wąchała ją przez chwilę - intrygował ją jej zapach.
-Bab-cia. - skoro tak przedstawiała się to młoda dość cicho na raty powtórzyła za nią, czekała na reakcję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forneus
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 748
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Pon Sty 26, 2015 9:09 pm

-A jak się u ciebie układa? - spytał z zaciekawieniem czy może ona ma jakiegoś ukochanego, ale jak zna sukę to jest nadal sama. Z dużą troską liznął ją po nosie, aby wiedziała, że nadal ją kocha.
-Ślicznie. - powiedział szczeniaka, który powiedział słowo "babcia". Szczeniaki szybko się uczą. Pamiętał doskonale jak on sam uczył się słów, a potem polowań. Stare dzieje.
-Accalia jest łowczynią naszego stada. - dodał z uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inka
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 18/01/2015

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Pon Sty 26, 2015 9:17 pm

Kiedy zostałam położona na ziemię obejrzałam się dokładnie. Zaczęłam krążyć wszędzie, obiegając tatę. W pewnym momencie stanęłam przed suczką, w której łapę prawie że uderzyłam. Uśmiechnęłam się szeroko wywalając język. Kiedy polizała mnie szczeknęłam zadowolona i oparłam łapkami się o jej pyszczek oddając liźnięcie. Stwierdziłam, że teraz jest idealny moment, aby się odezwać i powtórzyć słowa dobiegające z jej pyszczka.
- Maluszki biedactwo Babcia Fabien... babcia FABIEN! - wykrzyknęłam ciesząc się niemiłosiernie. Zaczęłam merdać ogonem tak energicznie, że było to niemożliwe. Wesoło zaczęłam skakać wokół długich łap babci.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fabienne Illyasviel
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 14/10/2014

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Wto Sty 27, 2015 12:11 am

Ooh, doskonale skarbie. — pochwaliła małą Shantaze entuzjastycznie. Gdzieś tam głęboko w sobie zdała sobie sprawę z tego, że już do młodych psów nie należy, ale nie przejmowała się tym. — Mamy tu kogoś z nadmiarem energii.
Zmrużyła czule swoje szare spojrzenie, obserwując skaczącą Inkę. W pewnym momencie popchnęła ją delikatnie swym pyskiem, chcąc, aby mała upadła na ziemię. A gdy tak się stało, przyłożyła swój nosek do jej brzuszka, łaskocząc ją swoim ciepłym oddechem.
Śmiech dziecka to najpiękniejsza melodia na świecie.
Odsunęła pysk po kilku chwilach, chyba, że wcześniej mała sama odskoczyła.
Powinnam znaleźć Yuki, z pewnością świetnie by się bawiła ze swoimi nowym bratankami i bratanicami. — stwierdziła, odchylając nieco uszy do tyłu.

__________
We are such stuff as dreams are ma­de on.


I've woken now to find myself in the
shadows of all I have created.



[/size]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raziel
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 439
Join date : 23/01/2015
Age : 24

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Wto Sty 27, 2015 4:50 pm

Babcia?
- Baba! - no i proszę, on również postanowił się pochwalić swoją umiejętnością powtórzenia słowa. Przez cały czas siedział, grzecznie przy łapie ojca zadzierając swój pyszczek, aby móc spojrzeć na pysk babci; była ogromna, nieco większa nawet od krwistego. Uderzył parokrotnie ogonkiem po ziemię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Restless
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 467
Join date : 02/01/2015

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Wto Sty 27, 2015 4:59 pm

To coś, co czaiło się głębiej w Zamglonym Lesie obrało sobie na cel małego i niemalże bezbronnego Raziela. Tylko on mógł zobaczyć małą postać wilczka, który wybiegł przed niego za sprawą tego czegoś.
- Chodź na przygodę, chodź, chodź! - prosił malec machając ogonem. To już mogło wydawać się podejrzane, ale skąd mały mógł wiedzieć, że nikt inny tego nie widzi? Raziel poczuł potrzebę, aby iść za nim. Dorośli nie zwracali na to uwagi. Mały mógł iść. Tak właśnie zaplanowało to coś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raziel
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 439
Join date : 23/01/2015
Age : 24

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Wto Sty 27, 2015 5:05 pm

Cofnął się zaskoczony do tyłu lądując niemal na grzbiecie, gdy postać wilczka wyskoczyła mu przed nos prawie. Zaintrygowany poruszył swoimi uszkami, wlepiając jasne spojrzenie w postać wilczka i rozciągając swe wargi w uśmiechu. Poderwał się na równe łapki, zerkając tylko na tatę, który był zajęty babcią, więc ruszył żwawo, chociaż nieco pokracznie przez najróżniejsze przeszkody za wilczkiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Restless
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 467
Join date : 02/01/2015

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Wto Sty 27, 2015 5:20 pm

W głębi lasu

Postać kryjąca się w głębi lasu zaśmiała się wrednie. Stanęła przy wielkim kotle wrzucając różne przyprawy. Stanęła przy grubej księdze i przeczytała stronę, zaraz po tym dorzucając małe jagody. Powąchała wywar ciesząc się zaciekle. Spojrzała w wielkie, trochę popękane lustro widząc w nim, że mały pies złapał się w sidła.
- Cudownie, cudownie...

Tymczasem

Postać małego wilczka zaczęła prowadzić pieska w stronę lasu. Machał on radośnie ogonkiem sprawiając wrażenie dobrego i bardzo naturalnego.
- Wiedziałeś, że w tym lesie czai się dużo tajemnic? Ale podobno to bujdy. Kłamstwa. Chciałem zobaczyć czy tam - wskazał łapką miejsce. - Jest jedna z tych istot, ale sam nie chciałem iść.
Mały wilk energicznie zaczął iść w tamtą stronę, uśmiechając się do psiaka. Czekał na to czy mały będzie szedł obok niego i zacznie pogłębiać rozmowę. Wtedy będzie lepiej niż mogłoby być.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raziel
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 439
Join date : 23/01/2015
Age : 24

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Wto Sty 27, 2015 5:26 pm

Malec starał się nadążyć za wilczkiem, skupiony na jego osobie nie zwrócił uwagi na to, że oddalił się od rodziny, a być może całkowicie zniknął im z oczu. Nie do końca rozumiał co szczeniak do niego mówi; tajemnice? kłamstwa? istota?. Raz pierwszy raz się spotkał z tego typu słowami, co nie zmienia faktu, że przechylił zaciekawiony patrząc na przewodnika pytającym spojrzeniem.
- iść ... - powtórzył wesoło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Restless
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 467
Join date : 02/01/2015

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Wto Sty 27, 2015 5:34 pm

- Ach, przepraszam! Jesteś jeszcze mały i nie rozumiesz - wilczek roześmiał się. Trudno było wytłumaczyć takie pojęcia. Zamerdał ogonkiem próbując wytłumaczyć co nieco malcowi:
- Hmmm.. O. Kłamstwo - masz babcię, ale ona nie jest na prawdę babcią - powiedział zamyślony. W sumie chciał zobaczyć czy ma dobre metody. W sumie sam był szczeniaczkiem, więc nie można się wiele po nim spodziewać. Tymczasem byli coraz bliżej drewnianej chaty. Pies mógł poczuć mocny zapach ziół, który trochę go otumaniał. Jednak pachniał smakowicie. Dlaczego?


Ostatnio zmieniony przez Restless dnia Wto Sty 27, 2015 6:08 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raziel
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 439
Join date : 23/01/2015
Age : 24

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Wto Sty 27, 2015 5:44 pm

- baba? - wymruczał lekko skonfundowany. Babcia nie jest babcią? Nie rozumiał, co było wyraźniej po nim widać. Czując nowy zapach w powietrzu, zadarł łepek powąchawszy, zaciągając się kilka razy. Mlasnął jęzorem, czując się jakby nagle nieco śpiący. Spojrzał na półprzymkniętych powiek na wilczka i wymruczał coś jakby chciał powiedzieć 'jestem zmęczony'.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Restless
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 467
Join date : 02/01/2015

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Wto Sty 27, 2015 6:16 pm

Wilczek uśmiechnął się do psa. Mały chyba rozumiał co miał do przekazania jego nowo poznany kolega, który akurat prowadził go w stronę chatki. Szaraczek podskoczył i otworzył drzwi, pokazując, aby mały wszedł.
- Chodź, tu będzie bezpiecznie - powiedział zachęcająco. Co prawda właśnie w tym miejscu miała mieszkać ta tajemnicza istota, jednak ile w tym prawdy? Raziel miał się za chwilę dowiedzieć, jeżel i przekroczyłby próg chaty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raziel
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 439
Join date : 23/01/2015
Age : 24

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Wto Sty 27, 2015 6:21 pm

No cóż, rodzicie go nie uprzedzili, aby nie ufał nieznajomym, ani nie wchodził do dziwnych budowli, to też w momencie, gdy kolega otworzył drzwi Raz tylko przez moment się im przypatrywał. Widział to już wcześniej, to jak magiczny porta, za którym się znika.
- chodź, chodź, chodź! - zaszczekał wesoło, przekraczając pewnie próg. Gdzieś wewnątrz nim włączył się alarm, ale malec nie rozumiał, że to nieprzyjemnie uczucie może oznaczać niebezpieczeństwo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Restless
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 467
Join date : 02/01/2015

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Wto Sty 27, 2015 6:35 pm

Kiedy Raz wszedł do chaty rozległ się złowieszczy śmiech. Taki, który nie wróży nic dobrego. Mały wilk, który wtedy był jeszcze mały i był wilkiem, zmienił się momentalnie w czarnego kruka. Trzeba zaznaczyć, że był duży. Dwa razy większy od Raziela. Zaskrzeczał przeraźliwie, zamykając drzwi i siadając na ziemi, przytrzymywał drzwi.
Zza kotła wyszła wysoka postać, rozmiarów dorosłej kobiety. Jednak nie wyglądała jak kobieta. Zamiast stóp miała ostre kopyta, a nogi były w zielonych łuskach. Z tyłu miała chudy ogon, ozdobiony czymś wyglądającym jak płatki kwiatów. Do góry jej tors był obrzydliwie owłosiony. Ręce miała chude, zakończone czterema zwykłymi palcami jak u człowieka i jednym z ostrym pazurem. Lepiej byłoby ominąć twarz, jednak to nie leży w mojej naturze. Miała pociągłą twarz z ostrym nosem jak dziób orła. Z boków twarzy wystawały jej dwa, krótkie "rogi". Koniuszki uszu jak u elfa wystawały spod jej włosów, które przypominały glony. Pewnie myśleliście, że jest ubrana w cokolwiek. CHA CHA CHA CHA CHA. Nie.
- Dobrze się spisałaś, Berenhildo - powiedziała "kobieta" rzucając w jej stronę małego szczura. Obok kotła siedział czarny kot podobnej wielkości jak kruk. Jednak kto powiedział, że to na pewno kot? Możliwe, że tak i również ma szalone imię, ale wszystko może jeszcze zadziwić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raziel
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 439
Join date : 23/01/2015
Age : 24

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Wto Sty 27, 2015 6:50 pm

Położył uszka po sobie, obserwując z niemałym zszokowaniem jak wilczek zmienia się w ogromne ptaszysko. Chyba pierwszy raz właśnie poczuł czym jest strach, serduszko zabiło mu mocniej, a łapki delikatnie zadrżały. Gdy na scenę weszła ... kobieta, wykrzywił się jakby ktoś dał mu do spróbowania cytrynę. Ten widok był paskudny i Raz nie potrafił uczucia zachować tylko dla siebie. Strach jednak szybko przemienił się w dziwną fascynację i mimo, że cofnął się o krok do tyłu, prawie stykając się z zamkniętymi drzwiami, to jednak obserwował wszystko z błyszczącymi bystro ślepkami, starając się w swoim umyśle przetworzyć wszystko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forneus
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 748
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Wto Sty 27, 2015 10:12 pm

Momentalnie zorientowała się, że brakuje mu Raizela. Tylko co miał zrobić? Przecież reszcie szczeniakom mogło się coś stać. Być może wyjście poza kanciapę było złym pomysłem? Pozostał dzieci obok Fab, aby się zajęła, a sam popędził ile sił za młodzikiem. W końcu odnalazł go, a przed nim była dziwna kobieta, która miła złe intencje. Szybko wziął Raizela u swoim boku.
-Odejdź. - warknął do niej. Wziął w zęby syna i kierował się ku pozostałym dzieciom.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tobi
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 164
Join date : 07/01/2015

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Wto Sty 27, 2015 10:43 pm

Spojrzał z ciekawością na sukę borzoi, grzecznie skinał głową - Sinevo ymmm dobrze się pani czuje, wygląda pani na bardzo chudą jadła pani coś ostatnio? Jeśli nie zaraz poproszę Forka by coś pani upolował -  dla Tobiego, który był przyzwyczajony do rosłej matki, potężnego rodzeństwa i spasionych basiorów wilków jakie spotykał czasem samica wydawała mu się po prostu chodzącym szkieletem. Forneus znikł. Tobi nie przejmował się młodszym rodzeństwem. Interesowało go ono jak zeszłoroczny śnieg. Zaś Inkę darzył jakimś niezrozumiałym braterskim uczuciem i czuł, że musi sprawować nad nią pieczę i opiekować się nią. Małymi kluskami nich zajmie się Accalia. W jednej chwili pomyślał by gdzieś czmychnąć i upolować coś dla zagłodzonej suczki, którą For kazał nazywać babcią, ale później stwierdził, że to nie jest dobry pomysł.
- Inko chcesz ulepić bałwana ze śniegu? - zapytał się małej suczki podchodząc i siadając blisko niej.
Babcia i Accalia były zajęte kluseczkami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zamglony Las   

Powrót do góry Go down
 
Zamglony Las
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
 Similar topics
-
» Zamglony Las

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
wh :: Offtop - Rozmowy NIEKONTROLOWANE :: Archiwum-
Skocz do: