wh


psie pbf
 
IndeksIndeks  WydarzeniaWydarzenia  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Martwe Bagno

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Nevis
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 143
Join date : 10/12/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Martwe Bagno   Sob Gru 27, 2014 9:22 pm

Może lepiej że nie podzielił się z samcem jego przemyśleniami bo słysząc o krwistych od razu mógłby sobie kopać dół. Skoro planował nie jako dołączyć do tego samego stada co Nevis to chyba co nie co powinien o nim wiedzieć? Kogo też przysyłają do tej krainy to nawet chyba sami święci nie wiedzą.
-Nvis. - skoro cień postanowił przedstawić swoje miano to malinos nie miał powodów by tego też nie zrobić. Być może gdyby nie pewnie udogodnienie życiowe owczarek byłby równie znudzony życiem co tamten, lecz jemu w życiu przynajmniej do tej pory się jakoś nie nudziło zawsze było co robić. Cóż każdy miał własne spojrzenie na świat, z jednej strony dobrze że ktoś się nim interesował z drugiej strony głupi był że nie doceniał tego nigdy nie wiadomo na co taka znajomość mogłaby mu się przydać. Najwyraźniej miał głębokie problemy sam ze sobą, to on z demonem był jakoś bardziej rozgarnięty a był przecież dużo młodszy.
-A co masz problem ze wzrokiem? Bo ja tu widzę dużo miejsca gdzie możesz iść. - malinos nie miał problemów z nabraniem tonu rozmówcy. Cóż chyba chciał konkretnie przejść przez krzaki, bo za Nevisem nic prócz krzaka nie było uważał młodzika chyba za głupca a żeby się nie przeliczył. Na niego takie błache sztuczki nie robią i nie będą robić wrażenia, a chętnie pokazał by niebiesko okiemu gdzie jego miejsce w szeregu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hamlet
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Martwe Bagno   Nie Gru 28, 2014 11:34 am

-A ja sądzę że stoisz mi na drodze. - odparł spokojnie, spuszczając wzrok na swoje łapy, a potem wodząc nim po ziemi do miejsca gdzie stał Nevis; wspinając się po jego postaci by w końcu znów spojrzeć mglistemu w oczy. Uśmiechnął się rzekomo. Właściwie dopiero teraz Cień spojrzał na towarzysza dokładniej, otwierając swoje duże, nie naturalnie niebieskie oczy. Hikaru był rozluźniony, właściwie nawet nieco znudzony całą tą sytuacją. -Myślałam że psy w tej krainie się bardziej inteligentne. A już szczególnie mgliści... Może to dlatego że jeszcze mnie nie znasz. - zrobił gest przypominający wzruszenie ramionami. Nagle jednak usiadł na ziemi po raz kolejny lustrując malinoisa. -Zapraszam. Powiedz coś o sobie. - szepnął, a w jego tonie była nawet niewielka nutka zainteresowania; nie tym co powie pies, ale tym jak zareaguje na jego słowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nevis
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 143
Join date : 10/12/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Martwe Bagno   Nie Gru 28, 2014 4:06 pm

-Kto powiedział że interesuje mnie co ty sądzisz? - mruknął unosząc jedną brew do góry, Nevis nie był typem który ciągnął do towarzystwa raczej był samotną duszą pośród członków własnego stada. Mimo że należał nie jako do mglistych i był jednym z nim to nie jako była przykrywka do własnych celów, poza tym gdzieś musiał się ulokować a gdzie będzie mu lepiej niż w stadzie ojca? Oczy malinosa pozostawały nieco ciemniejsze niż naturalnie, przez aktywność demona nie do końca był sobą przy najmniej nie przy samotniku bo kundel jak na razie nie pachniał mglistymi a co najwyżej ich zalążkiem czyli nie był przyjęty lub dopiero to przed nim. Słysząc jego słowa na pysk malinosa wpełzł uśmieszek, a w głowie zabrzmiał mu cichy rechot.
-To uważaj bo ojciec nie przyjmuje idiotów do stada. - mruknął z uśmieszkiem na pysku, cóż wyczuwał nie jako lekki zapach a może demon mu podpowiadał? Kto wie. Nie przeszkadzało mu zupełnie że teraz może uważać go za nadąsanego księcia skoro ojciec był władcą titało mu to.
-Widać miałem rację, nie dziele się własnymi informacjami ze samotnikiem. - tym bardziej z kimś obcym koteczku. Cóż chyba na prawdę miał źle poukładane w głowie o czym świadczyło zachowanie psa, to tylko utwierdzało malinosa w tym że nie nadawał się tu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hamlet
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Martwe Bagno   Nie Gru 28, 2014 4:18 pm

Wojownik. - pomyślał. Zawahał się tylko przez chwilę, ale wiedział co ma robić. Był dobrym aktorem, nawet jeżeli czasami robił przez to rzeczy zupełnie inne od zamierzonych. Więc czyją maskę powinien teraz przyjąć? Jeżeli zaatakuje Nevisa, jego ojciec, Alfa zapewne będzie miał wątpliwości. Ale jeżeli to Hikaru dotrze do niego pierwszy ... cóż wtedy nadal będzie mógł go wyrzucić. Jeżeli chce chociaż w pewnym stopniu zdobyć zaufanie tej sfory nie powinien tego robić. Westchnął więc nieco zażenowany.
-Kłamiesz jeszcze gorzej niż mówisz prawdę. - rzucił z uśmiechem na pysku. I znowu zamarł, znowu zamienił się w ten cholerny głaz, zewnątrz i wewnątrz. W środku jednak wszystko wrzało, wściekłość i znudzenie i świadomość, że nigdy nie będzie miał wszystkiego, nie z tym umysłem. Dla geniusza zawsze czegoś było za mało. Tylko idiotów było więcej niż być powinno. I tak chwiały się umysły pomiędzy obawą a nadzieją, ciężka niepewność przygniatała duszę. Wszelka wątpliwość znikła. Okrzyk: „Wojna!” rozległ się w całym jego ciele niemal przyprawiając o dreszcze. Cień zaśmiał się, a w jego tonie spokojnie można było wyczuć wiecznie obecną nutkę szaleństwa. Była to nie tylko wojna, ale nowa wojna. -Ciebie najwyraźniej musiał przyjąć... Byłoby wstydem jako syn Alfy nie dostać się do własnego stada nie uważasz? - uspokoił się nieco. -Na razie umiesz tylko gadać, choć nawet co do tej czynności mógłbym oponować. Słabo ci idzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nevis
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 143
Join date : 10/12/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Martwe Bagno   Nie Gru 28, 2014 4:35 pm

Kundel chyba nie chciał wiedzieć co o nim myśli Nevis, a może nie tylko on? Cóż jemu nie zależało na pachołkach ojca, każdy w stadzie spełniał własną role wiedział co może a czego nie, co ma robić, jakie zadania spełniać i bez wiedzy którą posiadał Nevis jeśli wiedziałby że niebieskooki się nie daje pewnie długo by nie zagościł w stadzie mglistych.
-A gdzie widzisz tu kłamstwo? Czym jest prawda w morzu kłamstw, lub kłamstwo w morzu prawdy? - malinos oblizał czubek własnego nosa, prawdopodobnie walka z malinosem nie należałaby do najprzyjemniejszych przelew krwi oraz emocję podłudziły by tylko demona a wtedy walka już jest ciężka dla przeciwnika. Nie tylko kundlowaty był szalony, z tą różnicą że Nevis potrafił nad sobą panować i to o nim można było powiedzieć że zimny niczym głaz gdyż nie wykazywał cienia żadnej z emocji jedyne co się zmieniało zawsze w nim to wygląd oczu ale to tylko dla spostrzegawczych bo nie każdy ciągle patrzał w jeden punkt i to z reguły gubiło przeciwnika.
-Nie potrzebuje przychylności ojca ani stada, żyje własnym tokiem. - cóż chyba nieco nie doceniał młodzika, on na swoim koncie nie miał za dużo życia w stadzie był zawsze samotnikiem i takie właśnie wędrówki zrobiły z niego tego kim właśnie był.
-Dla mnie jesteś nikim, zwykłym napotkanym kundlem uważasz że mam ci paść do stóp? Jak tak to musisz być wyjątkowo głupi. - mruknął przeciągając swoje kości, aż słychać było dla nie których przyjemne lub mniej przyjemne chrupnięcie kręgów szyjnych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hamlet
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Martwe Bagno   Nie Gru 28, 2014 5:37 pm

-Niektórzy są w stanie wyłapać nawet najmniejsze kłamstwo w oceanie pełnym prawd. Patrzeć może każdy, ale spojrzeć umieją tylko niektórzy. - odparł spokojnie i podobnie jak pies również krótko oblizał pysk. Hikaru przeniósł ciężar łap z prawej na lewej i z powrotem. Uśmiechnął się lekko, a szaleństwo nie zeszło z jego pyska. Potem prychnął, tak, cicho i niebezpiecznie, a w niebieskich oczach pojawiła się ostrzegawcza nuta, na sekundę, dwie, nie dłużej.
-Och tak... I najpewniej pełnisz ważną rolę w stadzie. - odparł z ironią. -Czy może jesteś po prostu psem na posyłki? - był pewien że tak jest, ale nie powiedział tego wprost. Rzadko kiedy to robił.
Chryste, już wiadomo, co najszybciej wykończy Cienia. Nie jego wrogowie, nie przypadkowe urazy, a on sam - sam sobie szkodził, ale zdawał się tego nie zauważyć. Znów się uśmiechnął spoglądając na Nevisa. -Głupi, idiota ... Masz nieco ograniczone słownictwo, nie sądzisz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nevis
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 143
Join date : 10/12/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Martwe Bagno   Nie Gru 28, 2014 7:18 pm

-Zabawny jesteś. - mruknął słysząc jego monolog, tak jakby kogoś on obchodził. Malinos jak dotąd nie skłamał, zresztą mgliści byli dość prawi a on nie miał powodu nawet kłamać czy to obcym czy to swoim więc wywody kundla nie robiły na nim kompletnego wrażenia. Prawdopodobnie jeden fałszywy ruch niebieskookiego uruchomiłby cały proces znajomości z Nevisem. Kundel uważał się tylko za szalonego, ba nawet może w jakimś stopniu był ale jak tu porównywać się do kilkuset letniego demona który na drugie miał na imię szaleniec? W końcu to on za życia przynajmniej postaciowego wybił setki psów czy innych jestestw a teraz nie jako miał kontrolę nad ciałem malinosa.
-Chyba nie powinno cię to obchodzić nie? Nie bazuje na pozycji mojego ojca do wszystkiego dążę sam, wole ścieżki przelane z krwi mych ofiar a nie cudzych. - tym razem to on prychnął tylko znacznie widoczniej niż tamten, ale nie przejął się tym w ogóle. On przynajmniej miał już jakąś pozycję oraz stado a nie był tylko zapchlonym samotnikiem. Malinos nie był na niczyje skinienie, on był panem własnego losu i dążył do celów po własnej ścieżce usłanej z krwi swych ofiar oraz wrogów. Słysząc jego słowa pokiwał tylko z politowaniem głową na boki, na prawdę chyba jakby ojciec przyjął go do stada to malinos chyba złamał by jedną z reguł rzucając się na kundla.
-A ty za to mnie nudzisz, więc się wysil albo spadaj. - mruknął by przeciągle ziewnąć, ukazując znudzenie psem. Sam jego ton pozostał nadal obojętny, suchy bez cienia emocji, i kto tu kogo nudził?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hamlet
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Martwe Bagno   Nie Gru 28, 2014 8:06 pm

-Masz rację, nie obchodzi mnie to. - zmarszczył noc i zrobił gest przypominający wzruszenie ramion. Zaraz jednak znów cicho się zaśmiał. -Przelane z krwi mych ofiar? - powtórzył słowa psa nie ukrywając rozbawienia. To szczeniak. On nic nie wie. szepnął do siebie na chwilę poważniejąc i urywając temat, który jeszcze chwilę temu chciał pociągnąć. 5-latek zrobił krok do przodu i kłapnął zębami tuż przed pyskiem Nevisa nic mu jednak nie robiąc Na jego lico wpłynęła mina godna prawdziwego szaleńca. -Nie, nie sądzę bym chciał się wysilać... - udał że się zamyśla, po czym dodał. -A teraz jak mówiłem - stoisz na mojej drodze. - nie czekając na reakcję samca pchnął go mocno odpychając na bok i przewracając na ziemię Z góry ostatni raz spoglądając na malinoisa uśmiechnął się z dziwnego powodu nagle rozradowany i zwinnym susem przeskoczył rządek krzaków znikając w lesie.

z.t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nevis
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 143
Join date : 10/12/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Martwe Bagno   Nie Gru 28, 2014 8:14 pm

-Więc jak doszliśmy do porozumienia to spadaj. - powiedział do niego. Idiotów na tym świecie nie brakuje. - warknął Akb w łbie malinosa. Kiedy tamten zaprezentował mu kły przed nosem malinos nie zawahał się zakleszczyć swoich na jego pysku doprowadzając do postania nie wielkich otworów w jego pysku i przelania krwi. Przez co momentalnie oczy samca zmieniły barwę na ciemną, krew zabuzowała mu w łbie momentalnie wręcz doprowadzając go do szaleństwa. Tym razem to on się zaśmiał z własnego dzieła obserwując kundla.
-Słusznie jesteś tylko kundlem parszywym śmieciem nie wartym nic. - prychnął z pogardą prosto w pysk samca. Jednak nie zdążył zareagować kiedy tamten go pchnął i upadł na ziemię, ale szybko się podniósł spoglądając za samcem.
-Tylko pierdolone tchórze uciekają. - prychnął za odchodzącym samcem, z pewnością jeszcze przekona się o sile malinosa w przyszłości - do następnego spotkania kotku.

wyszedł krótko po nim z.t

Ty opisuj rzuty bo tak to wiesz co se możesz..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lussy
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 37
Join date : 06/12/2014

PisanieTemat: Re: Martwe Bagno   Wto Gru 30, 2014 6:17 pm

Szła obok wielkiego drzewa, podniosła łeb i wydała z siebie cichy bliżej nieokreślony odgłos. Który sugerował to że jest jej zimno i źle. W sumie to też dla tego że pod jej zgrabnymi, długimi łapami czuć było zimne, ohydne, lepkie bagno. Właściwie najgorsze było już za nią, teraz szła już po w miarę płytkim błocie. Ale jednak nie było miło gdy coś ohydnego masz pod czystymi łapami.
Nie znała drogi do krainy. Kierowała się totalnie w losowe strony. Byle by tylko wyjść z tych bagien. Coś tam jednak w środku podpowiadało jej że idzie dobrze i już niedaleko. Właściwie to była już w krainie, ale skąd mogła to wiedzieć. Cóż była coraz bliżej wyjścia. Gdy zobaczyła koniec bagna wybiegła z niego po czym otrzepała się bo w jej sierści było sporo zaschniętego błota. -Gdzie znaleźć wodę ?-mruknęła cicho jak to miała w zwyczaju. Sama do siebie...
Usiadła tyłkiem na już czystszej ziemi i zaczęła zębami wyczesywać z sierści błoto. Gdy była już prawie czysta ruszyła dalej energicznym krokiem. Kto wie co czeka na nią w krainie ? zamajtała ochoczo ogonem i omijając drzewa wybiegła w całkiem inne miejsce, które nie było ani błotniste, ani brudne czy mokre. No po prostu ruszyła zwiedzać.
Zt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adirael
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 189
Join date : 03/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Martwe Bagno   Wto Sty 27, 2015 5:35 pm

Pies przyszedł nad moczary, nie wiedział czemu akurat wybrał tą miejscówkę ale właśnie tu się wybrał. Znalazł się ostatecznie na martwym bagnie odnosząc wrażenie że jakby tu już kiedyś był. W jego futrze uczepiony był nie wielki smok który siedział na nim dość solidnie można rzec, pies ostatecznie po wejściu na teren przysiadł pod jakimś drzewem, zamknął oczy i rozmyślał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Martwe Bagno   Wto Sty 27, 2015 6:20 pm

Suka wkroczył na te tereny mając mieszane uczucia. Nie wiedziała co ma robić. Może znów uda się w samotną podróż? Ku jej zdumieniu ujrzał znajomą sylwetkę. Skinęła mu łbem na znak przywitania. Położyła się na ziemi zastanawiając się nad swoją przyszłością, która szybko mija. Czas leci nieubłaganie, a tym samym szybko się starzejemy. Obserwowała każdy najmniejszy ruch psa, nie wiedziała, ale miała przeczucia, że chce coś powiedzieć. Uniosła uszy słysząc śliczne śpiewy ptaków, a może jej się wydawało?
Powrót do góry Go down
Adirael
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 189
Join date : 03/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Martwe Bagno   Sro Sty 28, 2015 1:42 pm

Pies szybko wyłapał kroki suki, o obecności suczki powiadomił go jeszcze smok który był uczepiony jego grzbietu. Po chwili dostrzegł znajomą sukę, na jego lico wpełzł uśmieszek godny szatana ale nie musiała się go bać nie skrzywdził by jej. Podszedł do owczarki kiedy ta zaległa na ziemi by musnąć jej czoło między uszami i cicho westchnąć.
-Dawno cię nie widziałem, co nowego. - może nawet powiedzieć że się o nią troszczył oO A może to przywiązanie lub tylko przyjaźń? Ciężko odgadnąć tysiące myśli kłębiące się z mózgu psa oj ciężko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Martwe Bagno   Sro Sty 28, 2015 2:24 pm

Momentalnie wzdrygnęła się z rozmyślań, gdyż usłyszała ten piękny głosik. Skierowała swoje ślepia w posturę psa. Jakoś umknęła jej uwaga smoka, który czuwał nad zagrożeniem.
-Nic ciekawego. Co u ciebie? - zapytała podchodząc do niego. Musnęła swoim pyszczkiem o jego pyszczek, aby okazać mu trochę miłość. Czuła wyraźnie, że on kiedyś nauczy okazywać tego uczucia, jeśli nie to trudno. Suka trochę bezczelnie wsadziła swój nos w futro towarzysza. Wiedziała, że wiązanie się z tym osobnikiem zmieni jej cały świat.
Powrót do góry Go down
Adirael
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 189
Join date : 03/11/2014

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Martwe Bagno   Sro Sty 28, 2015 2:49 pm

Z czasem na pewno, trochę nauki i miłości ze strony suki pewnie będzie wstanie zdziałać cuda ale kto wie kto wie. Kiedy suka wsadziła nos i pysk w futro smok rozpozdarł skrzydła którymi nerwowo zatrzepotał no chyba nie przywykł do okazywania czułości ze strony obcego psa.
-Ci spokojnie. - powiedział odwracając na moment łeb ku niebieskiemu, smok ponownie schował się w futro Adka przyglądając się bacznie suce.
-Nie wiele prócz że mam smoczka. - powiedział lekko uśmiechając się do suki, miał zamysł co będą robić ale trzeba było stąd wyjść mówiąc prosto. Pies zamachał puszystym ogonem na boki wskazując suce drogę, miał ochotę gdzieś iść.

z.t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Martwe Bagno   Sro Sty 28, 2015 2:53 pm

Nieopodal dostrzegła reakcję smoka, ale zbytnio nie przejmowała się tym.
-Domyśliłam się, że ta piękna istota jest twoja. - powiedziawszy te słowa posłała mu uśmiech. Ledwo co przyszli w te zakamarki, a temu chce się znowu gdzieś iść. I jak tu można odmówić takiemu psu? Suka wstała na łapy i wyszła za nim. NMMT
Powrót do góry Go down
Traffy
Nowy
Nowy
avatar

Liczba postów : 467
Join date : 19/01/2015

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Martwe Bagno   Pon Lut 23, 2015 6:47 pm

Łapa za łapą, nieustanny chód. Czyżby wędrówki wśród mokradeł trud?
Oj, nie rozsądnie Traff wybrałeś, mokry muł na swe jestestwo zesłałeś.
Ale czego nie robi się dla stada? Zagadka to nie lada.
Choć dla bordera prosta, czy przeciwieństwom sprosta?
Polowanie takie jak codziennie, choć może bardziej kleiście i bezdennie.
Mimo wszystko łeb w górę uniesiony, gdy też usłyszał krakanie wrony.
Nie przyszedł się ociągać, ba, przybył się oglądać.
Oglądać za pożywieniem świeżym, co też napełni gardziele młodzieży.
Martwe bagnisko biło swą ponurością, jakby dając ujście wszystkim łaciatym złością.
Ów gniew pogoda też wzmacniała, bo oto panicza chmurą deszczu zalała.
Zmoknięty i brudny, wszędobylskie błoto w pochmurny dzień to złe wróżby.
Może powinien zostać w wygodnej mieścinie? Nie, przecież rodzina ważniejsza niż gościniec.
Szara sierść dziarsko krople wytrzepała, choć i tak zaraz przez nowe sponiewierała.
Czarny nos skoczył ku podłożu, bardzo okropnym teraz łożu.
Oh, czyż to nie w miarę świeże ślady? Wyraźna woń jakiejś szkarady.
Rozochocone łapki pobiegły wprost w ślad tej pułapki.
Bo oto trop jakby trochę bardziej blady. Musi dać więcej z siebie w stosunku do ów szkarady!
Lecz wtem całkowita woń ustaje, wredne strasznie te mazgaje.
Z nową zawziętością, delikwent wszedł na drogę przeciwnością.
Znów zaciągnął się powietrzem, wprawiając swój grzbiet w lekkie dreszcze.
Tym razem znów po śladach idąc, zwierzyny cień przed pyskiem mignął.
Ten rzucił się przed siebie, czując się jak w siódmym niebie.
I wtem błękitne ujrzały jegomościa, wspaniałego we wszystkich wkrościach.
Bo oto stary nutrii mąż, widocznie nieświadomy co go czeka wciąż.
Różowy ozor po mordzie mignął, gdy zapał nadal nie ostygnął.
Może i brązowawy nie zdawał sobie z niebezpieczeństwa sprawy,
ale nadal czujnie się oglądał, jakby namiętnie norkę sprzątał.
Mimo wszystko podejrzenia ustały, gdy nic w ciemności nie ujrzały.
No i szarak rzucił się na ofiarę, przygniatając do gruntu. Wspaniale!
Mimo wszystko zwinna łapa chybiła, chyba w ciemności drogę zgubiła.
Ponowna próba, przy czym dla ofiary zguba.
W posokę noga spowita, nowe truchło chwyta.
Wnet przenosi je do paszczy, tam ciałko ku podniebieniu się płaszczy.
A gdy teren okazał się bezpieczny, udał się do spiżarni nad podopieczny.

i wybył z terenów, mgłą owity, szykuje się uczta, czar niesamowity
Kostkami rzucał poczciwy los, znów bawiąc towarzystwo wskorś

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Steele
Beta Upadłuch
Beta Upadłuch
avatar

Liczba postów : 814
Join date : 14/12/2014

PisanieTemat: Re: Martwe Bagno   Pią Maj 01, 2015 6:00 pm

Ciszą rozbrzmiewającą dookoła zagłuszył nagły odgłos powarkiwań i bliżej nie zidentyfikowanych dźwięków, które wskazywały na cierpienie. Jednak jak nagle, ów dźwięki się rozeszły po okolicy tak nagle i zanikły, a w pewnymi momencie dało się zauważyć rosłą postać basiora pałaszującego sobie w najlepsze jakieś zwierzę podobne do bobra, trudno stwierdzić z rozerwanym na strzępy kawałków. Mniejsza jednak o to, ważne, że głód zaspokojony.
Uniósł łeb w pewnym momencie oblizując się, jakąś małą kosteczką wydłubywał sobie resztki mięsa z pomiędzy zębisk.

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cah'rav
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 39
Join date : 07/03/2015

PisanieTemat: Re: Martwe Bagno   Pią Maj 01, 2015 6:51 pm

Czarny po długiej nie obecności w krainie raczył do niej w końcu wrócić, jak stąd odchodził miał nie wiele ponad miesiąc może dwa, teraz był dorosłym psem (teoretycznie wilkiem) który przemierzał te tereny kierując się nad martwe bagno. Właściwie bez konkretnego celu tu przyszedł, ciekawe czy matka i rodzeństwo jeszcze zipiały. Usłyszał jakieś odgłosy walki i potem spożywanego posiłku to też skierował swoje kroki w tamtym kierunku by wyjść ostatecznie za krzaka wprost na wilka do którego zresztą był dość podobny ale nie wiedział ze to jego ojciec bo teoretycznie go nie poznał, znał tylko jego miano. Obrzucił spojrzeniem wilka oraz jego posiłek dłużej zatrzymując się na tym pierwszym, pewnie on zjadł by te zwierzę na żywca ale to on.
-Marny posiłek. - dla niego stanowczo za mały, szybko znudził się postacią wilka z którego wzrok przeniósł na coś za nim, tasując okolicę spojrzeniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Steele
Beta Upadłuch
Beta Upadłuch
avatar

Liczba postów : 814
Join date : 14/12/2014

PisanieTemat: Re: Martwe Bagno   Sob Maj 02, 2015 7:28 pm

Szkarłat spojrzenia przesunął się leniwie na osobę młodego, mierząc go od stup do uszów bez większych emocji odmalowujących się na jego mordzie.
- Nikt Cię nie pytał o zdanie, gnojku. Wytrzyj lepiej mleko z pod nosa. - mruknął zachrypnięty, rzuciwszy kostką, któż chwilę temu grzebał w zębach prosto między oczy mieszańca. Przeciągnął się z przyjemnym strzyknięciem wszystkich kości, aby następnie po prostu ułożyć wygodnie swoje wielkie cielsko na podłożu kierując spojrzenie gdzieś przed siebie.
- Yo, ho. Wszyscy razem. Banderę stawić na maszt. Ciągnąć ją, złodzieje, nędzarze, śmierć nie dotknie nas ... - zanucił pod nosem.

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Steele
Beta Upadłuch
Beta Upadłuch
avatar

Liczba postów : 814
Join date : 14/12/2014

PisanieTemat: Re: Martwe Bagno   Sob Maj 02, 2015 9:59 pm

Podniósł się w pewnym momencie i o, tyle go widzieli.

zt

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cah'rav
Zwykły Pies
Zwykły Pies
avatar

Liczba postów : 39
Join date : 07/03/2015

PisanieTemat: Re: Martwe Bagno   Sob Maj 02, 2015 10:18 pm

-Wepchnij sobie te zdanie stary dziadzie w dupę. - odparł bez namiętnie, jakby interesowało go zdanie wilka, odprowadził go wzrokiem po czym sam odszedł.



z.t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Martwe Bagno   

Powrót do góry Go down
 
Martwe Bagno
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Pozostawiam forum, które obecnie jest niemal martwe.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
wh :: Offtop - Rozmowy NIEKONTROLOWANE :: Archiwum-
Skocz do: