wh


psie pbf
 
IndeksIndeks  WydarzeniaWydarzenia  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Zamglony Las

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Fabienne Illyasviel
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 14/10/2014

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Pią Sty 30, 2015 12:41 pm

Wybaczcie kochani, muszę kogoś poszukać. — wycofała się powoli; nie, nie chodziło jej o Raziela, chociaż o niego też się martwiła. Kiwnęła im pyskiem z uśmiechem. — Mam nadzieję, że będziemy mieć okazję dłużej porozmawiać.
Rzuciła jeszcze ciepło w stronę Accali po czym czmychnęła.

zt

__________
We are such stuff as dreams are ma­de on.


I've woken now to find myself in the
shadows of all I have created.



[/size]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Accalia
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 290
Join date : 18/12/2014
Skąd : Z domu.

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Pią Sty 30, 2015 2:50 pm

- Tak, na pewno! - Uśmiechnęła się do oddalającej się Fabienne, później skupiając wzrok na Daimon. Zmrużyła oczy chowając zdenerwowanie. Przetarła czoło z zażenowania. Nie zamierzała wdawać się w kłótnie poziomu przedszkola.
- Czuję ogromną nienawiść na moim ciele. Nie zdążyłaś mnie dobrze poznać, a już rzucasz we mnie obelgami - odparła spokojnym tonem, w którym o dziwo nie było żadnej wrogości. Chciała tylko upokorzyć ją za to, że wiecznie ją obraża. Oj ciężko będzie zawiązać z nią dobre stosunki, więc jeśli za chwilę suka się nie uspokoi, na zawsze spocznie na czarnej liście Accali. - Miło mi - dodała mrużąc ślepia, później spoczywając na Adiraelu. Skinęła głową, że zrozumiała.
- Wiem, też nie jestem zbyt wielka, ale daję sobie radę w obliczu każdego niebezpieczeństwa - rzekła, kątem oka obserwując jego partnerkę. Tak, zauważyła, że jeden z jej szczeniaków uciekł.
- Jest mądrzejszy niż ci się wydaje, więc na pewno wróci - mruknęła do suki, rozciągając się leniwie. Jeśli będzie cały czas obok mnie siedzieć - pomyślała. - Nie spotka go żadna przygoda. A ta chamka się nie zna. Widać, że nie miała nigdy do czynienia z takimi malcami - obniżyła łeb, spojrzenie wbijając w ziemię. - Ale kiedyś to zrozumie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adirael
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 189
Join date : 03/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Pią Sty 30, 2015 3:46 pm

Oprowadził szczeniaka wzrokiem, cóż nie jego dzieci nie jego problem to też nie zareagował tylko przeniósł wzrok na współtowarzyszy. Słysząc słowa Daimon nie jako zagotował się przez co uwidoczniły się ciemne jak noc oczy które często zmieniły barwę przy planowaniu ataku upadłego. Zmrużył ślepia niczym atakujący kot, coraz większą ochotę miał ją zdzielić lub nakazać się uspokoić.
-Chyba coś powiedziałem, to jest mój brat mimo że nie należymy do jednego stada i się różnimy zawsze nim będzie i nie zmienię ani ja tego ani ty. Nie zamierzam z nimi walczyć czy się kłócić z błahych powodów bo każdy z nas na to jest już za duży. - fuknął przez zaciśnięte szczęki w kierunku Daimon, nie uważał brata, szwagierki czy bratanków/bratanicę za głupie czy wrogów w końcu byli jego rodziną jak Daimon chciała do niej należeć musi się dostosować. Wiedziała że po zmianie barwy oczu mogło być już tylko gorzej. Jako jedna z nie licznych znała jego ukrytą tajemnicę, a on nie zawaha się jej użyć.
-Nikt nie twierdzi że Accalia jest słaba, ba nawet nie sądziłem tak przez sekundę. - powiedział wracając spojrzeniem na brata a potem na jego partnerkę gdy się odezwała, cóż zawód matki był godny podziwu a nie krytyki. Z czasem może i onka się o tym przekona, jak bardziej ogarnie się a nie będzie udawała jak to mówią mądro-głupią, szanował ją ale drażniło go jej zachowanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Pią Sty 30, 2015 4:05 pm

Jeżeli on ją zdzieli za to, wtedy Daimon będzie miała powód odejścia z krainy na zawsze. Słysząc fuknięcie ze strony psa niemal natychmiast opamiętała się. Czasami miała wrażenie, że coś ją kusi do takich zachowań.
-Bolesna przeszłość czasami nie można zapomnieć, a zwłaszcza widząc kogoś to może przywrócić te wspomnienia. - odpowiedziała opanowani i nieco tajemniczo. Niech teraz domyślą się co chciała rzecz. W razie kłopotów ze strony krwistych, Adirael ma coś specjalnego dla nich. Na razie nic się nie zapowiada. Wszyscy przyszli tylko na rozmowę. Może i dobrze?
Powrót do góry Go down
Forneus
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 748
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Pią Sty 30, 2015 8:01 pm

Pies doskonale rozumiał, ale to nie powód by tak traktować kogoś z rodziny. Spojrzał na Accalię.
-Pójdę sobie przejść, a ty mniej oko na szczeniaki. - poprosił ukochaną. Pożegnał rodzicielkę skinięciem łba, a sam bez najmniejszego słowa wyszedł. NMMT
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inka
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 18/01/2015

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Pią Sty 30, 2015 8:56 pm

Postawiłam swoje malusie uszka jak potrafiłam i obserwowałam wszystkich w zależności kto się odezwał. W sumie niestety mój braciszek nie pokazał mi jak mam ulepić bałwana, więc zdecydowałam się zrobić co innego. Zanurzyłam łeb w śniegu, ale to nie było za fajne. Wszystko wchodziło mi do pyszczka i nosa. Złapałam trochę śniegu i niezgrabnie zrobiłam z niego kulkę. Zrobiłam ich z pięć co zajęło mi trochę czasu. Zaraz po tym chwyciłam ją w łapkę i jednym rzutem strzeliłam obok mojego braciszka, Głoda. Drugą uderzyłam w plecy mamy.
- Oj! - krzyknęłam, owijając się ogonem. Uśmiechnęłam się szeroko. Niech ktoś się ze mną pobawi - tak bardzo chciałam porobić coś ciekawego!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Accalia
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 290
Join date : 18/12/2014
Skąd : Z domu.

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Pią Sty 30, 2015 11:38 pm

Wbijała swój wzrok w Daimon, nie mrugnąwszy ni razu. Gdy tylko ta się odezwała, zadrżała lekko nie wiadomo z jakich przyczyn. Jej oddech był teraz dobrze słyszalny, choć Accalia nie stresowała się niczym. Nie spuściła z suki ani na chwilę spojrzenia, jakby bojąc się o to, że jej ucieknie. Podeszła kilka kroków bliżej. Teraz widać było doskonale jej maleńki uśmieszek.
- Rozumiem - rzuciła w jej stronę. - Ale naprawdę nie trzeba oceniać po pozorach i stwarzać sobie wrogów - odparła, oblizawszy wargi. Kto wie, co siedziało jej teraz w głowie. Zapewne jakaś wojna komórek, które walczą o to, co teraz Acc może powiedzieć. - Teraz jednak jesteśmy rodziną.
Dopiero po tych słowach, odwróciła łeb, spuściwszy ciężar z Daimon. Przeleciał przez nią dreszcz. Rodzina? Nie wierzę, że to powiedziałam - w jej głowie narodziło się wiele negatywnych myśli. Jest krwistą, a okazuje uczucia? Zamknęła mocno oczy, próbując się otrząsnąć. Gdy wreszcie udało jej się pozbierać do kupy, jej wzrok spoczął tym razem na Adiraelu. Jej lewa warga podniosła się nieznacznie do góry, jakby chciała przez to powiedzieć "też to odczułam".
- Zapewne przybyłeś tu, by pogadać z Forneusem - odparła, wskazując łeb na odchodzącego partnera. - Ale, jak widać... - westchnęła. Wygląda na to, że wyprzedziłeś mnie, Forneusie. Miałam właśnie iść po tego brzdąca, bo dość długo się nie pojawia...
Nie bała się tego, że teraz została sama, bo wcale tak nie było. Przecież to rodzina... chyba. A rodzinie się ufa, więc ona postanowiła zaufać im. Poza tym sądziła, że chyba mają trochę oleju w głowie i nie będą ją atakować bez powodu. Jednak żaden pies nie zrani kogoś bliskiego, bo ma do nich pewną... słabość. Pokręciła łbem, by otrząsnąć się z tych myśli. I tak właśnie oberwała śnieżką. Aż przysiadła z wrażenia, opuszczając dolną szczękę ze zdziwienia. Przechyliła łeb w kierunku Inki, która siedziała z rozbrajającą minką. W duszy zaśmiała się, lecz na zewnątrz błyskawicznie sięgnęła po śnieżkę i rzuciła nią w małą rozbrajakę, jeśli można tak to ująć. Od razu wybuchła śmiechem, posyłając zachęcające spojrzenie do towarzyszy. Każdy ma prawo do zabaw, nawet najpoważniejszy dorosły!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Głód
Nowy
Nowy


Liczba postów : 37
Join date : 23/01/2015

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Sob Sty 31, 2015 1:25 pm

Gdy dostał w pomarszczony łeb śnieżną kulką, obudził się i zajęczał. Odczepił pysk od cycka matki, po czym ruszył po śniegu przed siebie, nie przestając zawodzić. Jego łapy były długie a kroczył pewnie, choć chyba pierwszy raz w życiu. W ciągu kilkunastu długich minut, dotarł do Daimon (może i Mglistej, ale samicy), by otrzeć się o nią i zawarczeć. Wciąż był ślepy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adirael
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 189
Join date : 03/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Sob Sty 31, 2015 2:58 pm

Za pewne nie przejął by się tym szczególnie, jak to on zero jakiś uczuć ba nawet można rzec że był dość egoistyczny, ale co poradzić? Słysząc słowa Daiomon tylko przewrócił oczami, do prawdy mogła sobie darować. Odprowadził Forka wzrokiem, nie rozsądnie zostawiać sukę w towarzystwie wroga i to samą plus dzieci mogło to by się różnie skończyć gdyby nie to że byli rodziną. Widząc jak młoda suczka rzuca śnieżką w brata i mamę, łaciaty uśmiechnął się - dość słodki widok boże jego coś zachwyca?
-Można rzec że to raczej przypadek że się tu znaleźliśmy, jak odnajdujesz się w stadzie i w roli matki? - uniósł nie znacznie brew do góry, po prostu był ciekawy jakie suka ma poglądy nic więcej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inka
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 18/01/2015

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Sob Sty 31, 2015 3:05 pm

Zachichotałam słodko widząc moją mamę w śniegu. Przyglądałam się jej ruchom, a kiedy podniosła śnieżkę to podkuliłam ogon i zaczęłam uciekać, jednak i tak dostałam śnieżką. Przewróciłam się na śnieg i leżąc tak na plecach śmiałam się radośnie przebierając łapkami. Podniosłam się momentalnie z puchu i biegnąc w stronę mojej małej kupki śnieżynek złapałam jedną, poturlałam ją na większą i jednym ruchem strzeliłam w wujka. Przebiegłam między mamy nogami i jeszcze raz trafiłam w wujka. Cały czas merdałam radośnie ogonem, jakbym miała ADHD i robiąc nowe, małe kulki próbowałam trafić nimi w wuja. Obrałam sobie go na cel. Wujek nie wyjdzie z tego bez śniegu!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Sob Sty 31, 2015 5:59 pm

Accalia wydała się, że zrozumiała negatywne postępowanie Daimona. Krwiści już od zawsze będą sprawiać o jej wstręt. Skoro to rodzina to trzeba się pogodzić. Momentalnie drgnęła, gdyż wyczuła ocierającego się o nią, a potem warczące i dodatkowo ślepe szczenię. Skierowała wzrok na niego. Jakiś pomarszczony.
-Ktoś tu pomylił mnie ze swoją matką. - odparła bez jakichkolwiek emocji. Jedynym uczuciem jaki darzy to miłość do obecnego tutaj psa. Czekała na reakcję matki szczeniaka.
-Czasami musi być irytujące, że szczeniaki mogą zwalić ci się na głowie, a ty nie możesz zająć się osobistymi sprawami. - wypowiedziawszy te słowa ukazała uśmieszek.
Powrót do góry Go down
Accalia
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 290
Join date : 18/12/2014
Skąd : Z domu.

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Sob Sty 31, 2015 7:08 pm

Każdy głupi zrozumiałby, że Forneus raczej nie zostawiłby jej w towarzystwie obcych mglistych. Naraziłby ją wtedy na śmierć, wraz z jego potomkami. A chyba żywił do niej jakieś uczucie i nie zostawiłby jej bez powodu. A przynajmniej tak sądziła. Przymknęła oczy, by unieść do góry lewy kącik ust. Słychać było delikatny chichot. Był on taki obojętny, że nie można było poczuć w nim ani nienawiści ani dobroci. Jeśli tylko jest to możliwe. Gdyby chcieli mnie zaatakować, już dawno by to zrobili - opuściła łeb, spojrzawszy przy tym gdzieś dalej. Brzdące bawiły się dalej; Inka wybrała sobie za cel wujka Adiraela, Głód zajął się jego partnerką, która najwyraźniej nie była z tego zadowolona. I to dało motywację Accali do śmiechu.
- Wątpię, gdyż przed chwilą ode mnie odszedł - odparła podnosząc jedną brew do góry - Widocznie chce cię poznać. - rzuciła suce porozumiewawcze spojrzenie, świadczące o tym, by ta nie robiła maluchowi krzywdy. Jednak było też w postaci zaufania, które bezlitośnie oplotło jej ciało, wbijając się swoimi kolcami głęboko w jej ciało. Czuła ogromny ból wysyłając dobre intencje do innych psów. A ona nie była do tego stworzona. Moim sensem istnienia jest zabijanie - myśl ta przyleciała do głowy Accali, wprawiając ją w atak dreszczy. - Przez całe życie szukałam sensu mojego istnienia. Okazało się, że jest tym karmienie boga śmierci niewinnymi duszami - przymknęła oczy, przypominając sobie dawne czasy. Były one tak odległe, że zapamiętała tylko urywki najważniejszych wydarzeń. Każdy w przeszłości miał powód do bycia złym. Tak samo było z Accalią, jednak nie będę rozpisywać się o jej historii, gdyż była tak skomplikowana, że aż chwilami pozbawiona jakiegokolwiek sensu.
Teraz jednak jest otoczona rodziną. Nie takie plany miał bóg śmierci odnośnie jej. Gdy tylko skończy wychowywać dzieciaki, będzie musiała ponownie kogoś potorturować, a nawet zabić. Oblizała wargi na samą myśl o rozlewającej się krwi. I tym sposobem powróciła do świata rzeczywistego, pozostawiając własne przemyślenia daleko za sobą. A dokładnie to wyrwały ją słowa Daimon. O dziwo nie zdenerwowała się. Na jej pysku pojawił się jedynie dziwny uśmieszek. Zaraz po tym jej kolorowe ślepia spoczęły na mglistej.
- To nie tak - mruknęła pod nosem. - Gdy tylko sama będziesz takowe mieć, zrozumiesz.
Następnie jej spojrzenie wybrały sobie za cel Adiraela.
- A nie narzekam. - odparła jedynie. Jej ślepia dodały tylko "A ty?". Rozumiała ciekawość psa. W końcu rodzinę trzeba bliżej poznać, nawet jak tym kimś jest demon. Niczego nie sugeruję; Accalia demonem nie jest. Kątem oka obserwowała wysiłki Inki. Próbowała trafić śnieżkami za wszelką cenę wujka. Matka westchnęła, biorąc do łapy śnieżkę, na wypadek gdyby komuś zależało na tym, by i ją trafić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adirael
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 189
Join date : 03/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Nie Lut 01, 2015 6:10 pm

Pies gdy dostał pierwszą śnieżką przerzucił swoje spojrzenie na szczeniaka, od drugiej się uchronił a przy kolejnej suczka już nie mogła nic zrobić. Na kilka chwil została pozbawiona jakiej kolwiek własnej woli, było to dość dziwne uczucie bo jej oczy nagle zrobiły się puste, nie obecne a suka sama w sobie jakby nie mogła nic zrobić. W tym czasie oczy samca zdecydowanie były ciemniejsze niż normalnie, i skupiony był na suce do momentu gdy owa moc jej nie puściła. Jeśli suki mu się przyglądały szybko wyłapały zmianę, a onka wiedziała co się stało.
-Po prostu trzeba mieć cierpliwość i odpowiednie umiejętności. - odpowiedział z lekkim uśmiechem na pysku, cóż on nie gardził szczeniakami ani żadnymi ze stworzeń. Słysząc o jej szczeniakach łaciaty aż się wzdrygnął, skoro tamta go kochała to oznaczało że ma zostać ojcem? To chyba będzie trzeba przedyskutować kiedyś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Nie Lut 01, 2015 6:18 pm

Obserwowała uważnie szczenię, które coś chciało od niej. Po krótkiej chwili spojrzała na partnera, który użył swojej mocy. Tylko niech jej nie zrobi krzywdy, bo w końcu mamy być rodziną, nie? Suka wzięła Głoda w swoje łapska, a potem położyła obok jej rodzicielki.
-Gdybym nie była taka opanowana i spokojna, to raczej źle mogłoby się skończyć. - odparła dając do rozumienia psowi swoim wzrokiem, aby odpuścił. Przecież nie ma zamiaru zrobić coś partnerce jego bratu? Ona jakoś ie pchała się do posiadania szczeniąt, które mogą być łobuzami i mogą być zbyt ciekawskie. Wtedy nie miałoby się czasu dla siebie. Daimon usiadła na ziemi zastanawiając gdzie zniknął an tak długo malmut. Czyżby takie poszukiwania długo trwają? W sumie kraina jest duża i pełna tajemnic.
Powrót do góry Go down
Inka
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 98
Join date : 18/01/2015

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Nie Lut 01, 2015 6:50 pm

Zachichotałam słodko widząc, że za pierwszym razem trafiłam. Nie przejmowałam się, że drugą śnieżkę wujek ominął, mogłam przecież wystrzelać w niego wszystkimi kulkami! Zanim rzuciłam trzecią śnieżkę stało się coś okropnego. Stanęłam jak wryta nie mogąc się ruszyć. I wtedy film mi się urwał.

Po jakimś czasie otworzyłam ślepia. Spojrzałam przerażona na wujka z otwartym pyszczkiem. Miałam nadzieję, że się ze mną pobawi, a nie... a nie... a nie zrobi mi tego co zrobił! Przestraszona schowałam się przy mamie dygocząc. Złapałam się mamy łapki i drżącym głosem powiedziałam:
- Spać spać spać - mówiąc to chciałam poinformować, że chcę do domu. Trudno było znaleźć słowo, które lepiej by to opisywało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Accalia
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 290
Join date : 18/12/2014
Skąd : Z domu.

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Nie Lut 01, 2015 6:55 pm

Jej ślepia, choć delikatnie przymrużone, podkreślały wymuszony uśmiech. Jej klatka piersiowa zaczęła się szybko poruszać. Robiła bowiem głębokie wdechy, by nie ponieść się złu. Nie zdawała sobie sprawy, że powoli zabijała je w sobie. Jej organizm nie wytrzymywał od namiaru dobra, więc łapy zaczęły jej drżeć. Ciężar jej ciała odczuła wtedy wyjątkowo mocno, więc odnóża ugięły się. Accalia przysiadła na chwilę, by odpocząć choć chwilę. Nie zdążyła nacieszyć się tą chwilą, gdyż po chwili zauważyła, że coś jest nie tak. Spojrzawszy głębiej w oczy Inki, dostrzegła pustkę i nieobecność. Jej oddech stanął na kilka dobrych chwil. Powoli przekręcając łeb w stronę Adirael'a czuła, że wręcz gotuje się w niej złość. Gdy wreszcie jej spojrzenie spoczęło na jego osobie, nie wytrzymała. Jej gniew wyszedł na zewnątrz, objawiając się w postaci warknięcia. Teraz mogła wstać na cztery łapy bez problemu, w kilku susach stając pomiędzy psem, a jej córką. Zmarszczyła brwi, ukazując białe kiełki. Forneus, gdzież ty jesteś do cholery!? - przez jej grzbiet przeleciał dreszcz. Myślała, że może zaufać szwagrowi i jej partnerce, a teraz będzie musiała stawić im czoła? Accalia walczyła wewnątrz siebie ze złem, które w niej żyje i przybiera postać świadomości. Stało się tak silne, że suka nie potrafiła z nim wygrać. Jej znak zaczął tak jakby świecić, jednak ona sama próbowała się z całych sił powstrzymać. Accalia, daj se spokój! To rodzina, kurde no! - pomyślała w delikatnej panice. Jeśli teraz zaatakuje, nie wiadomo jak potoczą się sprawy. Żądza krwi może ich zabić, ale może też nie mieć szans. Mimo dymu.
A może warto go wypróbować?
Po chwili jej brwi zmarszczyły się, a jej lewa warga uniosła się do góry. Gdyby Adirael nie puścił inki, najpewniej zaatakowała by go, bez względu na ryzyko, gdyż obudził się w niej... instynkt macierzyński. Otaczał on wszystkich, którzy robią krzywdę jej młodym, nienawiścią.
- Najważniejszą cechą, która musi być u każdego członka rodziny, to zaufanie - te słowa skierowane były do ich dwojga. Jej ślepia były obojętne. Nie chciała, by szwagier dorwał się do reszty jej dzieci. Widziała przerażenie u Inki i jej prośby, więc nie miała wyboru. - Jednak musimy już iść - odparła z nutką irytacji. Miała mu za złe takie zachowanie, ale wierzyła, że mała ochłonie. Westchnęła ostatni raz. Skinęła głową na pożegnanie i zabierając wszystkie szczeniaki, wolnym krokiem oddaliła się w stronę jaskini.
z.t wraz z szczeniakami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adirael
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 189
Join date : 03/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Nie Lut 01, 2015 7:37 pm

Jej córce nic się nie stało, to że straciła przytomność to akurat wina jej samej, pies był wstanie wpłynąć tylko na jej zachowanie a nie pozbawiać jej przytomności. Accalia nawet atakując Adka nie byłaby wstanie zatrzymać tego mechanizmu, bo pies przejmując kontrolę nad umysłem suki docierał do niej bezpośrednio mogłaby tu mór postawić nic jej by to nie dało. Jedynie spora odległość byłaby przeszkodą, a to w tej sytuacji nie było możliwe. Widząc reakcję matki przewrócił oczami, to że tolerował szczenięta nie znaczy że będzie tolerował takie zachowanie prawdopodobnie atak Acc również zostałby natychmiast zablokowany.
-To proponuje wychować sobie lepiej szczenięta. - usilił się jeszcze na normalny ton, po czym również wyszedł.

z.t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shanatze
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 25
Join date : 24/01/2015

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Nie Lut 01, 2015 9:02 pm

została wyniesiona z.t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Pon Lut 02, 2015 1:13 am

Wyszła. NMMT
Powrót do góry Go down
Vixa
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 242
Join date : 15/10/2014
Skąd : Toruń; pierwsza odsłona WH(Vixa)

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Pią Maj 01, 2015 9:39 pm

Przechadzając się po krainie wkroczyła do zamglonego lasu. Chociaż tu nie było aż tak gorąco. Był cień, więc położyła się na grzbiecie wpatrując się w korony drzew. Hm... ciekawe, dlaczego tu jest tyle mgły? Zastrzygła uchem i przymknęła oczy, by po chwil ponownie wpatrywać się w niewidoczne z tego lasu niebo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hassan
Łowca
Łowca
avatar

Liczba postów : 804
Join date : 26/01/2015

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Nie Maj 03, 2015 3:48 pm

Przyszedł... bez zbędnego dłuższego opisu - nie lubię wstępów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cah'rav
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 39
Join date : 07/03/2015

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Nie Maj 03, 2015 3:57 pm

I on się pojawił bo dlaczego by nie? Przemierzał tereny krocząc przed siebie równym krokiem, dotarł w końcu gdzieś do lasu. Wyczuł obecność innych psowatych zapachem łudząco podobnych do tego co miał tamten. Skierował swoje kroki ku owej dwójce w końcu dostrzegając skundlonego huskiego i wilka.
-Ave. - powiedział do nich lustrując wzrokiem to jednego to drugiego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hassan
Łowca
Łowca
avatar

Liczba postów : 804
Join date : 26/01/2015

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Nie Maj 03, 2015 4:02 pm

Basior z wolna odwrócił czarny łeb słysząc czyiś głos i czując czyjeś kroki... Jego limom o kolorze kasztana ukazała się sylwetka jakby z Gehenny; czarny samiec o ślepiach przyciemnionych. Skinął mu łbem i on, Hassan. Nie znał nikogo z swego klany chociaż słuchy do niego przeróżne, rozmaite docierał na ich temat; opinie złe jak i te dobre. Książę Egipski usadowił siedzenie na jakiejś zeschniętej kępce trawska. Ogonem uszczelnił łapiny zaś gały całkowicie wbił w przybysza.
- Jestem Hassan, a Ciebie jak wołają? - Mlasnął pod nosem...
Był opanowany niczym Sfinks...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vixa
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 242
Join date : 15/10/2014
Skąd : Toruń; pierwsza odsłona WH(Vixa)

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Nie Maj 03, 2015 5:58 pm

Zauważając obecność innych psów podniosła się z nogi i chwilę wpatrywała w ich postacie. Po chwili podeszła bliżej i siadła.
- Ave. - mruknęła i zlustrowała wzrokiem po kolei każdego z samców. Nie dość, że dotąd spotkała jedynie osobniki płci przeciwnej, to do tego jeszcze każdy był czarny w typie wilka. Po prostu dziwne. Na tym, który przybył później zatrzymała wzrok na nieco dłuższy czas. Wydawał się jakoś tak.. podobny do Steel'a. Zmrużyła oczy i powiodła wzrokiem do drugiego wilka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hassan
Łowca
Łowca
avatar

Liczba postów : 804
Join date : 26/01/2015

PisanieTemat: Re: Zamglony Las   Nie Maj 03, 2015 6:42 pm

Postanowił skwitować jej powitanie lekkim dygnięciem mordy a następnie pustą ciszą... Wiedział swoje na temat samic, został wszystkiego nauczony w młodym wieku jak i poprzednim swym wcieleniu. To nie był zwyczajny samiec wilka to ktoś więcej. Wierzysz w reinkarnacje? jeśli nie to spójrz na Kata, Członka rodu Arryn. Przejechał jęzorem słodko po swych wargach skierował małżowiny ku tyłowi i począł obserwować teren jak i nasłuchiwać czy towarzystwo ma coś do powiedzenia, dodania... może ich imiona na dobry początek? ich wybór on powiedział co miał powiedzieć... Czekał z maską nicości obleczoną na mordzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zamglony Las   

Powrót do góry Go down
 
Zamglony Las
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
 Similar topics
-
» Zamglony Las

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
wh :: Offtop - Rozmowy NIEKONTROLOWANE :: Archiwum-
Skocz do: