wh


psie pbf
 
IndeksIndeks  WydarzeniaWydarzenia  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Mały Wodospad

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Restless
Nowy
Nowy
Restless

Liczba postów : 467
Join date : 02/01/2015

PisanieTemat: Re: Mały Wodospad   Sob Lut 14, 2015 5:43 pm


Chyba każdy wie jak wyglądają amorki. Jeden z nich, grubiutki, pulchniutki w różowym stroju z antenką-serduszkiem na czubku głowy właśnie leciał w stronę dwóch psiaków.
Złapał w swe rączki dwie strzały. Wycelował je w psy, które uderzyły w ich ciała. Zaraz po tym pod łapkami psiaków pojawiły się prezenty. Mayflower dostała zestaw kolorowych kred. Gustave dostał misia pluszaka z napisem "Kocham Cię".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mayflower
Zwykły Pies
Zwykły Pies
Mayflower

Liczba postów : 291
Join date : 28/11/2014

PisanieTemat: Re: Mały Wodospad   Sro Lut 18, 2015 4:57 pm

Zabrała podarek, pożegnała się z psem i wyszła.

z.t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhiannon
Zwykły Pies
Zwykły Pies
Rhiannon

Liczba postów : 37
Join date : 09/02/2015

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne:: Zielona fiolka
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Mały Wodospad   Pią Mar 06, 2015 4:23 pm

Suczka z terenów mglistych udała się na tereny niczyje, dotarła aż nad wodospady ostatecznie zatrzymując się nad małym. Rozejrzała się dookoła podziwiając ów widoki, cicho westchnęła siadając na białym zadku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hamlet
Nowy
Nowy
Hamlet

Liczba postów : 291
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Mały Wodospad   Pią Mar 06, 2015 4:36 pm

- To niestosowne.
- Co znaczy niestosowne, czy nie mogę mieć cię teraz, bo będzie niestosowne, nawet jeśli jestem sobą i nie wiem, co to znaczy, a ty jesteś kimś innym i rozumiesz tak dobrze, że cię to nie obchodzi, bo według tych zasad całe życie jest niestosowne. Przewaga jest konieczna do zwycięstwa, przynajmniej w tej chwili, więc muszę zrozumieć i tak, ale nie mogę sam, musisz mi pomóc, frustracja rymuje się z fascynacja, dlaczego tego nie widzisz, czy potrafisz zobaczyć, jeśli ci pokażę, chociaż nie umiesz otworzyć oczu?
Westchnął. Nie wyglądał za dobrze. Cały jego grzbiet przypominał jedną wielką jesień średniowiecza, a krew zsuwała się delikatnie po bokach zgrabnego ciała. A mimo to Hamlet uśmiechał się, zmyślony i zupełnie nie skupiony na ranie, którą już dawno powinien był chociażby przemyć.
Uniósł łeb do góry już ze sporej odległości czując nowy, a zarazem tak znajomy zapach. Jego lico wykrzywił dziwny rodzaj rodości. Psychopatyczny rodzaj radości. Był pewien że to jego córka, choć ta najpewniej go nie znała. Podszedł bliżej niemal zachodząc ją od tyłu. - Rhaniannon, czy nie tak cię nazwała? - coś pomiędzy sykiem, a szeptem dało mglistej znać o obecności Hamleta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhiannon
Zwykły Pies
Zwykły Pies
Rhiannon

Liczba postów : 37
Join date : 09/02/2015

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne:: Zielona fiolka
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Mały Wodospad   Pią Mar 06, 2015 5:21 pm

Widziała go jako szczeniak wtedy ledwo co otworzyła oczy więc dawno temu, ale pamięć miała dobrą więc za pewne pokojarzy fakty. Słysząc kroki i wyczuwając znajomy zapach obróciła łepek w stronę dźwięku, dostrzegając szarego samca słysząc jego słowa odchyliła uszy do tyłu.
-Tak Rhiannon, a ty? - nie wiedziała co samcowi chodzi po głowie, była ostrożna w kontakcie z nim w razie czego ma ewentualną broń choć samiec sam w sobie wyglądał już jak sto nieszczęść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hamlet
Nowy
Nowy
Hamlet

Liczba postów : 291
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Mały Wodospad   Pią Mar 06, 2015 8:30 pm

- Łamiesz mi serce nie rozpoznając własnego ojca. - wypowiedział to żałośnie jednak w taki sposób by nawet głupi domyślił się że Hamlet udaje. A mimo to jego lico rozświetlił przyjazny uśmiech. Również fałszywy, ale to już wiedział jedynie on. Przysunął się tak by stanąć naprzeciwko suczki. Jego czarne, smoliste ślepia zlustrowały córkę. - Więc... co już wiesz? - zmarszczył czoło sprawiając wrażenie zamyślonego, może nawet troskliwego. Nawet jeśli dokończenie tego zdania znał z wypowiedzeniem pierwszej litery. - Co takiego powiedziała ci twoja kochana mamusia? - na jego pysku wręcz kipiła ironia. Był świetnym aktorem i nawet jeżeli ktoś miałby się na pierwszy rzut oka domyślić jaki naprawdę jest Hamlet na pewno nie będzie to młoda suczka. A już tym bardziej zrodzona z Andromedy. A czekaj, jeszcze nie zaczęło się najlepsze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhiannon
Zwykły Pies
Zwykły Pies
Rhiannon

Liczba postów : 37
Join date : 09/02/2015

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne:: Zielona fiolka
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Mały Wodospad   Pią Mar 06, 2015 8:47 pm

Słysząc jego słowa postawiła uszy do pionu, lekko strzygąc nimi na boki.
-Skoro się nami nie interesujesz to jak mam cię znać? - suczka odziedziczyła wiele po matce, ale gdzieś w głębi małego serduszka skrywało się coś od ojca. Mimo że zwalczała to na co dzień w stosunkach z nim chyba nie omieszkała się to zachować w tajemnicy. Suczka jakby pozostała nieco nie wzruszona na zachowanie ojca, była dość spokojna siedząc w jednym miejscu po prostu patrzyła na niego przenikliwymi czarnymi jak węgiel ślepiami.
-Na razie zostałam oznakowana, wiem też jakiego stada unikać a jakiego nie. - odpowiedziała zgodnie z prawdą lekko przeciągając małe kosteczki. Suczce nie szczególnie podobał się ton psa ale nie mówiła nic, sama mówiła spokojnym może lekko beznamiętnym tonem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hamlet
Nowy
Nowy
Hamlet

Liczba postów : 291
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Mały Wodospad   Sob Mar 07, 2015 1:03 pm

- Spodziewałem się po tobie czegoś więcej... - odchylił łeb do tyłu oblizując krótko pysk. Plecy nadal piekły go od okropnej rany, która nie przestawała krwawić. - Przewidywalne, nudne, przewidywalne - a potem zniżył głos, szarpiąc głowa i wpatrując się w nią rozczarowany - Zwyczajna Rhiannon. Hamlet był jak dziecko. Jak małe dziecko, któremu znudziła się zabawka. Jęczał, marudził. Jak dziecko. Jakby nie miał 5 lat lat, a nie z pełna rok. To z czasem robiło się irytujące. Z tym że mglisty lubił być tym dzieckiem, bardzo. Dużym i rozpieszczonym. I zakochanym w sobie, nigdy w kimś. Mógł pozwolić sobie na to, zmusić ludzi, aby patrzyli, bo nawet Jim potrzebował widowni, szczególnie on. Zmarszczył jednak czoło słysząc słowa córki. - I co? Powiedziała ci już żebyś mnie unikała? - przybliżył się na tyle że nosem niemal dotykał polika białej. - Jesteśmy w tym samym stadzie słonko. - szepnął. O dziwo jego głos nie brzmiał tak psychopatycznie jak mogłoby się wydawać. Był miękki, delikatny. - Kochałem twoją matkę wiesz? Złamała mi serce. - westchnął podnosząc swoje czarne, teraz błyszczące oczy. Wywołanie łez nie było dla niego niczym trudnym, a reakcje zwykle okazywały się co najmniej zabawne. Był przekonujący.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhiannon
Zwykły Pies
Zwykły Pies
Rhiannon

Liczba postów : 37
Join date : 09/02/2015

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne:: Zielona fiolka
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Mały Wodospad   Sob Mar 07, 2015 2:20 pm

-A ty co uważasz się za pępka świata, nie wyróżniasz się niczym prócz długiego języka. - nudziła ją gadka ojca bla bla, zwyczajny bo to tamto niech zmieni płytę bo się nudny robił. A nikt nie lubi wiecznie nadąsanych wpatrzonych w siebie lalusiów, może i dobrze że matka nie mówiła nic na jego temat. Czy ją irytował? Raczej śmieszył, bo udawał takiego głupiutkiego a może faktycznie był?
-Nie, stado jest tylko stadem nie muszę cię spotykać na każdym kroku a skoro tak ją kochałeś to dlaczego cię nigdy nie było? Umiesz tylko udawać wielce poszkodowanego, ważnego a w rzeczywistości jesteś malutki jak ziarnko piasku. Nawet nie stać cię by się obronić, to taki macho z ciebie? - Spojrzała wymownie na jego plecy, może by się nawet uśmiechnęła jednak pozostawała nie wzruszona gadką szmatką ojca. Młódka sama była dość wyszczekana, nie miała wielkiego mniemania o sobie jak samiec ale nie pozwoli sobie omamiać oczu tak jak zrobił to Andro.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Steele
Beta Upadłuch
Beta Upadłuch
Steele

Liczba postów : 814
Join date : 14/12/2014

PisanieTemat: Re: Mały Wodospad   Sob Mar 07, 2015 2:28 pm

Jedyny minut picia to kac dnia następnego, który właśnie męczył Kapitana, ukazując się pulsującym bólem w okolicach skroni. Burcząc coś nieprzyzwoitego pod nosem, uniósł szkarłat spojrzenia, który zalśnił w zadowoleniu, gdy ujrzał dwie sylwetki. Rozciągnął więc wargi w obrazie krzywego uśmiechu i raźnym krokiem, gniotąc bezlitośnie wszelaką roślinność i niewielkie zwierzątka pod łapami zbliżyć się do nich.
- Aluv. - wychrypiał w powitaniu.

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hamlet
Nowy
Nowy
Hamlet

Liczba postów : 291
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Mały Wodospad   Sob Mar 07, 2015 2:28 pm

- Nie można było ująć tego lepiej. - jego pysk się rozpromienił. Wiedział kiedy przyjmować obelgi, a kiedy się do nich dostosować. Wygiął fafle na chwilę marszcząc przy tym czoło. - Oczywiście że nie musisz mnie spotykać na każdym kroku. Jednak słonko... Znalazłem cię raz i uwierz znajdę cię ponownie jeżeli tylko najdzie mnie taka ochota. - oblizał pysk swoim paskudnym językiem i wlepił smoliste ślepia w postać białej. - To że oboje należymy do Mglistej Myśli zupełnie nie odcina mnie od aktów przemocy względem ciebie, czy nie tak? - znów zbliżył się niebezpiecznie blisko. - W przypadku twojej matki, ani troszeczkę mi to nie przeszkodziło. - syknął znów odchylając się w tył i wstając na 4 łapy.
- Dlaczego nigdy mnie nie było? Trafne pytanie ~ - mruknął przedłużając nieco wypowiedź, którą przecież mógłby wypowiedzieć w dwa razy krótszym czasie. - Bo kłamałem.
Dotarcie do Andromedy przez dzieci, było jednym z wielu sposobów... Choć. Takie wyjście nadal wydawało się zbyt banalne. Przecież nie sprawiłoby mu trudu złapanie Rhiannon może nawet zabicie jej. Tyle że zbijanie jest cholernie nudne, jeżeli robi się to szybko. No i jaką miałby z tego radość? Praktycznie żadną bo było to nieopłacalne.
W tym właśnie momencie mała lampka błyskowa błyskowa zaświeciła się w jego umyśle.
Miał plan.

Wtem jednak wparowała tu jeszcze jedna osoba i to nawet taka którą byłby w stanie skojarzyć. Zmarszczył nos. - Co za przyjemność. - mruknął przewracając oczami widocznie znudzony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silent Death
Nowy
Nowy
Silent Death

Liczba postów : 124
Join date : 10/02/2015

PisanieTemat: Re: Mały Wodospad   Sob Mar 07, 2015 2:37 pm

Pojawiła się zaraz za nim- uśmiechając szyderczo. Cóż to za urocza scenka- tatuś i jego malutka córeczka. Ktoś wreszcie musiał zaburzyć ten spokój, żeby się zbyt słodko nie zrobiło.
-Kogo my tu mamy, hm?- Wychrypiała, obniżając nieco łepetynę i spinając wszystkie mięśnie, w gotowości do ataku.
Ukazała rząd ostrych niczym brzytwa zębów, powarkując przy tym ostrzegawczo. Zatrzymała swe czerwone ślepia na młodej. Biel sierści i krew tworzyłyby idealne połączenie na takim nieśmiałym ciałku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Steele
Beta Upadłuch
Beta Upadłuch
Steele

Liczba postów : 814
Join date : 14/12/2014

PisanieTemat: Re: Mały Wodospad   Sob Mar 07, 2015 2:41 pm

- Przyjemność? - zaśmiał się chrapliwie, kręcąc łbem na boki. - Darujmy sobie tą sztuczną uprzejmość.
Mlasnął ozorem, zerkając w dół, aby utkwić spojrzenie w postaci szczeniaka.
- Dobra mała, a teraz spieprzaj, bo dorośli chcą się pobawić. - machnął na nią łapą, jakby odganiał jakiegoś natrętnego robala. Chociaż równie dobrze mogła zostać, Stalowy nie zawaha się i zj ciałko nieco podziurawić, jeśli będzie się stawiać. Nie obchodziło go to, że jest szczeniakiem. Zastrzygł radarami, gdy znany dobrze głos dotarł do jego małżowin. Obrócił nieco łeb, aby zerknąć na przybyłą waderę.

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silent Death
Nowy
Nowy
Silent Death

Liczba postów : 124
Join date : 10/02/2015

PisanieTemat: Re: Mały Wodospad   Sob Mar 07, 2015 2:52 pm

-Nie wyganiaj jej. Przecież taka śnieżnobiała główka z puszystymi uszkami nadawałaby się idealnie do podcierania zasranych tyłków.- Zwróciła się do Stalowego, nie spuszczając z młodej suczki swoich krwistych, pragnących rozlewu krwi, ocząt. Zaśmiała się cicho, próbując powstrzymać drżenie całego ciała z podniecenia. Aż wbiła pazury w ziemię, powstrzymując się od natychmiastowego skoku w jej stronę. Chapnęła pyskiem, wydając z siebie tylko głuche szczeknięcie. Mrużąc oczęta, skierowała jedno ucho w stronę swojego partnera. Czekała. Niemalże odliczała jego oddechy, analizowała bicie serca i każdy, nawet najmniejszy ruch.
-Myślisz, że wytrwałby do końca podczas przedstawienia zrobionego z flaków tej młodej?- Zwróciła się do Steele'a, zerkając ukradkiem na Mglistego. Biel zębów odznaczyła się wyraźnie na smolistym pysku, tworząc iście jadowity uśmieszek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhiannon
Zwykły Pies
Zwykły Pies
Rhiannon

Liczba postów : 37
Join date : 09/02/2015

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne:: Zielona fiolka
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Mały Wodospad   Sob Mar 07, 2015 2:57 pm

Parsknęła cicho w geście politowania.
-Nie muszę cię słuchać ani z tobą przebywać jak mnie znajdziesz. Tknij mnie a wiesz co cię spotka, jesteś tylko podłym zasrańcem kotku. - odpowiedziała przez zaciśnięte kiełki jak zbyt się zbliżył zatopiła zęby w jego nosie. Suczka usłyszała kroki, obróciła łeb dostrzegając wilka który zbliżał się do nich, krótko potem przyszła wadera zlot wilków? Kiedy czarny na nią machnął warknęła przez zęby odskakując od Steela dotykając fiolki która zabłysła no podejdź cwaniaku a pozbawię cię tego co masz najważniejsze.
-Sama podcieraj tyłki parszywemu stadu, jesteś tyle warta co szmata do podłogi. - prychnęła w jej kierunku, jeden ruch i mogła zostać bez cienia ciekawe jakby wtedy szczekała?
-Małe żałosne demoniki, weźcie sobie go jest tyle wart co wy. - odpowedziała zamykając deko i odeszła.

z.t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hera
Nowy
Nowy
Hera

Liczba postów : 131
Join date : 28/02/2015

PisanieTemat: Re: Mały Wodospad   Sob Mar 07, 2015 3:34 pm

Niemal od razu wkroczyła na tereny, których coś się kroiło. Ujrzała demonicznych, ale też mglistego. Kolejna ofiara.
Kolejne mgliste ścierwo, które powinno wylądować w klatce.
Burknęła z niedowierzaniem, a miała nadzieję, że uda im się porwać kolejną ofiarę. Oblizała pysk. Nadal pamiętała o potomstwo w swoim łonie, ale nie powinno im się nic stać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hamlet
Nowy
Nowy
Hamlet

Liczba postów : 291
Join date : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Mały Wodospad   Sob Mar 07, 2015 3:40 pm

- Co za godny pożałowania język. - skomentował całą tą wymianę zdań. Pokręcił łbem, wyraźnie rozbawiony. - Tylko osoby, które nie potrafią się wyrażać inteligentnie, uciekają się do tak prostackich substytutów słownictwa. - przewrócił oczami. - Czy to dlatego że cię onieśmielam? Robisz się przy mnie nerwowy? - śmieje się, zwracając swoje smoliste oczy na Steele'a. - Mam wrażenie że ledwie nad sobą panujesz. - wstał na 4 łapy marszcząc czoło z aktorskim uśmieszkiem. - Nawet nie wiesz z jaką chęcią, uczestniczyłbym w takim przedstawieniu, słonko. - zareagował na wypowiedź czarnej wilczycy.
Wygiął pysk w podkówkę przechylając ciało nieco na lewo. - Ile osób potrzebujecie żeby porwać mgliste ścierwo, eh? - mruknął. - Niesamowite, zawsze chciałem być zakładnikiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Steele
Beta Upadłuch
Beta Upadłuch
Steele

Liczba postów : 814
Join date : 14/12/2014

PisanieTemat: Re: Mały Wodospad   Sob Mar 07, 2015 3:52 pm

Krople posoki uleciały w eter, tańcząc niczym w zwolnionym tempie przed ślepiami Kapitana, gdy ten nagle dopadł rękojeści swego miecza, błyskawicznym ruchem wykonując pchnięcie, wbijając czub ostrza, które nagle przybrało kształt smolistej klingi, błyszcząc w zadowoleniu, w pierś mglistego, przejechawszy nim, aż do nasady jego ucha, tworząc przy tym krwawą głęboką na kilak centymetrów ranę (-25hp). Następnie, obrócił ostrze tak, aby zetknęło się ono z gardzielą samca.
- Nie pochlebiaj sobie, z takimi cwaniaczkami to każdy sobie poradzi. Szczekać na pewno potrafisz, ale czy gryźć? - charknął, splunąwszy mu prosto między oczy. Klinga przytuliła się mocniej do szyi psa, a czerwony strumyczek spłynął swobodnie, aż co nasady.

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sometha
Nowy
Nowy
Sometha

Liczba postów : 75
Join date : 12/10/2014

PisanieTemat: Re: Mały Wodospad   Sob Mar 07, 2015 3:57 pm

Chuderlawa postać merlaczki pojawiła się nad wodospadem. Najwyraźniej kłopoty przyciągały Somethę i na odwrót. Borderowata wkroczyła w towarzystwo, stając blisko psa pachnącego mglistymi.
-Trzech na jednego? Nie ładnie. - wymruczała głosem, jakby ganiła niegrzecznie dzieci.
Lekko zjeżyła sierść na karku. Może i była najmniejsza z towarzystwa, ale równoważyła to charakterem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Restless
Nowy
Nowy
Restless

Liczba postów : 467
Join date : 02/01/2015

PisanieTemat: Re: Mały Wodospad   Sob Mar 07, 2015 4:00 pm

Dał poprowadzić się Rhiannon, oczywiście. Kiedy już byli blisko, zawył głośno, aby wezwać jeszcze inne psy. Chyba niedługo wilk dostanie jakiś przydomek - już druga akcja gdzie ratuje komuś tyłek. I tym razem nie ma zamiaru odpuścić. Nie pozwoli skrzywdzić nikogo z Płomiennej Duszy i Mglistej Pieśni. Miał nadzieję, że Andromeda idzie za nimi. Przydałaby się i jej pomoc. Rzucił się migiem na Steela, jak poprzednio, starając się przygwoździć do ziemi. Atak z zaskoczenia zawsze najlepszy.
- Widzę, że jeszcze wam się nie znudziło - warknął, ponownie się jeżąc. Sebesult wyskoczył spod sierści czarnego, paraliżując demona na 10 minut. W tym czasie ten mógł go powalić i odsunąć od Hamleta. W tym czasie zabrał mu miecz, mocno ściskając w łapie/pysku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Traffy
Nowy
Nowy
Traffy

Liczba postów : 467
Join date : 19/01/2015

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Mały Wodospad   Sob Mar 07, 2015 4:02 pm

Pojawił się zaraz po usłyszeniu przywódcy, zawarczał ostrzegawczo. Eh...Znowu kłopoty. Zawołana Lisica znów postanowiła mu towarzyszyć. Cóż za sielanka.
Odebrał od przywódcy miecz i szybko pognał na tereny stadne.
z/t

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izaak
Zwykły Pies
Zwykły Pies
Izaak

Liczba postów : 174
Join date : 24/02/2015

PisanieTemat: Re: Mały Wodospad   Sob Mar 07, 2015 4:02 pm

Malamut pojawił się, wyczuwszy w powietrzu zapach krwi. Pragnął obserwować całe przedstawienie! Ba, nawet zamierzał wziąć w nim udział. Pewnie nie będzie to rola pierwszoplanowa, ale usatysfakcjonuje go nawet niewielki udział w teatrzyku. Zatrzymał się z biegu, wybijając w górę niewielkie odłamki skalne. Łowy rozpoczęte. Krople szkarłatnej posoki obryzgały pysk Izaaka. ACH!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Traffy
Nowy
Nowy
Traffy

Liczba postów : 467
Join date : 19/01/2015

Dodatkowe
Przedmioty Specjalne::
Wynagrodzenia stadne:

PisanieTemat: Re: Mały Wodospad   Sob Mar 07, 2015 4:04 pm

Wrócił,  przy okazji dostrzegając nowego przeciwnika.
Zarzucił na Izaaka 5 lin.
Uśmiechnął się i zamerdał ogonem. Ktoś da jeszcze więcej?

__________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Restless
Nowy
Nowy
Restless

Liczba postów : 467
Join date : 02/01/2015

PisanieTemat: Re: Mały Wodospad   Sob Mar 07, 2015 4:08 pm

Oddał Traffy'emu miecz, zaraz po tym przygniatając mocniej Steela. Aby nie mógł się ruszyć po obudzeniu. Wąż wrócił na miejsce, jak gdyby nigdy nic. Dorzucił 12 lin na Izaaka, aby go dobić. Zaraz po tym wgryzł się w kark wilka, żeby poczuć pyszną krew w pysku. Nie! Nie, Restlessie, krew jest zła! Jesteś wilkiem, ale nie możesz tak myśleć! Wbił się jeszcze mocniej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silent Death
Nowy
Nowy
Silent Death

Liczba postów : 124
Join date : 10/02/2015

PisanieTemat: Re: Mały Wodospad   Sob Mar 07, 2015 4:09 pm

To wszystko działo się tak szybko... Miała tylko chwilę, aby zareagować. Nie zastanawiając się za bardzo nad tym, cóż takie robi- zerwała dwie liny, które zarzucił Traffy na Izaaka i rzuciła się prosto na niego, rozwierając szczęki i chwytając za kark. Była od niego nieco większa, więc udało jej się to bez problemu. Może to choć trochę go zagłuszy, a przynajmniej Izaak będzie mógł się skupić na tym, coby pomóc Steele'owi. Zacisnęła szczęki z całych sił, ciągnąc go w swoją stronę i zapierając się tylnymi łapami, zaczęła go szarpać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mały Wodospad   

Powrót do góry Go down
 
Mały Wodospad
Powrót do góry 
Strona 3 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
wh :: Offtop - Rozmowy NIEKONTROLOWANE :: Archiwum :: Mały Wodospad-
Skocz do: