wh


psie pbf
 
IndeksIndeks  WydarzeniaWydarzenia  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Nawiedzony Zamek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Taiga
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 108
Join date : 11/10/2014
Age : 19

PisanieTemat: Nawiedzony Zamek   Sob Paź 11, 2014 10:58 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chikyuu
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 54
Join date : 18/12/2014

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Zamek   Czw Gru 18, 2014 8:55 pm

- Był sobie królik i ten królik sobie żył. Żył, żył, żył, ale już nie żyje. Spotkał na drodze dzikusa i wystarczyło tyle.
Po zamku poniósł się echem jakiś pokraczny śpiew przyozdobiony fałszującym głosem. Czarne psisko człapało po posadzce, a z pyska zwisał... to niby królik? Prędzej strzępki mięsa i skóry pooblepianej wokół pogruchotanego szkieletu. Dzikus miał najwyraźniej dobry humor... chociaż on ma go tak zawsze. Legł sobie na jakimś tam dywanie w jakimś tam pokoju i zaczął najzwyczajniej w świecie dalej masakrować zwierzęce truchło. Nawet się nie skapnął, że pozostawił za sobą ślady. Kij go tam obchodzą. Niech sobie będą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asmodeusz
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 863
Join date : 08/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne:: Obroża Hermesa
Wynagrodzenia stadne: -

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Zamek   Czw Gru 18, 2014 10:22 pm

Malamut ponownie wkroczył na tereny stadne, od razu do nozdrzy wdarł się zapach obcego. Po śladach trafił do pokoju a właściwie pod drzwi gdzie znajdował się samiec. Z nie małym hukiem otwarł owe wrota od razu zatrzymując wzrok na postaci wewnątrz prawie tasując go wzrokiem.
-Sinevo, można wiedzieć czego tu szukasz? - fuknął w kierunku kundla na dywanie, sylwetkę malamuta spowijał mrok przez co tamten widział jedynie jego zarys.

__________

*,*,*,
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chikyuu
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 54
Join date : 18/12/2014

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Zamek   Czw Gru 18, 2014 11:19 pm

Sobie grzecznie i spokojnie ciamkał strzępki, a tu nagle ktoś z hukiem wtrynił się do pokoju. Zaprzestał przeżuwania mięsiwa, by móc utkwić spojrzenie wybałuszonych ślepi w zarysach sylwetki nieznajomego. W uszach zabrzmiał czyiś oburzony głos. Ajajaj. Wtrynił się do czyjegoś mieszkanka? I tak go to nic nie obchodziło. Mógł sobie zatarasować wejście lub wywiesić jakaś tabliczkę "Ja tu pilnuję".
- Bawię się futrzakiem.
Odparł szczerząc się w swój charakterystycznie psychiczny sposób. Skoro ma nierówno pod sufitem to i musi to jakoś ukazywać. Jego spojrzenie nie było normalne. Czysty obłęd. Wyglądał jak szaleniec, który zwiał z psychiatryka. Wizerunek psuła też ciemna sierść ufajdana w krwi i wszelkie strzępki królika na jego pysku i dookoła na dywanie. Mlasnął donośnie przy usunięciu z warg drobnego kłaka, który go delikatnie łaskotał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Accalia
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 290
Join date : 18/12/2014
Skąd : Z domu.

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Zamek   Pią Gru 19, 2014 12:20 pm

Wkroczyła na owe tereny, małymi kroczkami, z dumnie uniesioną głową. Jej lekko świecące ślepia dostrzegły zamek. Delikatnie otworzyła drzwi i weszła do budynku. Od razu czuć było zapach mięsa, bez wątpienia ktoś tu był. Cholera... - pomyślała z wściekłością. Zachowując ostrożność powoli podążała śladami krwi na podłodze. Doszła do pewnego pokoju, gdzie gadali dwa samce. Uśmiechnęła się do nich egoistycznie.
- Witam - odparła chłodnym głosem. Czuła od nich charakterystyczny zapach śmierci. Musieli być z Krwistej Pieśni, ale nie była pewna na 100%. Jeden z nich przeżuwał... coś. Zaburczało jej w brzuchu. Przypomniała sobie, że dawno nic nie jadła.
- Krwista Alfa - dodała jeszcze - wiecie może gdzie się teraz podziewa?
Accalia badała ich beznamiętnym wzrokiem. Chciała tylko pogadać z Alfą. To wszystko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asmodeusz
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 863
Join date : 08/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne:: Obroża Hermesa
Wynagrodzenia stadne: -

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Zamek   Pią Gru 19, 2014 9:10 pm

Biorąc pod uwagę że pachniał świeżym krwistym dość głupie było z jego strony tak się odzywać do Asmo, ale kto co wolił.
-Inteligentnie. - odparł w jego kierunku, do uszu malamuta doszły kolejne kroki kolejny zapach. Nalot adeptów czy co? Dostrzegł po krótkiej chwili sukę nieco większą od border collie, za pewne coś w typie aussie czy coś w końcu jakiś inny pysk niż haszczak.
-Sinevo, jak już to krwisty a czego dusza pragnie? - ostatnio poczuwał się urażony że mówili normalnie do niego w wersji kobiecej, a o ile mu wiadomo był 100% samcem. Ciekawy czy marmurkowa zajarzy że to on, czy po prostu pomyśli że rzucił tak to od czapy.

__________

*,*,*,
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Accalia
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 290
Join date : 18/12/2014
Skąd : Z domu.

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Zamek   Pią Gru 19, 2014 11:57 pm

Oczy Accali wpatrywały się w Asmodeusza. Zawidniał w nich błysk. Czuła w nim dominację i siłę. Przyglądała mu się dość długo bez wyrazu twarzy.
- Czyli mam przez to rozumieć, że to ty jesteś Panem Alfą...? - bardziej powiedziała niż zapytała. Potrząsła lekko łbem. Kątem oka spojrzała się na czarnego psa przegryzającego mięso. Pociekła jej ślinka. Oblizała się czym prędzej. Po chwili rzuciła:
- Przybywam z oczywistych powodów. Jeśli tylko Pan Alfa się zgodzi mnie przyjąć...
Mrugnęła. Jej ślepia cały czas patrzyły się na Asmodeusza. Po chwili na jej pysku zauważyć można było szeroki uśmiech, ni to dobry, ni zły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chikyuu
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 54
Join date : 18/12/2014

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Zamek   Sob Gru 20, 2014 1:59 pm

Nie potrzeba w tym nic inteligentnego. Tylko on widział w tym potrzebę. Zaspakajanie własnych potrzeb to ważna sprawa, a Yab musi się pastwić nad zwierzyną, nawet jeśli jest już dawno martwe. Strzępki już przestał być dla niego interesujące, więc ot nagle pochłonął rozszarpane mięso, a nawet rozgryzł kości dla szpiku. Pozostawił po sobie czaszkę, kręgosłup, jakieś kawałki kości i sporo strzępek futra. Oblizał wargi wykrzywiona w ciągłym psychicznym uśmieszku. Łypnął szaleńczym spojrzeniem na dwójkę psów. Nudziarze. Czarnuch zaśmiał psychopatycznie się pod nosem z przymkniętymi ślepiami i powstał z dywanu. Opuścił łeb poniżej linii grzbietowej i wyszedł w pomieszczenia, zostawiając za sobą psy. Spojrzenie w prawo, w lewo i przed siebie. Przeszedł się po korytarzu nasłuchując uważnie. Żadnych odgłosów szczurów, nietoperzy czy innych stworzonek. Szkoda. Nie ma nad czym się poznęcać. Trzeba poszukać ofiar na zewnątrz. O! Najlepiej przy jakimś zbiorniku wodnym, gdzie będą szczeliny. Cudownie będzie pomęczyć niewinne istotki podtapiając je w lodowatej wodzie. Na samą myśl o tym zarechotał wyszczerzony i wyszedł z zamczyska.

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asmodeusz
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 863
Join date : 08/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne:: Obroża Hermesa
Wynagrodzenia stadne: -

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Zamek   Sob Gru 20, 2014 3:07 pm

Samiec spokojnie stał wpatrzony w sukę, w końcu czym miał się stresować prawda? To raczej ona miała mieć większego stresa niż on ale ci.
-Tak to ja, Asmodeusz. - odparł do merlaczki. Odprowadził tamtego wzrokiem, cóż on płakać nie będzie za kimś kto nie ma odwagi się nawet odezwać jego strata przecież nie malamuta.
-Oczywiście jeśli odpowiesz dlaczego to stado i dlaczego akurat ciebie mam przyjąć. - odparł w jej kierunku powracając wcześniej na nią spojrzeniem.

__________

*,*,*,
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Accalia
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 290
Join date : 18/12/2014
Skąd : Z domu.

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Zamek   Sob Gru 20, 2014 4:17 pm

Spojrzała się z pogardą na odchodzącego Yabana i choć nasunęły jej się wiele komentarzy, to nie wypowiedziała ich. Spojrzała się na Alfę.
- Nie wyobrażam sobie, abym kiedykolwiek była w Mglistej Myśli, ani tym bardziej w Płomiennej Duszy. Mam inny charakter, interesuje mnie bardziej krew niż dobro. Nie zamierzam się pchać tam, gdzie nie będę pasować, gdzie ja sama nie chcę... - odparła zaglądając Alfie głęboko w oczy - chcę być Krwawą. Gdy Pan mnie przyjmie, nigdy się nie zawiedzie. Stado ponad życie.
Poruszyła lekko ogonem, cały czas skupiając się na przywódcy. Zależało jej na tym, by ją tylko przyjął. Była pewna swej decyzji. Nie stresowała się. No, może tylko trochę...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asmodeusz
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 863
Join date : 08/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne:: Obroża Hermesa
Wynagrodzenia stadne: -

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Zamek   Sob Gru 20, 2014 6:22 pm

Chyba mieli podobne myśli ale nikt tego nie mówił na głos no nie?
-Ino nie pan, mam nadzieję bo zdrady są surowo karane witamy wśród krwistych. - na słowo pan jęknął nie znacznie nie był przecież stary a mówiła mu pan. Niech straci ostatnio każda para rąk się przyda do wszystkiego, szybkim tempem zniknął.

z.t

__________

*,*,*,
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Accalia
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 290
Join date : 18/12/2014
Skąd : Z domu.

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Zamek   Sob Gru 20, 2014 9:10 pm

Na słowa Alfy skinęła łbem. Gdy odszedł, nie miała tu nic do roboty, więc wybyła.
z.t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chikyu
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 112
Join date : 12/10/2014

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Zamek   Nie Gru 21, 2014 1:47 pm

Chikyu z każdym krokiem zbliżał się do zamku. Co jakiś czas odwracał się sprawdzając, czy Anabelle za nim idzie. Owczarek wszedł na schody i podszedł do drzwi. Lekko naparł na nie. Ustąpiły z cichym skrzypnięciem. Krwisty rozejrzał się wokoło. Ani żywej duszy oprócz niego i Płomiennej. Czuł słaby zapach Krwawej Pieśni. Ktoś z jego stada był tu nie dalej niż wczoraj. W środku zamku powitała demona ciemność i nieprzyjemny zapach stęchlizny. Cóż, przynajmniej było ciepło. Pies odszedł kawałek od drzwi, aby nie tarasować Anabelle wejścia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anabelle
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 48
Join date : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Zamek   Nie Gru 21, 2014 4:32 pm

Przybyła za krwistym. W pewnym momencie jej oczom zaczął się ukazywać zamek. Bez słowa podążała za samcem.
Stała w drzwiach, wahając się nad wejściem do budynku. Skrzywiła się na zapach stęchlizny. Do tego było tam ciemno. Wzdrygnęła się na samą myśl, co tam się może znajdować. W końcu jednak zdecydowała się przekroczyć próg, po czym stanęła u boku owczarka. Można było tam jednak przeżyć - było dość ciepło, a tym bardziej porównując budynek do temperatury na zewnątrz...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chikyu
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 112
Join date : 12/10/2014

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Zamek   Nie Gru 21, 2014 6:22 pm

Pies poczuł zmęczenie. Wypadałoby porządnie się wyspać. Owczarek obszedł dookoła pomieszczenie. Zauważył duży fotel, który wyglądał bardzo zachęcająco. Wskoczył więc na niego. Zwinął się w kłębek i zamruczał z aprobatą. Tak to mógłby spać zawsze. Zamknął ślepia i zasnął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anabelle
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 48
Join date : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Zamek   Nie Gru 21, 2014 10:29 pm

Stała w miejscu, obserwując jak Chikyu obchodzi pomieszczenie i wskakuje na fotel. Nim zasnął, obeszła podobnie jak on wcześniej, cały pokój. W końcu jednak znalazła jakąś kanapę, więc wskoczyła na nią. Zwinęła się w kłębek przez chwilę patrząc na śpiącego towarzysza. Przymknęła oczy, a po chwili i ona zasnęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chikyu
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 112
Join date : 12/10/2014

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Zamek   Pon Gru 22, 2014 9:01 pm

Owczarek obudził się. Jedyne co w tym momencie odczuwał, to palącą potrzebę wyżycia się na kimś. Postanowił opuścić zamek. Nie chciał skrzywdzić Anabelle po tym, jak mu wybaczyła.
-Może jeszcze kiedyś się spotkamy... - szepnął.
Opuścił zamek.

zt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anabelle
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 48
Join date : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Zamek   Wto Gru 23, 2014 7:34 am

Jakimś trafem obudziła się w tym samym momencie, co Chikyu. Skinęła mu głową na pożegnanie, po tym jak wypowiedział zdanie. Leżała jeszcze kilka minut, po czym wstała. Zeskoczyła na podłogę i w półmroku podążyła do wyjścia. Opuściła zamek, a później także jego okolice.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuki
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 147
Join date : 15/12/2014

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Zamek   Wto Lut 03, 2015 5:57 pm

Już trochę się włóczyła po okolicy, ale wieczne się tak nie da. Nie była przyzwyczajona do długich wędrówek i ostatecznie zaczęła odczuwać zmęczenie w łapach. Na szczęście udało jej się dotrzeć do schronienia. Wędrowała w stronę budynku od momentu, gdy dostrzegła z oddali jego fragmenty.
- Ale wielki.
Mruknęła do siebie, gdy stanąwszy na schodach dostrzegła ogrom zamku. Jest taka drobna w porównaniu z ludzkim dziełem. Wspięła się po ostatnich stopniach i zatrzymała się znowu. Z podziwem zadarła łeb w górę. Zamek nie wyglądał zachęcająco, ale ona się tym nie przejęła, ba! Ciągnęło ją do środka. Chciała zwiedzić budynek od piwnicy po strych. Wślizgnęła się do ponurego wnętrza. Postawiła uszka na sztorc, zadarła wysoko łeb i z uniesionym ogonem ruszyła. Rozglądała się na wszystkie strony i obejmowała wzrokiem wszelkie szczegóły. Jedyne co słyszała to szum wiatru za oknami i niosący się echem stukot jej pazurów. Odczuwała w głębi jakby strach, jednak nie należała do tych co kulą się na widok myszy. Brnęła przed siebie i nie ponosiła się chorej wyobraźni. Nie rozmyślała nad tym czy coś może na nią wyskoczyć. Przecież to tylko budynek. Może spotkać tylko jakieś zwierzęta lub inne psy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raziel
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 439
Join date : 23/01/2015
Age : 24

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Zamek   Wto Lut 03, 2015 6:08 pm

Trudno mówić o jakimś konkretnym celu wędrówki, gdy nie zna się ponad połowy krainy; to też opuściwszy lochy, pozwoliła, aby to jego łapki niosły go gdzie chciały, jak najdalej. Czarny materiał to sunął za nim po śniegu, to łopotał, gdy zawiał silniejszy wiatr niczym chorągiew. Grunt, aby przesuwać się do przodu; coraz to nowsze widoku, zapachy docierały do niego, a on z zapałem je pochłaniał. W momencie, gdy na jego grodze pojawił się budynek nie wahał się zanurzyć we wnętrzu swojej małej osóbki, zapewne idealnie pasując ze swoją peleryną do charakteru tego miejsca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuki
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 147
Join date : 15/12/2014

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Zamek   Wto Lut 03, 2015 6:20 pm

Młoda daleko nie zaszła, gdy ktoś zawitał we wnętrzu budynku. Odwróciła się, kiedy tylko dosłyszała charakterystyczne hałasy nie pasujące do tych wcześniejszych. Wytężyła wzrok i dostrzegła jakąś sylwetkę. Jej ogon drgnął, przy czym uniósł się wyżej. Stanęła przodem do nowo przybyłego. Ruszyła w jego stronę truchcikiem i nagle wytrzeszczyła ślepka ze zdziwieniem. Szczeniak miał na sobie pelerynę! Poruszyła nieokiełznanymi uszami, a na pyszczku pojawił się uśmiech.
- Wyglądasz jak superbohater! Albo wampir! Może też jak mroczny król! Jesteś wampirzym superbohaterem władającym jakimś państwem?
Ta szczenięca wyobraźnia. Merdała radośnie ogonem, który od czasu do czasu przeciął powietrze na tyle szybko, że dało się usłyszeć cichy świst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raziel
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 439
Join date : 23/01/2015
Age : 24

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Zamek   Wto Lut 03, 2015 6:28 pm

Mało brakowało, a klapnął by na zadku, gdy suczka tak po prostu do niego podeszła i zaczęła wyrzucać z siebie słowa, których znaczenie nie bardzo rozumiał. Stał więc przez moment w lekko rozdziawionym pyszczkiem, jednak kilkoma potrzęsieniami łebka przywołał się do porządku, przywołując na mordkę chytry uśmiech.
- Tak! Jestem władcą i to jest mój teren! - wyrzucił, unosząc kufę wysoko wypinając dumnie pierś. Jedynie Król, Władca był mu znany to też postanowił to wykorzystać. Łypnął na nią, mrużąc swoje jasne spojrzenie.
- A ty jesteś tu intruzem. - mruknął, by zaraz obniżyć przednią cześć ciała, warknąwszy możliwie jak najgroźniej w jej stronę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuki
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 147
Join date : 15/12/2014

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Zamek   Wto Lut 03, 2015 6:39 pm

Wampirzy superbohater będący władcą. Trafił się jej oryginalny towarzysz. Wystarczyła tylko pelerynka, która była trochę za duża na samca. Trochę tego materiału się za nim ciągnęło.
Znowu poruszyła uszkami, gdy ten zawarczał w jej stronę. Nieco przystopowała z merdaniem ogonem, lecz tak czy siak to dalej się poruszał na boki. Lekko przymknęła ślepka z łagodnym i przyjaznym uśmieszkiem na mordce.
- Przepraszam, przepraszam. Zbyt interesujący ten zamek. Chcę go zwiedzić w całości.
Odparła rozglądając się po ścianach i suficie. Dopiero co tutaj przyszła i mimo przyjścia posiadacza budynku, nie spieszyło się jej do wyjścia. W końcu nic nie zabierze. Pierwszy raz widziała potężne zamczysko i ten ogrom budowli sam się prosił o pozwiedzanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raziel
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 439
Join date : 23/01/2015
Age : 24

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Zamek   Wto Lut 03, 2015 6:53 pm

Drugiego takiego na pewno już nie spotka, więc mogła się czuć w jakiś sposób zaszczycona, że właśnie teraz postanowił tak wspaniałomyślnie objawić.
- Hympf! - prychnął, unosząc jedną brew do góry.
- Tu nie ma miejsca dla kogoś ja ty! - mruknął, unosząc łepek wysoko, gdy wyprostował swoje ciałko. Przesunął się nieco z bok, aby przejść obok niej bezceremonialnie z zadartym pyszczkiem, przez co mało nie wylądował nim na twardej posadzce, gdy nadepnął sobie znowu na materiał.
- Wyglądasz na taką, co ucieknie z krzykiem do mamusi, gdy tylko wyskoczy jej jakiś duch, albo pająk, ha! Może już lepiej do niej pobiegnij, malutka. - przy ostatnim użył tonu głosu, jaki używa się do niemowląt, uśmiechnąwszy się po tym nieco złośliwie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuki
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 147
Join date : 15/12/2014

PisanieTemat: Re: Nawiedzony Zamek   Wto Lut 03, 2015 7:04 pm

Przechyliła łeb w bok, gdy ten stwierdził, że nie ma dla niej miejsca w tym zamku. Taki zachłanny, że tylko dla siebie przywłaszczył cały budynek? W ciszy powiodła za nim wzrokiem, gdy szczeniak minął ją. Momentalnie prychnęła cicho, gdyż powstrzymała się od śmiechu. W końcu nowo poznany prawie się wywrócił przez tą swoją pelerynkę. Odcharknęła udając, że coś jej utknęło w gardle. Ona wcale się nie chciała śmiać, o!
- Duchy nie są straszne, a tym bardziej pająki. Nic złego nie zrobią.
"Nawet gdyby umiały to nie miałabym do kogo uciekać" - dodała sobie w myślach. Dalej nie wie co z jej matką. Może jednak lepiej było się nie oddalać. Przez Yneus'a zaczęła brać pod uwagę tą cała możliwość z porwaniem przez border'a Boss'a. Będzie musiała poszukać Fabienne, ale tyle rzeczy przyciągało jej uwagę, że nie skupiała się na najważniejszym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Nawiedzony Zamek   

Powrót do góry Go down
 
Nawiedzony Zamek
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Nawiedzony lunapark
» Nawiedzony dom

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
wh :: Offtop - Rozmowy NIEKONTROLOWANE :: Archiwum-
Skocz do: