wh


psie pbf
 
IndeksIndeks  WydarzeniaWydarzenia  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Zdradzone Wrota

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Taiga
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 108
Join date : 11/10/2014
Age : 19

PisanieTemat: Zdradzone Wrota   Sob Paź 11, 2014 10:55 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Felicis
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 332
Join date : 16/10/2014

PisanieTemat: Re: Zdradzone Wrota   Pon Paź 20, 2014 8:25 pm

Fel szedł powoli uważnie patrząc na stawiane kroki. Ziemia była już suchsza, lecz w zagłębieniach nadal stały niewielkie kałuże, które zgromadziły zimną deszczową wodę. Futro rudego schło jednak szybciej niż podłoże, więc można było uznać że nie ucieka już z niego woda.
Seter uniósł łeb dopiero gdy przed nim wyrosła wielkie wrota z staromodnymi zdobieniami. Były uchylone, jednak obszar po drugiej stronie wyglądał podobnie - ta sama płaska drużka uklepana z ciemnej ziemi, drzewa rosnące po bokach w nie za dużych ostępach i cienka warstwa mgły unosząca się nisko nad ziemią. Fel uniósł łeb ku górze spoglądając na zasnute chmurami niebo i przebijający się między nimi okrągły księżyc. Westchnął i opuścił głowę tym razem przyglądając się miejscu w którym stał. W najbliższej odległości chyba nie było nikogo poza nim. Nie żeby psa to zasmuciło - przyzwyczaił się do chodzenia samotnie, a w niektórych momentach nawet polubił. Jednak po 3 latach spotykania swoich rówieśników zaledwie kilka razy na miesiąc jego postawa zaczęła robić się nieco melancholijna. Pies był zamknięty w sobie i nawet jeżeli w okolicy znajdowała się duża grupa, on wolał trzymać się na uboczu. Brakowało mu kogoś zaufanego; kogoś kto mógłby go zrozumieć. -Jak Sheila - pomyślał, bardzo żałując że jego mózg nie przestanie pracować za pomocą zwykłego ugryzienia w język. Zrobił to, lecz nie podziałało. Seter poczuł na języku ciepłą krew o dość gorzkim posmaku. To nie to jednak bolało go najbardziej - wspomnienie zmarłej przyjaciółki zbiło się w jego pierś niczym nóż przeszywający kogoś na wskroś.
Fel postanowił się położyć, więc powoli, bez większego pośpiechu legł tak by móc oprzeć się o wrota i położył łeb na swoich wyciągniętych prosto, przednich łapach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blume
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 190
Join date : 13/10/2014
Age : 19
Skąd : Z maczetą przez Kraków ~

PisanieTemat: Re: Zdradzone Wrota   Sro Paź 22, 2014 7:29 pm

Biała zjawa miękko sunęła po ścieżce prowadzącej do Wrót. Fioletowe oczy taksowały otoczenie, uszka poruszały się szukając jakiegokolwiek dźwięku, a ogon delikatnie bujał w powietrzu. Suka skierowała swój wzrok na ową bramę prowadzącą w nieznanym kierunku. Lekko zmrużyła oczy, wpatrując się w miedziany obiekt, który wyraźnie odznaczał się na tle szarości. Postanowiła, że zanim pies wstanie sama do niego podejdzie i wybada kim jest. Poczęła skradać się w stronę pobratymca, uważając, by nie wydać przy tym żadnego dźwięku, który zdradziłby jej obecność, na całe szczęście dla Blume, stała ona pod wiatr, więc obcy nie mógł wyczuć, że się zbliża. Gdy już była dość blisko, skoczyła do przodu i wylądowała koło psa
- Aloha - mruknęła, szczerząc swoje tygrysie kły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Felicis
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 332
Join date : 16/10/2014

PisanieTemat: Re: Zdradzone Wrota   Sro Paź 22, 2014 9:51 pm

Fel nie spodziewał się nawet że w okolicy może być ktoś jeszcze. A już na pewno nie inny pies.
Odskoczył, kiedy biała suka wyskoczyła w mgnieniu oka stając tuż obok niego. Dopiero kiedy zorientował się co się dzieje na jego pysku pojawił się wyraz niezadowolenia. -Cześć - mruknął niechętnie nadal nieco zawstydzony tym że tak się przestraszył. Zlustrował mglistą wzrokiem - była dużo mocniejszej budowy od niego, jednak wzrostem już nie różnili się tak bardzo. -Co tu robisz? - zagadnął starając się nie myśleć o tym że nowa towarzyszka mogła go śledzić. Nie widział innego wyjścia z tej sytuacji, chyba że akurat trafiła mu się panienka, która uwielbia chodzić po takich miejscach. Westchnął ponownie siadając na ziemi i opierając się prawym bokiem o wrota - były zimne, najprawdopodobniej zrobione z metalu i niewygodnie wbijały się w plecy. Fel zmienił więc pozycję przechylając się nieco do przodu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blume
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 190
Join date : 13/10/2014
Age : 19
Skąd : Z maczetą przez Kraków ~

PisanieTemat: Re: Zdradzone Wrota   Nie Paź 26, 2014 5:01 pm

Jakoś nagle pociemniało, zachmurzyło się, a powietrze stało się ciut zimniejsze. Blume wyczuła lekką różnicę w temperaturze, ale niezbyt przeszkadzał jej chłód. Puszyste futerko broniło ją przed złymi warunkami atmosferycznymi. 
Popatrzyła na psa swoimi fioletowymi oczyma. Zlustrowała go ponownie wzrokiem, zauważając teraz o wiele więcej szczegółów, niż widziała z dalszej odległości, ale to chyba normalne. Delikatnie przejechała po górnej wardze swoim językiem i machnęła lekko ogonem. Przyjazne nastawienie. Usłyszawszy pytanie samca, chwilę zaczekała z odpowiedzią, zastanawiając się czy odpowiedzieć mu po co naprawdę przyszła, czy skłamać i wymyślić jakąś bajeczkę. Zastrzygła uszkami, siadając na tyłku, przed psem. 
- Zadowoli cię odpowiedź: przeznaczenie? - zapytała go. Samica nawet cieszyła się, że w ciemności nie widać tak dobrze jej fioletowych oczu i za dużych kłów. Samca mogło by to ciut przestraszyć, a i tak zapewne odczuwał niepokój z powodu jej obecności. Na pewne go odczuwał. Wszystkie zwierzęta tak reagowały, więc on nie powinien być wyjątkiem. Ciekawe czy domyśla się dlaczego..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Felicis
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 332
Join date : 16/10/2014

PisanieTemat: Re: Zdradzone Wrota   Nie Paź 26, 2014 5:36 pm

Pies mruknął cicho, ale nie chciał się sprzeciwiać. Tak samo jak biała suczka, również uniósł łeb w stronę ciemnego nieba. Nie odezwa się jednak, nie chcąc by towarzyszka wzięła go za dziwniejszego niż jest na razie. Zdecydowanie jednak wydawało mu się że ta ciemność panuje już zbyt długo - niebo zasnute było szarymi chmurami, tylko w jednym miejscu przedzierał się księżyc w kształcie cienkiego sierpu.
Zadrżał wstając z ziemi. Nie czuł się zbyt komfortowo, zarówno ze względu na atmosferę jak i na obecność białej suczki. Rudy przestąpił z łapy na łapę, by w końcu odezwać się do mglistej. -Pójdę. - po tych słowach otrzepał futro i przemknął się między wrotami a białą idąc powoli do przodu. Coś było nie tak. Bardzo nie tak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blume
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 190
Join date : 13/10/2014
Age : 19
Skąd : Z maczetą przez Kraków ~

PisanieTemat: Re: Zdradzone Wrota   Nie Paź 26, 2014 9:44 pm

Suka odczekała chwilę, aż pies będzie kilka kroków przed nią, po czym wzruszyła ramionami i cicho podreptała za nim. Łeb trzymała nisko ziemi, wdychając powietrze lekko przesiąknięte strachem i bólem. Ktoś kiedyś musiał tu mocno oberwać lub nawet zginąć... Blume lubiła takie klimaty, były jej bardzo bliskie za sprawą jej demonicznej natury. Idąc za samcem porozglądała się trochę na boki, szukając jakiejkolwiek żywej duszy, jednak nikogo tu nie było. Niedosłyszalnie westchnęła i przyspieszyła kroku w milczeniu zrównując się z psem. Po kilku krokach, zwróciła łeb w jego stronę.
- Imię? - mruknęła, czekając na jego odpowiedź i uważnie przyglądając się otoczeniu, z którym na pewno było coś nie tak. Blume czuła to na każdym zakamarku swojej skóry. Coś lub ktoś zaburzył harmonie świata, przez co teraz panuje mrok. Mrok, w którym może czaić się śmierć. Na samą myśl o śmierci, zwłokach i cierpieniu, fioletowe oczy suki rozbłysły, a kąciki ust uniosły się w wyrazie lekkiego uśmiechu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Felicis
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 332
Join date : 16/10/2014

PisanieTemat: Re: Zdradzone Wrota   Pon Paź 27, 2014 4:17 pm

-Ja... E... - pies zatrzymał się. -Zapomniałeś jak się nazywasz? - jakiś głos ofuknął go w myślach. -Czy może jednak nie chcesz zdradzać swego miana? - dodał nieco spokojniejszym tonem. Fel zamarł nie wiedząc co zrobić w takiej sytuacji. Nie odezwał się tylko powoli odwrócił łeb by spojrzeć na białą suczkę. Nie chciał tu być. Nie chciał tu być. Nie chciał tu być. Może i z zewnątrz nie było po nim widać niczego, ale w środku zaczął panikować. Aura zrobiła się mroczna, a ta towarzyszka zachowywała się dość dziwnie. -Co robić? - pomyślał i odruchowo odsunął się o kilka kroków gdy mglista podeszła zbyt blisko.
-Pójdę. - powtórzył znów oddalając się nieco do tyłu. Miał tylko nadzieję że nie wpadnie na jakiegoś stwora, bo wtedy można by uznać że jest prawie otoczony. Biała suczka już nie sprawiała wrażenie zbyt przyjaznej.

Odsunął się więc szybko i stanowczym krokiem powędrował małą dróżką między krzakami. Przez chwilę czuł jeszcze na sobie wzrok suczki, jednak prędko oddalił się na tyle by nie być dla niej widocznym. Ta sytuacja wcale go nie bawiła, o nie. Właściwie to nawet nie wiedział dokąd zmierza, a wędrówka w stronę lasu nie wydawała się niczym roztropnym.

z.t
/wybacz może kiedy indziej uda nam się dłużej popisać xd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Zdradzone Wrota   Sro Paź 29, 2014 6:28 pm

Pies nie wędrował zbyt długo, w tym miejscu znalazł się dość szybko po opuszczeniu poprzedniej lokacji. Wisiał w powietrzu, przemieszczając się w swoim tempie na przód. - Ich czas dobiega końca... - Z otwartego pyska samca wydobył się miażdżący kości głos, wieszcząc ponownie kres znanemu innym świata. Myśl o nowym świecie, wizje tej przyszłości, napełniały Nahela dumą, podniecały go wręcz.
Powrót do góry Go down
Blume
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 190
Join date : 13/10/2014
Age : 19
Skąd : Z maczetą przez Kraków ~

PisanieTemat: Re: Zdradzone Wrota   Sro Paź 29, 2014 6:42 pm

W milczeniu wodziła wzrokiem za oddalającym się rudym samcem. Chwilę stał sama w zupełniej ciemności, wystawiona na atak z każdej strony, jednak nie bała się. Nie miała czego. Była demonem i mogła się obronić, a nawet zabić intruza, który próbowałby ją zaatakować. Uniosła łeb w górę i poniuchała chwilę w powietrzu, by zorientować się dokładnie, dlaczego nadal jest ciemno, chodź od zmierzchu minęło już parę godzin. Nie wyczuwszy nic, co wskazywałoby czyjąś winę za mrok, zastrzygła uszami i podążyła wzdłuż ścieżki, w stronę przeciwną niż odszedł samiec. Wędrowała chwilę w zupełnej ciszy, aż wreszcie usłyszała jakiś dźwięk, czyjeś ciche słowa. Powoli zwróciła swe kroki w tamtą stronę, wyglądając ktosia, który wypowiedział kilka słów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Zdradzone Wrota   Sro Paź 29, 2014 6:46 pm

Wisiał przez moment nad ziemią, wlepiając wzrok w nicość, w nieistniejący punkt przed sobą. Ale on tam coś widział. Przed oczami dalej miał wizję przyszłości, która pobudzała jego dawno zapomniane zmysły. Uśmiechnął się nawet. - Tak mówi przepowiednia... - Po czym odwrócił łeb, wyraźnie w stronę suczki. Odetchnął głośniej, a jego oddech obił się echem po jej umyśle. Opadł powoli na podłoże, wpatrując się dalej w samicę.
Powrót do góry Go down
Blume
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 190
Join date : 13/10/2014
Age : 19
Skąd : Z maczetą przez Kraków ~

PisanieTemat: Re: Zdradzone Wrota   Sro Paź 29, 2014 6:59 pm

Samica, powoli zbliżała się do samca. Szła powoli, tak jak to miała w zwyczaju, z każdym krokiem czując lepiej zapach  psa. Było on inny, niż wszystkich przedstawicieli tego gatunku, ale ona już nie raz miała styczność z istotami, które weszły w cało psa, przez co jego zapach się zmieniał, więc nie bardzo się tym przejęła. Gdy odległość między nimi stała się już mała, zastrzygła uszami i dokładnie zlustrowała go wzrokiem. Jako, że Blume jest demonem, jego oddech, który jakimś trafem wdarł się do jej umysłu, nie był zbyt drażniący, odebrała go jedynie jako lekki szmer. Stała, nie ruszając się i nie wydobywając z siebie żadnego odgłosu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Zdradzone Wrota   Sro Paź 29, 2014 7:20 pm

Fakt, ich spotkanie mogło wyglądać dość dziwnie. Ani on nie potrzebował słów, by do niej mówić, ani ona, by mówić do niego. Jego pysk ponownie wygiął się w formę dziwnego uśmiechu, po czym Nahel wyciągnął do niej jedną łapę, dając znać suczce, by podeszła do niego i podała mu swoją. Ciekaw był, czy to zrobi, czy ulegnie zachętom, jakie posyłał do jej umysłu.
Powrót do góry Go down
Blume
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 190
Join date : 13/10/2014
Age : 19
Skąd : Z maczetą przez Kraków ~

PisanieTemat: Re: Zdradzone Wrota   Sro Paź 29, 2014 7:43 pm

Fioletowe oczy mierzyły go na wskroś. Popatrzyła na jego łapę i delikatnie przekrzywiła łeb w psim odruchu. Jej mina mówiła coś w stylu 'Pojebał cię?' Niby nie ma nic złego w podaniu łapy, ale chyba, żaden zdrowy na umyśle pies nie poda czemuś, co wygląda jak pies, ale w zapachu przypomina coś obcego i nawet niebezpiecznego... Suka zignorowała swoje psie myśli, które gdzieś tam się jeszcze przewijały i zachęcały ją do zbliżenia się do obcego samca. Postanowiła nie bawić się więcej w milczenie.
- Czym jesteś? - zapytała zimnym, ostrym głosem, który dla innych psów mógł być raniący ja lecące im na spotkanie noże
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Zdradzone Wrota   Sro Paź 29, 2014 7:48 pm

- Prorokiem. Pustki. - Odparł spokojnie, łapę trzymając dalej przed sobą. Chciał dać jej do zrozumienia, że zawsze może mu podać swoją, co byłoby całkiem symboliczne, jakby nie patrzeć. Nahel podniósł nieco łeb, by ukazać swą wyższość. - Jestem tym, który otworzy wrota Icathii. Jestem Oświeconym przez ciemność. Icathia zin. Zin go'baar... tak nakazuje Trzecie Oko.
Powrót do góry Go down
Blume
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 190
Join date : 13/10/2014
Age : 19
Skąd : Z maczetą przez Kraków ~

PisanieTemat: Re: Zdradzone Wrota   Nie Lis 02, 2014 3:33 pm

Podeszła do niego i w końcu podała mu łapę. 
- Nie jesteś Oświeconym - powiedziała - Przynajmniej nie w moim mniemaniu. Bowiem ja jestem demonem na kształt diabłów Oni, które wymierzają sprawiedliwość w szesnastu piekłach buddyjskich.
Suka odniosła wrażenie, że samiec mówi o jakimś odłamie religii czy czegoś podobnego. Cóż każda religia ma prawo bytu... Blume, siedziała więc, z łapą na łapie psa, który jeszcze jej się nie przedstawił, a jedynie zaczął prorokować o Pustce...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Zdradzone Wrota   Nie Lis 02, 2014 3:37 pm

- Każdy z nas pochodzi z Pustki. Ty także... Blume... - Długi, wężowaty jęzor samca, przejechał po jego kłach i wargach, podczas gdy sam Nahel szczerzył się diabelnie do suki. Uścisnął jej łapę, a jego dotyk przynosił chłód i ból. Szorstki. Acz delikatny jednocześnie... dziwny do opisania. Zimno i cierpienie, niektórym dawały satysfakcję. - Ile warte jest dla Ciebie życie śmiertelnych? Jak dużo jesteś w stanie znieść? Brud i zgnilizna, to toczy ten świat. Tylko my możemy go ocalić... jesteśmy Ponadczasowi.
Powrót do góry Go down
Blume
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 190
Join date : 13/10/2014
Age : 19
Skąd : Z maczetą przez Kraków ~

PisanieTemat: Re: Zdradzone Wrota   Nie Lis 02, 2014 5:01 pm

Nie skomentowała wypowiedzi samca, która dotyczyła jej pochodzenia. Blume wiedziała bowiem skąd pochodzi i dlaczego stąpa po ziemi i dlaczego nie może wrócić skąd przybyła. Cel...misja...
- Nie da się ocalić czegoś, co nie chce ocalenia, Nahel'u - mruknęła, siłą woli zalewając jego umysł niepokojem i mrokiem. Fioletowe oczy świdrowały go na wylot, szukając informacji o dokładnym pochodzeniu demonicznego stworzenia, które teraz było obok niej. O jej czaszkę biły się słowa samca, które dawały do myślenia, lecz ona nie zamierzała zamachnąć ogonem by ratować większości śmiertelnych... Większość to jednak nie wszyscy... 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Zdradzone Wrota   Nie Lis 02, 2014 5:36 pm

- Da się. Wszystko można zrobić... siłą... - Jego paskudny uśmiech poszerzył się, a z pyska wydawała się wyciekać mu czarna ciecz, która zmieniała się w piach, gdy opadała, po czym parowała. - Śmiertelność to wada. Wyleczymy z niej świat... raz na zawsze. - Oznajmił pewnie.
Powrót do góry Go down
Blume
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 190
Join date : 13/10/2014
Age : 19
Skąd : Z maczetą przez Kraków ~

PisanieTemat: Re: Zdradzone Wrota   Nie Lis 02, 2014 8:25 pm

- Śmiertelność to dar! - warknęła, wyrywając łapę z jego uścisku. Fioletowe oczy zapłonęły gniewem, a świat jakby zaczął drżeć z wściekłości, która teraz opanowała Blume. Suka zjeżyła futro, kłapnęła w stronę samca zębiskami i nie oglądając się za siebie ruszyła w swoją stronę. 
- Bywaj - rzuciła na pożegnanie.

z.t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luxuria
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 14
Join date : 08/02/2015

PisanieTemat: Re: Zdradzone Wrota   Nie Lut 08, 2015 6:09 pm

Cisza, spokój, magia, wielka przestrzeń. Tak mogła określić te miejsce Luxuria. Wręcz ją zaskakiwało, w końcu nigdy nie miała okazji wychodzić poza granice laboratorium. A teraz mogła i z tego korzysta. Uważnie rozglądała się na boki, by nic ją nie zaskoczyło. Szła dumą i pełną gracją. Uważała, że takim krokiem należy iść.  Niesamowite. Czy ten inny świat ma koniec? Tak jak laboratorium... za dużo pytań, za mało odpowiedzi. Droga ciągła się i ciągła, skończyć się nie mogła.
Ale jednak w końcu raczyła natrafić na przeszkodę, konkretnie wrota. Małe dziewczę uważnie zilustrowało je, po czym podeszło bliżej. Widocznie się wahała. Przejść, czy nie przejść?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ira
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 3
Join date : 08/02/2015

PisanieTemat: Re: Zdradzone Wrota   Nie Lut 08, 2015 6:50 pm

Szedł, ba!, maszerował w pewnym oddaleniu od charciej dzierlatki. Sztywno obracał łbem na boki, wypatrywał niebezpieczeństwa, lecz w duchu cieszył się - ah!, jak on się cieszył - że nie ma z nimi Pychy. Jako dwa samce uczestniczące w tym samym eksperymencie, trzymani byli w tym samym skrzydle, tuż obok siebie, więc nawet jeżeli nie widział jego pyska, to słyszał jego głos i śmiech. To absurdalne, jak tak ubogi umysłowo osobnik mógł zdobyć serca opiekunów a po ucieczce też braci i sióstr. Zaślepiony własną dumą, nierozsądny, przymilny... Pies niby pasożyt, niby wesz! Wesz o wyjątkowo zgrabnym ciele, lśniących ślepiach i miękkim blond włosiu.
- Los to kurwa - mamrotał, mijając Luxurię. Gdy bluzgi wypluwała szczenięca gardziel, brzmiały one o wiele zabawniej niż zazwyczaj.
Przekroczył bramę nawet jej nie zauważając; zatrzymał się dopiero przed pierwszym nagrobkiem, ale też nie dlatego, że był nim zainteresowany, po prostu starał się na niego nie wpaść. Myśli wciąż miał zajęte problematyką rządów idiotów i jego miernych umiejętności interpersonalnych, które z pewnością były powodem części niesprawiedliwości, jakie go spotykały.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Acedia
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 12
Join date : 08/02/2015

PisanieTemat: Re: Zdradzone Wrota   Nie Lut 08, 2015 7:31 pm

Szła sobie leniwie. Po co ma się spieszyć ? I tak przecież dojdzie na miejsce. Tam sobie przystała, tam usiadła, to trochę poleżała. Gałązkę sobie jakąś od czasu do czasu urwała. Tak płynął jej czas beztrosko nawet nie zauważyła jak znalazła się przy jakiejś bramie. Spotkała swoje rodzeństwo i powitała ich spokojnym, flegmatycznym uśmiechem.
- Witajcie bracia i siostry. Pokój z wami ! - wołała spokojnie.
// sorry za krótki post ale się spieszę do kościoła //
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luxuria
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 14
Join date : 08/02/2015

PisanieTemat: Re: Zdradzone Wrota   Nie Lut 08, 2015 8:02 pm

Jakoś Luxuria nie była przekonana, by miała dzisiaj spotkać współbratymców. A tu proszę. Raczyła przybyć dwójka z tego towarzystwa. Nie dość, że większość życia spędzili i tak razem w zamknięciu, to nawet na wolności ich drogi musiały się skrzyżować. Czyżby do końca życia byli skazani na siebie? Najwidoczniej tak. Parsknęła słysząc słowa Ira. 
- No proszę. Ira w swojej osobie. - stwierdziła zauważając go, po czym dodała. - Jak zwykle w "dobrym humorze".

I tyle go widzieli, bo poszedł dalej, w tereny za bramą. Jakoś nie miała zamiar za nim iść i zobaczyć, co też ciekawego kryje druga strona bramy. W każdym bądź razie nie teraz.
- Witaj Acedio. - rzuciła krótko.
Przynajmniej ona przynajmniej potrafi być spokojna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Acedia
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 12
Join date : 08/02/2015

PisanieTemat: Re: Zdradzone Wrota   Pon Lut 09, 2015 6:04 pm

Acedia potrzebowała towarzystwa reszty swoich siostrzyc i braci, do tego aby mieć codziennie zapewniony posiłek. Jej się wybitnie nie chce polować, a ni nadwyrężać swoich delikatnych mięśni. Oni w imię więzów krwi będą zmuszeni dać jej kawałek mięsa. Iry nie lubiła, nigdy nie potrafił wypocząć, wyluzować zawsze spięty i wkurzony. Ziewnęła znudzona i zstąpiła z łapy na łapę. Luxuria była całkiem normalna, ale jak dla niej to trochę zboczona. Od maleńkości myślała tylko o jednym. Ze swojego towarzystwa najbardziej lubiła Chciwość i Obżarstwo, byli całkiem fajni. Siedziała wlepiając w nią swoje znudzone wręcz melancholijne ślepia. Do laboratorium nie wróci nigdy, opiekunowie nie pozwalali na tyle odpoczynku ile chciała. I to ciągłe branie próbek z jej sierści...
- Luxurio wiesz może gdzie reszta ? - zapytała z ciekawości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zdradzone Wrota   

Powrót do góry Go down
 
Zdradzone Wrota
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» "Wrota Raju"
» "Wrota Hadesu" - salon gier.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
wh :: Offtop - Rozmowy NIEKONTROLOWANE :: Archiwum-
Skocz do: