wh


psie pbf
 
IndeksIndeks  WydarzeniaWydarzenia  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sad Owocowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Vixa
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 242
Join date : 15/10/2014
Skąd : Toruń; pierwsza odsłona WH(Vixa)

PisanieTemat: Re: Sad Owocowy   Pią Lis 28, 2014 8:17 pm

Przyszła, a los trafił jej się zły. Chciała zapolować, jednakże... Zawitała do sadu przed południem, w porze najsilniejszej zawieruchy. Ledwo mogła iść, bo śnieg wpadał jej w oczy, a do tego była gęsta mgła. Na domiar złego podłoże zrobiło się śliskie i co jakiś czas upadała na ziemię. Sfrustrowana pogodą zniżyła nos do ziemi i zaczęła węszyć. Na szczęście niedawno przechodziło tędy jakieś zwierzę, gdyż czuła w miarę świeże ślady prowadzące jasno jedną ze ścieżek sadu. Skręciła w stronę wskazywaną przez trop. Po jakimś czasie trafiła na rozwidlenie, gdzie skręciła w prawo. Jednak tam były tylko stare ślady wydeptane przez zwierzęta, najszybciej kilka dni temu. Zawróciła, teraz na szczęście idąc z wiatrem. Na rozwidleniu skręciła w drugą stronę, czyli w lewo. Poślizgnęła się w jednym miejscu wpadając na jedno z drzew, przez co doznała urazu w prawy bok, ten który kiedyś miała rozszarpany. Po kilku minutach, kiedy ból minął, podniosła się, i stwierdziła że pogoda lekko się poprawiła, bo dało się już iść bez oporu mając głowę przy ziemi. Za jednym z zakrętów ścieżki, nagle wyrósł jej przed oczyma zwierz. Zszokowana ukryła się w pobliskich krzakach. Rozpoznała w zwierzęciu sarnę. Rozejrzała się pośpiesznie wokoło, by sprawdzić czy ofiara ma towarzyszy. Na nieszczęście zwierzyny, była sama w środku zawieruchy. Oblizała pysk na wspomnienie smaku krwi zwierząt. Po chwilowym węszeniu i obserwacji krwista stwierdziła, że natrafiła na umęczonego i starego samca. Na razie odczekiwała w krzakach czas, aż jej siła się nieco zregeneruje, a pogoda uspokoi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vixa
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 242
Join date : 15/10/2014
Skąd : Toruń; pierwsza odsłona WH(Vixa)

PisanieTemat: Re: Sad Owocowy   Sob Lis 29, 2014 8:39 pm

Kiedy już zdecydowała się na działanie, początkowo położyła się w krzakach. Skradała się, a że zwierzyna była blisko, nie sprawiało jej trudu przejść do ataku. Jednak poślizgnęła się na śliskiej nawierzchni, płosząc zwierzę. Pośpiesznie skoczyła na nogi i ruszyła w pogoń. Po chwili jednak ponownie była na równi z samcem, bo ona była wypoczęta, a jeleń - zmęczony. Chwilę pomyślała nad rodzajem ataku, po czym ruszyła do działania. Zacisnęła szczęki na boku zwierzęcia, rozrywając jego bok. To jednak nie wystarczyło, by zwierzę upadło. Natomiast zwierzę oślepione przerażeniem i bólem znacznie zwiększyło swój dystans między nim a krwistą. Vixa prychnęła pod nosem i przyśpieszyła. [url= http://kostnica.eu/game/PoscigAtak/0/]Kiedy zrównała się z ofiarą, zaatakowała obierając za cel szyję zwierzęcia, czyli jedno z jego najcenniejszych miejsc. Jednak zwierzę przewidziało jej atak i chybiła dosłownie o centymetr.[/url] Rozdrażniona warknęła i dalej pędziła za jeleniem. Ponownie zaatakowała, tym razem raniąc nogę zwierzęcia. Atak nie był jednak dość silny, aby powalić zwierzę. Znów rzuciła się na zwierzę walczące o prawo bytu, jednak tym razem nie utrzymało się na nogach; suka zacisnęła szczęki na jego nodze, a ono potknęło się. Z uśmiechem zacisnęła kły na krtani zwierzęcia, pozwalając mu na powolne wykrwawienie się. Dopiero po powaleniu zwierzęcia przypomniała sobie, jaki jest wokół niej mróz. Wzdrygnęła się i spojrzała na martwą już ofiarę. Niestety jednak, krótką chwilę wytchnienia i radości z triumfu, zakłóciły drapieżniki. Warknęła ostrzegawczo, widząc już postaci dwóch zbłąkanych i wychudzonych parszywych lisów. Intruzi powoli zaczęli odganiać ją od zdobyczy. Wściekła się okropnie, próbując odzyskać mięso. Odgoniła zwierzęta, jednak one nie odchodziły. Powtórzyła się wcześniejsza sytuacja - krwista powoli zostawała odganiana. Zdesperowana próbowała zbliżyć się do martwego jelenia, jednak nie miała do niego dostępu; wręcz została zraniona, gdyż jeden z lisów ugryzł ją w bok. Teraz była już na krańcu wytrzymałości. Zaczęła przenikliwie warczeć, kąsając drapieżniki i jednocześnie unikając obrażeń. Po chwili przestraszeni intruzi umknęli w inne miejsce. Krwista zadowolona z siebie ruszyła ze zdobyczą do spichlerza stada. Jednak była nieco zaniepokojona ugryzieniem - przecież lis mógł mieć wściekliznę...

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Parrish
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 36
Join date : 23/12/2014

PisanieTemat: Re: Sad Owocowy   Wto Gru 23, 2014 7:42 pm

Tak naprawdę niezupełnie wiedział, co ma robić.
Trafił do sadu zupełnie przypadkiem, kiedy biegał bez konkretnego celu po okolicy. Nie czuł się bezpiecznie, błądząc tak, nie znając tych ziem i tak naprawdę nie wiedząc wiele o mieszkających tutaj stadach. W duchu miał nadzieję, że spotka tutaj jakiegoś psa - nie zagubionego, jak on sam, tylko kogoś, kto znałby tereny, na których się znalazł. Szukał kogoś takiego, kto mógłby być mu mentorem.
Zatrzymał się jednak w sadzie, zmęczony już takim bezcelowym bieganiem. Przysiadł przy krzakach poziomek i z wywieszonym z wąskiego pyska językiem rozejrzał wokół.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hoshi
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 65
Join date : 22/12/2014

PisanieTemat: Re: Sad Owocowy   Wto Gru 23, 2014 7:55 pm

Niepewnym krokiem do sadu weszła również mała nieporadna Hoshi. Wystarczyło troszeczkę oddalić się od legowiska a już wszystko było inne. Nie to było najgorsze. Najgorszym był fakt, że nie wiedziała jak wrócić. To wszystko miało wyglądać inaczej. W oczach nieporadnie rozglądającego się szczeniaka pojawiły się łzy, które Hoshi natychmiast wytarła widząc siedzącego przy pobliskim krzaku białego psa. Może będzie wiedział gdzie są?
-Eee... Dzień dobry...-Wydukała nieśmiało podchodząc do nieznajomego i zaraz przybrała normalny dla niej uśmiech.-Wie pan może co to za miejsce?-Hoshi starała się, by jej głos brzmiał normalnie co jednak nie specjalnie jej wychodziło. Osobnik, z którym rozmawiała to wciąż był wielki, obcy pies, który w każdej chwili mógłby rzucić się na nią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Parrish
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 36
Join date : 23/12/2014

PisanieTemat: Re: Sad Owocowy   Wto Gru 23, 2014 8:03 pm

Pociągnął nosem, po jakimś czasie z rezygnacją opuszczając pysk. Na horyzoncie nikogo, kto mógłby zostać potencjalnym przewodnikiem. Burknął coś pod nosem, jednocześnie zapewniając samego siebie, że nie może mieć aż takiego pecha, żeby w okolicy zamieszkanej przez niemal same psy nie spotkać żadnego pobratymca.
Takim oto sposobem myślami sprowadził do siebie... pomoc?
Słysząc głos gdzieś obok siebie, odwrócił w tamtą stronę łeb, zerkając w dół. Zaskoczony wzrok Parrisha padł na małe szczenię. Przechylił głowę.
- Witaj.
Uśmiechnął się doń ciepło, widząc, że suczka chyba nie jest do niego zbyt przekonana. Kiedy zadała pytanie, schylił się, uginając kark i przednie łapy, żeby zrównać się z nią wzrokiem. Nie znał się za bardzo na szczeniętach, ale jemu to zawsze pomagało, gdy rozmawiał z większymi od siebie.
- Wiesz, szczerze mówiąc, nie mam pojęcia. Jestem, hm, nowy w tych okolicach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hoshi
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 65
Join date : 22/12/2014

PisanieTemat: Re: Sad Owocowy   Wto Gru 23, 2014 8:18 pm

-Aha-Pochyliła z rezygnacją głowę.-To tak jak ja.-Ech, a można było zostać z rodzicami. Wtedy nic takiego by się nie stało. Tułaczka to może dobry sport dla psów kochających wolność, ale nie dla szczeniąt kochających wolność.
-Nie rozumiem... ja tylko chciałam żyć własnym życiem.=Powiedziała cichutko. Co ona sobie głupia myślała? Innym szczeniakom życie w na cudzą łapę zupełnie pasowało, tylko jej coś strzeliło do tego pustego łba z tą wolnością i w ogóle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Parrish
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 36
Join date : 23/12/2014

PisanieTemat: Re: Sad Owocowy   Wto Gru 23, 2014 8:27 pm

Widząc zmartwienie szczeniaka, jemu samemu zrobiło się przykro i nagle zechciał pomóc samiczce, bez względu na to, że nie ma pojęcia, jak to zrobić.
- A co się stało? - spytał łagodnie, przechylając nieco głowę na bok i przyciskając uszy do czaszki całkowicie machinalnie. - Zgubiłaś się?
Na chwilę powędrował spojrzeniem w horyzont, próbując zgadnąć, z której strony szczenię tutaj przybyło. Może gdyby poszli tą drogą znaleźliby jej... kogokolwiek miała - rodziców, opiekunów, bliskich.
- Jestem Parrish - dorzucił jeszcze, na powrót sytuując wzrok na młodej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hoshi
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 65
Join date : 22/12/2014

PisanieTemat: Re: Sad Owocowy   Wto Gru 23, 2014 8:41 pm

-W sumie... sama uciekłam.-Powiedziała Hoshi, ale nie chcąc wysłuchiwać morałów, które mógł zacząć prawić Parrish szybko dodała.-W stadzie, do którego należałam rodzice traktowali mnie jak księżniczkę. Widziałam wiele psów, które w młodości też były tak traktowane a nawet starszych kolegów. Oni wszyscy zachowują się podle w stosunku do najmniejszych szczeniaków. Nigdy nie chciałam być taka jak oni więc razem z pewną osobą uciekliśmy, tylko że ja... w nocy odeszłam kawałek i byłam już w zupełnie innym miejscu.-wyrecytowała psina na jednym tchu po czym szepnęła jeszcze cichutko swoje imię.-Hoshi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Parrish
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 36
Join date : 23/12/2014

PisanieTemat: Re: Sad Owocowy   Wto Gru 23, 2014 8:51 pm

W ciszy wysłuchał słowotoku samiczki, mentalnie notując wszystko, co powiedziała. Na końcu kiwnął pyskiem ze zrozumieniem. Co prawda na początku miał ochotę pouczyć szczeniaka, że "przecież nie wolno uciekać", że "rodzice pewnie się martwią", ale doszedł do wniosku, że to może jedynie bardziej ją zmartwić, a tego by nie chciał. Zamiast tego powiedział więc krótkie:
- Rozumiem.
Urwał na moment, zamyślił się, jak mogliby z tej sytuacji wybrnąć. Po krótkiej chwili kontynuował:
- A umiałabyś może mniej więcej wskazać, w którą stronę znajduje się twój kolega, bądź koleżanka, albo tereny twojego stada?
Hoshi. Po zadanym pytaniu znowu kiwnął głową i uśmiechnął się pocieszająco do samiczki. Wtedy coś mu wpadło do głowy.
- Bo... chcesz do nich wrócić, prawda?
W sumie wspomniała, że uciekła. Może na stałe?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hoshi
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 65
Join date : 22/12/2014

PisanieTemat: Re: Sad Owocowy   Wto Gru 23, 2014 9:10 pm

Na pytanie samca Hoshi pokręciła głową
-Ani nie chcę wracać, ani nie wiem skąd przyszłam. Może osoba, od której się oddzieliłam też tup przyjdzie, ale nie myślę, żeby był sens poszukiwań jej, Jest raz tu, raz tam. Włóczy się po świecie dokładnie ta jak myślałam, że jest fajnie.-Hoshi zadygotała, zaczynało jej być trochę zimno nie zapominając już o głodzie, który męczył ją już od rana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Parrish
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 36
Join date : 23/12/2014

PisanieTemat: Re: Sad Owocowy   Wto Gru 23, 2014 9:32 pm

- Oh - odparł na słowa samiczki. - R-rozumiem.
Wyprostował się i znów zamyślił. No to kiepska sytuacja. Nie wiedział, czy szczenię samo da sobie radę, ale skoro ona nie chce wracać... Intrygowała go postać tajemniczej "osoby" - towarzysza Hoshi. Jeśli to był dorosły pies, to nie jest tak źle, gorzej, jeśli to drugi młodzik. Wtedy nawet nie zdołają się obronić w razie potrzeby. Zmarszczył lekko nos w zadumaniu.
- No dobrze, więc pozwól, że jakiś czas z tobą na... nią poczekam, a jeśli się nie zjawi, wtedy pomyślimy, co dalej - teraz już nie ma szans, żeby odszedł stąd, zostawiając szczeniaka samego lub pozwolił mu odejść. Przyjrzał się suczce uważniej.
- A tak poza tym... wszystko w porządku? Może jesteś głodna?
Ha, jakby miał przy sobie jakieś jedzenie. Wokół były jedynie poziomki i winogrona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hoshi
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 65
Join date : 22/12/2014

PisanieTemat: Re: Sad Owocowy   Wto Gru 23, 2014 9:46 pm

Nie wydawała się jakoś specjalnie zachwycona tym pomysłem, w końcu Parrish nadal był dla niej obcym psem, ale w sumie... Co ma do stracenia? Skinęła po prostu głową.
-Tak...trochę.-Odpowiedziała na pytanie charta. -Nie jadłam nic od czasu rozdzielenia się.-Wyznała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Parrish
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 36
Join date : 23/12/2014

PisanieTemat: Re: Sad Owocowy   Wto Gru 23, 2014 9:53 pm

Zawinął ogon wokół łap, nadal z troską obserwując szczeniaka. Zdawał się w ogólnie nie przejmować faktem, że Hoshi może mu nie ufać, że spotkała go pierwszy raz i prawdopodobnie nie ma ochoty tutaj z nim siedzieć. Nie, w ogóle nie zwracał na to uwagi.
- Niestety nic nie mam - wyznał, wzruszając barkami. - Ale skoro jesteśmy w sadzie owocowym... - machnął pyskiem w stronę krzaków.
- Lubisz owoce? - zagadnął, coby podtrzymać rozmowę, chociażby o niczym. Przy okazji dowie się, czy przypadkiem nie będą musieli czegoś naprędce upolować. Głodnej jej nie zostawi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hoshi
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 65
Join date : 22/12/2014

PisanieTemat: Re: Sad Owocowy   Wto Gru 23, 2014 10:05 pm

-To to jest do jedzenia? U nas w stadzie było kilka psów, które codziennie polowały i nigdy nie jadłam owoców.-Zabrzmiała teraz trochę jak jakaś rozpieszczona królewna. toteż, żeby ukryć swój brak doświadczenia podeszła ostrożnie do pierwszego niższego krzaczka poziomek i ostrożnie zerwała i zjadła jedną z nich. Uśmiechnęła się.
-To jest lepsze od mięsa.-Osądziła ze zdziwieniem. I natychmiast podskoczyła po kolejną poziomkę, którą z apetytem wsunęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Parrish
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 36
Join date : 23/12/2014

PisanieTemat: Re: Sad Owocowy   Wto Gru 23, 2014 10:17 pm

Spojrzał z roztargnieniem na Hoshi, nie bardzo wiedząc, co jej na to odpowiedzieć. Pewnie, że w stadzie raczej owocami nie karmią, ale żeby tak nigdy, nigdy ich nie jeść? Parrish z zainteresowaniem przyglądał się szczeniakowi wcinającemu poziomki. Zasmakowały jej, co skwitował szerokim uśmiechem i podniesieniem uszu (na tyle, na ile oczywiście mógł).
- Ha! Widzisz, teraz będziesz mogła jeść owoce, zamiast męczyć się polowaniami - zażartował, w duchu zadowolony z takiego obrotu sprawy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hoshi
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 65
Join date : 22/12/2014

PisanieTemat: Re: Sad Owocowy   Wto Gru 23, 2014 10:35 pm

Uśmiechnęła się szeroko do Parrisha pyszczkiem umazanym sokiem poziomkowym.
-To dobry pomysł.0Powiedziała i nagle zawahała się.-A pan nie jest głodny?- Zmartwiła się. A co jeśli Parrish też nic nie jadł? Aż strach pomyśleć jakie męki musiałby teraz przechodzić patrząc na to jak ona zajada się poziomkami.-To miejsce jest tak duże, że starczy i dla pana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Parrish
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 36
Join date : 23/12/2014

PisanieTemat: Re: Sad Owocowy   Wto Gru 23, 2014 10:49 pm

- Smacznego - dodał jeszcze szybko, zerkając na utytłaną Hoshi (trochę poniewczasie, ale się zapomniał, powinno być wybaczone). Potrząsnął pyskiem na jej pytanie.
- Nie, ja niedawno jadłem. Mną się nie przejmuj.
Powiedział zgodnie z prawdą. Uśmiechnął się i machnął pyskiem w stronę krzaków poziomek, zachęcając ją do dalszego wcinania. W końcu nie są zbyt sycące dla psa i prawdopodobnie musi zjeść ich dużo, żeby zabić głód.
Miał dodać, iż może mówić mu po imieniu, ale zrezygnował - przynajmniej póki co. Uznał, że może to za dużo jak dla szczenięcia; jeszcze pomyśli, że jest zbyt nachalny i ucieknie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hoshi
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 65
Join date : 22/12/2014

PisanieTemat: Re: Sad Owocowy   Wto Gru 23, 2014 11:07 pm

Hoshi uśmiechnęła się tylko jeszcze szerzej.
-Dziękuję.-Rzekła i wróciła do ogołacania krzaczka z owoców. Bardzo jej smakowały. To aż dziwne, że nikt w stadzie nigdy nie karmił ich takimi frykasami. Po dłuższym czasie w końcu Hoshi oblizała pyszczek pozbywając się resztek przysmaku i zwróciła się do Parrisha.
-To był najsmaczniejszy posiłek jaki kiedykolwiek zjadłam.-Skwitowała i znowu podeszła do Parrisha.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Parrish
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 36
Join date : 23/12/2014

PisanieTemat: Re: Sad Owocowy   Wto Gru 23, 2014 11:14 pm

Przyglądając się szczenięciu wyjadającym poziomki z krzaczka, rozmyślał nad jego (i swoim notabene) dalszym losem. Zmarszczył nos, jak zawsze, gdy coś go trapiło. Pocieszyły go słowa Hoshi.
- Cieszę się - wyszczerzył doń kły - w uśmiechu oczywiście - i przeciął długim ogonem powietrze parę razy. - Gdybyś jeszcze czegoś potrzebowała - wody na przykład, albo gdyby było ci zimno - mów śmiało, coś wymyślimy.
Wówczas to postanowił zadać suczce pytanie z całkiem innej beczki.
- Powiesz mi, z jakiego jesteś stada?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hoshi
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 65
Join date : 22/12/2014

PisanieTemat: Re: Sad Owocowy   Wto Gru 23, 2014 11:26 pm

Uśmiechnęła się do niego.
-Chyba z Płomiennej Duszy.-Nie słyszała nigdy wcześniej tej nazwy, ale kiedy Parrish zapytał o stado... po prostu wiedziała co powinna powiedzieć. Sama była zdziwiona co jednak szubko zamaskowała pytaniem.
-A pan?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Parrish
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 36
Join date : 23/12/2014

PisanieTemat: Re: Sad Owocowy   Wto Gru 23, 2014 11:35 pm

Pokiwał pyskiem, gdy Hoshi odpowiedziała. Podobnie jak ona, nie słyszał wcześniej tej nazwy, ale on w zasadzie nie wiedział nic prócz tego, że bodajże trzy stada rządzą tymi terenami.
- Ja... widzisz, ja jeszcze nie należę do żadnego - odpowiedział jej z jakby smutnym uśmiechem i ponownie wzruszył barkami. - Ale chciałbym do jakiegoś należeć. Dlatego szukam kogoś, kto mógłby mi coś o tutejszych stadach opowiedzieć.
Postanowił, że może wyjaśnienie Hoshi swojej sytuacji jakoś pomoże. Ponadto, ona wyjawiła mu swoją, więc może ten drobny gest pomoże wzbudzić w niej więcej zaufania do Parrisha.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hoshi
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 65
Join date : 22/12/2014

PisanieTemat: Re: Sad Owocowy   Wto Gru 23, 2014 11:43 pm

-Ja też nie wiem nic o tym stadzie. Wiem tylko, że jestem jego częścią.-Powiedziała i nagle coś ją olśniło.
-To może razem poszukamy kogoś, kto nam coś opowie?-Zapytała. W trakcie tych kilku chwil spędzonych z Parrishem poczuła do niego o wiele większe zaufanie. Może i będą szukać długo, ale to zawsze jakiś postęp szukać we dwójkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Parrish
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 36
Join date : 23/12/2014

PisanieTemat: Re: Sad Owocowy   Sro Gru 24, 2014 12:00 am

Postarał się nie dać tego po sobie poznać, ale mu ulżyło, kiedy usłyszał propozycję Hoshi. Zawsze raźniej było szukać kogoś - szczególnie, kiedy nie wiedziało się kogo - z kimś, nawet, jeśli miałby to być dopiero co poznany szczeniak.
- To bardzo dobry pomysł - pokiwał głową, a po chwili dodał: - Jak już kogoś znajdziemy, kto będzie nas 'uczył', to będziemy kumplami z klasy - zażartował i mrugnął do Hoshi. Podniósł się z ziemi i spojrzał w dal, a potem z powrotem na szczenię, najwyraźniej dając samiczce wolną łapę w kwestii tego, co teraz uczynią.

| ja na dzisiaj już znikam, a jutro wpadnę prawdopodobnie tylko na chwilę niestety D: |
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hoshi
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 65
Join date : 22/12/2014

PisanieTemat: Re: Sad Owocowy   Pią Gru 26, 2014 1:31 am

Suczka również się uśmiechnęła i pomerdała ogonkiem.
-Jestem pewna, że prędzej czy później kogoś znajdziemy.-Powiedziała z przekonaniem. W tej krainie na pewno jest mnóstwo psiaków, które chętnie pomogłyby jej i jej nowemu znajomemu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Parrish
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 36
Join date : 23/12/2014

PisanieTemat: Re: Sad Owocowy   Pią Gru 26, 2014 11:04 pm

- Na pewno - pokiwał głową. - Dobrze by było, gdyby był to ktoś z Twojego stada.
W sumie nie wiedział czemu, ale skoro mają się od kogoś uczyć, a mała już do stada należy, to po co szukać mentora gdzie indziej?
- Hm - zastanowił się, zerkając na horyzont. - Chcesz już teraz zacząć poszukiwania?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sad Owocowy   

Powrót do góry Go down
 
Sad Owocowy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
wh :: Offtop - Rozmowy NIEKONTROLOWANE :: Archiwum-
Skocz do: