wh


psie pbf
 
IndeksIndeks  WydarzeniaWydarzenia  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Piaszczysta Arena

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Taiga
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 108
Join date : 11/10/2014
Age : 19

PisanieTemat: Piaszczysta Arena   Sob Paź 11, 2014 11:01 pm

Wielka pusta przestrzeń, wysypana piachem.
Na kształt owalu. Ogrodzona wielkimi murami.
Dwa wejścia. Trybuny i miejsce sędziowskie.
Wszystko utrzymane w odcieniach szarości,
miejsce raczej ponure, smutne, melancholijne.
To miejsce do rozstrzygania sporów pomiędzy psami.
Kiedy psy walczą często ich łapy zakopują się głęboko w piasek,
co dodatkowo utrudnia walkę.
Lepiej nigdy nie stawać w miejscu... ponieważ nigdy nie wiadomo kiedy piasek cię wciągnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asmodeusz
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 863
Join date : 08/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne:: Obroża Hermesa
Wynagrodzenia stadne: -

PisanieTemat: Re: Piaszczysta Arena   Nie Sty 18, 2015 6:48 pm

Malamut powolnym krokiem wręcz wkroczył na tą arenę, nie jako nie bez powodu się tutaj udał miał w tym swój cel ot tak zdecydowanie przyszedł tutaj z konkretnego powodu. Po wejściu na tereny aren udał się na tą piaszczystą, jakoś lepiej na niej się czuł. Usiadł w jednym z krańców oczekując reszty paczki, obserwując otoczenie.

__________

*,*,*,
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forneus
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 748
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Piaszczysta Arena   Nie Sty 18, 2015 6:59 pm

Tuż za Asmodeuszem pojawiła się postura młodszego malmuta, który miał obowiązek pojawić się u jego boku, aby ochraniać go na spotkaniu. Czekał, aż pojawią się z łaski swojej mgliści, których szczerze jeszcze bardziej nienawidzi, gdyż to sprawiło ich ostatnie spotkanie. Obserwował krajobraz, ale też był czujniejszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Andromeda
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 452
Join date : 05/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne: Znak Kappa; Fiolka pierwsza czerwona - Syberia, każdy zna tą nieprzyjemną krainę, gdzie temperatura zawsze oscyluje poniżej zera, prawda? Fiolka ta swemu posiadaczowi ofiaruje możliwość zamrożenia i wszystko i wszystkich na okres 3 postów. Prócz tego ciało właściciela staje się lodowate, wszędzie gdzie postawi swe łapy zostawia szron. Dodatkową zdolnością jest możliwość wytworzenia lodowych sopli, które boleśnie wbijają się w cielsko wroga odbierając mu nawet do 15 punktów życia.

PisanieTemat: Re: Piaszczysta Arena   Nie Sty 18, 2015 7:08 pm

Przyszła tu dokładnie wiedząc po co idzie. Wiedziała, że to oznacza spotkanie oko w oko z ojcem, ale w tym momencie była w tak dziwnym humorze, że naprawdę nie obchodził ją nikt. Chciała jedynie razem z Solthseimem dobrze przeprowadzić to spotkanie i jak najszybciej się stąd zmyć. Chodziło jej głównie o dobro stada, z pewnością będzie chciała zapobiec rozlewowi krwi, ale jak się to potoczy - Bóg jeden wie. Znając Asmodeusza będzie nalegał na wojnę. A może jednak przejrzy na oczy? Mgliści byli silnym stadem, naprawdę dobrze prowadzonym przez Donmayę.
Gdy poczuła piasek pod łapami mimowolnie uśmiechnęła się. Pieścił wręcz delikatne poduszki. Grymas ten znikł jednak niezwykle szybko gdy zauważyła dwie postacie stojące nieopodal. Zerknęła za Alfą, po czym wolnym krokiem podeszła do malamutów z kamiennym wyrazem pyska.
- Caligo - rzekła nadzwyczajnie pewnie stając kilka metrów przed samcami. Patrzyła raz to na postać ojca, raz to na brata, ale na żadnym nie zatrzymywała się ani chwili dłużej.

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Winchester
Samotnik
Samotnik
avatar

Liczba postów : 1131
Join date : 21/09/2013

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Piaszczysta Arena   Nie Sty 18, 2015 7:18 pm

Jakżeby w całym tym gronie mogło zabraknąć obecności Anioła, wszak to on tu jest jedną z ważniejszych postaci, prawda? Wkroczył więc na teren areny powoli z dumnie wypiętą piersią i łbem wysoko uniesionym, mierząc cały teraz swym lodowatym spojrzeniem, ostatecznie zatrzymując wzrok na postaci Asmodeusza i towarzyszącemu mu młodziakowi, którego doskonale pamiętał. Kłamliwy uśmieszek rozświetlił jego oblicze jedynie w myślach, gdyż na zewnątrz żaden jego mięsień nie zadrgał. Zatrzymał się w stosownej odległości, skinąjąc wszystkim pyskiem.

__________
Ro­zumiem fu­rie w twoich slowach, ale nie ro­zumiem słow.

Inni mówią, że nie mamy duszy.
Inni mówią, że nie znamy łez.
'Mglistego przecież nic nie wzruszy'.
'Mglisty nie ma serca'
Czy to prawdą jest?

Inni mówią nie znają czułości.
Inni mówią 'Mgliści nie kochają'.
'Są zimni, nie znają miłości.'
Inni mówią tak, czy rację mają?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fala
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 205
Join date : 05/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Piaszczysta Arena   Nie Sty 18, 2015 7:44 pm

Wszedł. Wciskał swoją kościstą dupę gdzie tylko mógł, prawda? Haha. Stanął u wejścia wybałuszywszy przekrwione ślepia i patrzył. Był na tyle daleko od psów, że ledwie mógł usłyszeć ich słowa. Poznał malamuta i jego ojca patriarchę, za to seterki nie kojarzył, tak samo jak ostatniego samca, który miał lodowate spojrzenie i wypinał śmiesznie klatkę.
- Źle się dzieje, Rest - rzucił szeptem gdzieś za siebie, bo był święcie przekonany, że czarny stoi gdzieś w pobliżu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Restless
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 467
Join date : 02/01/2015

PisanieTemat: Re: Piaszczysta Arena   Nie Sty 18, 2015 8:00 pm

Szedłem kawałek za pointerem dając mu się prowadzić. W ostatniej chwili wyhamowałem. To, że tyle psów jest na arenie nie wróżyło nic dobrego. Tym bardziej, że na pewno były to dwa stada. Mógłbym przysiąc, że dwa wrogie stada.
- Nie dobrze, Falo. Musimy zawiadomić dziewczęta i panów. Nie chcę aby stała im się krzywda. Zależy mi na ich życiu - mruknąłem do niego. Zakodowałem w łbie wygląd każdego z psów. Spojrzałem na Falę i wskazałem drogę z której przybyliśmy. - Zbierajmy się. Zajrzymy do sklepu. Koniecznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asmodeusz
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 863
Join date : 08/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne:: Obroża Hermesa
Wynagrodzenia stadne: -

PisanieTemat: Re: Piaszczysta Arena   Nie Sty 18, 2015 8:06 pm

Malamut wpierw zarejestrował przybycie syna, potem córki a na końcu władcy mglistych. Cóż władza się zmienia niczym los jest przewrotna jak widać na ich przykładzie, w końcu u krwistych też co jakiś czas się zmieniała. Nawet nie przejął się przynajmniej obecnie wyglądem syna, nie to miał w głowie nie o to teraz chodziło na rodzinne mezajlansy przyjdzie potem pora. Malamut nie znacznie przeciągnął stare kości aż chrupnęło mu gdzieś w okolicach kręgów szyjnych, starość nie radość.
-Sinevo. - pierwszy odezwał się Asmo, w końcu For raczej robił tu nie jako za pośrednika można rzec towarzysza lub obrońce? A może był z nim dlatego że jako jeden z nie licznych coś robił w stadzie? Właściwie zdziwił się widokiem córki tutaj ale nie szczególnie mocno przejął, wyczuł płomiennego i kolejnego mglistego przez co nie znacznie uniósł brew ku górze spodziewał się płomiennego tutaj ale nie tego który tu był więc powrócił na dwójkę na której mu zależało.
-Więc spełniłaś swoje zdanie, rozsądnie by nie przeciągać tego chyba wiemy po co tu jesteśmy? - mruknął oblizując czarny jak smoła nos, cóż ciekawy był co mieliby do zaproponowania za nie wszczynanie wojny, może i krwisci byli mniej liczni i nieco mniej zorganizowani ale nie znaczy przez to że byli słabi jak muchy nie teraz gdy wspierani byli przez płomiennych czego oni nie wiedzieli.

__________

*,*,*,
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fala
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 205
Join date : 05/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Piaszczysta Arena   Nie Sty 18, 2015 8:08 pm

Zmrużył ciemne ślepia i jeszcze raz obejrzał psy oraz arenę, na której ulokowały swe bytności.
- Ale zawiadomić, że co? Co tu się dzieje? - spytał cicho czarnego, jakby mógł wiedzieć więcej od niego, chociaż to było chyba niemożliwe. - A do sklepu to zaraz, ehh... przecież nam ten sklep nie ucieknie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Winchester
Samotnik
Samotnik
avatar

Liczba postów : 1131
Join date : 21/09/2013

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Piaszczysta Arena   Nie Sty 18, 2015 8:15 pm

Wiem jedynie tyle, iż chciałeś się ze mną spotkać Asmodeuszu. Nie wiem jednak w jakim celu, mniemam, że mnie zaraz oświecisz. — odrzekł, chociaż miał co do tego złe wątpliwości, acz zignorował to nieprzyjemnie uczucie. Spiczaste radary zadrgały, zupełnie jakby zdawały sobie sprawę z obecności osób, których tu nie powinno być, ale nie przejął się tym. Wybierając na miejsce spotkać tereny nienależące do nikogo, można się spodziewać, że spotka się jakąś zabłąkaną duszyczkę.
Wbił swoje jasne spojrzenie w oblicze Asmodeusza, oczekują niemal z dziecięcą ciekawością powodu, w jakim celu odciągnął go od obowiązków. Co jak co, ale znaleźć czas na takie 'towarzyskie' spotkania dla kogoś takiego jak malinois, nie jest wcale łatwe.

__________
Ro­zumiem fu­rie w twoich slowach, ale nie ro­zumiem słow.

Inni mówią, że nie mamy duszy.
Inni mówią, że nie znamy łez.
'Mglistego przecież nic nie wzruszy'.
'Mglisty nie ma serca'
Czy to prawdą jest?

Inni mówią nie znają czułości.
Inni mówią 'Mgliści nie kochają'.
'Są zimni, nie znają miłości.'
Inni mówią tak, czy rację mają?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrik
Alfa Siewców
Alfa Siewców
avatar

Liczba postów : 374
Join date : 17/10/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Piaszczysta Arena   Nie Sty 18, 2015 8:36 pm

Zjawił się. Oplątawszy zimnym wzrokiem postury Krwistych, wzrok zatrzymał na jakże dobrym przyjacielu, Forneusie. Na jego pysk wdarł się mały uśmieszek, acz szybko znikł; bowiem nie był to czas na wyjaśnianie prywatnych spraw, związanych ze samcami.
- Caligo-

__________



Better run, here we  c o m e
It's the day of the dead
x x x x x x
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forneus
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 748
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Piaszczysta Arena   Nie Sty 18, 2015 8:42 pm

Warknął w kierunku Cedrika, którego nienawidzi.
-Przylazł zboczeniec, który dobiera się do cudzej suczki. - odgryzł mu się pięknym za na dobre. Ujrzał Andromedę, co prawda był jej wdzięczny za pomoc, ale nie powie tego tutaj, gdyż będzie miała kłopoty.
-Sinevo. - rzekł do pozostałych. Nie interesował się dwoma psami, które porwali jego i Acc, ale powróćmy do aktualnych spraw. Uważnie obserwował malmuta, aby nikt go nie zaatakował, chociaż mgliści mają lepszą szansę na wygraną. Tym razem Forneus niczego nie myślał jak o zemście. Niestety musiał czekać na lepsze okazje. Stanął u boku swego alfy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Andromeda
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 452
Join date : 05/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne: Znak Kappa; Fiolka pierwsza czerwona - Syberia, każdy zna tą nieprzyjemną krainę, gdzie temperatura zawsze oscyluje poniżej zera, prawda? Fiolka ta swemu posiadaczowi ofiaruje możliwość zamrożenia i wszystko i wszystkich na okres 3 postów. Prócz tego ciało właściciela staje się lodowate, wszędzie gdzie postawi swe łapy zostawia szron. Dodatkową zdolnością jest możliwość wytworzenia lodowych sopli, które boleśnie wbijają się w cielsko wroga odbierając mu nawet do 15 punktów życia.

PisanieTemat: Re: Piaszczysta Arena   Pon Sty 19, 2015 3:17 pm

Zignorowała szmery dobiegające gdzieś z areny. Intruzi? Właściwie nigdzie nie było tabliczki z napisem wstęp wzbroniony, spotkanie ściśle tajne, jednak nie byłoby dobrze siać zamętu wśród stad już teraz. Jeśli do wojny dojdzie - a Andromeda z pewnością będzie chciała temu zapobiec - poinformują o tym mglistych, pewnie i tak prędzej czy później dowiedzieliby się sami.
Prychnęła słysząc słowa Asmodeusza. Nie przekazała tej informacji chcąc chronić siebie, a stado. Raczej nie obawiała się o krzywdę ze strony ojca, a przynajmniej nie teraz. Wtedy, być może coś w niej drgnęło, ale przez ten okres czasu, być może i krótki, naprawdę zdążyła się zmienić, nie koniecznie na lepsze. Mimo wszystko nadal trochę jej brakowało do miana prawdziwego mglistego.
Zerknęła na Forneusa, który uniósł się na Cedrika. Nie interesowało ją to czy mają ze sobą na pieńku - prywatne sprawy załatwia się prywatnie, a nie na takim spotkaniu. Mruknęła tylko, przenosząc ciężar ciała z łapy na łapę. Jej wzrok ponownie spoczął na Asmodeuszu.
- Prosiłeś jedynie o spotkanie. Nic więcej nie mówiłeś, a więc uświadom nam o co chodzi. Sądzę, że wszyscy mamy mało czasu.

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asmodeusz
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 863
Join date : 08/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne:: Obroża Hermesa
Wynagrodzenia stadne: -

PisanieTemat: Re: Piaszczysta Arena   Pon Sty 19, 2015 4:35 pm

/nie ma jeszcze ode mnie trzeciej osoby, mam nadzieje że dziś będzie a jak nie to trudno./

Malamut dostrzegł zarys trzeciej postaci która tu się pojawiła dla odmiany wilka, jakby skądś go kojarzył a może mu się tylko wydawało? Obrzucił jego postać tylko spojrzeniem by przenieść wzrok na syna miał ochotę mu coś powiedzieć ale zgromił go tylko spojrzeniem. Przeniósł wzrok na Solsa w końcu to on odgrywał tu nie jako najważniejszą rolę prawda?
-Wypadałoby ustalić coś, bo alfy zmieniały się i zmieniały w tych stadach a żaden z nich jasno wręcz dosadnie nie określił relacji panującej między mglistymi a krwistymi. - dość mocno zaakcentował słowo dosadnie i relacji w owej wypowiedzi. Alfa mglistych nie wyglądał na głupca któremu trzeba wszystko było tłumaczyć niczym małemu dziecku, obowiązki i obowiązki w końcu też od czegoś ma się stado prawda? Podobnie jak malinos miał stado, rodzinę i tysiące innych rzeczy na głowie aż dziwne że coś ich łączyło ale to nie o życiu przyszli sobie pogadać przynajmniej nie o tym prywatnym.
-Swoją drogą masz oddanych poddanych którzy nawet z domieszką innej krwi stają u twego boku. - przeniósł wzrok tym razem na Andro, ciekawe czy suka pochwaliła się że była córką malamuta? Zresztą z tego co mówił For to Cedrik też zabawiał się z krwistymi, bo przecież czuł od syna zapach Accali którą kiedyś poznał.

__________

*,*,*,
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nyks
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 104
Join date : 17/12/2014

PisanieTemat: Re: Piaszczysta Arena   Pon Sty 19, 2015 4:48 pm

W oddali zarysowała się szczupła sylwetka krwistej, spokojnym krokiem weszła przez wejście, spojrzała na piasek, uch nareszcie coś co nie zdycha pod łapami zabójczyni bogów. Nyksówna uśmiechnęła się nieco psychicznie ukazując rządek ostrych kłów lśniących czystą bielą. Mieszanka wybuchowa podbiegła do zebranych stając niedaleko Asmodeusza i Forka, jak to miała w zwyczaju przywitała mglistych swym paskudnym, przerażającym śmiechem prosto z horroru.-Sinevo.-mruknęła w kierunku krwistych, nie obdarowała wrogiego stada nawet jednym słowem, czy też spojrzeniem, byli dla niej jak karaluchy które trzeba było zdeptać zanim opanują cały dom, uśmieszek nie opuścił jej ani na chwilę, ta sama Nyks jak wtedy kiedy poznała Asmo, no właśnie, już od dawna chciała z nim porozmawiać jednak nie miała okazji zacząć tematu, to szczeniaki, to spotkanie. Ach te życie, a przecież poważna rozmowa musi się w końcu odbyć. Tia, Nyks poważna.

//Taki nieogarnięty post, mój mózg zmienił się w klopsa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Winchester
Samotnik
Samotnik
avatar

Liczba postów : 1131
Join date : 21/09/2013

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Piaszczysta Arena   Pon Sty 19, 2015 5:20 pm

Obrzucił chłodnym spojrzeniem młodszego malamuta, zaraz szybko skupiając się na słowach Asmodeusza. A więc o to mu chodziło; o ustalenie relacji między ich stadami, trzeba było przyznać, że pierwszy raz się z czymś takim spotyka, ale w końcu uczymy się przez całe życie, które nie raz nas zaskoczy.
Wydaje mi się jednak, że to jest jasne Asmodeuszu ... — zaczął powoli, mrużąc nieznacznie swoje jasne spojrzenie. — Wierz mi, że zapewne jak nikt inny pragnąłbym spokoju między naszymi stadami i bezpieczeństw dla mych podwładnych, acz obawiam się, że to nie jest możliwe. Mgliści to silne i zjednoczone stado i jak słusznie zauważyłeś posiada oddanych członków ...
Chociaż zapewne tym spostrzeżeniem pies chciał w jakiś sposób sprowadzić może i zamęt w szeregach jego towarzyszy, gdyż wiadomo, iż mgliści dbają o czystość krwi, więc wspomnienie, iż jego beta jest pół krwistą mogło by podważyć zasady. Zachował jednak całkowity spokój, który cały czas bił od jego osoby wraz z zimnem, piasek pod jego łapami już dawno został pokryty szronem powoli zamieniając się w lód.
Chcę, aby było na szczycie i nie pozwolę, komukolwiek wejść sobie w drogę. Jak mniemam członkowie twego stada, które słynie z brutalności nie będą potrafić się powściągnąć przed atakami, które już wymierzyliście w moje stado. Czy może się też mylę? Jesteś wstanie wydać rozkaz o nieagresji? — nawet jeśli ich stada w jakiś sposób by się pogodzili, to z pewnością zgoda ta nie trwałaby długo. Koniec końcówką krwiści zaczęli by i tak przeszkadzać, kłótnie by się szerzyły; zresztą wystarczy spojrzeć na zachowanie po chwili przybyłej malamutki, aby przekonać się, iż jakiekolwiek pozytywne relacje są praktycznie niemożliwe.

__________
Ro­zumiem fu­rie w twoich slowach, ale nie ro­zumiem słow.

Inni mówią, że nie mamy duszy.
Inni mówią, że nie znamy łez.
'Mglistego przecież nic nie wzruszy'.
'Mglisty nie ma serca'
Czy to prawdą jest?

Inni mówią nie znają czułości.
Inni mówią 'Mgliści nie kochają'.
'Są zimni, nie znają miłości.'
Inni mówią tak, czy rację mają?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hyde
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 592
Join date : 11/10/2014

PisanieTemat: Re: Piaszczysta Arena   Pon Sty 19, 2015 6:25 pm

Szedł spokojnym, acz dość stanowczym krokiem nie poruszając łbem ani o milimetr, jedynie wzrokiem świdrując teren; dostrzegając każdy najmniejszy szczegół, więc i obecność dość sporej ilości psów mu nie umknęła. Prędko dostrzegł dwójkę znajomych. Nie był pewien czy ktoś poza nim stanął w zasięgu jego wzroku przed tym niejako zaskakującym spotkaniem, ale niespecjalnie go to obchodziło.
Dotarła do niego ostatnia wypowiedź Sola, więc zmarszczył nieznacznie brwi. -Kogo ja tu widzę. - mruknął pod nosem przewracając oczami.
Bez powitania podszedł stając obok grupy zgromadzonych psów. Przesunął łapą po ziemi i uniósł wzrok, który wydawał się lekko znudzony, a zarazem zaciekawiony wydarzeniem. -Czuję się pominięty.  -kącik ust Finna drgnął, a lico rozjaśnił lekki uśmieszek. Płomienny usiadł na ziemi oczekując na jakąkolwiek reakcję ze strony zgromadzonych. Nie lubił nie wiedzieć, a ciekawość niemal wyżerała go od środka - od zewnątrz w dalszym ciągu pozostał sztywny i obojętny,


Ostatnio zmieniony przez Finnegan dnia Pon Sty 19, 2015 10:54 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forneus
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 748
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Piaszczysta Arena   Pon Sty 19, 2015 9:32 pm

Poczuł na sobie chłód przywódcy mglisty, ale nie robiło to na nim nie robiło wrażenia. Malmut tylko oblizał kły i odwzajemnił chłodne spojrzenie na nim. Owszem chciałby zobaczyć go w klatce krwistych, ale jak ma być jakiś rozkaz o nieagresji to raczej nie powstrzyma się z zemstą. Skinął tylko łbem tym, którymi nie witał się. Był w pobliżu krwistego przywódcy, ale on poradzi sobie. Uważnie spoglądał na siostrę obojętnym wzrokiem. Może i uratowała mu życie, lecz teraz trzeba ukryć ich prawdę o tym. Zobaczymy ile to przetrzymają w sejfie pod kluczem. Czekał na rozwój wydarzeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asmodeusz
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 863
Join date : 08/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne:: Obroża Hermesa
Wynagrodzenia stadne: -

PisanieTemat: Re: Piaszczysta Arena   Wto Sty 20, 2015 5:40 pm

Malamut nie przejmował się drobnostkami, nie przywiązywał wagi do szczegółów które były tak drobne że praktycznie nie widoczne. Poza tym wszystko nie związane z rozmową można załatwić poza terenami areny i nie koniecznie w obecności wroga, usłyszał kolejne kroki i na arenie pojawił się trzeci przedstawiciel i kolejna alfa ale tym razem Asmo spodziewał się złotego tu zobaczyć.
-Dobrze znowu cię widzieć. - mruknął w kierunku złotego, to właśnie sojusz z płomiennymi nie jako dawał krwistym możliwości do podboju świata a raczej krainy. Poprosił go jako trzeciego przedstawiciela nie bez powodu, chciał zaznaczyć sojusz krwisto-płomienny na oczach mglistych i to dobitnie. Wracając jednak do spraw mglisto-krwistych przeniósł wzrok na Solsa, cóż ciekawy rozwój wypadków zapowiada się nie ma co.
-Każdy tego pragnie drogi kompanie, mimo że jesteśmy mniejsi i może mniej zorganizowani dzięki sojuszowi wzrośliśmy w sile i również nie damy sobą pomiatać. - odpowiedział przynajmniej na pierwszą część słów Solsa, podkreślił znacznie sojuszu przez co malinos mógł się domyślić lub już się domyślił o pakcie czerwonych z żółtymi. Może byli mniej liczni i słabsi ale nie znaczy że byli do wybicia bo każdy będzie walczył do ostatniej kropli krwi, wsparci jednocześnie sojuszem zwiększali swoje szanse bytu. Co prawda coś za coś, ale jak do tej pory wywiązywali się z umowy zawartej między stadami i oczekiwali że kiedyś płomienni się odwdzięczą. Co do Andro wcale nie podważał jej decyzji gdzie ma należeć, co robi u mglsitych i inne sprawy po prostu nawiązał do tego że ma oddanych członków. Zresztą Andro nie była jedyną pół-mglistą przecież jeszcze Adek,Sacred i jakoś utrzymywali się w stadzie z nie najgorszą opinią - chyba.
-Każdy chce by jego było na wierzchu, tylko nim każdy z nas tam dotrze minie trochę czasu. O ile wiem nie my jedni wymierzyliśmy już pierwszy cios we wroga, o to samo mógłbym zapytać ciebie. Jakąż mamy gwarancje że ty albo ja po wydaniu paktu o nie agresji nie rzucimy się na pierwszego lepszego z drugiego stada? Lub które wtedy będzie na wierzchu? - w końcu jak udowodnią bez walki wyższość jednego stada nad drugim? Kilka pytań kłębiło się w głowie malamuta, dlatego postanowił rozwiać wszystko od a do z nim coś postanowią.

__________

*,*,*,
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Winchester
Samotnik
Samotnik
avatar

Liczba postów : 1131
Join date : 21/09/2013

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Piaszczysta Arena   Wto Sty 20, 2015 6:48 pm

Poruszył jednym radarem, kierując je w stronę przybyłego młodzieńca, na którego również i padło jego spojrzenie. Nie musiał nawet pytać, co go tu sprowadza, gdyż odpowiedzi na wszystkie pytania przyszły szybciej niżeli by się spodziewał.  
Sojusz, hm? — mruknął, wzdychając w myślach cicho. — Sądzisz, że to sprawi, iż się wycofam, czy też zaczniemy się was obawiać? Nie wiem co skłoniło neutralne stado do połączenia się z takim stadem jak Krwiści, ale jak to mówią; Wiatr może mocno wiać, ale góra i tak mu się nie pokłoni.
W żaden sposób Anioł nie zamierzał ulec naciskowi ze strony dwóch stad. Choćby niewiadomo jak liczni teraz byli; mgliści i tak są lepsi, poradzą sobie razem z każdym zagrożeniem.
Taką przynajmniej miał nadzieję.
Nie.
Był tego pewien.
Nie oczekiwałeś chyba, że odzew z waszej strony zostanie zignorowany? Oko za oko. — może i kiedyś takowa zasada nie bardzo by mu pasowała, jednak teraz zamierzał się nią kierować. Jakiekolwiek formy aktu przemocy względem mglistych zostaną oddane, zostaną zwrócone. Pokręcił jednak pyskiem, nie chcąc słyszeć jakiś prób zaprzeczenia, czy też wytłumaczenia ze strony malamuta. — Nie jesteśmy takimi barbarzyńcami, aby bez powodu rzucać się komuś do gardła Asmodeuszu. Mamy w sobie więcej krzty rozumu; ponadto potrafię zapanować nad swoimi podwładnymi i gdy wydam rozkaz, jest on ostateczny, a jakakolwiek forma niesubordynacji zostaje zakończona przez działanie naszego kata.
Uniósł pysk nieco wyżej, kierując go w stronę Alphy Płomiennych.
Jeśli ode  mnie to by zależało, wolałbym nie wplątywać więcej osób z po tyczki dwóch stad; im mniej krwi pochłonie ziemia, tym lepiej.

__________
Ro­zumiem fu­rie w twoich slowach, ale nie ro­zumiem słow.

Inni mówią, że nie mamy duszy.
Inni mówią, że nie znamy łez.
'Mglistego przecież nic nie wzruszy'.
'Mglisty nie ma serca'
Czy to prawdą jest?

Inni mówią nie znają czułości.
Inni mówią 'Mgliści nie kochają'.
'Są zimni, nie znają miłości.'
Inni mówią tak, czy rację mają?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asmodeusz
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 863
Join date : 08/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne:: Obroża Hermesa
Wynagrodzenia stadne: -

PisanieTemat: Re: Piaszczysta Arena   Wto Sty 20, 2015 7:03 pm

Cóż miał nie jako okazje poznać też alfę płomiennych albo utwierdzić się w przekonaniu że nim na pewno był, bo chyba się znali o ile userka pamięta (?).
-Widać coś ich skłoniło do stanięcia po naszej stronie, zabawne porównanie tylko że nie jesteście górą tylko istotami żywymi które póki co można ruszyć. - mruknął z lekkim uśmieszkiem na pysku, słabe porównanie gdyż mgliści nie byli czymś stałym jak do tej pory można było zauważyć dało ich się ruszyć i nie było z tym problemu. To że krwiści złączyli się w sojuszu to tylko ukazywało że nie są tacy słabi jak się Solsowi mogło wydawać, malamut też nie zamierzał ustąpić od reguły i poddać się. Mgliści mimo że tak liczni i tak zgrani jakoś nie panoszyli się ostatnio po terenach krainy, czyżby mówił o tych co koczują ciągle w samotniach? Albo przebywają tylko ze swoimi? Bo jakoś ciężko trafić na samotnego mglistego. Nie skomentował słów o oku za oko, uznał to tylko za zbędny komentarz. Malamut jakby chciał to i tak by się odezwał, nie będzie przecież słuchał się drugiego psa to nie ta liga.
-Chyba nie do końca, bo nie każdy umie powstrzymać swoje rządzę i ignoruje waszą czystość nawet jak miał ważny powód, prawda. - spojrzał na wilka który towarzyszył malinosowi a potem na malinosa. malamut był domyślny, i wiedział że chyba Sol coś przegapił bo po słowach Forka na widok Cedrika można wnioskować jedno. A przecież kodeks czy tam rozkazy mówiły że mają dbać o czystość krwi, a jakoś słabo to szło czarnemu.
-Wbrew pozorom też mamy rozum i potrafimy dotrzymać danego słowa przynajmniej względem aktów,sojuszów czy tym podobnych spraw. Po drugie ja płomiennym nie każe i nie kazałem nigdy przelewać za nas krwi, każdy ma własne zasady i ich się trzyma. - cóż nie krwiści nie byli takimi bez mózgami jak mogło się wydawać i nie jeden to już pokazał i pewnie nie jeden jeszcze pokaże w swoim czasie. On nigdy nie kazał żadnemu płomiennemu przelać za krwistego krwi, oferowali pomoc a on zamian dawał im poczucie nie jakiego bezpieczeństwa ze strony swoich.
-No i nadal nie powiedzieliśmy na czym stoimy, a skoro nam tak spieszno to może określmy się jasno i przynajmniej teraz odejdźmy stąd bez niczego a wedle werdyktu będziemy już działać osobno. - skoro tak wszystkim spieszno, niech się ustali co ma i niech odejdą przynajmniej teraz w spokoju a potem można działać.

__________

*,*,*,
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hyde
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 592
Join date : 11/10/2014

PisanieTemat: Re: Piaszczysta Arena   Wto Sty 20, 2015 10:14 pm

Finn chrząknął cicho okalając wzrokiem towarzystwo. Nudy. Nudy. Nudy. Jego wzrok tylko na ułamek sekundy przystanął na Andromedzie dłużej niż powinien. Płomienny oblizał pysk przekręcając radary w stronę Alf. -Nie wyobrażaj sobie. - mruknął jedynie w stronę Asmodeusza. W jego tonie nie było zirytowania, ale mimo to przekręcił oczami.
Cudem udało mu się nie przerwać kolejnych wypowiedzi towarzyszy. Doprawdy uwielbiał się wtrącać i popisywać. Zachichotał tylko poruszając lekko ogonem po piaszczystym gruncie.
-Neutralne. Nie jestem nikomu winien posłuszeństwa, nie mam obowiązków ani zmartwień, nie ma we mnie uprzedzenia ani nienawiści, żadnych namiętności. Mamy sojusz z krwistymi, jednak wiedzcie że nie zamierzamy się mieszać w jakiekolwiek ... - parsknął cicho pochylając łeb i uśmiechając się pod nosem. -Sam nie wierzę że to mówię. - dodał pod nosem znów unosząc wzrok. -Cokolwiek postanowicie, w przypadku walki nie zamierzamy stawać po czyjejkolwiek stronie, a nawet jeśli nie gwarantuje wam tego teraz. Moim zdaniem to wszystko co robicie, jest iluzoryczne, irracjonalne i sentymentalne w tym chorym i niemoralnym świecie. I przypominam że oba wasze stada są złe. To niepodważalne, ostateczne i nieco przereklamowane. Tym czasem wy rozmawiacie ze sobą niczym stare małżeństwo. - oblizał pysk. Nie był tak głupi by w tym momencie przerwać sojusz. I Asmodeusz dobrze o tym wiedział. Mimo to odetchnął głęboko, a kłębek pary uniósł się w powietrze powoli znikając.
-W końcu taki kontrast to boski plan na utrzymanie piękna dzieła tworzenia. - zaśmiał się cicho. -Gdyby oczywiście Bóg nie był fantazją, dającą rodzinnemu idiocie szansę na zdobycie zawodu. - mruknął już cicho pod nosem, tak że tylko osoby stojące blisko niego czyli obie Alfy i ruda suczka mogli dosłyszeć wypowiedź. Znów wypuścił w powietrze kłębek pary.
Po chwili zastanowienia dodał. -Jak długo tu jesteście? - rozejrzał się dookoła. -I po cholerę wam reszta towarzystwa. Nie powiem ciekawe grono przyzwoitek, choć osobiście wybrałbym inne. - skomentował. -Nie dostrzegam pięknych, wybaczcie. Wszelkie uczucia w tym też podziw, jest sprzeczny z moim umysłem. - skierował to głównie do Andromedy, puszczając jej oko, choć ogółem spoglądając na wszystkich. -Ustaliliście coś w ogóle?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Winchester
Samotnik
Samotnik
avatar

Liczba postów : 1131
Join date : 21/09/2013

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Piaszczysta Arena   Wto Sty 20, 2015 10:43 pm

Nie rozumiałeś mnie. — mruknął, co jednak go nie zdziwiło. Najwyraźniej używanie metafor  nie było dobrym pomysłem. Swoją drogą w tym momencie oboje są siebie warci; tak samo Asmodeusz uważa, swe stado za świetne, tak samo Anioł swe. I zapewne żaden z nich nie zamierza ulegać, czy moimi problemami i doprawdy, sądzisz, że nie wiem co każdy z nich robi? Możesz być pewien, że jakiekolwiek szczeniaki, również te zrodzone od niego[/b] — tu też przyjąć racji, albo wyższości tego drugiego.
Asmodeuszu, zdaje się jednak, że poczynania moich członków stada są spojrzał surowo na Cedrika. — [b]długo nie pożyją, jęśli już nie zakończyły swego żywota.
W jego głosie na moment zabrzmiała gorycz; dawne pochodzenie zakazywało mu podobnych aktów, przez co sumienie atakowało go podwójnie. Niemalże czuł gromiące spojrzenie Gabriela na sobie, przez co wzdrygnął się ledwo zauważalnie. Jednakże jakby nie patrzeć, on również swych Anielskich braci skazywał często na stracenie, więc zbył niepotrzebne myśli machnięciem ogona, zupełnie jakby odtrącał jakąś natrętną muchę, czy coś.
Doskonale zdaje sobie sprawę z profilu naszych stad, młodzieńcze. Jednakże zło, ma wiele oblicz i definicji ... i właściwie to mogło by być dobrą podporą do tego, aby nasze stada zaczęły działać razem ... — sam nie wierzył w swoje słowa, ale w końcu Sfora Ciernia i Sfora Mroku doskonale razem współpracowali, mimo, że obie były stadami o złym profilu. Wysunął różowy ozór, musnąwszy nim swój nos. — Zło jest najsilniejsze, tylko wtedy, gdy jest razem ... Gdyby Krwawi i Mgliści zaczęli współpracować z pewnością udałoby się zyskać znaczącą przewagę nad innymi ...
Tu zerkną znacząco na stanowczo zbyt pewnego siebie Alphę płomiennych. O jasność, ty słyszysz i widzisz to wszystko i jeszcze nie grzmisz? Znowu się wybrałeś na wakacje? Nie, to raczej nie możliwe, jego bracia by go zawiadomili ... a może jednak nie? Ugh, skup się!
Nie na tyle długo, aby cokolwiek ustalić. — zmrużył jedynie swoje spojrzenie. — Jako świadkowie werdyktu jaki zapadnie na koniec tej dyskusji, a także w razie, gdyby ktokolwiek postanowił sobie skoczyć do gardła, co byłoby jasnym pretekstem do wojny.
Wytłumaczył tonem, jakoby rozmawiał nie z młodym psem, a ze szczeniakiem, który nierozumie najprostrzych rzeczy. Chociaż już raz to chyba mówił, że dla niego Finn jest wciąż szczeniakiem, który jest zbyt pewny siebie i wciąż ma mleko pod nosem.

__________
Ro­zumiem fu­rie w twoich slowach, ale nie ro­zumiem słow.

Inni mówią, że nie mamy duszy.
Inni mówią, że nie znamy łez.
'Mglistego przecież nic nie wzruszy'.
'Mglisty nie ma serca'
Czy to prawdą jest?

Inni mówią nie znają czułości.
Inni mówią 'Mgliści nie kochają'.
'Są zimni, nie znają miłości.'
Inni mówią tak, czy rację mają?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asmodeusz
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 863
Join date : 08/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne:: Obroża Hermesa
Wynagrodzenia stadne: -

PisanieTemat: Re: Piaszczysta Arena   Sro Sty 21, 2015 1:14 pm

Rzeczywiście już przy pierwszym spotkaniu odkrył że Fin był dość jeszcze młody i tak też myślał, choć nigdy nie podważał jego myślenia czy komeptencji ale i dla niego był jeszcze bardzo młody. Sojusz był mu na łapę gdyż sami chcieli się pozbyć mglistych a to że dzięki paktu mają nie tykalność cielesną ze strony krwistych im służy - podobno.
-Nie takie stare, bo pierwszy raz widzę i słyszę o alfie mglistych Solstheimie jak do tej pory rządził ktoś inny. - cóż malamut nieco dłużej był od malinosa w krainie, znał poprzednich władców jego stada Machozi,Lust i kogo tam jeszcze. Oby dwoje korzystali na sojuszu, wbrew pozorom krwiści mieli pożytek z płomiennych choć nigdy nikomu nic nie kazali zrobić czy narzucali im wolę jak wspominał Fin byli wolni.
-Każdy z nas miał sobie wziąść ową przyzwoitkę bardziej w formie negocjatora. - mruknął lekko przewracając oczami, ciekawe czy jakby zamienić sojusze na którym by wygodniej wyszedł krwisto-płomiennym czy mglisto-krwistym w końcu tak czy siak i tak każdy z nich będzie dążyć do pozbycia się wszystkich wrogów czyli w przypadku każdego dwóch stad. Z pewnością każdy z nich czy to były wampir czy anioł będzie dążył do postawienia swojego na górze, faktycznie Asmodeusz nie był zwolennikiem zagadek wolał wszystko czarne na białym. Malamut nawet nie wiedział że owe szczenie jedno po Cedriku zostało przy życiu jako członek jego stada, reszta została pożarta przez węża na terenach mglistych. Cóż on raczej nie zabijał mieszanek no chyba że należały do wrogiego stada a wychowywała je suka od nich to wiadomo również kończyły szybko swój żywot. Malamut prawie zakończył swój żywot słysząc o propozycji z ust Solsa, czy on chciał nie jako zjednać dwa wrogie sobie stada?
-Nawet podoba mi się twoja wizja, ale przecież oboje dobrze wiemy że są jeszcze jak to ładnie nazwać prywatne porachunki i czasem do końca życia czy to krwisty mglistego czy na odwrót będzie gonił właśnie za to. - nawet podobała mu się wizja połączenia paktem czy czym kolwiek obu tych stad, ale są relacje które zawsze będą wrogie i wtedy co? Złamią ich postanowienie czy to krwiści czy mgliści i znowu znajdą się w punkcie wyjścia.
-Jeśli rzeczywiście mielibyśmy "działać razem", to na jakich warunkach to widzisz? - malamut był ciekawy jak widział to malinos, w końcu zawsze każdy z nich mógł wysnuć własne koncepcje a potem zobaczą.

__________

*,*,*,
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Andromeda
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 452
Join date : 05/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne: Znak Kappa; Fiolka pierwsza czerwona - Syberia, każdy zna tą nieprzyjemną krainę, gdzie temperatura zawsze oscyluje poniżej zera, prawda? Fiolka ta swemu posiadaczowi ofiaruje możliwość zamrożenia i wszystko i wszystkich na okres 3 postów. Prócz tego ciało właściciela staje się lodowate, wszędzie gdzie postawi swe łapy zostawia szron. Dodatkową zdolnością jest możliwość wytworzenia lodowych sopli, które boleśnie wbijają się w cielsko wroga odbierając mu nawet do 15 punktów życia.

PisanieTemat: Re: Piaszczysta Arena   Sro Sty 21, 2015 5:22 pm

Słuchała uważnie rozmowy, nie zamierzając się póki co wtrącać. Oczywistym jest fakt, że zawsze stanie po stronie Solthseima, ewentualnie doda od siebie coś co spowoduje, że stado zyska, a nie straci. Właśnie po to tutaj była - aby negocjować, potwierdzać, bronić Alfy jeśli zajdzie taka potrzeba. Z pewnością był najważniejszą osobą, a tym samym najbardziej zagrożoną wszelakimi atakami.
Przewróciła teatralnie oczami słysząc Finnegana. Jego zachowanie było doprawdy żałosne, szczenięce. Dla niej był nadal młody, nie ważne czy dzielił ich rok różnicy, dwa lata - młody. Jego sposób bycia, odnoszenia się do innych, do tej całej sytuacji tylko utwierdzał ją w tym przekonaniu. Pozostała więc niewzruszona, od czasu do czasu zerkając na Donmayę, który mówił.
O pokoju.
Nie zdziwiło ją to, ona sama pragnęła rozwoju stada drogą dyplomacji, spokoju, a nie wojny, która była jedną z najbardziej prymitywnych reakcji. O wiele łatwiej było rozwiązać tę sprawę odpowiednio dobierając słowa - ofiar z pewnością nie będzie, żadne z zgrupowań nie utraci na sile i można by rzec, że wszyscy będą szczęśliwi.

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Piaszczysta Arena   

Powrót do góry Go down
 
Piaszczysta Arena
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
wh :: Offtop - Rozmowy NIEKONTROLOWANE :: Archiwum ::  Arena-
Skocz do: