wh


psie pbf
 
IndeksIndeks  WydarzeniaWydarzenia  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Zielona Łąka

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Taiga
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 108
Join date : 11/10/2014
Age : 20

PisanieTemat: Zielona Łąka   Sob Paź 11, 2014 9:15 pm

Rozległa, usłana zielenią traw i różnobarwnymi, polnymi kwiatami łąka, będąca wręcz idealna do zgromadzenia zapasu energii na dalsze wędrówki, zwiedzanie krainy. Jest zarówno świetną miejscówką do szczenięcych zabaw, jak i igraszek tych doroślejszych, szukających w swym życiu namiętności i dozy romantyzmu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forneus
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 748
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Zielona Łąka   Sob Lis 08, 2014 1:35 pm

Mając już dosyć widoku krawej rzeczki postanowił udać się na zieloną łąkę. Poznawanie innych może być przyjemnie, ale czasami nie. To zakeży od drugiej strony i jej osobowości. Szukał miłości, ale nie takiej, która go wykorzysta. Co on gada? Jest pół wampirem, a oni nie romansują. Czekał...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Iram
Nowy
Nowy


Liczba postów : 19
Join date : 08/11/2014

PisanieTemat: Re: Zielona Łąka   Sob Lis 08, 2014 3:59 pm

Smukła, czarna jak noc samica wkroczyła na ten jakże uroczy teren. W swej długiej podróży Iram widziała już niejedno, poczynając od złotych rzek, kończąc na nieskończonych, kamienistych pustyniach. Wiele dni, tygodni, miesięcy a może i nawet lat pałętała się już po świecie chwytając się wszelkich, możliwych sposobów przetrwania. Czy nadszedł czas aby znaleźć nowy dom? Tak daleko, na pewno nikt nie będzie szukał córki władcy. Nawet dla niej nikt nie popędzi na drugi kraniec świata aby tylko sprowadzić ją z powrotem. W każdym razie, ona miała taką nadzieję. Czas zacząć budować swoją potęgę! To idealny świat do aby znów wkroczyć na salony, stać się lalkarzem tych wszystkich nędznych marionetek i zacząć kreować wizję w materię! Niech tak się stanie!
Samica wlepiła nagle bursztyn swych szklistych oczu w nieznajomą personę. Jedno było pewne! Może być ciekawie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forneus
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 748
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Zielona Łąka   Sob Lis 08, 2014 4:08 pm

Uniósł radary do góry, węch podpowiadał, że wkroczyła samica z tego samego stada. Wreszcie! Dla odmiany jakaś suczka. Odwrócił się do niej.
-Witam. - powiedział do niej opanowany i spokojnym tonem głosu. Nie chciał przestraszyć, bo wampiry wręcz kochają straszyć, torturować i pić krew. Dlatego są nazywani krwiopijcami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Iram
Nowy
Nowy


Liczba postów : 19
Join date : 08/11/2014

PisanieTemat: Re: Zielona Łąka   Sob Lis 08, 2014 4:19 pm

Samica kroczyła z wolna niczym modelka na wybiegu. Stawiała swe łapy w niezwykle charakterystyczny sposób. Wyglądało to zupełnie jakby nic nie ważyła, opuszki ledwo dotknęły podłoża a znów były w powietrzu. Niemal eteryczna postać w końcu dotarła do swojego przyszłego rozmówcy.
- Witaj.
Szepnęła łagodnie puszczając przy tym oczko do wampira. Na jej smukłym pyszczku pojawił się zalotny uśmiech odsłaniając rząd śnieżnobiałych kłów. Chwilę milczała w bezruchu czekając na jakąkolwiek reakcję samca po czym w końcu usiadła na miękkim, porośniętym trawą podłożu. Chwila wytchnienia... wspaniale. Miło byłoby zjeść coś, możliwie najmniejszym kosztem. Hm... spróbujemy?
- Wiesz może, gdzie znajdę tutaj coś na ząb?
Spytała, niemrawo ukrywając większą część źrenic pod kotarą z powiek, starając się przyjąć pozę "jestem zmęczona i głodna, ale tego nie pokazuję". Wzięła głęboki oddech, po czym znów wprawiła w ruch swe struny głosowe wydobywając z gardzieli delikatny, melodyjny głos.
- Przyszłam tutaj z okropnych pustkowi, gdzie nawet o króliczka ciężko.
No taki pokaz aktorski zasługuje na zapłatę w postaci jedzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forneus
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 748
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Zielona Łąka   Sob Lis 08, 2014 4:33 pm

Przymrużył oczami ignorując to puszczenie oczkiem w jego kierunku. No, no ledwo co poznaje waderę, a ta już podrywa.
-Lasy sa najlepszym miejscem jeśli chodzi o polowanie. - odpowiedział na jej pytanie. Ostatnio sam upolował przepyszną łanię. Ukazał swoje najdłuższe i najostrzejsze kły, aby je oblizać. Znów łaknął krw. Może tym razem samicy?


Ostatnio zmieniony przez Forneus dnia Sob Lis 08, 2014 4:50 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Iram
Nowy
Nowy


Liczba postów : 19
Join date : 08/11/2014

PisanieTemat: Re: Zielona Łąka   Sob Lis 08, 2014 4:49 pm

Jak widać, nasza słodka do porzygu Iram natrafiła na niezwykle rozmownego chłoptasia. Już zjadała takich swą przebiegłością na kolację, no ale jak widać ten nie jest zbyt domyślny.
- Może więc... pokażesz mi te lasy? Pochodzę z bardo daleka i nie wiem czego się tu spodziewać.
No chodź... chodź... i upoluj coś dla biednej suczki dobermana. Niech napełni swój żołądek ciepłym mięsem, dla którego nie musiała się nawet wysilić zanadto. No dobra, w ostateczności sama pójdzie coś upolować, ale bez przesady. Samica podniosła się delikatnie z podłoża i ruszyła w kierunku Alaskana. Minęła go niemal ocierając się o jego futro, tak aby mógł poczuć tą nęcącą każdego zdrowego samca woń. Woń samicy gotowej na wszystko! Gdy tylko znalazła się za wampirem zwróciła łeb w kierunku niego po czym zaczęła szeptać tak aby tylko on mógł to usłyszeć.
- Pokaż mi siłę mięśni prawdziwego, silnego samca! Pokaż kim jesteś! Razem upolujemy nawet niedźwiedzia!
Zachęta słowna i podłechtanie ego... mr... wspaniale.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forneus
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 748
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Zielona Łąka   Sob Lis 08, 2014 4:59 pm

Ślepia skierował na samicę zastanawiając się czy dawać sobie podrywać. Cóż od tego jest ten świat. Cicho westchnął zastanawiając się gdzie jest jego ukochana siostrzyczka. Obiecał sobie, że będzie miał na nią oko. Usłyszał prośbę suczki, ale nie chciało mu się.
-Tutaj też można zapolować na inne zwierzęta. - dodał po chwili. Wszędzie jest natura, ale wiadomo najlepiej w lasach. Majtnął ogonem na boki. Wstał na łapy i podszedł do niej. Złapał za jej pysio.
- A nie boisz się, że u mego boku to ty możesz być mą ofiarą? Hm? - zapytał pustym wzrokiem.
- A jak panienka ma na imię? - powiedział ukazając złośliwy uśmieszek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Iram
Nowy
Nowy


Liczba postów : 19
Join date : 08/11/2014

PisanieTemat: Re: Zielona Łąka   Sob Lis 08, 2014 5:12 pm

Iram obserwowała każdy jego ruch z uwagą. Zdecydowanie, cały świat był dla niej niczym zoo. Wszędzie tylko zamknięta za kratami norm i ideałów okazy wystawione na spojrzenia świadomych siebie istot. No ale cóż, nie może być zbyt wiele takich person na świecie bo inaczej mielibyśmy samych graczy bez pionków na szachownicy.
- Jak na razie widziałam tu tylko ciebie. Chcesz, żebym zapolowała na ciebie?
Odparła błyskawicznie na jego jakże niespodziewane spostrzeżenie. Aż na jej pyszczku sam pojawił się uśmiech. W sekundę później parsknęła serdecznym śmiechem, zupełnie niekontrolowanym, gdy nagle... na jej pysku spoczęła łapa samca.
- Wież mi, widziałam wiele rzeczy znacznie straszniejszych od śmierci.
Tak, to szczera prawda. To co jej ojciec więził na bagnach było nieopisanym złem. Wielka, ciemna masa, która wchłaniała świadome ofiary żywiąc się ich energią. A te, zamknięte w nicości cierpiały wieczne katusze. Śmierć przy tym to prawdziwe wybawienie. Wspomnienia... pewnie długo by tak była w nich pogrążona, gdyby nie słowa samca.
- Jestem Iram. A pan?
Rzekła dygając przy tym zgrabnie niczym jakaś księżniczka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forneus
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 748
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Zielona Łąka   Sob Lis 08, 2014 5:23 pm

Nie miał żadnych uczuć, ale jak już to tylko do rodziny. Uważnie obserował każdy ruch wadery i słuchał słowa.
-Jest wiele strasznych rzeczy, które przerażają. - powiedział łagodnie do niej, ale kiedyś znajdzie tą jedyną przecież. Polizał samicy pysio.
-Po prostu tobie się nie chce polować i mam tobie przynieść żarcie, księżniczko. - powiedział żartobliwym tonem głosu. Śmiech był zimny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Iram
Nowy
Nowy


Liczba postów : 19
Join date : 08/11/2014

PisanieTemat: Re: Zielona Łąka   Sob Lis 08, 2014 5:34 pm

Ym... czy Iram przed chwilą tego nie powiedziała? No ludzie, powtarzanie po kimś jego słów w innej formie wcale nie jest kreatywne. Samica nadęła policzki po czym szybko wróciła do normalnej pozycji.
- Jest wielu, którzy boją się niestrasznych rzeczy.
Odparła po chwili, czekając na kolejny ruch samca. Gdy ten nagle ją polizał... nie zrobiło to na niej ani trochę wrażenia. Nie takie rzeczy działy się na "pierwszej randce". Ale skoro, mają ją tu brać poważnie to nie może być zbyt łatwa. Tak więc samica zgrabnie wyminęła pysk Forneusa i zrobiła krok na przód, tak że głową otarła się o jego szyję. W chwili następnej stała już nieco dalej uśmiechając się tajemniczo.
- Czy księżniczki powinny polować...? Rycerz starając się o względy księżniczki powinien przynieść jej płat najprzedniejszego mięsa!
Zawołała ponownie. Jak to mówią... szach!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forneus
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 748
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Zielona Łąka   Sob Lis 08, 2014 6:08 pm

Puścił pysk suczki. Gdyby chciał mogłobyć bardziej ostro, ale nie chce mu się zbytnio. Księżniczka żąda żarcia, a co on jest jej służącymy? Doprawdy, ależ komiczna sytuacja.
- A skąd wiesz może ten rycerz jest wampirkiem, który czeka na twą krew? - powiedział chłodnym tonem głosu. A jego oddech był lodowaty. Jego oczy pragnęły krwi. A sam wilk czuł ekscytację na tym punkcie. I kto by się spodziewał, że taka wadera do tego doprowadzi?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Iram
Nowy
Nowy


Liczba postów : 19
Join date : 08/11/2014

PisanieTemat: Re: Zielona Łąka   Sob Lis 08, 2014 6:27 pm

Iram zaśmiała się szaleńczo, zupełnie jakby ta sytuacja nie miała dla niej żadnego, większego znaczenia. To było komiczne, pomijając fakt, że w ogóle nie była głodna. Ale ci... nikt nie musi tego wiedzieć.
- No dobra...
Doszła w końcu do siebie tłumiąc rechot w gardle. Minęła jeszcze chwila po czym zaczęła kontynuować swój wywód.
- Gdybyś był wampirem z krwi i kości, już dawno zrobiłbyś użytek ze swoich zdolności.
Powiedziała wstając z podłoża. W następnej chwili zrobiła kilka kroków na przód i dodała.
- Tak więc... nie mogę liczyć na twoje towarzystwo?
Rzuciła mu jeszcze smutnawe spojrzenie dając do zrozumienia, że chce już zmienić otoczenie. W końcu te wielkie połacie ziemi czekają tylko na jej smukłe, delikatne łapy. To wszystko samo isę nie zwiedzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forneus
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 748
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Zielona Łąka   Sob Lis 08, 2014 6:42 pm

Zasmiał się chrym uśmiechem. Ten świat nie raz nas zaskoczy.
- Zależy co chcesz rzec przez towarzystwo. - mruknął kusząco jak na wampira przystał. Każda leci na wiecznie młodego, a dodatkowo przystojnego. Stanął przed samicą.
- Powiem bez bicia. Nigdzie nie pójdziesz albo siłą będę cię trzymał. - powiedział nieco surowo. Owszem podobała mu się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Iram
Nowy
Nowy


Liczba postów : 19
Join date : 08/11/2014

PisanieTemat: Re: Zielona Łąka   Sob Lis 08, 2014 7:02 pm

Samica wysłuchała pierwszego zdania, po czym zagłębiła się w rozmyślaniach. Hm... jakby odpowiedzieć aby nie wyszło zbyt... zdrożnie?
- Mam na myśli spacer. Oczywiście, że chcę się przejść i zwiedzić okolicę.
Odparła skinąwszy delikatnie głową. To będzie niezwykła znajomość. Już to widzę, ale jeśli zacznie się od gwałtu... wróć, żeby był gwałt, to jedna ze stron musi być temu przeciwna czyż nie? Ale następne słowa... Kurczaczki, Iram tak lubi stanowczych samców, że aż musiała się powstrzymywać aby się na niego nie rzucić.
- Tak? Nie bądź taki szybki. Najpierw musiałbyś mnie złapać!
Oburzyła się na pokaz. W końcu doskonale zdawała sobie spraw z tego, że jest już wprawiona w uciekaniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asmodeusz
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 863
Join date : 08/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne:: Obroża Hermesa
Wynagrodzenia stadne: -

PisanieTemat: Re: Zielona Łąka   Sob Lis 08, 2014 7:19 pm

Malamut po dłuższej nie obecności w krainie powrócił do niej niczym cień. Kroczył dość wolno, albo tylko jemu się tak zdawało? W każdym bądź razie dość szybko wyczuł zapach krwistych, oraz jeden charakterystyczny dla niego samego rozpoznał już go z daleka nim jeszcze dostrzegł jego nosiciela - swojego syna. Dawno go nie widział, w sumie jak Forn był szczenięciem to też trzeba a właściwie należało to zmienić. Jego kroki stały się może nieco szybsze, aż w końcu wyłonił się za koron drzew ów parce, samiec warknął w myślach widząc poczynania syna czyżby zabawiał się z lepszą pierwszą? Samiec znał prawie całe stado od podstaw, sam kiedyś nim władał a potem był zastępcą owej samicy nie znał pierwszy raz w sumie na oczy widział więc to był już dla niej czy nawet nich wielki minus. W końcu wylądował koło nich lustrując z zaciśniętymi szczękami to dobermankę to syna.
-Sinevo. - wycharczał przez zaciśnięte zęby lustrując ich dwójkę wzrokiem niczym świdrem przeszywał ich ciała na wylot.

__________

*,*,*,
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Despair
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 235
Join date : 27/10/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Zielona Łąka   Sob Lis 08, 2014 7:28 pm

Błąkał się ze smętnie spuszczonym łebkiem, przed oczami wciąż miał obraz martwego psa, którego sam zabił tylko dlatego, że nie potrafił powstrzymać swojego głodu. Przeklęty wampiryzm! Bywały moment, gdy uwielbiał swoją przypadłość, a by wały też takie kiedy miał tego serdecznie dość. W pewnym momencie zastygł bez ruchu, gdy usłyszał trzy bicia serc, w tym jedno nieco wolniejsze od pozostałych. Podniósł powoli czarną mordkę do góry, bursztynem spojrzenie odnajdując między drzewami trzy postacie stojące kilkanaście metrów za nim. W pierwszej chwili miał ochotę się wycofać i uciec, bo co jeśli im też zrobi krzywdę, ale z drugiej strony nie chciał uciekać. Potrzepał więc pyszczkiem, przybierając nań szeroki uśmiech i kilkoma większymi susami znalazł się już przy towarzystwie.
Lilios! — zaświergotał wesolutko, szczerząc swoje kiełki do całej trójki.

__________
Tamtego ranka   nie  byłem   jeszcze  wampirem...
i  o s t a t n i     raz    oglądałem    wschód     słońca.
Pamiętam   go  dokładnie...wcześniejsze  wyleciały
mi  z  pamięci.    Po    raz    ostatni    podziwiałem
cały splendor ś w i t u jakbym go widział pierwszy raz.


A     potem     pożegnałem     się     ze    słońcem,
żeby     zostać      tym,      k i m       j e s t e m.


Głos (7:00)
Głos

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asmodeusz
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 863
Join date : 08/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne:: Obroża Hermesa
Wynagrodzenia stadne: -

PisanieTemat: Re: Zielona Łąka   Sob Lis 08, 2014 8:26 pm

Samiec dość szybko stracił zainteresowanie synem i dobermanką kiedy do jego uszu doszedł dźwięk kroków. Samiec zainteresował się nimi gdyż owy osobnik nie pachniał jak oni,  spojrzał się na ów przybysza lustrując go spojrzeniem od czubków uszu do łap. Asmodeusz był kiedyś wampirem, bo ów mocy zostały mu nieco przy długie kły oraz chęć wypijania z kogoś krwi.
-Sinevo, co tu robisz? - przyjął bardziej neutralną postawę, niż przed sekundą. Błędem dla tego owczarka było to że nie obrócił się za w czasu na zadzie i stąd odszedł dopóki miał szansę teraz to był już w nie ciekawy położeniu co Asmo chciał wykorzystać za w czasu. Mlasnął w pysku jęzorem oblizując kły, właśnie obmyślał plan cóż zrobić z nim teraz i potem. I chyba wolelibyście nie wiedzieć co do głowy mu też wpadło nie? Pies obkrążył raz samca dookoła dokładniej mu się przyglądając, był niczego sobie w sam raz na początek.

__________

*,*,*,
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Despair
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 235
Join date : 27/10/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Zielona Łąka   Sob Lis 08, 2014 8:41 pm

Oh, nic takiego ... — odpowiedział beztrosko, uderzając swoim puchatym ogonkiem o swoje boki nie przestając się uśmiechać. Bursztynki błyszczały się przyjaźnie, a jemu nawet przez moment nie przyszło do głowy, że wpakował się teraz z bagno, z którego może cało nie wyjść. Ale kto by się tym teraz przejmował? — Po prostu przechodziłem obok no i ... i pomyślałem sobie 'Hej! Tam przecież są psy! Muszę się z nimi zaprzyjaźnić, tak z pewnością zostaną moimi przyjaciółmi' o, ti tak tu do was trafiłem. nie przedstawiłem się jeszcze, nie? Jestem Depsair, bardzo miłooo mi was wszystkich poznać!
Przytaknął jeszcze ochoczo łebkiem na swoje słowa.

__________
Tamtego ranka   nie  byłem   jeszcze  wampirem...
i  o s t a t n i     raz    oglądałem    wschód     słońca.
Pamiętam   go  dokładnie...wcześniejsze  wyleciały
mi  z  pamięci.    Po    raz    ostatni    podziwiałem
cały splendor ś w i t u jakbym go widział pierwszy raz.


A     potem     pożegnałem     się     ze    słońcem,
żeby     zostać      tym,      k i m       j e s t e m.


Głos (7:00)
Głos

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forneus
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 748
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Zielona Łąka   Sob Lis 08, 2014 9:26 pm

-Witaj, ojcze. - rzekł do krwistego psa. Nie był zachwycony jego widokiem, ponieważ wybaczył matce. Czym prędzej musi ją odszukać i powiadomić o powrocie ojca. Musiał odszukać siostrę i brata. Skinął łbem na samicę, że musi znikać. Wyszedł. NMMT
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Iram
Nowy
Nowy


Liczba postów : 19
Join date : 08/11/2014

PisanieTemat: Re: Zielona Łąka   Sob Lis 08, 2014 10:40 pm

Powinna była się przywitać? Odczekać na oznakę zainteresowania? W każdym razie jej dotychczasowy rozmówca uciekł jak szczeniak z podkulonym ogonem. Przynajmniej w jej oczach tak to właśnie wyglądało. Samica zaczęła lustrować nowe pyski z wielkim zaciekawieniem. Jeden użył dziwnego słowa, zapewne przywitanie sfory. Iram nie była głupia, od zawsze potrafiła się wpasować. Aby ukazać swój udawany szacunek ukłoniła się nisko i przywitała grzecznie wszystkie psy.
-Sinevo.
Co mogła stwierdzić o obecnych tutaj zwierzętach? Nic, chociaż nie wyglądali na jakieś szychy coś w sobie skrywali. Jakąś tajemnicę, niezgłębioną przez logiczny w porywach umysł samicy.
- Miło mi was poznać.
Wymamrotała zalotnie, badając przy tym na ile może sobie pozwolić. W każdym razie, to dopiero początek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asmodeusz
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 863
Join date : 08/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne:: Obroża Hermesa
Wynagrodzenia stadne: -

PisanieTemat: Re: Zielona Łąka   Nie Lis 09, 2014 12:49 pm

Pies nie szczególnie zwracał uwagę na syna gdyż ten już był dorosłym psem. Ucieczka? Dość wnikliwe wybranie drogi życiowej skoro był krwistym, może pomylił stada? Albo Asmo na bardzo długo znikł i sporo się działo podczas jego nie obecności. Wybaczanie oraz litość to oznaka słabości i strachu, malamut jej nie znał w końcu przez długi czas w krwistych był kimś odpowiedzialnym za stado a potem pomagał w jego prowadzeniu. Na chwilę powrócił wzrokiem na będącą tutaj samicę, była rzeczywiście nowym pyskiem w sforze pewnie od czasu kiedy odszedł wiele się zmieniło.
-Nowa? - znał odpowiedź nawet jeśli była kilka kilkanaście dni dla niego była nowicjuszem w stadzie. Słysząc jej przymilania uśmiechnął się tylko krzywo, samiec nie był dobrym kandydatem na męża ani na ojca wszystkie jego dzieci to efekt gwałtu. Powrócił ciemnymi oczami na owczarka, zbyt radosny był jak dla malamuta. Słysząc jego słowa uśmiechnął się tylko nikczemnie, naiwni jak zawsze płomienni mimo swojej sporej siły w szeregach nadal mieli psy które były bardzo aż chyba za bardzo radosne i naiwne, spotykał takich aż za dużo.
-Nie każdy jest lub będzie twym przyjacielem. - chłodne wręcz cierpkie słowa były kierowane do psa. Asmo lubiał szybko i gwałtownie sprowadzać psy na ziemie, w końcu taki był nie?

__________

*,*,*,
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Despair
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 235
Join date : 27/10/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Zielona Łąka   Nie Lis 09, 2014 1:26 pm

Odprowadził jednego z psów spojrzeniem machając mu jedynie beztrosko łapką na pożegnanie, aby szybko skupić się na pozostałej dwójce. Puchate uszka poruszyły się wesolutko na łebki czarnego, w końcowym efekcie zatrzymując się w dość zabawnej pozie, gdyż jedno było opuszczone, a drugie sterczało dumnie na wyżynach, wyłapując słowa malamuta.
Pfff! — machnął nonszalancko łapą na jego słowa. — Oczywiście, że każdy chce, ale pewnie się wstydzą! Ty pewnie, też nie? Udajesz takiego wielkiego i groźnego, a tak naprawdę chciałbyś się zemną zaprzyjaźnić ...
Pokręcił łebkiem z pobłażliwym uśmiechem, przerzucając jedną ze swych przednich łapek przez kark malamuta.
Gościu, nie ma się czego wstydzić! — ponownie wyszczerzył swoje ząbki w szerokim uśmiechu.

__________
Tamtego ranka   nie  byłem   jeszcze  wampirem...
i  o s t a t n i     raz    oglądałem    wschód     słońca.
Pamiętam   go  dokładnie...wcześniejsze  wyleciały
mi  z  pamięci.    Po    raz    ostatni    podziwiałem
cały splendor ś w i t u jakbym go widział pierwszy raz.


A     potem     pożegnałem     się     ze    słońcem,
żeby     zostać      tym,      k i m       j e s t e m.


Głos (7:00)
Głos

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asmodeusz
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 863
Join date : 08/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne:: Obroża Hermesa
Wynagrodzenia stadne: -

PisanieTemat: Re: Zielona Łąka   Nie Lis 09, 2014 1:44 pm

Malamut obserwował owczarka w skupieniu, chyba był młody lub bardzo wierzył że uda mu się zmienić świat. Skrzywił się dosyć mocno słysząc słowa owczarka, on przyjaźnić się z kimś? To jakby tańczyć z czarną wdową na własnym pogrzebie. Kiedy owczarek go dotknął dla malamuta było to już za dużo, obrócił pysk w jego kierunku by w mgnieniu oka zatopić zęby w jego łapie i szarpnąć niczym zwykłą szmatą. Czarne ślepia ciskały gromy w kierunku owczarka, by na jego marnej chuderlawej szyji jedynie mocno owłosionej zacisnęły się dwa grube łańcuchy za które malamut szarpnął prawdopodobnie nieco podduszając młodzieńca.
-Chętnie ci pokaże jak zawieram znajomości. - warknął w kierunku Despaira. Planował ponownie pokazać wyższość pieśni nad innymi stadami, niszcząc i gnębiąc wszystko co stanie mu na drodze.

Piszę w czasie dokonanym ale zawsze wiesz skoryguj.

__________

*,*,*,
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Iram
Nowy
Nowy


Liczba postów : 19
Join date : 08/11/2014

PisanieTemat: Re: Zielona Łąka   Nie Lis 09, 2014 1:58 pm

To co się działo było niezwykle ciekawe. Agresja, krew, gniew... to wszystko przywodziło Iram na myśl jej własnego ojca. Do teraz pamiętała jak to wielki i sławny alfa rozrywał na strzępy swoje ofiary nie mówiąc już o nadnaturalnych zdolnościach, którymi dysponował.
- Tak... jestem nowa.
Stwierdziła w końcu beznamiętnie samica, jakby to wszystko nie robiło na niej najmniejszego wrażenia. Zrobiła kilka kroków na przód robiąc niewielki łuk. W efekcie odcięła małemu Despairowi drogę ucieczki. Co teraz? W każdym razie, na pysku suki pojawił się złowieszczy grymas. Chciała przyłączyć się do zabawy, zatopić kły w szyi innego psowatego. Może i nawet zaspokoić pierwsze oznaki głodu ciałem innego przedstawiciela swego własnego gatunku. Miło.
- Przyjaźń to tylko złudzenie, tylko cierpienie jest prawdziwe.
Zarechotała stając szeroko na łapach. W taki oto sposób przygotowała się do ewentualnego wkroczenia do akcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zielona Łąka   

Powrót do góry Go down
 
Zielona Łąka
Powrót do góry 
Strona 1 z 6Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» Zielona Dolina
» Lokacje - czemu tam gdzie trawa jest bardziej zielona panują pustki?

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
wh :: Offtop - Rozmowy NIEKONTROLOWANE :: Archiwum-
Skocz do: